Opinie

  1. Ender ★☆☆☆☆

    Pomijając młode położne, które przyjęły dziś na izbie moja córkę nie można o tym miejscu a raczej o lekarce dyżurującej powiedzieć jednego dobrego słowa.... Antypatyczna totalnie nieżyczliwa i opryskliwa kobieta,robiąca głupkowate uwagi nie na temat. Gdybym miała opcje wizyty gdzie indziej z pewnością bym z niej skorzystala i nie musiałabym narażać młodej dziewczyny na styczność z nieprofesjonalnym personelem medycznym.Oburzające i nieprofesjonalne podejście pani doktor nauk medycznych!!!11.12.25

  2. Zuzia Florczak ★★★★★

    Byłam na zabiegu laparoskopii , na oddziale ginekologicznym na 2 piętrze. Na początku byłam bardzo wystraszona, nie wiedziałam czego się spodziewać. Bałam się że spotka mnie przedmiotowe traktowani, gdyż w innym szpitalu tak było . Później doznałam ogromnego szoku i nie koloryzuje sytuacji , pracują tam wspaniale osoby . Na oddziale spędziłam kilka dni i na każdej ze zmian nie spotkałam się z typowym zachowaniem szpitalnym. Wszyscy pracownicy mają w sobie mnóstwo empatii, życzliwości, cierpliwości i naprawdę poświęcają się tej pracy. Najbardziej byłam wdzięczna za poświęcony mi czas w chwili pełnej niepewności, strachu, braku mojej wiedzy na wiele tematów, a wtedy gdy poprosiłam o rozmowę, to jedna z Pań poświęciła mi tyle czasu aż wszystkie niepewności zniknęły. Nie zostałam zbyta czy wyśmiana. Niestety w swoim młodym wieku odwiedzałam szpitale te wyremontowane i nowe. Szczerze? Wolałabym 100 razy bardziej wrócić tutaj, pacjenci nie są traktowani jako punkt do odhaczenia, a jak ludzie którzy się po prostu obawiają i dostają dużo wsparcia i empatii. Nie oceniajmy tak zwanej "książki po okładce" to naprawdę lekcja pokory. Pamiętajmy również o tym że, za wygląd placówki(stare budownictwo, krzywe płytki, brak nowoczesnego wyglądu itp. to nie wina pracowników!!! Ważne że jest schludnie i czysto + PRACUJĄ TAM WSPANIALI LUDZIE Dziękuje wam bardzo!

  3. Alina A ★★★★★

    Chciałabym serdecznie podziękować personelowi oddziału ginekologii na I piętrze. Dzięki Wam moja ciąża nie zakończyła się w 8 tygodniu.

  1. Agnieszka Wójcik ★★★★★

    Spędziłam kilka dni na oddziale ginekologicznym II piętro . Byłam przerażona tym co zobaczyłam . Ale dziś wiem że nie ściany tylko ludzie tworzą wszystko. Wszystkie kobiety i wszyscy mężczyźni pracujący na tym oddziale są empatyczni , konkretni , nigdy nie zbywają byle jaka odpowiedzią są kompetentni. Dziękuję

  2. Ela Kapelinska ★☆☆☆☆

    Poradnia ginekologiczna to jakaś wielka pomyłka, cały korytarz ciężarnych kobiet, duszno, gorąco, żadnej klimatyzacji. Pani dr E. która przyjmowała dzisiaj w poradni, wyszła sobie na oddział, pomiędzy pacjentkami. Kobiety z korytarza mówią, że u niej to normalne, że ma obsunięcia w czasie do 2, 3 godzin, że wychodzi sobie w trakcie godzin pracy w poradni np. odebrać poród???? To ona jedna pracuje w Madurowiczu, nikt inny nie może tego zrobić??!!!! Chyba coś jest nie tak z tym szpitalem, kobiety czekają po parę godzin w tej koszmarnej poczekalni i nie ma kto się nimi zająć.... Żenada

  3. Barbara S ★★★★★

    Bardzo dobra opieka dużo empatii , serdeczności Pozdrawiam cały personel Barbara Szara

  1. Magdalena Kubiak ★☆☆☆☆

    Pani doktor Jolanta Kuzmecka-Matuszewska prowadziła moją ciążę od kwietnia do listopada 2019 r. W moim przypadku zapominała zlecić podstawowych badań (grupy krwi, HIV, WR, cytologia, GBS, KTG, badanie ginekologiczne), nie zauważyła występującej u mnie infekcji oraz polipa szyjki macicy, który powodował krwawienie. Powyższe badania miałam wykonane, ponieważ braki zauważył zastępujący Panią doktor lekarz oraz inne osoby w szpitalu. Po każdym wykonanym mi USG Pani doktor na nowo wyznaczała zaawansowanie mojej ciąży, ostatecznie nie wiedziałam ani w którym jestem tygodniu ani jaki jest ostateczny termin porodu. Moje wątpliwości Pani doktor komentowała, że tak naprawdę wszystkie terminy są orientacyjne i nie można się do nich przywiązywać. Ten komentarz dziwił pracowników szpitala, którzy z niedowierzaniem spoglądali na mnie w zaawansowanej ciąży, która nie zna terminu porodu. Ostatecznie termin porodu wyliczył mi lekarz w szpitalu biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie pierwsze USG. Był to termin o 8 dni późniejszy niż pierwszy termin wyznaczony przez Panią doktor. Faktycznie urodziłam naturalnie 10 dni po tym terminie. Pani doktor ponadto nie chciała wystawiać zwolnień po umownym terminie porodu. Bezwzględnie wskazywała czekanie na poród w szpitalu, co jest przedawnioną praktyką. Poinformowali mnie o tym lekarze w szpitalu. Pani doktor nie wypełnia również karty ciąży (czemu więc ją otrzymałam?). Oczekiwanie na wizytę trwa średnio 2-3 godziny, co w przypadku kobiet w ciąży jest nie do pomyślenia (pacjentki po zapisach KTG są przyjmowane bez kolejki, nie sposób jest przewidzieć czasu oczekiwania na wizytę). Pani doktor jest bardzo ostrożna. 2 razy skierowała mnie do szpitala, gdzie po kilku dniach zostałam wypisana do domu. Z całą pewnością Pani doktor jest osobą doświadczoną, empatyczną i troskliwą. Niestety organizacja pracy w Przychodni Ginekologiczno-Położniczej na ul. Wileńskiej jest fatalna. Pani doktor pomimo zadeklarowanych godzin pracy 8:30 – 11:00 zwykle przyjmuje dużo dłużej, np. do godz. 15. Być może to przepracowanie i brak przerw powodują błędy i zaniedbania. Ostateczną klęską Przychodni było dla mnie kiedy w końcówce mojej ciąży zepsuły się aparaty do zapisu KTG i zostałam zostawiona na lodzie: bez możliwości koniecznego monitowania pracy serca Dziecka i skurczów u lekarza prowadzącego całą ciążę. Nie zaproponowano mi żadnego alternatywnego rozwiązania, a jedynie wskazano prywatne gabinety, w których mogę zrobić odpłatne KTG. Oczywiście z gotowym zapisem Przychodnia serdecznie zaprasza, nie biorąc pod uwagę, że bardzo trudno jest z dnia na dzień zorganizować w jednym końcu miasta KTG, a następnie w drugim – wizytę u lekarza. Wtedy to postanowiłam pożegnać się z Przychodnią Ginekologiczno-Położniczą na ul. Wileńskiej i Panią doktor Kuzmecką. Czuję się głęboko zawiedziona i rozczarowana opieką Poradni. Pomimo życzliwości osób, które tam pracują doświadczyłam również wielu przykrych chwil, np. kiedy wykonano niepoprawny zapis KTG, kierując mnie w ten sposób niepotrzebnie do szpitala. Nie wspominając już o fatalnym stanie pomieszczeń, notorycznych brakach artykułów higienicznych w toaletach. Urodziłam zdrowego i ślicznego chłopca. Niestety nie zamierzam już korzystać z pomocy Pani doktor i Przychodni, w której pracuje.

  2. Urszula Zielińska ★★★★☆

    Spędziłam tu prawie 2 tygodnie. Na 4 piętrze same cudowne położne, zawsze chętne do pomocy. Ogólnie dobrzy fachowcy i wszystko ok. Jedynie jedzenie średnio, naprawdę warto by coś z tym zrobić. Po porodzie wszystko ok, bardzo szybko doszłam do siebie. Piętro 3 , już po porodzie , troszkę mniej miłe panie położne(może za bardzo przepracowane), za to lekarze wszystko tłumaczyli itp.

  3. Patrycja Kalinowska ★☆☆☆☆

    Witam, bylam dzisiaj rano w przychodni Ginekologicznej na 1 piętrze u lek. Andrzeja (Kowalski). Nie miałam umówionej wizyty ani żadnego skierowania ponieważ to był nagły przypadek. Pan A. Przyjął mnie z wielką laska, był gburowaty , nie uprzejmy, uczył mnie w trakcie wizyty gdzie przyszłam z wielkim problemem jak mam do niego mówić, kpina ! Po czym mnie zbadał gdzie obolale miejsce bardzo intensywnie traktował o nic się nie pytając po prostu robił swoje , na fotelu myślałam że zejdę.... po badaniu nic mi nie powiedział co mi dolega , dał skierowanie na oddział żebym się położyła, gdzie mówiłam mu że nie mam takiej możliwości i prosząc go o cokolwiek żeby przepisał żebym mogła zatrzymać w jaki kolwiek sposób owy problem , powiedział mi żebym poszła gdzie indziej . Wyszłam z wielkim płaczem i rozczarowaniem bo liczyłam na jaka kolwiek pomoc , choć najmniejsza , od razu pojechałam prywatnie do lekarza , opowiadając historie z Przychodni na Madurowicza , lekarz się tylko złapał za głowę śmiejąc się bo okazał się problem błahostka. Nigdy w Życiu tam nie trafię!!!! Coś okropnego traktowanie pacjenta !!!!

  1. Jakub Dmitruk ★☆☆☆☆

    Okropna opieka. Zapisuja 7 pacjentek na jedną godzinę. Nie polecam. Lekarze są gburowaci. A najgorsza jest pani która robi USG. Lepiej iść prywatnie wydać 150 zl., I nie tracić nerwów.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Oddział Ginekologiczny i laboratorium. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. M. Pirogowa?

Oddział Ginekologiczny i laboratorium. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. M. Pirogowa znajduje się przy Wileńska 37, Polesie, 94-029 Łódź, Łódzkie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Oddział Ginekologiczny i laboratorium. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. M. Pirogowa?

Można skontaktować się z Oddział Ginekologiczny i laboratorium. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. M. Pirogowa pod numerem +48 426 804 746

Jak można dotrzeć do Oddział Ginekologiczny i laboratorium. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. M. Pirogowa?

Do Oddział Ginekologiczny i laboratorium. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. M. Pirogowa można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements