Opinie

  1. Natalia Marciniak ★☆☆☆☆

    Oj dług się zbierałam żeby napisać tą opinie.A ta gwizdka to za dużo Mojego pieska już nie ma z nami ,na sam początek leczenie i diagnozy trafiłam do Agamy . Pieniądze które zostawiłam w tej przychodni to jest paranoja pierwsza wizyta z diagnoza 1000zl i później to już tysiącami żeby psa ratować .Ceny za leki , kroplówki za jeden litr 100zl no ludzie w Warszawie za 25zl litr.I to by tak trwało gdyby nie ludzie w moim otoczeniu którzy mi mówili że ceny kosmos .Wkońcu zmieniliśmy lekarza i przychodnie.Tafilismy do przychodni na Zlotnie tam nie liczyły się pieniądze ale leczenie psa .A tu nie polecam.

  2. Qba ★★★★★

    Bardzo dobra obsługa, pies leciał mi przez ręce. Postawili go na nogi mimo środka nocy. Super weterynarz

  3. Zuzanna Cichosz ★☆☆☆☆

    Niestety muszę się podzielić przykrą sytuacją oraz nie profesjonalnym weterynarzem, który zajmuje się zwierzętami. Oddałam pieska do kastracji gdzie przy okazji miał mieć operowane oczka ( wycinane torbiele i leczone spojówki ). Wizyt było o wiele za dużo a niestety lekarz cenił się bardzo wysoko. Po dwóch latach mojemu kundelkowi nadal powracały zapalenia spojówek a więc wybraliśmy się do innego lekarza, który powiedział, że nasz mały przyjaciel nie miał żadnej operacji ani wycinanych torbieli na oczach. Zadzwoniłam do kliniki Agama aby przesłali mi dokumentację wizyt oraz operacji. W systemie również nie było nic o operacji oczu ani dalszych wizytach. Wielokrotne wizyty nie dość, że były nie potrzebne to stresowały mojego psa. Nie polecam oddawać swoich pupili tutaj i wkładać swoje zaufanie w nieodpowiednie osoby.

  1. Marcin Pawlik ★☆☆☆☆

    Niestety muszę potwierdzić to, co piszą niektórzy w poprzednich negatywnych opiniach. Jest to tym bardziej przykre, że Agama to miejsce, które kiedyś było ok a lekarz potrafił pomóc. Po pierwsze - lekarz podejmuje leczenie bez wykonania jakiejkolwiek diagnostyki -kompletnie nie wiedząc, co leczy. Od razu antybiotyk i lecimy na grubo - wizyty co 2 dni, a jeśli rzadziej - to cena za każdą odpowiednio wyższa. No ale nic, najważniejsze zdrowie zwierzaka więc przychodzimy i płacimy... Mijają dni a później tygodnie - efekty leczenia co najwyżej marne, żeby nie powiedzieć, że w zasadzie żadne. Ale walimy antybiotyk 3 tydzień z rzędu - nieważne, że przez 2 poprzednie tygodnie okazał się kompletnie nieskuteczny - w trzecim tygodniu na pewno zadziała. W końcu liczy się to, że przychodzimy co kilka dni i płacimy. Ostatecznie po około 4 tygodniach bezskutecznego leczenia i po podliczeniu rachunku na kilka tysięcy PLN tej cudownej "terapii" daliśmy sobie spokój z tym "lekarzem". Niestety, obecnie pan doktor zmienił się w biznesmena, który być może i wyleczy Wam zwierzaka, jeśli będzie mu się chciało sprawdzić co mu tak naprawdę dolega, natomiast z naszego doświadczenia jest najbardziej zainteresowany tym, jak wyleczyć Wasze portfele z nadmiaru gotówki - i jest w tym naprawdę mistrzem. Jest to wysoce nieetyczne z racji specyfiki wykonywanego przez tego pana zawodu i opiera się na żerowaniu na cierpieniu zwierzaków oraz ich właścicieli. Nadmienię tylko, że w innej przychodni pierwsze, co zrobił lekarz to odpowiednia diagnoza i badania, aby się przekonać z czym mamy do czynienia, co leczymy i jakie dobrać leki. Po wynikach diagnozy okazało się, że bakterie, które zaatakowały zwierzaka są odporne na działanie antybiotyku, który stosował "pan doktor" z Agamy. Zwierzę dostało inny antybiotyk i już po tygodniu widać poprawę. Bez przychodzenia na wizytę co dwa dni - raz w tygodniu na kontrolę w zupełności wystarczy. Cena za jedną wizytę w nowym miejscu tak na poziomie 1/3 tego, co inkasuje pan w Agamie. Widzę, że jest tu sporo osób, które mają pozytywne odczucia odnośnie leczenia zwierzaków w Agamie. Sam takie miałem również w przeszłości, natomiast na ten moment wygląda to niestety zgoła inaczej. Być może akurat na nas trafiło i nie jest to normą, być może pan doktor miał jakieś pilne duże wydatki, które musiał pokryć i postanowił zrobić to naszym kosztem...trudno jednoznacznie powiedzieć. Fakt jest faktem - pan doktor zainkasował grube pieniądze za nic - bo zwierzak był tak samo chory przed, jak i po "leczeniu". Podsumowując: Lekarz - fatalny. Biznesmen - fenomenalny. Panie doktorze, może jakieś szkolenia w zakresie biznesowym, typu - jak wyciągać od ludzi sporą kasę za nic - były by dobrym pomysłem? Myślę, że biorąc pod uwagę pana biegłość oraz skuteczność w tym zakresie - było by wielu chętnych i podreperował by pan budżet - tym razem już bardziej uczciwie. Przestrzegam, nie polecam i sam będę omijał szerokim łukiem już zawsze.

  2. Daria Em ★☆☆☆☆

    Polecam przychodnię SOWA w Łodzi. Zadzwoniliśmy do Agmy bo kot się pochorował (a polecano nam to miejsce), dzwoniliśmy trzykrotnie. NIKT NIE ODBIERAŁ. Myślalam - zdarza się, może mają tylko lekarzy i nie odbierają. Przychodnia oddzwoniła jak było zajęte (rozmawialismy z przychodnią Sowa), oddzwoniliśmy natychmiast. Powiedziałam, że rozumiem że zamykają niedługo ale jesteśmy z okolicy to baba (nie lekarz, musiała "doktora zapytać") była złośliwa. Musiałam słuchać jej pogawędki z lekarzem bo nie umie telefonu wyciszyć. Oboje mieli czas i dobrze się bawili. Można było odmówić albo się naśmiewać "że późno dzwonią" (nie późno tylko NIE ODBIERAJĄ i schodzi im się z oddzwanianiem). Rozłączyłam się jeszcze bardziej zestresowana. Może to i cudotwórcy ale to chamstwo w bardzo już stresującej sytuacji, pasywna agresja w stosunku do kogoś kogo się nie zna? - nie. Kot ma się dobrze, zwykła infekcja, potrzebował antybiotyku. POLECAM PRZYCHODNIĘ SOWA

  3. Laura Szwedzka ★★★★★

    Lekarz przyjął nas z nagłym przypadkiem w sobotę mimo ostatniej godziny otwarcia, a nasza stała klinika odmówiła…. Bardzo miły personel, fachowo dobrane leki i natychmiastowa pomoc. Dziękujemy !

  1. Krzysztof Zerbe ★★★★★

    Bardzo dobra przychodnia weterynaryjna, doktor i personel bardzo profesjonalni i kochający zwierzęta. Nasz pies super wyleczony po wypadku komunikacyjnym.

  2. Zbigniew Kotarski ★★★★★

    Jest to przychodnia godna zaufania. Pan Doktor od 2002 leczy nam juz drugiego pieska. Uważam, że jeśli tam nie dostaniemy pomocy, to już nigdzie jej nie dostaniemy. Wyciągał nam psy z różnych stanów. Z racji lokalizacji przychodni próbowaliśmy leczyć drugiego pieska w innych miejscach, ale bez skutku. Finalnie wróciliśmy do Doktora. Na pewno na stałe.

  3. Paulina Elijasik ★★★★★

    Pań Jarosław...człowiek pełen wiedzy, której używa. Docikliwy, nie próbujący zbyć jak inni lekarze, z którymi miałam do czynienia do tej pory, nie bagatelizujący żadnych objawów. Poświęca pacjentowi tyle czasu ile trzeba nie patrząc na zegarek. Naprawdę ewenement w tej branży.

  1. Mari Olszoma ★★☆☆☆

    Nie mogę ocenić, bo chociaż byłam na miejscu, zadzwoniłam domofonem i na telefon podany w google nikt nie wyszedł. Chociaż były to godziny pracy przychodni. Poza tym jak tylko odjechałam autem ktoś z domu się wyłonił. No trochę dziwna sytuacja. Trudno...

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Agama?

Agama znajduje się przy Podchorążych 18, Polesie, 94-234 Łódź, Łódzkie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Agama?

Można skontaktować się z Agama pod numerem +48 426 344 463

Jak można dotrzeć do Agama?

Do Agama można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements