Opinie

  1. Paweł Gałecka ★☆☆☆☆

    Kelner i kucharz których znam bardzo dobrze jak na obsługę to się nadają aczkolwiek kelner który był dobry we florystyce nie powinien bawić się w kelnerkę bo mu to nie wychodzi . Natomiast odnośnie jedzenia oraz czystości na sali dla gości, toalet a w szczególności kuchni to przydałby się sanepid który by te gospodę zamknął. Wszystkie składniki kupowane na przecenie z kilkudniowym terminem to najlepsza opcja. Chcecie dobrze zjeść szukajcie czegoś innego. Chcecie zjeść tanio ale z możliwością zatrucia się możecie przyjechać tu.

  2. finalmen1 ★★★☆☆

    Mam bardzo mieszane odczucia. Byliśmy dość późno w niedzielę. Personel, a w zasadzie chyba szef, starał się być miły, ale męska część ekipy była trochę "zmęczona" ;-). Nastąpiła pomyłka w roladach tj. w jednym przypadku wieprzowa zamiast wołowej, ostatecznie szef przyznał się do błędu. Wołowa była wielka, ale zrobiona niedbale, w mięsie nieapetyczne i duże naczynia krwionośne. Bufet sałatkowy , który był do woli wydawał się strzałem w 10, ale większość z rzeczy tam to prywatne przetwory lokalu , gdzie dwie w przypadku dwóch marynat było czuć zapach stęchlizny i nieudanego zakonserwowania. Generalnie lokal stwarzał wrażenie brudnego , zawalonego zakurzonymi bibelotami, a ubikacja to już totalny oldschool, nawet nie lata 80, a 70. Masakra jakaś. Za to podany tam schabowy z kolei był na smalcu, wielki, świeży i bardzo dobry. Pogubiłem się w tym wszystkim :-)

  3. Ra Wo ★★★★☆

    Dosyć interesujące miejsce, zwłaszcza wystrój lokalu, w którym dużo jest różnych bibelotów i stylowych retro-detali. Niestety większość rzeczy jest dosyć stara i już brudna i zakurzona, może przydałoby się nieco odświeżyć. Zamówione dwie zupy: rosół oraz żurek. Obie dosyć smaczne, chociaż rosół nie był zbyt mięsny, raczej warzywny z wyczuwalnymi suszonymi warzywami. W cenie 18 złotych (za 400 ml) można się spodziewać jednak bardziej mięsnego wywaru i świeżych warzyw. Żurek dosyć kwaśny, z ubitymi ziemniakami i jajkiem sadzonym. Na pewno przypadnie do gustu osobom preferującym śląską wersję żurku, czyli szarego, gęstego i kwaskowatego. Na zewnątrz ogródek, również z wieloma elementami, ale również dosyć zaniedbany i jakby opuszczony. Miejsc parkingowych bardzo dużo, zaraz przy lokalu z wygodnym zjazdem. To lecę dosyć stare, bardzo retro raczej na dwie gwiazdki. Obsługa miła, Pan obsługujący (chyba właściciel) wyglądał na „nieco wczorajszego” i mówił dość niewyraźnie. Czas oczekiwania przyzwoity. Do stolika zostało podane również „czekadełko” w postaci lokalnie wypiekanego chleba. W restauracji można zresztą kupić wiele produktów lokalnie wytwarzanych. Ceny, można powiedzieć, umiarkowanie wysokie. Do dyspozycji były dwa foteliki dla dzieci i nawet nocnik w toalecie!

  1. Pani Verde ★★★★★

    Dlaczego taka wysoka ocena? Ponieważ tej restauracji należy się osobna kategoria: ciekawostka. Począwszy od lokalizacji, poprzez zabytkowy budynek, w którym się znajduje, po różnorodność wszystkiego tutaj. Właściciel i kelner zarazem - bardzo otwarty i chętny do rozmowy, między innymi o historii okolicy. Porcje jedzenia są od serca, bardzo smaczne, ładnie podane; w cenie bar sałatkowy. Nabyliśmy też koperkowy chleb, ciasta zabrakło, bo ktoś kupił całą blaszkę ;) Wystrój luźny, dość chaotyczny, ale w jakiś sposób uroczy, pełen folklorystycznych ozdób. Na pewno warto odwiedzić to na swój sposób ciekawe miejsce i może nawet tu wrócić, jeśli będzie po drodze.

  2. Andrzej Bienias ★★★★★

    Z całego serca polecamy Gospodę Kocury. Świetne jedzenie, piękny wystrój i niesamowity klimat. Żurek z jajkiem sadzonym i rolada z przepysznymi, delikatnymi kluskami ślaskimi, po prostu poezja. Plus chleb na zakwasie i zioła z własnego ogródka. Wisienką na torcie jest przemiła obsługa, która sprawia, że czujesz się jak w domu i ostatnia rzecz o której myślisz, to dalsza podróż.

  3. Jacek Kudla ★★★★★

    Bardzo dobre jedzenie, porcje bardzo duże, miła obsługa. Specyficzny wystrój, nie każdemu musi się podobać ale mi osobiście podobało się bardzo. Bar sałatkowy dostępny w cenie obiadu. Można dowolnie konfigurować sałatki. Nakłada się samemu. Okolica spokojna, mimo że przy samej drodze. Schodowy XXL - 36 zł, w cenie do wyboru ziemniaki, kluski itd. plus oczywiście sałatki z baru sałatkowego. Parking spory. Dla głodnego grzybiarza (oczywiście nie tylko) miejsce naprawdę godne polecenia.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres "Gospoda Kocury"?

"Gospoda Kocury" znajduje się przy Oleska 7, 46-380 Kocury, Opolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do "Gospoda Kocury"?

Można skontaktować się z "Gospoda Kocury" pod numerem +48 517 750 132

Jak można dotrzeć do "Gospoda Kocury"?

Do "Gospoda Kocury" można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements