Advertisements

Opinie

  1. Sylwia Tietz ★★★★★

    Bardzo polecam panią dr.Martę , kobieta z powołaniem, empatyczna z dużą dawką cierpliwości. Jej spokojne podejście do zwierząt pomaga w trudnych wizytach.

  2. kpt Majk ★☆☆☆☆

    Dużo by pisać. Generalnie bardzo źle. Komunikacja chaotyczna na wielu poziomach. Ceny 100% wyższe niż w innych gabinetach weterynarii we Wrocławiu, podawane po fakcie. Definitely not recomended!

  3. Aleks ★★★☆☆

    Wyciągnąć kłos z ucha w ciągu 15 minut kosztowało 400 zł, to jeszcze bez znieczulenia, dobrze że nie zgodziłem się na to, bo nie wyobrażam jaka kwota by była razem ze znieczuleniem… a nawet nie dostałem propozycji zrobić to bez leku, bo każde znieczulenie jest szkodliwe dla zwierząt… I jak się okazało 140 zł kosztowało samo przyjęcie, czyli za nic Na koniec w paragonie zero info, “usługa weterynaryjna”, tyle

  1. Marlena Pietruszewska ★★★★★

    Polecam bardzo. Szczególnie Panią Doktor Ewę Fink - weterynarza z powołania, empatycznego i bardzo zaangażowanego lekarza, z bardzo dobrym podejściem do zwierząt, których nie traktuje jak kawał mięsa, tylko jak żyjące stworzenie, czyjegoś członka rodziny. Przypadek mojej psinki, starszej suni ze schroniska, okazał się niestety nie do wyleczenia, ale dzięki ogromnemu zaangażowaniu Pani Doktor dostałyśmy 2 tygodnie względnej normalności. Nie umiem wyrazić słowami, jak bardzo jestem wdzięczna, że przeprowadziła nas Pani w tym okropnym czasie odchodzenia mojego pieska, że pomyślała Pani za mnie o pewnych ostatecznych rzeczach, do których ja nie miałam głowy (jak jej kremacja, pamiątki po niej). Za te dwa tygodnie będę Pani wdzięczna już zawsze. Inni położyli by na niej kreskę, a Pani dała nam ten cenny czas. Dziękuję i mam nadzieję, ze pozostanie Pani takim lekarzem, bo nie jest to takie częste i oczywiste.

  2. Adrianna W ★★★★★

    Bardzo polecam, trafiłam z przeziębionym pieskiem. Po serii zastrzyków i otrzymaniu odpowiednich leków bardzo szybko stanął na nogi. Do tego Pani, która nas przyjmowała była bardzo miła i wyrozumiała.

  3. Krzysztof S ★★☆☆☆

    Powiem tak, jeśli chcesz zaszczepić lub odrobaczyć swojego kotka czy psa to jest ok ale do specjalistycznego leczenia odradzam. My zawiedliśmy się na tej lecznicy bardzo, przez kilka lat nasza starsza kotka była tam po opieką i leczona na nadczynność tarczycy. Ani razu nie usłyszeliśmy, ze kotce w związku z ta choroba trzeba zrobić badanie kardiologiczne! Cały czas były tylko modyfikowane dawki leków na tarczyce, raz z dobrym skutkiem, raz z gorszym ale jak jej stan bardzo się pogorszył okazało się, ze ma uszkodzone serce spowodowane nadczynnością tarczycy. Gdyby badanie kardiologiczne zostało wcześniej zasugerowane nasza kochana kotka prawdopodobnie by jeszcze żyła! A tak niestety przedwcześnie odeszła. Choroba postępowała ponieważ kotka nie dostawała leków kardiologicznych, niwelujących wpływ chorej tarczycy, które znacznie przedłużyłyby jej życie. Uważamy to za bardzo poważny błąd medyczny ponieważ jak się okazało uszkodzenie serca jest częste przy nadczynności tarczycy u zwierząt. Niestety dowiedzieliśmy się o tym za późno, jak już zmieniliśmy lecznice. Problemem w tej lecznicy są tez często zmieniający się pracujący tam weterynarze przez co nie ma jednego lekarza prowadzącego i znajomości choroby danego pupila.

  1. Lukasz Lukasz ★★★☆☆

    Długi czas leczono psa objawowo i bez konkretnych badań, wszystko na oko, żadnej poprawy. Parę wizyt w innej przychodni, kompleksowe badania, wdrożona terapia, pies wraca do normalności.

  2. Marta Kaluzynska ★★★★★

    Bardzo profesjonalne podejście. Trafiłam z moim 4 mcznym psiakiem po przynajmniej 4 innych wizytach u innych weterynarzy. Z Maluchem było coraz gorzej a każdy mi wmawiał przeziębienie i w ciemno ładowali leki. Pani doktor przyjęła nas w piątek tuż przed zamknięciem. Zbadała bardzo dokładnie i jako jedyna znalazla przyczynę złego stanu malucha. Od wczoraj jesteśmy na dobrych lekach i jest zdecydowana poprawa. Polecam z całego serca. Profesjonalizm i empatia.

  3. Adrianna Bednarska ★☆☆☆☆

    Do poradni zgłosiliśmy sie z psem, którego wzięliśmy ze schroniska, pies jest starszy, nie znamy jego historii o czym podczas naszej pierwszej rozmowy zostali Państwo poinformowani. Psu został usunięty złamany kieł, zrobiony podstawowy pakiet badań, wszystko przebiegało bez zarzutu. W ostatnim czasie pies zaczął sie dziwnie zachowywać, do tej pory przyjazny i ufny w stosunku do ludzi oraz właścicieli stał się rozdrażniony i nerwowo reagował na dotyk. Poprosiliśmy o wykonanie badań krwi i usg jamy brzusznej, bo być może zmiana zachowania wiąże sie z jakimiś dolegliwościami zdrowotnymi. Podczas jednej z wizyt weterynarz stwierdził, że psu należy podać środki uspokajające, żeby te badania zrobić (przy próbie zbliżenia się do psa ten warknął i pokazał zęby, co wywołało zdziwienie również u weterynarza, bo przecież pies dał sobie pobrać krew przy pierwszych wizytach). W dniu badania na psa czekały 4 osoby, został mu narzucony koc na głowę, i podany środek uspokajający. 3 dawki, dawka za dawką. Nikt nie dał szansy i czasu psu sie uspokoić a środkowi zadziałać, przez co pies był nadal świadomy, zestresowany i próbował sie bronić (środek zaczął działać dopiero po badaniach w poczekalni, o czym Państwu powiedzieliśmy). Pies był trzymany przez 4 osoby z poradni, plus właściciel. Wszystko działo sie bardzo szybko i cały czas miał koc zarzucony na łeb. Diagnoza: pies zdrowy (przy wydawaniu tej opinii zbagatelizowaliście Państwo nagły spadek hemoglobiny poniżej normy), z małą zmianą na śledzionie i zwyrodnieniem zastawki, które nie dają objawów bólowych - ale skrajnie agresywny, należy podawać psychotropy i skonsultować sie z behawiorystą. Behawiorysta po przeprowadzeniu wywiadu, zaprzeczył aby pies był skrajnie agresywny i zalecił dalszą diagnostykę, by potwierdzić, że zmiana zachowania wynika z pogarszającego sie stanu zdrowia, bo psu musi cos dolegać. I dolegało...był zarobaczony, a teraz jest diagnozowany w kierunku choroby tarczycy. Zabrakło podejścia do zwierzęcia, zabrakło empatii i zaangażowania. Nie polecam.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna ProAnimal lek. wet. Marta Zimna?

Przychodnia Weterynaryjna ProAnimal lek. wet. Marta Zimna znajduje się przy Semaforowa 85, Krzyki, 52-115 Wrocław, Dolnośląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna ProAnimal lek. wet. Marta Zimna?

Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna ProAnimal lek. wet. Marta Zimna pod numerem +48 519 385 591

Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna ProAnimal lek. wet. Marta Zimna?

Do Przychodnia Weterynaryjna ProAnimal lek. wet. Marta Zimna można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements