Advertisements

Opinie

  1. Ula Olejnik ★★★★★

    Serdecznie dziękuję całemu Oddziałowi Ogólnopediatrycznemu, lekarzom i pielęgniarkom sprawującym opiekę nad małymi pacjentami, szczególnie p. dr Sandrze Piekielnej, która była lekarzem prowadzącym mojego syna. Dzięki Państwu syn szybko wrócił do zdrowia, pobyt w szpitalu wspomina bardzo dobrze, mimo choroby. Otoczony ciepłą, delikatną opieką, sympatycznych ludzi, personelu z powołania i prawdziwego zdarzenia. Z perspektywy rodzica takie rzeczy jak dostęp do informacji, poziom opieki, szybkość realizacji badań czy też normalna komunikacja na poziomie rodzic-lekarz zasługują na ogromną 5+. Czuję ogromną wdzięczność, że w trudnym czasie trafiliśmy do tak dobrego, przyjaznego miejsca.

  2. Gosia Sławińska ★★★★★

    Oceniam Szpital onkologiczny dla dzieci na 5 + Spędziliśmy w tym miejscu 12 msc z malymi przerwami między cyklami.To miejsce stało się naszym drugim domem. Od pierwszego dnia zostaliśmy zaopiekowani przez naszą Panią dr.prowadzącą Anetę P. ,która walczyła o mojego syna i nie byliśmy tu nikomu obojętni.Przez 12 msc leczenia nie musiałam chodzić i szukać lekarza ponieważ minimum 3 razy dziennie Pani dr.miala z nami kontakt,wszystko wyjaśniała, mówiła co ważne, omawiała szczegółowo wyniki. Każdy inny lekarz był również bardzo mocno zaangażowany. Dziękujemy również Panu dr. Kardiologii Dziecięcej Sebastionowi S, za super opiekę i wszystko co Pan dla nas zrobił. Wielkie gratulacje dla Pani psycholog Edycie B za nawiązanie super kontaktu z nastolatkiem i zapewnienie mu poczucia bezpieczenstwa i komfortu psychicznego. Wszystkie pielęgniarki w tym pielęgniarka oddziałowa dbały o mojego syna jak o własne dziecko ( nie przesadzam , miłe rozmowy z Wami wspomina bardzo dobrze ,, te o wszystkim i o niczym" a Wasze poczucie humoru dodawało mu skrzydeł), opatrunki zawsze świeże, czyste .Panie salowe miłe, uprzejme ,pomocne!!!! Przy naszym przyjęciu okazały nam wiele empatii i zrozumienia ,oprowadziły nas po wszystkich pomieszczeniach. Jak trzeba było coś przetrzeć , wymienić od razu były z pomocą. Nasza sala ( głównie izolatka) błyszczala od samego rana. Są braki kadrowe ... owszem !!! Tym bardziej szacunek dla pań salowych bo każda z nich się dwoi i troi, żeby było dobrze , a jeszcze przy tym wszystkim potrafi się zatrzymać i wesprzeć rodzica. Dla tych co tylko narzekają na bałagan i brudne podłogi, że to onkologia, że nie ma zasd itd.... Na tym oddziale trzeba pamiętać, że to nasz wspólny drugi dom i wszyscy musimy o niego dbać !!!! Oddział nie jest nowy ale mamy porównanie z większymi klinikami, gdzie może i był bardziej światowy poziom ale empatii zero. Syn stwierdził, że gdyby nie ten szpital i nie ten zespół to nie dałby rady przetrwać. Bardzo dziękujemy za wszystko co dla nas zrobiliście. ❤️❤️❤️ Podziekowania dla Ordynatora Profesora Szczepańskiego , który stworzył miejsce z tak zaangażowanym zespołem. Gosia i Szymon

  3. Kamil Skuza ★★★★★

    Z całego serca dziękuję lekarzom i całemu personelowi Kliniki Stwardnienia Rozsianego (oddział Neurologii). Czułem się fantastycznie zaopiekowany i całościowo przebadany. Dzięki Państwu mam mnóstwo siły i pozytywnej energii. Dziękuję za profesjonalizm, empatię i poczucie humoru. Jesteście wspaniali!

  1. Kasia Gdowska ★☆☆☆☆

    Absolutnie okropne doświadczenie. Znieczulica na cierpienie małego człowieka. Czekaliśmy 8 godzin na wykonanie 2 badań - USG i pobierania krwi. Pan pielęgniarz w przemocowy sposób pobierał krew, szarpał i ściskał rękę syna, który się bronił przed agresywnym podejściem. Poprosiłam o przerwanie procedury gdyż nie mam zgody na takie traktowanie własnego dziecka (dodam, że syn ma orzeczenie o autyzmie o czym powiadomiłam ). Gdzie jest empatyczne podejście do dziecka ? Można przecież porozmowawiać, zachęcić, zagadać a nie sìłą szarpać i mówić, że" będzie bolała rączka jak nie odpusci ". Syn leżał na siedzeniach, słaniał się po ziemi na korytarzu z osłabienia, z bólu był powyginany, noe przyjmował pokarmu, nie wydalał, a na wypisie napisano " dziecko wypisane w stanie dobrym ". Najbardziej nieprzyjemne doświadczenie i olewające podejście z jakim się spotkaliśmy w służbie NFZ.

  2. Paulina Kulisz ★★★★☆

    Osobiście mogę się tylko odnieść do Oddziału Intensywnej Terapii Noworodka Niestety Pan Ordynator do empatycznych ludzi chyba nie należy - wiadomo, że dziecko w takim miejscu walczy o życie, ale wylewnie kubła pomyj na matkę, która dopiero wyszła pocięta ze szpitala, dbała o siebie cała ciąże, jest nie na miejscu, bo każdy inaczej przyjmuje przekazane mu informacje u mnie przyczyniło się do załamania psychicznego . Na szczęście jest tam jeszcze Pani Doktor, której nie trzeba ciągnąć za język bardzo dobrze przygotowuje się do rozmowy z rodzicami i potrafi to zrobić w sposób delikatny. Przykre również jest to, że przez ciągnący się cyrk Covidowy, rodzic nie ma możliwości dotknięcia swojego dziecka, nie mówiąc o nakarmieniu i kontakcie skóra do skory, o której się tak ciagle mówi (oczywiście w sytuacji kiedy dziecko jest już stabilne) JEDNAK MIMO WSZYSTKO JESTEM BADZO WDZIĘCZNA ZA URATOWANIE ŻYCIA MOJEMU SYNOWI ORAZ ZA WSPANIAŁA OPIEKĘ PAŃ PIELĘGNIAREK .

  3. Paulina Warzecha ★★★★☆

    Osobiście mogę się tylko odnieść do Oddziału Intensywnej Terapii Noworodka Niestety Pan Ordynator do empatycznych ludzi chyba nie należy - wiadomo, że dziecko w takim miejscu walczy o życie, ale wylewnie kubła pomyj na matkę, która dopiero wyszła pocięta ze szpitala, dbała o siebie cała ciąże, jest nie na miejscu, bo każdy inaczej przyjmuje przekazane mu informacje u mnie przyczyniło się do załamania psychicznego . Na szczęście jest tam jeszcze Pani Doktor, której nie trzeba ciągnąć za język bardzo dobrze przygotowuje się do rozmowy z rodzicami i potrafi to zrobić w sposób delikatny. Przykre również jest to, że przez ciągnący się cyrk Covidowy, rodzic nie ma możliwości dotknięcia swojego dziecka, nie mówiąc o nakarmieniu i kontakcie skóra do skory, o której się tak ciagle mówi (oczywiście w sytuacji kiedy dziecko jest już stabilne) JEDNAK MIMO WSZYSTKO JESTEM BADZO WDZIĘCZNA ZA URATOWANIE ŻYCIA MOJEMU SYNOWI ORAZ ZA WSPANIAŁA OPIEKĘ PAŃ PIELĘGNIAREK .

  1. Adam Motyl ★★★★★

    Oddział Intensywnej Terapii Noworodka w trakcie remontu, budynek na razie na niezbyt wysokim poziomie, natomiast specjaliści najwyższej klasy, szczęściem było trafić akurat do tej placówki. Oprócz fachowej opieki, rzeczowe informowanie o stanie pacjenta, co nie zawsze się zdarza. Obsługa pielęgniarska ok. Oddział chirurgii dziecięcej również na najwyższym poziomie, a do tego sale w wysokim standardzie.

  2. MARVIN14 ★★★★★

    Polecam !!!! to miejsce jest super . Na izbie przyjęć miły personel lekarze,pielegniarki itd. Za wyjatkiem jednej mlodej pani niewiem kim ona tam jest i jak sie nazywa ale chamska ,beszczelna pip. A na odziale gastrologii dzieciecej rewelacja nic dodać nic ujać. Wiem co mowie o izbie przyjeć gram w piłkę nożną i conajmniej dwa razy do roku zjawiam się tam z kontuzja i spedzam tam duzo czasu zanim przyjmie mnie lekarz wiec widze i slysze jak dbaja o pacjetów czapki z głów. Pozdrawiam wszystkich pracowników z izby przyjeć i odziiału gastrologi na trzecim pietrze szpitala.

  3. Byku Bydzie Masno ★☆☆☆☆

    Lekarze są mili to prawda lecz pewna osoba z mojej rodziny była ostatnio ze swoją córeczką na pobranie krwi. (TRAGEDIA). W gabinecie były 3 kobiety pielęgniarka i dwie inne kobiety z personelu Kobiety stały w miejscu i się gapiły podczas gdy moja ciocia musiała trzymać moją małą kuzynkę. Pielęgniarka była chamska. Po zakończeniu pobierania krwi pielęgniarkapielęgniarka zamiast przykleić plaster czy dać jakiś opatrunek zaczeła przelewać krew z pojemnika do pojemnika podczad gdy moja ciocia oraz kuzynka były już całe w krwi. Miała też pretensje do mojej cioci dlaczego? Dlatego że moja ciocia nie nakarmiła małej przed pobieraniem krwi ponieważ krew była za gęsta.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Śląski Uniwersytet Medyczny Katedra i Klinika Pediatrii?

Śląski Uniwersytet Medyczny Katedra i Klinika Pediatrii znajduje się przy 3 Maja 15, 41-800 Zabrze, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Śląski Uniwersytet Medyczny Katedra i Klinika Pediatrii?

Można skontaktować się z Śląski Uniwersytet Medyczny Katedra i Klinika Pediatrii pod numerem +48 323 704 344

Jak można dotrzeć do Śląski Uniwersytet Medyczny Katedra i Klinika Pediatrii?

Do Śląski Uniwersytet Medyczny Katedra i Klinika Pediatrii można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements