Opinie

  1. Sylwester ★☆☆☆☆

    Sprawa będzie zgłoszona! Mój pies podczas otwarcia drzwi do gabinetu zaczął uciekac, mial racje, bo jak sie okazało trafiliśmy na koniowala, który uszkodził mu ropień międzypalcowy na tyle, że została ona uszkodzona w znacznym stopniu poprzez to, że próbował on wycisnąć ciało obce z ropnia miedzypalcowego poprzez małą dziurke z której sączyła się ropa bez sprawdzenia ciała obcego na USG! Pies piszczał, a ten dalej go maltretował, mimo, że powiedziałem, że nie można wyciskać na siłę tego typu zmian! Na koniec pouszkadzana, zakrwawioną łapke dodatkowo uszkodził spirytusem! Reakcja psa na ból była natychmiastowa, polizał łapkę, a wet się zaśmiał z tego że się krzywił! To jest znęcanie się nad moim małym, kochanym psiakiem! Psiak w nocy piszczał i nie mógł spać z bólu, łapka ze zmianą została dosłownie zmiażdżona. Ropień się powiększył, powstała przetoka i poprzez poparzenie spirytusem oraz uszkodzenia zasklepiło się ujście gromadzącej się ropy. A więc: Podczas wizyty z psem z wyraźnym ropniem międzypalcowym doszło do postępowania karygodnego, niezgodnego z podstawowymi zasadami leczenia ropni. Weterynarz Kulikowski: -nie zbadał łapki USG na obecnosć ciała obcego -wyciskał ropień ręcznie, na siłę, dlugo, nie zważającna na cierpienie małego psa bez wcześniejszego nacięcia i bez zachowania zasad aseptyki, (brak rękawiczek), dotykając palcami rane co zaskutkowalo powiekszeniem się zmiany licząc, ze ciało obce wyjdzie maleńką dziurką zmiany! -nie wykonał nacięcia ani drenażu ropnia, mimo że zmiana była napięta, z widoczną treścią ropną saczaca z jednego z 3 punktów, -zastosował spirytus na otwarta ranę, co jest kolejnym bezmyślnym postępowaniem, ponieważ spirytus uszkadza tkanki i opóźnia gojenie, prowadzi do martwicy!! Do tego pies od razu liznal ranę, a weterynarz się śmiał z tego, że go piecze!! -ograniczył leczenie do propozycji samego antybiotyku (Synulox) oraz leku przeciwzapalnego, bez usunięcia przyczyny zakażenia i powiedział, ze jak to nie pomoze to inne leki, nawet o osłonce nie wspomniał, -nie przekazał żadnych zaleceń dotyczących zabezpieczenia łapy (np. kołnierz, ochrona przed lizaniem), Przy tego typu zmianach standardem postępowania jest: nacięcie i opróżnienie ropnia, dokładne wypłukanie jamy ropnia, sprawdzenie, czy nie ma ciała obcego (np. kłosa), dopiero następnie włączenie antybiotyku ogólnego jako leczenia wspomagającego, udzielenie jasnych zaleceń pozabiegowych i kontrolnych. Samo wyciskanie ropnia bez drenażu niesie ryzyko: -wtłoczenia bakterii głębiej w tkanki, nawrotu ropnia, -powstania przetok, i migracji ciala obcego w inne partie ciała i rozprzestrzenienia zakażenia! -przedłużenia leczenia i cierpienia zwierzęcia. Polecam wyposarzyc się w preparaty oparte na kwasie podchlorawym, bo spirytus nie jest na otwarte rany i odkarzania po rękach na których nie było rekawiczek! Za to wszystko jeszczcze musialem zapłacić, wstyd! Wystarczy było powiedzieć, na wstępie o swoich prymitywnych metodach leczenia to byśmy się rozeszli. Do tego lekarz szybko denerwujacy się, gdy pacjent sugeruje inna metode leczenia. Poczytajcie sobie panstwo czy cialo obce potrafi samo wyjsc w takim przypadku bez ingerencji chirurgiczej. Faszerujac psa lekami i czekając jest szansa migracji dalej ,zwłaszcza przy zastosowanym wyciskaniu ropnia na sile! Więc radzę omijać!

  2. Marek Wilkirski ★★★★★

    Kompetencja, zaangażowanie, wrażliwość, wspaniała przyjazna atmosfera. Polecam!

  3. zbyszek ciesielski ★★★★★

    Bardzo dobry lekarz...jako jedyny dobrze zdiagnozował problem u psa...zastosowal odpowiednie leczenie co skutkowalo ustopueniu objawom choroby nie jak u reszty klucie psa i mowieniem jak nie pomoze prosze przyjsc znowu...

  1. Patrycja Zielińska ★★★★★

    Wspaniały weterynarz z ogromnym sercem do zwierząt. Za każdym razem trafna diagnoza, szybkie leczenie. Super kontakt z Panem Janem- chętnie odpowiada na wszystkie pytania. Szczery, uczciwy człowiek.

  2. Joanna Joanna ★★★★★

    Świetny fachowiec, Bardzo trafnie stawiający diagnozę.Pani Andżelika również z bardzo dużą wiedzą i empatia do zwierząt. Właściwi ludzie we właściwym miejscu. Polecam w 100%.

  3. Łukasz Kędzia ★★★★★

    Weterynarz z wiedzą i pasją. Mieliśmy wielu weterynarzy (dwa koty i pies). Opieka 5/5. Wiedza 5/5. Podejście do zwierzaka 5/5. Asystentka dr Kunikowskiego Andżelika - 5/5. Jestem mega zadowolony, wielokrotnie dzwonił do domu dopytywał o zwierzaka, mówił jakie wyniki - mega mega wielki pozytyw i podziękowania za podejście. USG, RTG, badania krwi, moczu …. Wszystko co potrzeba, osobny pokój dla kroplówki gdzie można posiedzieć ze zwierzakiem - są kolejki ale warto. Ceny? Uważam ze bardzo uczciwie i są naprawdę niskie w stosunku do jakości usługi i w porównaniu z innymi klinikami. Ceny zabiegów przystępne. Gorąco polecam!

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Jan Kunikowski?

Jan Kunikowski znajduje się przy Łąkowa 3, Polesie, 90-562 Łódź, Łódzkie, Polska

Jak można dotrzeć do Jan Kunikowski?

Do Jan Kunikowski można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements