Najgorsza możliwa „opieka” – absolutny skandal Byłam w Nocnej i Świątecznej Opiece Zdrowotnej w Liszkach 27.12 i to, co tam zobaczyłam, woła o pomstę do nieba. Już na samym początku zostałam opryskliwie i z krzykiem potraktowana przez panią odbierającą telefon, tylko dlatego, że miałam „czelność” zapytać, gdzie dokładnie znajduje się placówka, skoro stałam pod zamkniętymi drzwiami. Brak kultury, empatii i elementarnego szacunku do pacjenta. Po wejściu do środka sytuacja tylko się pogorszyła. Pani pielęgniarka była wyjątkowo niemiła, a jej zachowanie było wręcz wspierane przez opryskliwego kierowcę karetki, który w sposób jawnie lekceważący odnosił się do starszych ludzi. Atmosfera pogardy i znieczulicy. Kulminacją tego koszmaru było zachowanie lekarza – wysoki, łysy, młody lekarz, który zachowywał się tak, jakby obecność pacjentów była dla niego problemem, a nie obowiązkiem. Musiałam błagać, żeby przyjął moją 70-letnią mamę, która miała problemy z oddychaniem, i chociaż ją tylko osłuchał. W odpowiedzi usłyszałam, że „nie ma czasu”, bo jedzie stwierdzić zgon, a policja na niego czeka, oraz że skoro mama stoi na nogach i nie leży na noszach, to nie jest pilnym przypadkiem. To było odczłowieczające i przerażające. Dodam, że moja mama pracowała kiedyś w służbie zdrowia, więc doskonale wie, jak powinien wyglądać standard opieki – i to, czego doświadczyła w Liszkach, nie miało z opieką zdrowotną nic wspólnego. Dziś moja mama ma zdiagnozowane zapalenie płuc. Tak właśnie wygląda „pomoc” w tej placówce. Brak empatii, brak kompetencji, brak odpowiedzialności. Tacy ludzie nie powinni mieć kontaktu z pacjentami, a już na pewno nie z osobami starszymi. To miejsce wymaga pilnej kontroli, bo stawką jest zdrowie i życie ludzi za pieniądze nas podatników. Zdecydowanie odradzam, czas bogów lekarzy sprowadzić na ziemskie piekło.
Opinie
-
Ewelina Filip ★☆☆☆☆
-
Teresa Berezowska-Cnota ★☆☆☆☆
Gdyby można było dać 0 gwiazdek za dzisiejszą telekonsultację w ramach nocnej opieki (zarówno za poziom kultury, jak i merytoryczną stronę) to właśnie taka ocena byłaby najbardziej odpowiednia. Wcześniejsze doświadczenia z tą przychodnią były zdecydowanie bardziej pozytywne.
-
Arkadiusz P ★★★★★
Dziś przyjmował mnie dr Robert Synowski. Wiem, że dyżur nocny to bieg długodystansowy (byłem przed 21:00). Życzyłbym sobie takich wizyt za każdym razem.
-
Jagoda Komorek ★☆☆☆☆
Po zwróceniu uwagi, że może warto by się pokusić o więcej życzliwości w stosunku do przerażonych rodziców (bo umówmy się - opieka nocna i świąteczna to nie jest miejsce, w którym rodzic z dzieckiem ma ochotę się znaleźć), „lekarka” zaczyna podnosić głos. Do konsultacji nie doszło, bo po takim potraktowaniu mnie, w „rozmowie”, nie dałabym dotknąć dziecka z obawy o to, że zrobi krzywdę mojemu dziecku. Ze względu na zachowanie, jak i całkowicie błędna interpretacja objawu, który jest fizjologią, mam zero zaufania do kompetencji tego indywiduum. Lekarka była już tutaj wielokrotnie wspomniana w opiniach. PS. Pani rejestratorka bardzo miła, lekarzyca mogłaby wziąć przykład.
-
Aneta Budziaszek ★☆☆☆☆
Jedna wielka porażka! Całkowity brak empatii! Opieka zaczyna się o godz 18, a wiele razy lekarz przychodzi dopiero na ok 19. Najpierw pani w rejestracji jest bardzo niemiła. Ja za każdym razem czekam kiedy i za co tym razem dostanę zjebe. Kolejna nerwy i złości są w gabinecie lekarskim. Zawsze ale to zawsze jest tekst, że mam iść do lekarza rodzinnego albo do pediatry, a jak mam się dostać jak nie ma miejsc?! Lekarze są chamscy, poprostu zbywają, oni nie wiedzą co mają dać, jutro idzcie sobie do ośrodka itd. Dlatego za każdym razem płace ogromne pieniądze i chodzę prywatnie, bo szkoda mi nerwów i stresu moich dzieci. WSTYD!!! Pediatra jeszcze siedzi w gabinecie, natomiast lekarz rodzinny siedzi na górze i łaskawie przychodzi jak z rejestracji pani zadzwoni. Śpią u góry, a potem chodza wściekli, że muszą schodzić. Poprostu przykro☹️
-
Sabina Kadluczka ★☆☆☆☆
Nie polecam po dzisiejszym dniu z dzieckiem
-
Garry ★☆☆☆☆
Polecam zapoznać się z opiniami o lek. Małgorzacie Maślak która bardzo często przyjmuje w tym miejscu. Ogólnie większość wizyt to totalne dno, arogancja, brak pomocy i chamstwo ze strony personelu, począwszy od rejestracji aż do gabinetu. Wyżej wymieniona Pani doktor to antylekarka, która dla podbudowania własnego ego jest w stanie zastraszać pacjentów nawet grożąc śmiercią dziecka. Taka forma nie powinna mieć miejsca. Aż dziw, że takie osoby funkcjonują w społeczeństwie, w dodatku pełnią taką funkcję.
-
Dag Ge (Sauron) ★☆☆☆☆
Proszę uważać na niezrównoważoną „lekarkę”, która dyżuruje w tym miejscu! Dziś zdarzyła się bardzo dziwna i nieprzyjemna sytuacja. Około godziny 19.00 do przychodni przyjechała moja mama z moim 10 letnim synkiem, który spędzał weekend u babci i zaczął skarżyć się na ból gardła. Babcia uznała, że warto skonsultować z lekarzem samopoczucie dziecka. W poradni została poddana ogniowi pytań i zastrzeżeń, że nie jest prawnym opiekunem dziecka. Podała dane dziecka, pesel oraz nr telefonu do mnie. Kiedy zaczęła się wizyta lekarka dyżurująca odmówiła zbadania dziecka, tłumacząc, że nie może tego zrobić, ponieważ babcia jest opiekunem tymczasowym, a nie prawnym. Podkreślam, że chodziło o rutynowe osłuchanie i zaglądniecie dziecku do gardła. Kiedy moja mama, będąc w gabinecie skontaktowała się ze mną i przekazała słuchawkę lekarce, przedstawiłam się, podałam dane syna i potwierdziłam, że za moją zgodą babcia zabrała synka do lekarza. Lekarka oznajmiła, że dziecka nie przebada oraz zaczęła insynuować, że moja mama zachowuje się dziwnie, że czasem ktoś może właśnie być w trakcie udaru lub zawału i ona dziecka z babcią nie wypuści dopóki nie przyjadę, żeby osobiście odebrać syna. Zapytałam lekarkę, co ma na myśli i poprosiłam o wytłumaczenie tej absurdalnej sytuacji. Nie potrafiła niczego wyjaśnić i chaotycznie powtarzała, że nie wypuści dziecka z babcią. Niestety podczas rozmowy z lekarką odniosłam wrażenie, że mam do czynienia z osobą zaburzoną psychicznie. Rozmowa odbywała się w gabinecie przy dziecku i babci. Syn bardzo się zdenerwował atmosferą i prosił babcię, żeby jak najszybciej wyjść. Lekarka nie chciała oddać mojej mamie telefonu. Na szczęście moja mama jest osobą konkretną i zdecydowaną, więc pomimo, że zszokowana zachowaniem tej pani, zabrała swój telefon, wzięła za rękę wnuka i jak najszybciej opuściła przychodnię. Dodam jeszcze, że „lekarka” zadawała mojej mamie niedorzeczne pytania np. czy jest ze wsi czy z miasta. Chcę poinformować, że wniesiemy skargę na skandaliczne zachowanie lekarki oraz sprawą zajmie się nasz prawnik. Jesteśmy w trakcie ustalania personaliów osoby dyżurującej, ponieważ w tak nerwowej sytuacji niestety nie zapamiętaliśmy imienia i nazwiska. Lekarz niestabilny psychicznie i zastraszający pacjentów nie powinien nigdy pracować w tym zawodzie. EDIT: lekarz pediatra Małgorzata Maślak
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Nocna i świąteczna opieka zdrowotna?
Nocna i świąteczna opieka zdrowotna znajduje się przy Świętego Jana Kantego 13, 32-060 Liszki, Małopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Nocna i świąteczna opieka zdrowotna?
Można skontaktować się z Nocna i świąteczna opieka zdrowotna pod numerem +48 124 302 208
Jak można dotrzeć do Nocna i świąteczna opieka zdrowotna?
Do Nocna i świąteczna opieka zdrowotna można dotrzeć, korzystając z poniższego linku