Teraz jest tam klub nocny Cream byłem tam przez chwilę. Już sam pobyt tam ogrzewa człowieka.
Zdjęcia
Opinie
-
Daniel Kajmowicz ★★★★★
-
Łukasz Zapek ★☆☆☆☆
Dziewczyna na barze nie przygotowana do zaczęcia pracy brak pieniędzy do wydawania. Dwa pokażcie jej jak się nalewa piwo :)
-
Damian S ★★★★☆
Miejsce dość możliwe, ceny umiarkowane, minus za to, że chłodno w środku, toaleta kiepska, dziwne schody do przechodzenia między salami bo jest naprawdę nisko i trzeba uważać na głowę a no i darmowy shot Kamikaze (przy zamówieniu czegoś) nie ma alkoholu w sobie.
-
Magda O. ★☆☆☆☆
Zdarzyło mi się być w Cegielni i było całkiem okej, natomiast promotorka leci w ch**ja i zaprasza klientów (w czasie pandemii) na alkohol „przy barze” a na miejscu okazuje sie że trzeba pić w korytarzu (na polu). Troche niepoważne to z jej strony...
-
Arma Parma ★☆☆☆☆
Wykupiliśmy miejsca stojące na Sylwestra, nie licząc na cud (129 zł za open bar od osoby), ale mieliśmy nadzieję, iż uda nam się chwilę potańczyć i chwycić parę drinków i piw przed wypłynięciem w krakowskie rejony. Było fatalnie i tak absurdalnie, że stamtąd uciekliśmy po 40 minutach stania w kolejce do baru. Kolejka owa była ustawiona wzdłuż baru na drodze do pomieszczenia dla pracowników, co sprawiało, iż niezbyt zorientowane kelnerki co chwilę kolidowały z gośćmi, przynosząc i zanosząc tace kieliszków i szklanek, co na tę noc można by wyjątkowo rozwiązać plastikowymi kubkami - kiedy ludzie mają procenty we krwi i tak im zwisa i powiewa z czego piją. W momencie, kiedy tam byliśmy, był tylko jeden barman i (chyba) pani menadżer, która jedynie wycierała kontuary i rozglądała się nieprzytomnie dookoła, jakby nalewanie piwa, wódki i martini z 7up to był zbyt trudny dla niej i innych dziewczyn proces. Barman miał panikę w oczach, bo zaginęły mu jakieś dwie butelczyny i zamiast zająć się tym później, kłócił się z dziewczynami, które też ewidentnie nie wiedziały co robić i wnosiły i wynosiły kieliszki z szampanem na tacy, co jeszcze bardziej spowalniało kolejkę - tuż przed północą. Ludzie czekający w kolejce albo się namiętnie całowali (a na zdrowie!), albo zaczynali na barmana histerycznie wrzeszczeć, generalnie było już wybitnie nieprzyjemnie, a humor popsuł nam się jeszcze bardziej, jak zobaczyliśmy, że w tym chaosie barman i tak faworyzował nie kolejkę, tylko miejsca siedzące, dla których ludzie mieli pomarańczowe opaski, a plebs zielone. Organizatorzy nie przewidzieli również, że klub jest po prostu za mały na tak cholernie dużą ilość osób i dusiliśmy się jak kurczak w pomidorach. Wybiegliśmy trzeźwi jak świnie, żegnani przez dziewoję na szatni, której uśmiech i przymglone oczy zdradzały wcześniejszą randkę z ziołem - przynajmniej ona miała radochę, a my nie umieramy dzisiaj na kaca, bo poszliśmy sobie do innego baru i spożyliśmy jedno kulturalne piwko, po którym nastąpiło lulu pa. Ale nie o to nam chodziło. Argument oczywiście może być taki, że mogliśmy dotrzeć do klubu wcześniej, ale jak pytaliśmy ludzi, to okazywało się, że problemy były od samego początku, a wszystkie drinki nieprzyzwoicie chrzczone. Podsumowując - fatalna organizacja, brak profesjonalizmu, za mały klub na multum ludzi, faworyzowanie stolików, chaos.
-
Marek Walczyszyn ★☆☆☆☆
Serdecznie nie polecam że względu na bardzo nie miłą i nieprofesjonalną obsługę. Pani manager i barmanka, która była podczas mojej wizyty w tym wątpliwej klasy przybytku traktowały mnie z góry, czułem się tam niemile widziany, wręcz jak intruz. Pierwszy raz spotkałem się z tak rażącym brakiem profesjonalizmu że strony obsługi i kadry kierowniczej. Podsumowując miejsce nieprzyjazne, obsługa niekompetentna. Jeszcze raz nie polecam.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Cegielnia pub & club?
Cegielnia pub & club znajduje się przy Floriańska 27, Stare Miasto, 31-019 Kraków, Małopolskie, Polska
Jak można dotrzeć do Cegielnia pub & club?
Do Cegielnia pub & club można dotrzeć, korzystając z poniższego linku