Advertisements

Opinie

  1. Marcin “WASYL” Wasielewski ★☆☆☆☆

    Kiedyś w dzieciństwie byłem tam z psem który miał wągra taką narośl na gardle pan doktor powiedział że gorące gotowane ziemniaki trzeba przykładać i to się wchłonie na szczęście mój ojciec pochodził ze wsi i wiedział co robić i sami w domu z ojcem matką i siostrą przytrzymaliśmy psa ojciec naciął nożem wycisnął wągra i zdezynfekował alkoholem i tym samym uratował życie psu wiedział co robić bo w jego rodzinnym domu hodowano nutrie i to była częsta przypadłość a to był ostatni dzwonek żeby coś zrobić bo narośl u psa była wielkości piłki do tenisa stołowego tzw ping poga tyle jest warta wiedza lekarzy weterynarii w tej klinice z komentarzy i opinii widzę że nic się nie zmieniło w tej klinice

  2. Леся Птахова ★☆☆☆☆

    To było straszne doświadczenie. Zwierzę jest tam traktowane jak przedmiot – weterynarz uderza koty po głowie i mówi, że to „wychowanie”. Zero empatii, przemoc i brud. Atmosfera okropna, asystentka dziwna, wszystko bardzo nieprofesjonalne. Nigdy więcej. Trzymajcie się z daleka.

  3. Валерия Роу ★☆☆☆☆

    Nie polecam tej kliniki weterynaryjnej. W gabinecie panuje dziwna, nieprzyjemna atmosfera, brak podstawowej higieny, antysanitarne warunki. Podczas procedur weterynarz bije zwierzęta po głowie, tłumacząc to tym, że „tak trzeba je wychowywać”. Brutalne podejście do zwierząt, brak empatii, przestarzałe metody. Nawet jeśli ktoś ma wiedzę medyczną, to takie traktowanie zwierząt jest absolutnie nie do zaakceptowania. Nie wrócę tam nigdy więcej.

  1. Вика Жмур ★☆☆☆☆

    Trafiłam do tej kliniki weterynaryjnej tylko dlatego, że była jedyną czynną w mieście w niedzielę. Mojej kotce było bardzo źle — miała gorączkę i stan zapalny dziąsła. Potrzebowała natychmiastowej pomocy. Zrobiono jej zastrzyk przeciwbólowy i antybiotyk. Poprosiłam też o obcięcie pazurów — to bardzo stresujące dla niej, ale niestety konieczne. Kotka się wyrywała, trzymałam ją na rękach, a starszy weterynarz zaczął ją bić po głowie, twierdząc, że „tylko tak koty uczą się zachowania”. Byłam w szoku. Próbowałam ją chronić, ale chciałam, żeby dokończył zabieg i dał ostatni zastrzyk. Potem próbował założyć jej kaganiec, wciskać w starą kurtkę — kotka była przerażona, rzucała się, ugryzła mnie. Weterynarz obcinał pazury bardzo brutalnie. Na końcu, przy pakowaniu do transportera, zaczął pokazywać na moim kocie „jak to się robi”, trzymając go do góry nogami, mimo że kotka zawsze spokojnie sama tam wchodzi. Mimo że może ma wiedzę jako lekarz, to jego podejście do zwierząt jest przemocowe i nie do przyjęcia. Nie wrócę tam nigdy. Dodatkowo — bardzo dziwna atmosfera, brak higieny, a asystentka zachowywała się bardzo nieprofesjonalnie i rozpraszała całą wizytę dziwnymi komentarzami.

  2. Dominika M ★★★★★

    Widze, że niektórzy z komentujących chyba chodzą do weterynarza gabinety podziwiać, a nie leczyć swoje pupile... Mam za sobą 2 gabinety weterynaryjne w Poznaniu (i 1 w Kiekrzu) ten był więc 4 do którego sie udałam i wkońcu znalazłam pomoc dla swojego psa. Bez zbędnego owijania w bawełnę i cen z kosmosu. Weterynarz ma ogromną wiedze, chętnie ją przekazuje i wszystko tłumaczy. A przede wszystkim WIE jakie leki przepisuje. Na jedno z dolegliwości mojego psa zalecił mi nawet naturalny sposob (ktory pomogl) zamiast przepisywać mi cudne antybiotyki ze swojej apteczki za kolosalne pieniadze (jak np. Na ul. bukowskiej) Może sie wydawać że w gabinecie jest bałagan, ale pan weterynarz zawsze wszystko dezynfekował. Bardzo miły weterynarz choć może ze specyficznym humorem. Widać że ma serce do zwierząt Gdybym nadal mieszkała w Poznaniu to na pewno nadal bym tu uczęszczała!

  3. Paulina R. ★☆☆☆☆

    Zdecydowanie nie polecam !!! Poszłam tam z moim 18-letnim psem, który ledwo trzymał się już na nogach, przewracał, nie widział, nie jadł i załatwiał się pod siebie. Pies strasznie się męczył podjęłam decyzje o uśpieniu psa. Pan niby „specjalista” po obejrzeniu psa stwierdził ze nie nadaje się ona do uśpienia. A dlaczego ? „Bo chodzi”. Tak, chodziła ale ledwo dawała radę . Na informacje o wieku psa Pan stwierdził ze „tak starego psa to on nie widział”. 4 dni później mój pies umierał w domu w strasznych męczarniach. Nigdy nie zapomnę tego widoku kiedy mój pies już nie może złapać oddechu i sie dusi po czym umiera mi na rękach. Można było zapobiec tak dużemu cierpieniu…. Jeżeli naprawdę kochacie swoje pupile to unikajcie tego miejsca jak ognia. Są o wiele lepsze miejsca niż to

  1. Marzena Kaptur ★★★★★

    Jestem zadowolona z usług weterynarza zna się na rzeczy mimo że gabinet nie budzi zaufania i nie jest luksusowy to nie o to w tym wszystkim chodzi lecz o zdrowie mojego psa i przynajmniej nie kasuje jak za zboże jest lekarzem z powołania.... korzystam z usług od kilku lat

  2. Michalina Pokryszka ★★★★★

    Niech Was wygląd retro gabinetu nie zniechęca. Pan doktor wie, co robi i ma ogromne doświadczenie a do tego jest przemiłą osobą. Nie śpieszy się, wszystko tłumaczy. Przyjął nas uprzejmie po godzinach swojej pracy. Ceny są wielkim plusem. Mój pies jest niezwykłym panikarzem ale Pan Doktor poradził sobie świetnie, pies nie był spanikowany pierwszy raz od dawna. Na pewno tam wrócimy!

  3. Ola D. ★☆☆☆☆

    NIE POLECAM W ŻADNYM WYPADKU!!!! Musiałam pójść w niedzielę z kotem zaniepokojona jego objawami. Oceny są dobre, więc nie spodziewałam się, że będzie aż tak źle…. Gabinet był w strasznym stanie, brudno, wszystko porozrzucane. Pan weterynarz zignorował moje obawy, tylko sprawdził temperaturę i mimo, że kot nie miał gorączki stwierdził, że poda antybiotyk. Kot był bardzo zestresowany, trząsł się, a kiedy syknął podczas zastrzyku z antybiotykiem (potem bałam się czy igła była sterylna czy taka jak reszta gabinetu…) pan weterynarz UDERZYŁ mojego kota i przez kolejnych kilka minut opowiadał, że MOŻNA UDERZYĆ ZWIERZĘ JAKO WYMIERZENIE MU KARY ZA NIEODPOWIEDNIE ZACHOWANIE(!!!!!!!!!!!) a nawet mnie do tego zachęcał, bo pewnie rozpuściłam za bardzo pupila. Mój kot na szczęście czuje się już lepiej, ale zdecydowanie nie dzięki wizycie u tego „specjalisty”…. Jeśli szukacie przychodni weterynaryjnej to tej unikałabym jak ognia… Również w niedzielę - jeśli twoje zwierzę potrzebuje pomocy są inne miejsca gdzie dostanie zdecydowanie lepszą pomoc…. Najchętniej dałabym 100 gwiazdek na minusie, żeby ani wy ani wasi pupile nigdy nie trafili do tego miejsca.

  1. Lukasz Niemczyk ★★★★★

    Moim zdaniem bardzo dobry lekarz wykonujący swój zawód ,zawsze dobrze do radzi .zna się na swoim fachu i przede wszystkim nie Zdziera kwot z kosmosu tak.jak u innych weterynarzy gdzie płaci się nie botyczne kwoty bo gabinet nowy czysto itp a weterynarze świeżaki .Mi nie przeszkadza to jak wygląda gabinet dla mnie liczy się jakość wykonywana przez Doktora jego wiedza oraz cena .A jesli inni chcą placić u weterynarzy x10 patrząc na wygląd gabinetu i czlowieka to ich sprawa .

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Specjalistyczna przychodnia dla zwierząt Wojciech Marek?

Specjalistyczna przychodnia dla zwierząt Wojciech Marek znajduje się przy Zwierzyniecka 41, Jeżyce, 60-814 Poznań, Wielkopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Specjalistyczna przychodnia dla zwierząt Wojciech Marek?

Można skontaktować się z Specjalistyczna przychodnia dla zwierząt Wojciech Marek pod numerem +48 618 473 247

Jak można dotrzeć do Specjalistyczna przychodnia dla zwierząt Wojciech Marek?

Do Specjalistyczna przychodnia dla zwierząt Wojciech Marek można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements