Opinie

  1. K F ★☆☆☆☆

    Nie, zdecydowanie nie. Ja tu trafiłem z musu skierowany przez firmę leasingową. Naprawa trwała bardzo długo - 2 tygodnie, pomimo deklaracji o 2-5 dni roboczych. Auto zastępcze - naprawdę słabe. Stare, brudne. Standard zdecydowanie poniżej oczekiwań. No i komunikacja, zero komunikacji o przedłużeniu terminu realizacji naprawy. Wszystko robione jak najmniejszym kosztem.

  2. H a m e r ★☆☆☆☆

    Firma łapie likwidacje szkód szerokim gestem z Polski pobierając prowizję i wyłudzając dane w nieuczciwy sposób. Pracownik firmy usiłował wyłudzić telefonicznie dane wrażliwe, które po moim telefonie do ubezpieczyciela okazały się wystarczające do przelania pieniędzy na konto firmy. Kolejna próba wyłudzenia danych przez E-mail i podesłane dokumenty. Mieszkam 200 km od Łodzi, a w przesłanym upoważnieniu kara za nieskorzystanie z oferty firmy wynosi 2000zł. Sprytny sposób na zarobek przy zerowym nakładzie pracy. Samo pośrednictwo zresztą też: firma bierze niewiadomą część odszkodowania a rodzimy warsztat w mojej miejscowości nałoży więcej taniej szpachli. Nie o to chodziło mi przy bezgotówkowym rozliczeniu szkody! Już lepiej wziąć te pieniądze i rozliczyć się z warsztatem wykonującym naprawę. Zalecam ostrożność przy kontakcie, niepodawanie żadnych danych wrażliwych (m.in. data urodzenia, PESEL) oraz unikanie ich pośrednictwa.

  3. Paweł Staszczak ★☆☆☆☆

    Samochód został przyjęty do Państwa warsztatu 1 kwietnia. Zapewniono nas wówczas, że najpóźniej do 23 kwietnia otrzymamy informację, czy naprawa będzie opłacalna, czy może zostanie uznana szkoda całkowita. Niestety, Państwa warsztat nie dotrzymał terminu, nie nawiązując z nami żadnego kontaktu. Bez naszej wiedzy rozpoczęto naprawę, o której zakończeniu poinformowano nas dopiero 20 maja. Po kolizji Policja elektronicznie zablokowała dowód rejestracyjny. Podczas odbioru auta pracownik biura obsługi klienta przy ul. Łagiewnickiej (niższy, grubszy pan o czerwonej twarzy) zapewnił, cytuję: „zaraz po naprawie dowód jest automatycznie odblokowywany”. Po wyjeździe z warsztatu okazało się to nieprawdą, w efekcie nieświadomie użytkowaliśmy samochód z nadal zablokowanym dowodem rejestracyjnym. Po zgłoszeniu tego telefonicznie ten sam pracownik zmienił swoją wersję twierdząc, że „źle zrozumiał” i że musimy na własny koszt wykonać powypadkowy przegląd techniczny, co również nie jest prawdą. Na stacji kontroli pojazdów przy ul. Beskidzkiej 59 poinformowano nas, że zamontowana przez Państwa warsztat lampa jest „tanią chińską podróbką”, która nie spełnia norm technicznych i uniemożliwia pozytywne zaliczenie przeglądu. Po ponownym kontakcie z warsztatem zostaliśmy odesłani na ul. Borową, gdzie Państwa pracownik przeprowadził przegląd techniczny w Aleksandrowie Łódzkim (oczywiście z tą samą lampą) - wbrew wcześniejszym zapewnieniom pracownika z Łagiewnickiej, że koszt i obowiązek przeprowadzenia przeglądu leżały po stronie warsztatu. Dodatkowo, po odebraniu auta stwierdziliśmy niesprawność pilota centralnego zamka. Zgłoszony problem został początkowo zignorowany, a następnie usłyszeliśmy, że „pilot nie działał już w momencie wstawiania auta do warsztatu”, co jest ewidentną nieprawdą, potwierdzoną dokumentem powypadkowym od rzeczoznawcy. Co więcej, jeden z pracowników przypadkowo przyznał, że auto całkowicie się rozładowało podczas oczekiwania na naprawę. Jakość aut zastępczych udostępnionych przez Państwa również była poniżej wszelkich standardów. Dwa z trzech aut nie miały kompletnego wyposażenia (gaśnica lub trójkąt). Pierwsze auto – Opel Astra – po kilku dniach użytkowania zapaliło „check engine”. Mimo zgłoszenia problemu nakazano nam „dalej jeździć”, a po wejściu auta w tryb serwisowy próbowano bezpodstawnie zarzucać nam złe użytkowanie pojazdu (zbyt wysokie oborty względem prędkości), na podstawie zdjęcia obrotomierza wykonanego podczas jazdy autostradą. Podkreślam, że zmiana biegu na niższy jest naturalną reakcją przy utracie mocy pojazdu. Każda wymiana niesprawnych aut zastępczych wiązała się dla nas z koniecznością osobistego przejazdu na drugi koniec miasta i nieraz długiego oczekiwania, mimo iż koszty podstawienia i odbioru tych pojazdów pokrywa ubezpieczyciel, a awarie nie wynikały z naszej winy. Drugie auto zastępcze – Ford Focus – również miało od początku zapaloną kontrolkę „check engine” i również usłyszeliśmy, że „należy dalej jeździć, bo to norma”. Jeszcze tego samego dnia pojazd wszedł w tryb serwisowy. Pracownik z Łagiewnickiej nonszalancko stwierdził: „jak dla mnie auto jeździ” oraz „nie ma co jeździć szybciej niż 120 km/h, bo się można zabić”. Dopiero stanowcza prośba o pisemne potwierdzenie zmusiła warsztat do przekazania nam trzeciego, tym razem sprawnego auta zastępczego. Podsumowując, niniejsza skarga obejmuje brak obiecanego kontaktu ze strony warsztatu i rozpoczęcie naprawy bez naszej wiedzy, wprowadzenie nas w błąd odnośnie odblokowania dowodu rejestracyjnego, zamontowanie lampy, której kwestia spełnienia norm technicznych jest wątpliwa (na jednej stacji diagnostycznej auto przeglądu nie przeszło, na innej przeszło), uszkodzenie pilota centralnego zamka podczas naprawy, bardzo złą jakość i niepełne wyposażenie aut zastępczych oraz lekceważące podejście pracowników do zgłaszanych problemów. Niniejszą skargę publikuję publicznie, aby ostrzec innych klientów przed korzystaniem z usług tego warsztatu.

  1. Bartosz Fijałkowski ★☆☆☆☆

    Niestety nie jestem w stanie nikomu polecić korzystania z usług tej firmy. Auto zastępcze które odebrałem było brudne zarówno w środku jak i na zewnątrz. Stan techniczny pozostawiał wiele do życzenia, na desce rozdzielczej wyświetlało się kilka komunikatów o błędach. M.in. o stanie płynu chłodzącego. Oddanie takiego auta do klienta jest karygodne! Nie miałem pewności, czy mogę się nim bezpiecznie poruszać bez ryzyka awarii w trasie. Kolejnym absurdem jest to, że mimo faktu odebrania brudnego auta, sympatyczna pani z obsługi klienta zażądała oddania auta czystego po umyciu. Oczywiście auta nie myłem, bo jak już wspomniałem na początku, odebrałem je brudne. Firma obciążyła mojego leasingodawcę dodatkowymi kosztami mycia pojazdu. Z tego co widzę po innych opiniach, to jest to dla Auto Krasiński sposób na dodatkowy zarobek, natomiast mam pewne wątpliwości czy tak powinno traktować się swoich klientów. Już nie wspominając o tym, że moje auto również odebrałem od serwisu brudne - czysta hipokryzja. Reasumując - polecam omijać to miejsce szerokim łukiem. Ja żadnego z moich prywatnych aut na pewno nigdy tutaj nie zostawię.

  2. Michał Błaszczyk ★☆☆☆☆

    Nie szanują czasu klienta, nie ma komunikacji w firmie. Zderzak był nierówno dopasowany do błotnika - przy wydawaniu samochodu na łagiewnickiej pracownik nie będąc w stanie powiedzieć czemu tak jest wysłał mnie na drugi koniec miasta na Borową, gdzie musiałem dwa razy jechać, bo za pierwszym razem umówili mnie na poprawienie tego w innym terminie. Miało to zająć pół godziny, ale jak wróciłem po 40 minutach to jeszcze nie zaczęli. Czekałem w sumie 2,5h, po czym się dowiedziałem że ze względu na wcześniejsze naprawy w tym miejscu nie można tego zrobić równo w cenie którą ustalili z ubezpieczalnią mimo że przed powstaniem szkody było równo. Z jakiegoś powodu nie można było tego od razu powiedzieć, zadzwonić zapytać mechanika lub od razu dołączyć informację do dokumentów pojazdu wydawanego z warsztatu. Zamiast tego klient musi poświęcać czas i paliwo żeby uzyskać tą informację. Poza tym dostałem niesprawdzony samochód zastępczy bez działającego kierunkowskazu i nawiewu, który nie przeszedłby w tym stanie przeglądu technicznego. Gdy się spostrzegłem to solucją warsztatu było żebym jechał za własny czas i pieniądze na drugi koniec miasta żeby mi to ogarnęli. Jazda tym była niebezpieczna, nie dało się odparować szyb gdy były mrozy i to był koszmar. Zgłaszałem to w sumie 2 razy, a i tak policzyli sobie cenę jak za normalny wynajem auta. Za to już jedna gwiazdka ale poza tym wymienione części karoserii były w innym kolorze niż oddałem. Wcześniej wszystko do siebie pasowało a teraz jest wyraźna różnica kolorów na którą nie mogę patrzeć. Po zgłoszeniu powiedziano mi że to dlatego że w tym miejscu już było coś wcześniej lakierowane oraz że "za miesiąc-dwa wyblaknie i będzie kolor jak w reszcie samochodu" co już jest bezczelnym robieniem z klienta idioty. Chciałem tylko mieć kolor taki jak oddałem, a nie inny. Teraz muszę oddać samochód do kolejnego lakierowania żeby mieć stan sprzed powstania szkody, którą mieli mi usunąć w tym warsztacie.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Biuro Obsługi Klienta (Q-Service Castrol Auto Serwis Krasiński Centrum Likwidacji Szkód Blacharnia Lakiernia)?

Biuro Obsługi Klienta (Q-Service Castrol Auto Serwis Krasiński Centrum Likwidacji Szkód Blacharnia Lakiernia) znajduje się przy Łagiewnicka 156, Bałuty, 91-481 Łódź, Łódzkie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Biuro Obsługi Klienta (Q-Service Castrol Auto Serwis Krasiński Centrum Likwidacji Szkód Blacharnia Lakiernia)?

Można skontaktować się z Biuro Obsługi Klienta (Q-Service Castrol Auto Serwis Krasiński Centrum Likwidacji Szkód Blacharnia Lakiernia) pod numerem +48 534 605 803

Jak można dotrzeć do Biuro Obsługi Klienta (Q-Service Castrol Auto Serwis Krasiński Centrum Likwidacji Szkód Blacharnia Lakiernia)?

Do Biuro Obsługi Klienta (Q-Service Castrol Auto Serwis Krasiński Centrum Likwidacji Szkód Blacharnia Lakiernia) można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements