Advertisements

Opinie

  1. Zuzanna Nawarska ★☆☆☆☆

    Nasza wizyta na zajęciach była rozczarowująca. Przyszłam z 3,5-letnim dzieckiem na pierwsze zajęcia ogólnorozwojowe, szukając przyjaznego miejsca, w którym mogłaby wzmocnić mięśnie brzucha i oswoić się z aktywnością fizyczną. Niestety, już od początku zabrakło jakiegokolwiek wprowadzenia – nikt nie przedstawił nowych dzieci, nie wyjaśnił zasad, nie zadbał o to, by poczuły się komfortowo. Zamiast zachęty i motywacji dominował chłodny, wymagający ton. Starszy trener, mężczyzna, wielokrotnie zwracał się do dzieci w sposób nieprzyjemny. Używał zwrotów takich jak „siadaj na ławce, bo zaraz pójdziesz do domu”, „patrz na mnie, a nie tam” czy „co ty baba jesteś?” – to ostatnie skierowane do chłopca, który miał pomalowane paznokcie. Inne dziecko, które chciało skorzystać z toalety, usłyszało w nieprzyjemnym tonie: „Była przerwa, co robiłeś na przerwie? Marnujemy czas”. Podczas ćwiczeń pospieszał dzieci, klaskał do malutkiej dziewczynki jak do psa i mówił pogardliwie: „Zaraz nie będziesz wiedzieć, co robić, skoro nie słuchasz”. Pierwsza rozgrzewka była bardzo intensywna i szybka, bez dostosowania do nowych uczestników. Moja córka, która nigdy wcześniej nie brała udziału w takich zajęciach, została nagle złapana za rękę przez trenerkę i wciągnięta w szybkie bieganie z wymachami rąk. Było to dla niej za trudne – zaczęła płakać i powiedziała, że nie mogła złapać oddechu. Nikt nie zainteresował się, co się stało. W drugiej części zajęć, podczas toru przeszkód, córka stopniowo zaczęła się przełamywać i spróbowała kilku ćwiczeń, co było dla mnie dużym powodem do dumy. Niestety, sposób komunikacji starszego trenera pozostał ten sam – pospieszał dzieci, wydawał komendy bez cienia uśmiechu i cierpliwości. Gdy córka podeszła do mnie pod koniec zajęć, usłyszała surowe: „Co ty robisz? Odwróć się i wracaj do ćwiczeń, to nie jest plac zabaw”. W tym momencie nie wytrzymałam i zwróciłam trenerowi uwagę, że to powinno być prowadzone w formie zabawy, a nie musztry. W odpowiedzi usłyszałam jedynie opryskliwe: „Tu ma być dyscyplina, a nie zabawa”. Czułam duże zażenowanie tą sytuacją. Nie tego oczekiwałam od zajęć dla tak małych dzieci. Niepokojące było też to, że rodzice byli oddzieleni od dzieci przeszklonymi drzwiami – większość z nich nie słyszała, w jaki sposób trener zwracał się do uczestników. Podsumowując: jeśli ktoś szuka zajęć w stylu dyscypliny wojskowej, być może odnajdzie się w tym miejscu. Jednak moim zdaniem zajęcia dla dzieci w wieku 3-5 lat powinny mieć formę zabawy i motywacji, a nie stresu i nieprzyjemnych komentarzy. Zdecydowanie tam nie wrócimy.

  2. Aleksandra Jach ★★★★★

    Fantastyczne zajęcia. Ruchu nigdy za wiele. Ja mogę tylko polecać!

  3. Mikołaj Zakrzewski ★★★★★

    Bardzo fajne miejsce , super zajęcia dla dzieciaków. Polecam

  1. Wociech Badylak ★★★★★

    Wszystko na plus ,Dziecko zadowolone i szczęśliwie .

  2. Bartłomiej Dąbrowski ★★★★★

    Gorąco polecam ! Świetnie prowadzone zajęcia, profesjonalni trenerzy !

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Elite Gym by Regimis (Radogoszcz)?

Elite Gym by Regimis (Radogoszcz) znajduje się przy Stawowa 28, Bałuty, 91-358 Łódź, Łódzkie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Elite Gym by Regimis (Radogoszcz)?

Można skontaktować się z Elite Gym by Regimis (Radogoszcz) pod numerem +48 536 890 288

Jak można dotrzeć do Elite Gym by Regimis (Radogoszcz)?

Do Elite Gym by Regimis (Radogoszcz) można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements