Wszystko co ma opisywać tę pseudo instytucję jest na załączonym ss. Wszystkie telewizje i prasy z całego kraju wiedzą o tym od pół roku. Prezydent i premier RP także. Nikt tego miejsca nie kontroluje a już tymbardziej sanepid.
Zdjęcia
Opinie
-
Wolny Skrzat ★☆☆☆☆
-
Nina Dolecka ★☆☆☆☆
Byłam na oddziale III przez 3 lata. Jedzenia nawet nie skomentuje,głodziłam się przez większość dni bo jedzenie wyglądało jakby ktoś je wyrzygał. Personel dużo razy nas upokarzał i traktował jakbyśmy byli nic nie warci, z kilkoma wyjątkami. Dużo razy widziałam jak dzieci w wieku 11-12 lat byli tak zalekowani że się ślinili i nie nie było z nimi kontaktu w żadnym stopniu. Dzieci które tylko płakały bo chciały do mamy. Dla lekarzy i personelu było łatwiej każdego zalekować niż pomóc. Terapeuci próbowali nam pomóc jednak wiele osób bało się cokolwiek powiedzieć. Do teraz pamiętam jak ordynator oddziału dał mi zastrzyk tak mocny że zemdlałam i nie kontaktowałam. Personel ignoruje sytuację jak zaburzenia odżywiania i dodają komentarze typu "Było tyle nie jeść to byś nie musiała teraz ćwiczyć" tak to do pani Doroty pielęgniarki. Mam nadzieję że miała pani miłą rozmowę po tem z lekarzem jak mu wszystko powiedziałam. Albo sanitariuszka pani Dorota gdy mały chłopiec przez przypadek nadepnął jej na buta,przeprosił a ona kazała mu czyścić jej buta. Tragedia tam była. Wiem że od razu domyślicie sie kto to napisał bo tylko ja broniłam dzieci. Pozdrowienia Nina ☺️
-
Wanda Kaflowska ★★★★☆
Szpital i personel bardzo mili x wyjątkiem niektórych salowych.Lekarze i Pani ordynator bardz mili.i pomocni.Bylam z depresją i nikt mnie nie faszerował tabletkami..Mile wspominam i proszę się nie bać szpitala..
-
Jakub Maroński ★☆☆☆☆
Nie Polecam oddział 5 jest bardzo niebieczpiecznie na ( obserwacji ) .
-
Patryk Zbigniew Bobryk ★☆☆☆☆
Oddział III o wzmocnionym zabezpieczeniu dla młodzieży, w którym przebywałem na mocy postanowienia sądu w latach 2014-2016, budzi poważne zastrzeżenia co do standardów opieki psychiatrycznej oraz bezpieczeństwa pacjentów i personelu. Moje doświadczenia obejmują również oddział II odwykowy o wzmocnionym zabezpieczeniu, który uważany jest za najcięższy w Polsce, przyjmując młodzież z całego kraju. W okresie mojego pobytu miały miejsce dwa poważne incydenty, które wstrząsnęły funkcjonowaniem szpitala. Na oddziale II pacjenci zorganizowali bunt, który przerodził się w niebezpieczną sytuację. Interwencja wymagała zaangażowania policji, a według mojej wiedzy także jednostek przypominających antyterrorystów. W trakcie zajścia sanitariusz doznał uszczerbku na zdrowiu. Kilka tygodni później na oddziale III doszło do podobnego buntu, podczas którego zniszczono kamery monitoringu, powybijano okna, a nawet uszkodzono dużą szybę widokową w dyżurce. Personel medyczny, w tym sanitariusze i pielęgniarka, schronili się za kratami przy stanowisku monitoringu, odmawiając pacjentom, którzy bali się o swoje bezpieczeństwo, schronienia. W trakcie tego zdarzenia zabrakło pasów do unieruchomienia pacjentów, co znacznie utrudniło zastosowanie przymusu bezpośredniego. Zarządzanie kryzysowe w takich sytuacjach pozostawia wiele do życzenia. Brak jasnych procedur działania oraz niewystarczające środki bezpieczeństwa wskazują na poważne luki w organizacji pracy szpitala. W kontekście codziennej opieki zauważalny był również brak kompetencji lekarzy i psychologów w reagowaniu na specyficzne potrzeby pacjentów. Przykładem jest stosowanie przez lekarza kar w postaci iniekcji, takich jak hydroksyzyna lub inne substancje, co budzi wątpliwości etyczne i profesjonalne. Pomimo tych negatywnych doświadczeń należy podkreślić, że wychowawcy i nauczyciele z Zespołu Szkół Specjalnych w Lubiążu wyróżniali się wyjątkowym zaangażowaniem i empatią. Pacjenci znajdowali w nich wsparcie emocjonalne i psychiczne, co znacząco poprawiało ich samopoczucie. Warto również zauważyć, że pielęgniarka, która pracowała na oddziale III w czasie mojego pobytu, wydała książkę ujawniającą patologie psychiatrii oraz historie pacjentów. Chociaż zmieniła nazwy miejsc i imiona, by chronić tożsamość pacjentów, jej publikacja spotkała się z reakcją dyrekcji, która doprowadziła do jej zwolnienia za porozumieniem stron. Moje doświadczenia wskazują na głębokie braki w systemie opieki psychiatrycznej dla młodzieży w Polsce. Problemy organizacyjne, niedostateczne przygotowanie personelu oraz brak środków bezpieczeństwa prowadzą do sytuacji kryzysowych, które eskalują do poziomu zagrożenia życia i zdrowia. Niestety, zmiany w tym systemie często następują dopiero po tragediach, co świadczy o potrzebie gruntownej reformy psychiatrii młodzieżowej w naszym kraju.
-
Patryk Fabian ★★★☆☆
jeśli chodzi o Oddział 2 sanitariusze niekompetentni (są wyjątki) jedzenie okropne psu bym tego nie dał natomiast 3 gwiazdki tylko ze względu na dwie osoby warte uwagi i polecenia P.Aleksandra i P.Edyta (terapeutki)
-
Pavlova Amina ★☆☆☆☆
Byłem pacjentem na oddziale II odwykowym, chciałbym przekazać młodszej młodzieży która tu przyjdzie na moje miejsce i nie tylko że to co tu się odpier*ala to jest istna PA-TO-LO-GIA! Personel jest niekompetentny, a jedna z terapeutek - Pani M. nie bierze swoich podopiecznych w razie potrzeby na terapię indywidualną, gdy Ci popełnią jakiś błąd. Personel szpitalny jest nieprzygotowany do współpracy z młodymi pacjentami, wyżywa się na nich i często poniża. Oddział II Odwykowy to jakiś wybryk natury. Często dochodzi do zbliżeń damsko-męskim pomiędzy NIELETNIMI pacjentami, a często są to pacjenci w wieku 14-15 lat. !CZAS POZNAĆ PRAWDĘ! Znajduje się tu także pewna pielęgniarka chodząca tylko i wyłącznie w obcasach, traktuje w sposób nierówny pacjentów, obraża ich, wyśmiewa. Oddziałowa gdy przychodzi kontrola, wciska farmazony, pacjenci się jej boją. Jedyne osoby, które ratują ten przytułek dla uzależnionej młodzieży to Pani O, (terapeutka) jedyna terapeutka która słucha pacjentów, Pan Ordynator, który jest złotym człowiekiem i lekarz psychiatra Pani D, słucha i stara się realizować potrzeby pacjentów. ALE OGÓLNIE NIE POLECAM, LEPIEJ NA KRYMINALE!
-
Madrag ★☆☆☆☆
Haha to jest jakiś żart co tam się wyprawiało. Byłem na oddziale drugim tym odwykowym. Terapia to jakas porażka. Nikt się tam nie szanuje. A personel i reszta dorosłych zamyka na izolatkach z byle przyczyny!
-
Barbara Matusiewicz ★☆☆☆☆
To miejsce szczególne...wymaga tyle nakładow finansowych.. szukajmy sponsorów..ja to robię.pomozcie!!!Tutaj czas zatrzymał się w latach 60...potrzebny dobry menedżer i trochę empatii personelu oraz lekarzy..wiem..z doświadczenia .. wspólnie z grupą przyjaciół chciałam coś ulepszyć..szkoda było ..może nie..ale chyba nikt nie docenił...
-
0Taur ★☆☆☆☆
Personel bierze czynny udział i udaje, że nie widzi co się dzieje na odzziale piątym. Bicie, czy szorowanie kogoś szczotką do toalety to jeden z wielu przykładów. To co tam się wyprawia to jest kryminał a cały personel powinien zostać surowo ukarany. Tam nikt się nie troszczy o człowieka, pielęgniarze to sadystyczne zwyrole, które arbitralnie patrzą na pacjentów. Mam nagrania z tego miejsca i co tam się wyprawia. Przenigdy z własnej woli tam nie idźcie. Żeby wyjść z tego piekła musiałem okłamywać lekarzy, i udawać że jest postęp w leczeniu. Piekło.... Wszystko co mam przekaże lokalnym mediom, i proszę o kontakt zainteresowane osoby publiczne.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychiczne Chorych w Lubiążu?
Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychiczne Chorych w Lubiążu znajduje się przy Mickiewicza 1, 56-100 Lubiąż, Dolnośląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychiczne Chorych w Lubiążu?
Można skontaktować się z Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychiczne Chorych w Lubiążu pod numerem +48 713 897 113
Jak można dotrzeć do Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychiczne Chorych w Lubiążu?
Do Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychiczne Chorych w Lubiążu można dotrzeć, korzystając z poniższego linku