Opinie

  1. Barnaba Matusz ★☆☆☆☆

    Ostrzegam osoby zainteresowanych długoterminowym najmem pokoi/mieszkań przed podpisywaniem umów z parafią zarządzaną przez obecnego administratora. Wynająłem w zeszłym roku na plebanii pokój z łazienką. Byłem pozytywnie nastawiony. Podoba mi się architektura tego miejsca i liczyłem, że z racji tego, że gospodarzem jest duchowny, można liczyć na uczciwe warunki najmu oraz spokój i porządek w budynku. Niestety nigdy jeszcze nie spotkałem się z tak licznymi przykładami nieuczciwości ze strony najemcy. 1. W pokojach nie ma zamontowanych liczników energii i opłaty za prąd oraz ogrzewanie (które nb. nie działa - odkręcone kaloryfery są letnie) dzielone są niesprawiedliwie. W efekcie przy wynajmie pokoju z łazienką faktury za sam tylko prąd i gaz przekraczały zimą 900 zł. 2. Na podstawie niejasnych zapisów w umowie ok. miesiąca po wprowadzeniu został podwyższony czynsz najmu o 8%. Bez dochowania żadnych formalności wymaganych ustawą. Po prostu przyszła korekta faktury za pierwszy miesiąc najmu i od tamtego czasu proboszcz zaczął domagać się wyższych kwot. W sprawie podjął interwencję rzecznik praw konsumenta. Prawdopodobnie skończy się w sądzie. 3. Podejście proboszcza do najemców, choć na początku wydaje się uprzejme, jest raczej wyrazem kuriozalnego przekonania o własnej wyższości. Nie odpowiada na pisma (w tym oficjalną reklamację). Kiedy wysłaliśmy z sąsiadem maila w sprawie rachunków za prąd usłyszałem na drugi dzień, że odbierając napisaną formalnym stylem wiadomość ksiądz "nie poczuł się jak gospodarz tego miejsca". Kiedy zagadnęliśmy proboszcza o kwestię rozliczania mediów odpowiedział, że "rachunki spadną jak skończy się wojna na Ukrainie". Na pytanie o odbiór w dzielnicy odpadów wielkogabarytowych (chodziło o stary rower) usłyszałem, że mogę wystawić go za płot, to na pewno ktoś zabierze. Kiedy poskarżyłem się na letnie kaloryfery w zimie, pastor powiedział, że "jemu jest ciepło". Administrator czasem jakby w ogóle zapominał, że wynajmuje pomieszczenia i mieszkają tam niezależne osoby. Raz dostałem telefon, że musi sprawdzić jakiś element instalacji w moim pokoju z pytaniem, czy może tam sobie po prostu wtedy wejść. Komunikacja na grupie na Whatsappie jest w podobnym stylu. W czwartek prośba o przedstawienie rowerów na weekend, a w piątek już groźby odcięcia sprzętu "na koszt właściciela" albo wysłane o 22:30 pytanie o jakiś mały przedmiot stojący w korytarzu ("Proszę wybaczyć ciekawość..."). Dodatkowo proboszcz z rodziną mieszkający na drugim piętrze zachowuje się głośno, czasem słychać wręcz wrzaski (nie tylko dzieci), a życie rodzinne często toczy się na wspólnej klatce schodowej. 4. Po awarii w łazience proboszcz zapowiedział, że zostanie ona naprawiona na koszt ubezpieczyciela. Czekam na to już od czterech miesięcy. 5. Kiedy oglądałem oferowany pokój we wnęce korytarza przy pokoju (przestrzeń wspólna) były krzesła i stól, ksiądz mówił, że najemcy będą mogli z nich korzystać. Kiedy wprowadziłem się, miejsce to stało już zupełnie puste. Niedługo potem stało się dla parafii składzikiem - są tam nieużywane meble, zabawki, krzesła, lampy, grzejniki. Wnęka o powierzchni ok. 20 m2 natomiast cały czas jest wliczana do rozliczeń energii jako "przestrzeń wspólna". Ksiądz pytany o tę sprawę nie widzi żadnego problemu i twierdzi, że składuje tam "wyposażenie pokojów", a najemcy korzystają z przestrzeni, ogrzewając się grzejnikiem, który znajduje się za tą furą przedmiotów. Natomiast ja sam zostałem któregoś wieczoru upomniany, że zostawiam w tym mejscu buty. Przez dłuższą chwilę byłem pewien, że się przesłyszałem. Nie opisałem tu wszystkich przykrych, świadczących o złej woli sytuacji, z którymi zetknąłem się, wynajmując pokój na plebanii. Wiele też słyszałem od moich sąsiadów, którzy już zdążyli się wyprowadzić. Prowadzenie najmu przez parafię w taki sposób po prostu to skandal, a podpisanie umowy na najem to skazanie się na ciągły konflikt z wynajmującym.

  2. ARTUR KUBIAK ★★★★☆

    Czysto, ładnie,niedrogo w bardzo dobrej lokalizacji. A 3 gwiazdki za pokój tylko dlatego że byliśmy na poddaszu i osoba 180 i wyżej zawadza zbyt często o wystające drewniane belki z sufitu .

  3. Marcin W ★★★★★

    Cisza, spokoj, ladny, czysty pokoj, wyposazona wspolna kuchnia i bardzo pomocny ksiadz. Mielismy mozliwosc przyjechac w srodku nocy.

  1. Agnieszka ★★★★★

    Cisza i spokój. Zadbane pokoje, czyściutka łazienka. Przemili gospodarze

  2. K. J. ★★★★★

    Spokój cisza, dobra komunikacja. Blisko sklepy spożywcze, piekarnia, warzywniak. W środku bardzo czysto i przyjemnie. Jeśli miała bym wrócić rodziną do Wrocławia to tylko tam. Na pewno będę polecać bliskim pokoje u św. Krzysztofa.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Pokoje u św. Krzysztofa?

Pokoje u św. Krzysztofa znajduje się przy Partyzantów 60, Śródmieście, 51-675 Wrocław, Dolnośląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Pokoje u św. Krzysztofa?

Można skontaktować się z Pokoje u św. Krzysztofa pod numerem +48 508 095 416

Jak można dotrzeć do Pokoje u św. Krzysztofa?

Do Pokoje u św. Krzysztofa można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements