Niestety, uczelnia wykorzystuje młodych ludzi jako maszynkę do zarabiania pieniędzy. Przede wszystkim bardzo wysokie i nieadekwatne do poziomu nauki ceny czesnego. Na pewno odradzam pójście na grafikę reklamową zaoczną. Zdarzały się zjazdy, które występowały raz w miesiącu, ale nadal trzeba było zapłacić prawie 900 zł (od października 2024 będzie to już ponad 1600(!) zł dla pierwszego roku). Prowadzący są w większości małokompetentni, stronniczy i nie oceniają prac pod względem jakości, lecz kierują się sympatią lub jej braku do studenta. Poza tym uczelnia nie finansuje materiałów wymaganych na zajęcia, więc jest to kolejny koszt z kieszeni studenta. Najgorsza jest jednak sytuacja, gdzie student za wydruki książek specjalnie na jeden przedmiot musi sam zapłacić kilkaset złotych, a żeby tego jeszcze było mało, prowadząca obniża ocenę za wydruki jeżeli powstały one z winy drukarni! To brzmi jak nieśmieszny żart, ale niestety to prawda. Poza tym mało czego można się nauczyć na zajęciach, zdecydowanie lepiej te pieniądze wydać na kursy, gdzie na nich się nauczysz czegokolwiek.
Zdjęcia
Opinie
-
Kinga Mikuś ★☆☆☆☆
-
Umm ★☆☆☆☆
Z plusów: Wykładowcy znają się na rzeczy, są praktykami. Tyle. Głównym minusem według mnie są koszty uczelni. Mój rocznik aktualnie płaci 900 PLN MIESIĘCZNIE ‼️ (grafika reklamowa) za dosłownie 2 przedmioty. Jednym z tych przedmiotów jest seminarium dyplomowe, które równie dobrze można byłoby zrobić online bez kosztów dojazdu. To jakaś pomyłka :) I żeby jeszcze ta cena była adekwatna do poziomu uczelni… niestety, na kierunku sami musimy płacić ‼️ za wydruki, czyli czasem ponad 200 zł. Serio? Na co idą te pieniądze? Na pewno nie na wykładowców, którzy przychodzą na zajęcia wtedy jak sobie przypomną? Szkoły nie polecam, gdyby to nie był mój ostatni rok to już dawno bym ją zmieniła i nie marnowała pieniędzy.
-
Regina Nowak ★★★☆☆
Zacznę może od minusów, bo jest ich troszkę więcej. Największym minusem jest bardzo utrudniony kontakt i przypływ informacji na płaszczyźnie student-uczelnia. O wiele istotnych informacji trzeba było się dopraszać, pisząc bezpośrednio do wykładowców i robiąc zamieszanie. Drugim minusem jest płacenie pełnej kwoty czesnego we wrześniu i lutym. Jasne, to zrozumiałe, że uczelnia musi zarabiać, aby chociażby zapłacić wykładowcom, wiadomo też, że jest uczelnią prywatną, ale jeśli chodzi o te miesiące, gdzie zajęcia nie odbywały się wcale, bądź odbyły się tylko przez dwa dni, to dobrym posunięciem byłoby zmniejszenie tych opłat (tym bardziej, że przez sytuację pandemiczną sytuacja wielu osób uległa pogorszeniu). Kolejnym minusem (Przyznam, że tutaj nie jestem do końca pewna, jak sytuacja wygląda w ,,normalnych" realiach, przy nauce stacjonarnej, więc nie będę porównywać, może takie ułożenie występuje tylko przy zajęciach zdalnych.) był plan zajęć. Zajęcia z przedmiotów najbardziej istotnych, wymagających skupienia ,,stłoczone" w ciągu dwóch dni, praktycznie od rana do wieczora, w pozostałe dni umieszczone dwie godziny, bądź godzina ,,lekkich" zajęć. Mam wrażenie, że utrudniało to skuteczną naukę i przyswajanie wiedzy. Problemem było także informowanie o nieobecności wykładowcy parę minut przed zajęciami (zdarzało się nawet, że w ich trakcie), zdarzały się dni, gdy wykładowca nie ,,pojawiał się" wcale. Nauka języka przeprowadzana dość chaotycznie, mam wrażenie, że poziom grupy i tempo pracy zostały dostosowane do najlepszych w grupie, natomiast słabo uwzględniono potrzeby osób słabszych. Przy zdalnym systemie pracy naprawdę ciężko było uczyć się bieżącego materiału i nadrabiać zaległości, które koniec końców raczej nie powinny powstać. Poza wyżej wymienionymi punktami uważam, że uczelnia jako taka, jest dobrym wyborem. Większość wykładowców jest osobami z pasją, widać, że są to ludzie z ogromnym zaangażowaniem i wiedzą. Zajęcia z nimi to przyjemność. Być może wymienione przeze mnie negatywy wynikają właśnie ze zdalnej formy, ale tak, jak wspomniałam wyżej, nie mam porównania z nauką stacjonarną.
-
Julia Baster ★★★★★
Jestem świeżo po zakończeniu studiów podyplomowych, z behawiorystyki kotów. Jestem bardzo zadowolona ze studiów, zwłaszcza z przekazywanych treści, które nie skupiają się na teorii, ale na praktyce. Dzięki temu faktycznie mam poczucie, że zdobyłam umiejętności niezbędne do pracy, a to było dla mnie najważniejsze. Uczelnia pozytywnie reagowała na większość próśb studentów. Po zgłoszeniu problemu szybko otrzymaliśmy wysięgnik do sali. Dodatkowo uczelnia zgodziła się na prowadzenie zajęć hybrydowych mimo, że w ofercie były tylko całkiem stacjonarne lub online. Dzięki temu część osób zaoszczędziła sporo pieniedzy na dojazdach i zakwaterowaniu, niektórzy przyjechali tylko na egzaminy. Jednoczesnie ci którzy chcieli mogli przyjechać na miejsce i brać udział w zajęciach stacjonarnie. Opiekunka kierunku posiada ogromną wiedzę i choć bywa specyficzna w kontakcie ;) to kończę zajęcia z przekonaniem, że podchodzi do studentów sprawiedliwie i - gdy jest taka możliwość - stara się iść im na rękę. Minusy dla Uczelni za zbyt dużo osób na roku, co utrudniało zajecia warsztatowe oraz chroniczny brak miejsc parkingowych. Zdarzały się też problemy techniczne podczas zajęć hybrydowych, ale jak wspomniałam - były one zorganizowane wyłącznie na prośbę studentów, a nie jako oferta uczelni, zatem nieuczciwie byłoby tu krytykować. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i uważam, że naprawdę dużo sie nauczyłam. Zjazdy podczas których oglądaliśmy filmiki z kotkami zostaną mi w pamięci na długo - nie ma drugiego takiego kierunku :)))
-
Julia Baster-Dziedzic ★★★★★
Jestem świeżo po zakończeniu studiów podyplomowych, z behawiorystyki kotów. Jestem bardzo zadowolona ze studiów, zwłaszcza z przekazywanych treści, które nie skupiają się na teorii, ale na praktyce. Dzięki temu faktycznie mam poczucie, że zdobyłam umiejętności niezbędne do pracy, a to było dla mnie najważniejsze. Uczelnia pozytywnie reagowała na większość próśb studentów. Po zgłoszeniu problemu szybko otrzymaliśmy wysięgnik do sali. Dodatkowo uczelnia zgodziła się na prowadzenie zajęć hybrydowych mimo, że w ofercie były tylko całkiem stacjonarne lub online. Dzięki temu część osób zaoszczędziła sporo pieniedzy na dojazdach i zakwaterowaniu, niektórzy przyjechali tylko na egzaminy. Jednoczesnie ci którzy chcieli mogli przyjechać na miejsce i brać udział w zajęciach stacjonarnie. Opiekunka kierunku posiada ogromną wiedzę i choć bywa specyficzna w kontakcie ;) to kończę zajęcia z przekonaniem, że podchodzi do studentów sprawiedliwie i - gdy jest taka możliwość - stara się iść im na rękę. Minusy dla Uczelni za zbyt dużo osób na roku, co utrudniało zajecia warsztatowe oraz chroniczny brak miejsc parkingowych. Zdarzały się też problemy techniczne podczas zajęć hybrydowych, ale jak wspomniałam - były one zorganizowane wyłącznie na prośbę studentów, a nie jako oferta uczelni, zatem nieuczciwie byłoby tu krytykować. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i uważam, że naprawdę dużo sie nauczyłam. Zjazdy podczas których oglądaliśmy filmiki z kotkami zostaną mi w pamięci na długo - nie ma drugiego takiego kierunku :)))
-
Weronika Kozdęba ★☆☆☆☆
Drugi raz nie zdecydowałabym się na te studia. Uczelnia lekceważąco traktuje studentów, którzy płacą niemałe pieniądze. Na miesiąc przed zajęciami została cofnięta decyzja o trybie hybrydowym, co tym samym naraża połowę roku na poniesienie ogromnych kosztów związanych z dojazdem do Krakowa. Dlaczego? Ponieważ uczelnia nie jest w stanie zapewnić prowadzącym podstawowego sprzętu do prowadzenia zajęć (mikrofon, laptop) oraz stabilnego łącza (na zajęciach prowadzący korzystają ze swojego internetu). Sami wykładający są cudowni i jeśli kogoś interesuje ten temat to zdecydowanie polecam szukać kursów oraz szkoleń u danych osób.
-
Joanna Blaszczyk ★☆☆☆☆
Niestety szkoła nie zapewnia podstawowego sprzętu do prowadzenia zajęć. Prowadzący muszą mieć swoje laptopy, mikrofony, czasem nawet hotspot bo internet nie działa... Strona techniczna zajęć leży, a na uwagi studentów postanowiono, że łatwiej będzie zrezygnować z zajęć online niż zakupić mikrofon za 400 zł. Dodam, że tylko na jednym kierunku jest 45 osób z których każda zapłaciła ponad 5 tys. więc sala powinna być wyposażona od A do Z. Szkoła ignoruje uwagi studentów i nie rozwiązuje problemów. Obiecuje zajęcia w formie hybrydowej, ale skoro wiąże się to z zakupem czegokolwiek, to wycofuje się z tej obietnicy i zmusza studentów do dojechania do Krakowa (studenci są z całej Polski, w tym ze Szczecina, i wcześniej otrzymali informację, że będą zajęcia hybrydowo). Prowadzący akurat na moim kierunku są świetni, ale z tego co wiem, to nie sama uczelnia ich dobierała, tylko opiekun kierunku. Ze względu na formę organizacyjną, wyposażenie i brak szacunku do czasu i pieniędzy studentów zdecydowanie polecam szukać innych rozwiązań i zajęć z wybranymi prowadzącymi w innych instytucjach
-
Sandra Yeomans ★☆☆☆☆
Uczelnia ma problemy z zapewnieniem działającego sprzętu oraz internetu na zajęciach oraz cofnęła zgodę na organizację zajęć w trybie hybrydowym na miesiąc przed zajęciami. Z zajęć online korzystała połowa grupy. Na zajęciach online w pewnym momencie pojawili się również studenci, którzy przyjechali do Krakowa, gdyż sprzęt na sali nie działał... Czuję się lekceważona przez uczelnię i drugi raz nie zdecydowałabym się wydać 5400zł na te studia.
-
Klara Nowacka ★☆☆☆☆
Uczelnia nie jest w stanie zorganziwać zajęć online, nie ma sprzętu do nagłośnienia, a także do podłączenia prezntacji przez wykładowce - na zajęciach stacjonarnych. Za swoją nieudolność winę przerzuca na studentów, nagle cofając zgody na zajęcia hybrydowe miesiąc przed ich terminiem, kiedy wszyscy zdążyli anulować rezerwacje hoteli, a większość rocznika jest spoaz Krakowa. NIE POLECAM tej uczelni z całego serca, mimo że są tu świetni wykładowcy praktycy, organizacja od strony szkoły jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Szkoda waszych nerwów i pieniędz.
-
Aleksandra Borowska ★☆☆☆☆
Nikomu nie polecam tej uczelni… wręcz kategorycznie odradzam. Zdecydowałam się na zajęcia zaoczne żeby mieć czas zarówno na prace w pełnym etacie i czas na sprawy prywatne. Niestety mimo obietnic i zapewnień uczelni, że zajęcia zawsze są prowadzone w systemie co 2 tygodnie, tak naprawdę zajęcia są CO TYDZIEŃ w piątek-sobota-niedziela. W piątki niby zajęcia online i nieobowiązkowe, ale wykładowcy robią z tych materiałów egzaminy. Kontakt z wykładowcami - znikomy. Wykładowcy nieodpowiadają na maile, a niektórzy wręcz od razu nas poinformowali, że nie ma nawet takiej opcji, by konsultować się z nimi online (kpina). WSE wydaje się być nowoczesną uczelnią z perspektywami, ale swoim podejściem do studenta i „umiejętnym zarządzaniem”, w tym rozplanowywaniem zajęć (śmiech) nie jest warta ani grosza. Płacimy prawie 800 zł za miesiąc. Są to dla mnie zmarnowane pieniądze i żałuje, ze wybrałam właśnie ta uczelnie. Cały zapał, który miałam do nauki, pogłębiania swej wiedzy i zdobywania praktycznych umiejętności ulotnił się już w połowie pierwszego roku. Tyle skarg, próśb o zmianę w zakresie zarządzania, podejścia do studenta (w sumie chyba klienta, bo płacimy im kolosalną kwotę oczekując czegoś wartościowego), a jakichkolwiek zmian czy choćby „przejęcia się”, brak… Podsumowując, NIE POLECAM
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera?
Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera znajduje się przy Aleja Jana Pawła II 39A, Czyżyny, 31-864 Kraków, Małopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera?
Można skontaktować się z Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera pod numerem +48 126 832 400
Jak można dotrzeć do Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera?
Do Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera można dotrzeć, korzystając z poniższego linku