Advertisements

Opinie

  1. Krzysztof Przybylski ★☆☆☆☆

    Kilkanascie lat temu to byla naprawde zacna przychodnia weterynaryjna prowadzona przez malzenstwo Lukaszewskich. Przemila, empatyczna i super profesjonalna pani weterynarz i niestety opryskliwy, niemily i rzucajacy niewybredne zarty jej maz. Ale uslugi weterynaryjne byly na wysokim poziomie i nie bylo do czego sie przyczepic. Po odejsciu pani doktor sytuacja zmienila sie diametralnie. Zbigniew Lukaszewski to osoba, ktora powinna byc odsunieta od tego zawodu, przykladow niszczenia zycia i zdrowia zwierzat nazbieralo sie wiele, moze wymienie tylko dwa. Kolezanka przyszla ze swoja papuga do obciecia pazurow, dziwnie zachowujacy sie dr Zbigniew ( nie chce oskarzac bezpodstawnie, ale prawdopodobnie pod wplywem alkoholu ) wraz z pazurem ucial papudze kawalek palca. Ja sam juz od dawna nie korzystam z uslug tej ,, przychodni weterynaryjnej ,, niestety kilka miesiecy temu skorzystala znajoma. Stol zabiegowy na jej oczach nie zostal w ogole zdezynfekowany i wyczyszczony po poprzednim pacjencie, przez co jej pies nabawil sie infekcji rany, ktora zostala do tego niedokladnie zaszyta. Zreszta od dluzszego czasu pan Zbigniew w ogole praktycznie nie pojawia sie juz w lecznicy, nie zatrudnil zadnego pelnoprawnego weterynarza, a los zwierzat oddany jest w rece praktykantow, ktorzy co kilkanascie tygodni ( max miesiecy ) sa wymieniani. DLA DOBRA NASZYCH BRACI MNIEJSZYCH, PROSZE WSZYSTKICH - OMIJAJCIE TO MIEJSCE SZEROKIM LUKIEM .

  2. neelciaak ★☆☆☆☆

    Jedna gwizdka to i tak za dużo… Weterynarz minął się z powołaniem, niedopuszczalne zachowanie przy klientach, poniżanie swoich pracowników, wyzwiska. Mój piesek został poddany zabiegowi kastracji, niby rutynowy zabieg…może i tak, gdyby trafił w ręce prawdziwego specjalisty. Po zabiegu pies męczył się przez 4 dni, codzienne wizyty w klinice, wymioty, ogromny ból. Po czym okazało się, ze piesek ma niewydolność nerek. Zabrakło niestety jakiejkolwiek reakcji ze strony lekarza „specjalisty”, nie był wzruszony tym, ze na naszych oczach umiera pies. Po całej sytuacji stwierdził, ze nie będzie rozmawiał o tym co się stało. Szkoda tylko, ze 9-miesięczny piesek musiał doświadczyć tyle bólu i cierpienia w swoim krótkim życiu. Unikajcie tego miejsca, jeśli chcecie uniknąć przykrych słów, stresu i przedwczesnych pożegnań :(

  3. CasparoV. ★☆☆☆☆

    Do gabinetu uczęszczałem od dwóch lat, gdy była jeszcze poprzednia Pani doktor i było naprawdę w porządku. W dniu dzisiejszym poszedłem do gabinetu w którym obsługiwała chyba Pani studentka. Przyszedłem z ropiejącym okiem u psa. Pani przemyła psu oko jakby zmywała plamę ze stołu wcierając całą ropę do środka po czym dała mi płyn do przemywania którego zastosowanie przeczytała po tym jak się o to spytałem. Na koniec nie miała jak wydać więc zamiast skasować mnie 15 złotych skasowała mnie 30 xd. Nie polecam. Szkoda zwierzaka katować.

  1. Anna Krakowiak ★☆☆☆☆

    Nie polecam, doktor podnosi głos na psy, pospiesza i jest nieprzyjemny. Jeśli nie chcecie, żeby wasz pies przebywał w stresującej atmosferze, to omijajcie to miejsce szerokim łukiem.

  2. Paweł Golec ★★★★★

    Ja też teraz nie podzielam czekamy już miesiąc czasu na powiew pies ma grzybicę skórna się męczy a ci nawet telefonu odebrać nie potrafią a winiki posiewu miały być w tydzień

  3. Agnieszka Lewczuk ★☆☆☆☆

    Niestety nie polecam wizyt w tym gabinecie. Doktor nie zdiagnozował psa, ponieważ nie posiadał w gabinecie testu na parwowirozę. Pozostawiono nas bez niczego, jeśli Doktor podejrzewał tą chorobę to mógł odesłać nas do innego gabinetu. W efekcie po wizycie u Pana Doktora stan psa się dramatycznie pogorszył. W ostatnich godzinach swojego życia trafił na ostry dyżur weterynaryjny, gdzie zdiagnozowano parwowirozę. Teraz czeka nas długie i kosztowne leczenie. Warto jeszcze dodać, że w gabinecie panuje bardzo nerwowa atmosfera. Doktor podnosi głos, przeklina- jednym słowem dramat.

  1. Maja Nowosiad ★☆☆☆☆

    Omijać. Przyszłam pierwszy raz z pieskiem na obcinanie pazurków, a Pani nie potrafiła zdobić tego w bezpieczny sposób, raniąc mojego psa do krwi. Obcięła za daleko, pies płakał a moja całą bluza którą miałam na sobie jest do wyrzucenia - ponieważ jest cała w krwi psa. Nie polecam tego miejsca, niebezpieczne dla psa

  2. Joanna ★★★★★

    Fachowcy pod każdym względem.Pacjentka zawsze zaopiekowania,trafne diagnozy i skuteczne leczenie to ogromny atut tego miejsca.Zawsze można się dodzwonić, zapytać i umówić.Idealnie i ceny przystępne.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Przychodnia weterynaryjna dr Zbigniew Łukaszewski?

Przychodnia weterynaryjna dr Zbigniew Łukaszewski znajduje się przy Paczkowska 26, Krzyki, 50-503 Wrocław, Dolnośląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Przychodnia weterynaryjna dr Zbigniew Łukaszewski?

Można skontaktować się z Przychodnia weterynaryjna dr Zbigniew Łukaszewski pod numerem +48 713 339 501

Jak można dotrzeć do Przychodnia weterynaryjna dr Zbigniew Łukaszewski?

Do Przychodnia weterynaryjna dr Zbigniew Łukaszewski można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements