Advertisements

Opinie

  1. Monika Kowalik ★☆☆☆☆

    Niestety moje doświadczenie z personelem SOR-u w szpitalu na ul. Jakubowskiego w Krakowie jest bardzo rozczarowujące. Lekarze oraz pielęgniarki zajmujące się pacjentem były miłe, pomocne i profesjonalne – to jedyny pozytywny aspekt tej wizyty. Zupełnie inaczej zostaliśmy potraktowani my, jako osoby towarzyszące. Przez ponad 3 godziny oczekiwania w ogromnym stresie, nie wiedząc, co dzieje się z bliską osobą znajdującą się za drzwiami gabinetu, spotkaliśmy się z chamstwem, krzykami i opryskliwym zachowaniem ze strony personelu pomocniczego. Zamiast minimum empatii i zrozumienia sytuacji, otrzymaliśmy podniesiony ton, nieuprzejme komentarze i brak jakiejkolwiek informacji. Szczególnie naganne było zachowanie dwóch pracownic – jedna w niebieskim stroju, druga w różowym – które reagowały agresją słowną na zwykłe pytania i okazywały wyraźną irytację naszą obecnością. Jedna z nich miała pretensje o to, że siedzimy na podłodze, mimo że nie przeszkadzaliśmy nikomu i byliśmy już skrajnie zmęczeni wielogodzinnym oczekiwaniem. To dramatyczne, że w miejscu, gdzie ludzie przychodzą w strachu o zdrowie i życie swoich bliskich, są traktowani w tak bezduszny i poniżający sposób. Empatia, kultura osobista i podstawowy szacunek wobec osób oczekujących powinny być absolutnym standardem, a nie luksusem. Mam nadzieję, że kierownictwo oddziału zwróci uwagę na sposób komunikacji i zachowanie personelu wobec rodzin pacjentów, bo takie traktowanie ludzi jest po prostu nie do zaakceptowania

  2. R Ch ★★☆☆☆

    Sa ludzie i ludziska - obsluga mały ułamek miła, ale, reszta personelu nieuprzejmi, zwłaszcza pani- Triaz która psuje wszystko 2025 -12 -13 godziny, ranne po ósmej...... opryskliwa , psuje wizerunek SOR- pracują tam jakby byli na zesłaniu na ciężkie roboty, ale taki wybrali przecież zawod..... Ale sa wyjątki ; / zalezy na którą trafisz zmiane, ludzi / ;niemoge krzywdzić wszystkich, jest personel, lekarze i pielęgniarze, pielegniarki kturzy pracują z sercem ; naprawdę z poświęceniem.... / spędziłem tam w pokuj D 12 godzin. / zarast będzie chejt co tam robiłem tyle godzin? Ciężki stan.... :-( Wykonują swoją pracę znaknijcie !! ..... Dużo pisac.... Pisze to z własnego doświadczenia, ze swoiom seniorem MAMĄ.... Opinia po 13stu godzinach SOR...... Wystarczy trochę włożyć w pracę serca i zrozumienia. Pacjent powinien wypełniać ankietę zadowolenia i na tej podstawie pracownicy powinni dostawać wynagrodzenie, moze wtedy by docenili swoją pracę i byli by przyjaźni dla pacjeta. To wszystko z naszych podatków!! Placówka ma pomagać i ratować życie, szanować.... nerwy i psychikę pacjeta .niektórzy pracownicy psują wizerunek szpitala.. Ps. Być może- kiedyś Ty przyjdziesz Tu że Swoim Seniorem , po pomoc, by żył 100lat :-) Zatrzymaj się i pomysl............. Chciałem dać 5* ... niemoge

  3. Anastasia Rokishchuk ★★★★★

    Dziewczyna w rejestracji była bardzo uprzejma, życzliwa i cierpliwa. Chłopak głęboko przeciął rękę — mimo że otrzymał niski priorytet (zielony), kolejka była duża, więc myśleliśmy, że będziemy długo czekać. Jednak przyjęto go w ciągu godziny i udzielono niezbędnej pomocy. Lekarka Aleksandra Załustowicz była bardzo miła i profesjonalna. Bardzo dziękujemy za udzieloną pomoc.

  1. Альвина Знахаренкo ★★★★★

    Wspaniałe miejsce, gdzie pomogli mojemu chłopakowi i bardzo szybko go przyjęli. Pewnego dnia pojechaliśmy do innego SOR-u z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego — tam zrobili słabe badania i odesłali go do domu mimo silnych bóli. Kiedy przyjechaliśmy tutaj, został od razu przyjęty, dostał kroplówkę, a w nocy został zoperowany. Stosunek personelu jest świetny (przymknę oko na tę panią z rejestracji). Warunki w sali również bardzo dobre.

  2. Bogusława Kuć ★☆☆☆☆

    Nie ma niestety zerowej liczby gwiazdek a szkoda. Ten SOR to żenada! Jestem załamana kompletnym brakiem człowieczeństwa! Personel medyczny spaceruje grupkami 2,3 lub kilku osobowymi po korytarzu dyskutując między sobą o prywatnych bzdetach. Nikt nie interesuje się chorymi którzy zgłosili się po pomoc. Jedynie RATOWNICY MEDYCZNI (tez nie wszyscy) okazują pacjentom troskę (za co dziękuje Panu Ratownikowi który przeprowadzał ze mną wywiad przed wizytą u „pani doktor”.) Lekarze są opryskliwi, nieprzyjemni i pełni pretensji ze to właśnie do ich placówki zgłosiłam się po pomoc! Jestem zniesmaczona prostactwem i brakiem profesjonalnego podejścia do cierpiącego pacjenta! Omijajcie ten SOR z daleka! Całonocne oczekiwanie na „audiencje” u jakiegokolwiek lekarza tylko irytuje personel który bez krępacji „informuje” (wyrażając swoje niezadowolenie) o tym cierpiących pacjentów. Jest mi wstyd ze tak piękny nowoczesny szpital jest traktowany przez tamtejszy personel jak prywatny folwark!

  3. Aga Gaga ★★★★★

    Wszystko załatwiłam stosunkowo szybko, bo wyszłam z SOR po niecałych 3 godzinach (choć pani w recepcji ostrzegała, że może być dłużej). Wszystko jest dobrze oznaczone, wiedziałam gdzie i kiedy mam podejść. Zostałam profesjonalnie potraktowana zarówno podczas triage, jak i przez lekarza w gabinecie. Pan wykonujący RTG ma wspaniałe podejście do pacjenta, oby jak najwięcej takich specjalistów. To mój pierwszy raz na SOR i po przeczytaniu opinii nastawiałam się na najgorsze, ale moje wrażenia (mimo okoliczności zdrowotnych) są pozytywne.

  1. Martyna Prorok ★☆☆☆☆

    Gdyby dało się dać zero gwiazdek dałabym ZERO. Ten SOR w ogóle nie powinien istnieć. Przyjechałam przed godziną 17:00 z krwotokiem z dróg rodnych, silnym bólem brzucha i zdiagnozowanym wcześniej dużym guzem jajnika (do konsultacji z chirurgiem zostały ponad dwa tygodnie). Było mi słabo, czułam się wycieńczona. Mimo tego czekałam do godziny 23 i wtedy zrozpaczona opuściłam szpital, bo wolę godnie umrzeć we własnym łóżku niż na podłodze waszego pożal się Boże szpitala. Życzę dyrekcji szpitala podobnych doświadczeń na przyszłość :) Zero organizacji, zero empatii

  2. Witold Grabowski ★☆☆☆☆

    Masakra, siedzę piątą godzinę i nic, pracują jakby mieli strajk włoski. Przez te pięć godzin zjawiło się raptem dwudziestu pacjentów, a obsługuje ich z dziesiątka snującego się personelu. Nie zasługują nawet na jedną gwiazdkę. Takie towarzycho powinno się rozpędzić na cztery wiatry...

  3. E. qestrian ★☆☆☆☆

    Najgorszy sor w jakim byłam. (Jakby inne były super...) Przyszliśmy z możliwym zagrożeniem zdrowia, plus 40 stopni gorączki. Jedyne co usłyszałam, to: proszę podejść do drzwi B, potem proszę podejść do drzwi C. Jak się spytali kiedy i co siw stało to nic ich to nie obchodziło i że trzeba czekać do rana :) ludzie tam pracujący, nie powinni pracować w ogóle z ludźmi.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Uniwersytecki)?

Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Uniwersytecki) znajduje się przy Macieja Jakubowskiego 2, Bieżanów-Prokocim, 30-688 Kraków, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Uniwersytecki)?

Można skontaktować się z Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Uniwersytecki) pod numerem +48 124 001 750

Jak można dotrzeć do Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Uniwersytecki)?

Do Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Uniwersytecki) można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements