Opinie

  1. Oliwka ★☆☆☆☆

    Przyszłam z córką do gościnca pół godziny po otwarciu lokalu,było pusto kobieta koło lady potraktowała nas jak nieproszonych gości . Jak zamówiłam kawę i czekoladę kobieta surowo odpowiedziała że nie ma czekolady.

  2. Waldemar Szablowski ★★★★☆

    Schronisko Perła Zachodu położone nad rzeką Bóbr. Zabytkowy budynek zawieszony nad przepaścią. Wnętrze stylowe, drewniane. W góralskim stylu. Lokalne napoje, np. piwa, herbaty itp. Bardzo sympatyczne panie. Na zewnątrz huśtawka przy schodach prowadzących do mostku na drugą stronę rzeki, a tam skałki i ścieżka do elektrowni wodnej. Bardzo poleca to miejsce.

  3. Mariia Pidhaina ★★☆☆☆

    Wpadliśmy tutaj z polecenia ale naprawdę jesteśmy rozczarowane,bo oczekiwania były naprawdę duże do tego miejsca. Nie biorąc pod uwagę już te że trafiliśmy w okres przygotowania do prywatnej imprezy, grzecznie zapytaliśmy czy restauracja jest czynna,na co nam odpowiedziały że do góry jest uszykowana sala mała i tam możemy na spokojnie zjeść, chwilę później okazało się że w towarzystwie za jednym stołem będziemy miały towarzystwo z 18 osób których nie znamy.No ok towarzystwo się okazało na szczęście miłe. No Państwo barszcz i kwaśnica to porażka Barszcz chyba najgorszy który próbowałam, strasznie kwaśny z paczki i to chyba lepszy. Kwaśnica również smakowała jak przegotowaną woda z kiszoną kapustą i rzucone tam żeberko. Naprawdę co smakowało to kopytka pieczone. Nie wiem czy w zły dzień trafiliśmy czy w czym jest problem bo jest dużo pozytywnych opinii,ale chyba raczej nie wrócimy.

  1. Karolka Polka ★★★★★

    Wsparły klimat zarówno w środku jak i na zewnątrz. Jest gdzie pospacerować i nacieszyć oko piękną okolica. Wnętrze gościńca także super , jedzenie smacznego chociaż ten ketchup z żeberek bym usunęła … Poza tym dania duże , smaczne, ładnie podane :) Ceny przystojne w obsługa bardzo sympatyczna i szybciutko obsługuje :)

  2. Just D ★★★★★

    Miejsce robi wrażenie, jeśli ktoś potrafi docenić tego typu krajobrazy i budynki. Jeśli chodzi o dojazd droga bardzo ładna ale bardzo wąska. Dla nerwowych nie polecam. Warto pomyśleć o kierowcy z naprzeciwka i w porę zjechać w możliwym miejscu. Przy dobrych wiatrach można trafić miejsce parkingowe przy samym gościńcu. Będąc w okolicy żal nie zajrzeć.

  3. Damian Michałek ★★☆☆☆

    Bardzo rzadko daje slabe oponie bo wiem, że obiekty gastro nie mają łatwo w obecnych czasach. Ale niestety pewne minimum musi być zachowane. Więc; Zacznijmy od plusów ścieżka spacerowa robi wrażenie i z plusów ro na tyle. Przyjechaliśmy do zobaczyc ścieżkę spacerową ale w pewnym momencie stwierdziliśmy, że coś zjemy. Po wejściu do obiektu usłyszeliśmy, że zamówienia są przyjmowane na dworze. (Czasy covidowe i sezon letni już dawno minął więc obsługą powinna być w środku bo temperatura na dworze nie jest najwyzsza) po wyjściu na dwór, aby zamówić czekaliśmy jakieś 15 minut zanim ktoś łaskawie przyszedł. Pierwsze zamówienie pstrąg (jest w karcie) Pani oburzona mówi ,, że nie ma i to trzeba zamawiać wcześniej" (nie ma takiej informacji nigdzie) dobra mówię to zamówmy zestaw że schaowym, kolejne danie to zestaw z drobiem i tu perełka poproszę ten ser pieczony, który jest w karcie. Pani przyjęła zamówienie ale zacząłem dopytywać jaki to ser, rodzaj, sposób przyrządzania itp i usłyszałem ,, Nie wiem to przyjedza gotowe" i już w duchu sobie myślę, że mhm będzie to super jedzenie. Po 20 minutach jedzenie przyszło o dziwo gotowy ser był w miarę ale niestety pozostałe jedzenie to dramat. Filet z kurczaka bez smaku, twardy, brak jakichkolwiek przypraw. Kotlety wieprzowe spalone, twarde, bez smaku. Jakąś kpina. Kelnerki widziały moje niezadowolenie w momencie kiedy zacząłem robić zdjęcia i kręcić się po sali zniknęły. Wyparowały i nie było ich nigdzie nawet nie było komu skargi złożyć. Niestety lokal położony pieknie. Nie polecam jedzenia. Zdjęcia przedstawiają posilki, wygląd toalet. Przyjazd w to miejsce na własne ryzyko.

  1. Tomasz Biel ★★★☆☆

    Pokój bardzo mały ,bez łazienki. Łóżko bardzo niewygodne, włosy poprzedniego lokatora pod poduszką. Widok zza okna piękny. Śniadanie przeciętne. Pani z obsługi bardzo miła. Komunikacja przed przyjazdem bardzo słaba. Ocenę ratują piękne widoki i klimat tego miejsca.

  2. Liliana Nowicka ★★★★★

    Fantastyczne miejsce jako cel spaceru. My wybraliśmy drogę asfaltową. Zaparkowaliśmy jak najbliżej szlaku za Hurtownią tektury na ulicy Bolesława Krzywoustego. Wiele osób tam właśnie parkuje. Spacer przyjemny, należy uważać na rowerzystów. Po godzinie dotarliśmy do Perły zachodu. Nie ma co liczyć na zaparkowanie tuż pod restauracją. Podczas naszego pobytu sala wewnętrzna była nieczynna ponieważ odbywały się przygotowania do wesela. Dania zamawialiśmy w okienku na dworze, kelnerzy przynosili dania. Wszystko nam bardzo smakowało. Toaleta jest w osobnym budynku zaraz za gościńcem.

  3. Andrzej Przybycień ★★★★★

    Miejsce na początku może nie porywa ale poza widokami fajna załoga, bardzo smaczne posiłki-żurek, Rosół, pomidorowa warte polecenia. Żeberka , karczek, czy pstrąg w punkt- nie przeciągnięte warto poczekać i tu przyjechać ponownie. Obok trochę niedoceniana wieża mieszkalna z obrazami naściennymi z XIV-go wieku- kosmos

  1. Dominika Koćmierowska ★★☆☆☆

    Niestety jestemy strasznie rozczarowani... rzadko daje negatywne opinie ale niestety.... Poza świetną trasą spacerową i lokalizacją miejsca to raczej jesteśmy na nie. Czekaliśmy w kolejce żeby wejść do lokalu 20min. Ok to zrozumiałe bo pandemii, niedziela i godzina obiadowa. Gdy już weszliśmy do srodka na zaproszenie kelnerki poczuliśmy się nieswojo ponieważ na gościach którzy opuścili nasz stolik wywierano presje na zasadzie "szybko zjedz i spadaj". Gdy usiedliśmy do stolika czekaliśmy 15 minut na karty których nie dostalibyśmy gdybyśmy o nie nie poprosili. 30 sekund po tym jak je otrzymaliśmy podeszła do nas Pani żeby przyjąć zamówienie, gdy powiedzieliśmy że dopiero dostaliśmy karty zrobila minę jakby miała do nas pretensje ze nie wiemy co chcemy? Potem czekaliśmy 37 minut aby ktoś od Nas przyjął zamówienie. W międzyczasie obsłużeni zostali goście którzy weszli pi nas (4 stoliki). Jesteśmy cierpliwi wiec powiedzieliśmy czekamy 5 min i wychodzimy. O naszym pozostaniu zadecydowało głodne dziecko... ponownie poprosiliśmy Panią - w odpowiedzi usłyszeliśmy "zaraz" jakby z wyrzutem .... Gdy wreszcie przyjęto od nas zamówienie napoje dostaliśmy po 4 minutach (pierwszy plus) dość szybko przyszły zupy i na tym plusy się kończą. Zamówiliśmy z menu walentynkowego krem z dyni i krem z pomidorow - rewelacja Po około 18 min przyszło drugie danie czyli wielkie rozczarowanie. Żeberka 3 szt. z tego dało się zjeść tylko jedno ponieważ drugie było przypalone a trzecie sam tłuszcz. Niestety nie mozna było wymienić surówek na kapustę zasmażaną "nie dziś - bo nie" to była reakcja kelnerki .... do zeberek dodane były kolejka z głębokiej frytury ... I byly nie dobre Placki po węgiersku dramat były poprostu nie dobre Podsumowując.... może jeszcze kiedyś wrócimy ale raczej odmówimy sobie 2 dania Na koniec najlepsze naszego rachunku nawet nie było w systemie... gdybyśmy byli nieuczciwi moglibyśmy sobie wyjść bez płacenia a tak podyktowalismy niezbyt miłemu Panu na kasie cale zamówienie... Plusy: + zupa dyniowa (krem) + zupa pomidorowa (krem) + czekolada na gorąco + lokalizacja Minusy - obsługa (okropne kelnerki niezorganizowane, niezadowolone i mylące zamówienia - 2 razy podeszła do nas Pani nie z naszym zamówieniem) - brak organizacji i błędy w zamówieniach - bardzo długi czas oczekiwania - paskudne drugie dania - głęboka frytura - zdechłe niesmaczne surówki - brak możliwości modyfikacji zamówienia - brud w toaletach

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Perła Zachodu. Gościniec?

Perła Zachodu. Gościniec znajduje się przy 58-522 Siedlęcin, Dolnośląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Perła Zachodu. Gościniec?

Można skontaktować się z Perła Zachodu. Gościniec pod numerem +48 757 523 049

Jak można dotrzeć do Perła Zachodu. Gościniec?

Do Perła Zachodu. Gościniec można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements