Opinie

  1. Mag ★☆☆☆☆

    Pamięta pan Łacię? Minęły 4 dni od nocy gdy umierała w cierpieniach, tydzień po tym gdy ją pan wykastrował. Wychudzoną, bezdomną kotkę z wzdętym od pasożytów brzuszkiem, zanikiem mięśni i wystającymi kośćmi. Pomimo moich obaw związanych z jej wychudzonym ciałkiem i pseudo gabinetem [piwnicznym pomieszczeniem jak z horroru, w którym nas pan przyjął], dokonał pan zabiegu. Mimo listopadowego zimna i deszczy, zasugerował pan wypuszczenie jej na dwór i ostrzegł mnie, że rozniesie mi dom, do którego ją potem zabrałam na czas rekonwalescencji. Ostrzegł, że kotka będzie się załatwiała gdzie popadnie bo nie wie co to kuweta, że jest strasznie dzika, że będzie biegała po ścianach. Tak się nie stało. Pana znajomość kociej psychiki jest zerowa. Gdy dostała swój pokoik, bezpieczne ciepłe miejsce i jedzenie, stała się spokojna. Mogła odpoczywać, nabierała do mnie zaufania, załatwiała się w kuwecie, świetnie sobie radziła aż do czasu tej strasznej, jej ostatniej nocy. Nie dała rady. Rozpuszczalne szwy na niegojącej się ranie puściły. Nie była to jej wina. Znalazłam ją rano w kałuży krwi z jelitami na wierzchu, które wypadły z jamy brzusznej… Gdy dojeżdżałyśmy do specjalistycznej kliniki, żyła. Kurczowo trzymała się życia jak każdy z nas. Chciała żyć a lekarze robili co mogli. Pomimo natychmiastowej operacji i wysiłków jej ratowania, nie miała jednak szans. Walczyła ale skrajnie wyniszczony organizm pasożytami i głodem nie poradził sobie z raną po kastracji, na której nie było śladów gojenia. Nie poradziła sobie z konsekwencjami zabiegu, który nie powinien był być przeprowadzony. Pouszkadzone, sperforowane jelita pełne nicieni, niski poziom białka, brak oznak gojenia rany po kastracji, potwierdziły jej fatalny stan ogólny, w którym musiała być od dawna. Po mimo wysiłków lekarzy nie można było jej uratować. Teraz mam do pana pytanie. Nie wie pan, że nie wolno ryzykować i kastrować chorych, niedożywionych, słabych czy też w złym stanie ogólnym zwierząt? Każdy lekarz weterynarii to wie ale pan jak widać nie, panie pseudo lekarzu Wojciechu Wysiadły. Proszę mi odpowiedzieć dlaczego pan przyjmuje w gabinecie, który nie ma nawet szyldu? Dlaczego pan nie zbadał kotki przed zabiegiem? I nie mówię jak się okazuje o obowiązkowym przed każdym zabiegiem badaniu krwi, które określiłoby stan nerek, wątroby czy pokazało niedobór białka. Pan nawet jej nie zważył, nie zmierzył temperatury, nie sprawdził ciśnienia ani nie osłuchał!!! O usg można pomarzyć bo go pan nie ma , ale za to ma pan metalowy piec typu koza i brud. Podał jej pan zastrzyk usypiający bez oceniania stanu zdrowia, przez transporterek, bo nie wiedział pan jak sobie z nią poradzić . Potem stwierdził, że jest bardzo chuda i nie powinna tak szybko była zasnąć po zastrzyku. Wyraziłam moje wątpliwości, że może należy zabieg przesunąć ale posłuchał pan innej osoby, której zależało na szybkiej kastracji kotki a poza tym odpowiedział pan, że po co drugi raz ją usypiać. Nie przyszło panu do głowy, że jej chude ciałko z widocznymi kośćmi kręgosłupa i miednicy jest chore? Że w takim stanie nie wolno poddawać zwierzęcia żadnemu zabiegowi dopóki się go nie zdiagnozuje i wyleczy? Gdy zobaczyłam miejsce, do którego nas pan zaprowadził spytałam czy jest pan napewno lekarzem weterynarii. Żałuję, że uwierzyłam. Kotka jak każdy z nas, chciała żyć a przez pana ignorancję straciła je umierając w cierpieniu. I jeszcze jedno panie pseudoweterynarzu. Chociaż pan twierdzi inaczej, dzikie zwierzęta też potrzebują środków przeciwbólowych. Życzę odebrania prawa wykonywania zawodu.

  2. Maja W ★★★★★

    Polecam

  3. Wiesława Kołodziejczak ★★★★★

    Weterynarz z ogromnym doświadczeniem i wspaniałym podejściem do zwierząt. Jest w pelni profesjonalny i stawia prawidłowe diagnozy a jego leczenie pomaga przedłużać źycie starszym już pieskom. Polecam każdemu bo jeszcze nigdy nie spotkałam takiego mądrego i wspaniałego weterynarza a byłam juź u różnych.

  1. Krzysztof Gorlas ★★★★★

    Polecam

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Wysiadły Wojciech. Gabinet weterynaryjny?

Wysiadły Wojciech. Gabinet weterynaryjny znajduje się przy Sowiniecka 71, 62-050 Mosina, Wielkopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Wysiadły Wojciech. Gabinet weterynaryjny?

Można skontaktować się z Wysiadły Wojciech. Gabinet weterynaryjny pod numerem +48 618 137 491

Jak można dotrzeć do Wysiadły Wojciech. Gabinet weterynaryjny?

Do Wysiadły Wojciech. Gabinet weterynaryjny można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements