Opinie

  1. Anika Szumiel ★★★☆☆

    Jedzie świeże, ale opcji dla wegetarian praktycznie zero. W tych czasach to słabe. Obsługa była miła, ale na 3 dania podali 2, a jedna osoba czekała i patrzyła.. żadnego przepraszam ani nic..

  2. Marie ★★★☆☆

    Byłam w tym lokalu w ramach Restaurant Week i niestety czuję duże rozczarowanie. Przystawka wypadła bardzo słabo, samo kimchi powinno być dodatkiem do dania głównego, a nie samodzielną pozycją. Danie główne okazało się zupową wersją bulgogi, przypominającą raczej bulgogi jeongol, czyli hotpot w wywarze. Nie jest to klasyczna forma bulgogi, które zazwyczaj podaje się grillowane lub smażone, bez bulionu. Samo danie było poprawne, ale odbiegało od moich oczekiwań i od standardowej wersji. Największy zawód sprawiła jednak obsługa. Personel sprawiał wrażenie zupełnie nieprzygotowanego do wydarzenia. Jedna osoba przyniosła danie bez żadnego wyjaśnienia, a dwie kolejne udzieliły zupełnie różnych informacji na jego temat. To zdecydowanie nie odzwierciedla standardów tego wydarzenia. Dodatkowym minusem był stan samego lokalu. Uszkodzony stolik, dziura w ścianie po jakimś obrazie oraz niedziałająca instalacja. Miejsce wymaga odnowienia. Niestety, w obecnej formie nie mogę go polecić, nie zachęcili mnie do ponownego przybycia.

  3. Kate Gab ★☆☆☆☆

    Czuję się oszukana i potraktowana jak śmieć. Szczerze jeszcze nigdy w życiu nie spotkałam się z takim traktowaniem w restauracji. To już chyba podlega pod skargę do właścicieli. Ale od początku Zarezerwowany stolik - super usiadłyśmy od razu, no i sobie tak siedziałyśmy i siedziałyśmy PONAD godzinę czekając aż ktoś przyjmie od nas zamówienie. Nikt nie podszedł do nas ani razu pomimo że siedziałyśmy przy stoliku obok wydawki i tam gdzie kręciły się przynajmniej cztery kelnerki. Nikt nie podszedł pomimo że cztery razy prosiłam o obsługę osobiście i wciskałam ten bezużyteczny przycisk na rogu stołu który wszyscy ignorowali patrząc na nas jakbyśmy im krzywdę zrobiły. Po na prawdę przeszło godzinie (usiadłyśmy 16:45, zamowienie kelnerka odebrała o 17:58) czekałyśmy kolejne 40 minut na wydanie zamówienia (osoby które przyszły przed nami może z dwie minuty w międzyczasie dostały już jedzenie, zjedli i nawet pani kelnerka życzliwie przeprosiła za opóźnienia i dała zniżkę na rachunek) dostałyśmy bulgogi. Nie zrobiłam nawet zdjęcia bo po dwóch godzinach czekania już byłyśmy głodne jak diabli. Ale dwie porcje (minimum zamównienia) za 130zl i jakieś 150g mięsa i odrobina warzyw to żart. Ale spoko, wołowina droga na szczęście zamówiłyśmy też boczek. Tylko że bulgogi zjadłyśmy w 5 minut i na SUROWY boczek czekałyśmy kolejne 40 minut prosząc się o to żeby ktoś nam go w końcu podał tak samo jak zamówiony ryż, no ale panie kelnerki wolały stać i rozmawiać o wszystkim innym niż zająć się pracą. W końcu zostały podana dwa plastry boczku (również dwie porcje warte 110zl.) Dwa plastry cebuli i jedna pieczarka pokrojona w plasterki i dwa cieniutkie plasterki batata. Musiałam się doprosić o podanie przystawek do drugiego dania bo panie chyba stwierdziły że zobaczą dokąd sięga naszą cierpliwość. No i oczywiście sałaty też nie dostałyśmy. Z resztą ilości niczego się nie zgadzały. Miało być 6 przystawek było pięć malutkich na rachunek prawie 400zl, ryż podany w momencie w którym już w sumie nie był potrzebny. Oleju sezamowego, czosnku czy chilli też nie uświadczyłyśmy. Soli to może pół gram na porcję, no ale na szczęście rozwodniony sos sojowy był pod dostatkiem, nie? A no i zapomniałabym dodać że panie kelnerki uparły się że 0,5l dzbanek wody (z wytłoczonym w szkle oznaczeniem) to litrowy dzbanek więc jak zamówiłyśmy dwie karafki po 950ml to podały nam dwie 0,5l więc próbowaną nas oszukać na cholernej kranówce za 10zł. Ale JEDEN PLUS, pani kelnerka spytała czy podać rachunek jeszcze zanim skończyłyśmy dobrzej jeść! Brawo. Zastanawiam się skąd wzięło się takie podejście, bo młode dziewczyny? Bo starały się być grzeczne i wyrozumiałe? Lepiej żebyśmy darły mordę i wyzywały żeby lepiej zostać obsłużone? Może tylko to by zadziałało? Kończąc, zapłaciłyśmy, wyszłyśmy wściekłe i poszłyśmy zjeść coś porządnego. Nikomu nie polecę nigdy więcej tej knajpy, co więcej z przyjemnością będę aktywnie zniechęcać każdego kogo znam żeby was nigdy nie odwiedził. Nigdy się tak nie zawiodłam.

  1. MM ★★★★★

    Fajne miejsce na mapie Wrocławia z naprawdę pysznym koreańskim jedzeniem. Trafiliśmy tutaj z polecenia, nie spodziewaliśmy się tak sporych porcji i naprawdę ogromnej ilości dodatków do dań, które na życzenie są po prostu dokładane do stołu - choć my nie skorzystaliśmy z tej gościnności ponieważ w zupełności wystarczyło nam to co zostało podane na początku :) 4 osoby dorosłe i dziecko - każdy znalazł coś dla siebie ;) Fajna opcja na samodzielne wysmażenie mięsa wg swojego uznania! Choć kolejnym razem wybierzemy inne miejsca niż wołowe :) Przemiłe kelnerki! Doradzające, świetnie znające kartę :) Mały minus za wygląd karty - bardzo odpychający, warto wymienić wkłady :/ Na pewno wrócimy ;)

  2. Przemek Kordowski ★★★★★

    Świetne, jedzenie. Znakomite. Duże porcje. Otrzymaliśmy fajny starterek na dzień dobry. Zupka na mleku kokosowym rewelacja, do tego znakomite pierożki (jedne smażone, drugie na parze, super smaki). Mięso z kurczaka w sosie przypominającym BBQ poprostu petarda, no i główne danie...smażone kawałki karkówki z warzywami w lekko pikantnym sosie...palce lizać. Polecam każdemu!

  3. Klaudia Petrus ★★★★★

    Zdecydowani niezapomniane wrażenia smakowe. Miejsce z klimatem i pysznym jedzeniem. Atmosferę zrobiła też kelnerka, która nas obsługiwała blondynka w długich włosach. Jakby tylko tacy kelnerzy pracowali w restauracjach to świat byłby piękniejszy! Autentyczna i przemila. Pierwszy raz byliśmy w koreańskiej restuaracji, pani kelnerka wszystko nam wytłumaczyła, nie spieszyła się, byłam bardzo pomocna. Sporo powiedziała też o kulturze koreańskiej, na temat każdego dania potrafiła coś powiedzieć, czuliśmy się zaopiekowani i mile widziani :) naprawdę szacun za dbałość o klienta! Na pewno będziemy polecać to miejsce i nie raz odwiedzimy :) pozdrawiam serdecznie Panią kelnerkę :)

  1. Natalia Niedzielska-Burdzy ★★★★★

    Dałabym 6/5 gdyby można było. Zupki male ale pyszne. Kurczak wyborny. Czekadelka wymiataja. Klimat surowy, skromny ale moim zdaniem nie trzeba tu nic wiecej. Cudowne jedzenie i tyle!

  2. Tomasz Pawłowski ★★★★★

    Bardzo fajna koreańska restauracja, w której możemy sami sobie przyrządzać dania na grillu.

  3. Kamil Czubek ★★★★★

    Mimo późnej pory, braku rezerwacji, znalazł się dla nas stolik, w czym pomogła przemiła obsługa wraz z właścicielem. Samo jedzenie pyszne, zbalanasowane smaki, doprawione kieliszkiem soju :) Dla fanów kuchni i kultury koreańskiej must see.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres GALBI restauracja koreańska & grill?

GALBI restauracja koreańska & grill znajduje się przy Bartłomieja Strachowskiego 26, Krzyki, 52-210 Wrocław, Dolnośląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do GALBI restauracja koreańska & grill?

Można skontaktować się z GALBI restauracja koreańska & grill pod numerem +48 535 008 665

Jak można dotrzeć do GALBI restauracja koreańska & grill?

Do GALBI restauracja koreańska & grill można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements