Za mną 4 tragiczne lata w tej placówce. Po pierwsze,pomimo i tak dominujących negatywnych opinii o szkole,towarzysze nauczyciele wspólnie z jaśnie panującą dyrekcją twierdzą,iż wynikają one tylko z winy "złych"uczniów. Problem polega na tym, że z roku na rok uczniowie się zmieniają,natomiast nauczyciele nie,a opinia o szkole jak była,tak jest beznadziejna.Szkoła wygląda jak zrobione tanim kosztem muzeum PRL-u(nie bez powodu powstało określenie technikum komunistyczne),szare ściany wewnątrz i zewnątrz tylko pogłębią waszą depresję którą prędko tu nabędziecie.W oczy rzuci się również "bieżnia",niemal cała zarośnięta trawą,wąski korytarz prowadzący was do sal,oraz ławki pełne ciekawych epitetów. Co do organizacji,uczniowie często dostają inne sale w planie(który jest zmieniany co chwilę)niż nauczyciele,wyrzucenie palących uczniów z dziedzińca,które spowodowało iż wejście do "budynku" to jedna wielka spalarnia papierosów,czy dyrekcja która ma tak niesamowitą obsesję na punkcie liczby wyrobionych zajęć,że nawet przed,jak i po maturze próbnej(na której zresztą zabrakło arkuszy,ale wiadomo,wina uczniów) musieliśmy iść na normalne lekcje,zaś zastępstwa typu Matematyka zamiast Religii czy Polski za Wf na pierwszej czy ostatniej lekcji to niemal codzienność. Dodatkowo,przez pierwsze dwa lata w niektóre dni zajęcia kończyły się o 19:40 (co w szczególności dla uczniów dojeżdżających było sporym problemem,ale to ich wina,mogli się przecież bliżej szkoły urodzić,bądź płacić ogrom kasy za wątpliwej jakości internat)by następnego dnia zaczynać się o 7:30,i jakby tego było mało,uczniowie byli zmuszeni do robienia zadań domowych zadawanych pomiędzy tymi dniami. Co więcej,wszyscy na start są klasyfikowani na lepszych i gorszych,przy czym ci "lepsi"to z reguły ci którzy słyną głównie z podlizywania się . Szatnia to już wogóle porażka,ale pieniędzy na jej remont o dziwo brak,w przeciwieństwie do szkoleń dla "profesorów"(gdyż nikt w tej szkole nie ma takiego tytułu)w Anglii,na które zawsze znajdowane są fundusze. Raz gdy poruszyłem temat szatni nauczycielka stwierdziła "niech rodzice zrobią zbiórkę"nie no,przecież logiczne. Co do samego grona pedagogicznego ,można trafić na naprawdę "wybitne" jednostki. Sztandarowym przykładem jest miłujący psy humorzasty "nauczyciel" parodysta z języka angielskiego. Pomimo iż sam notorycznie się spóźnia na własne zajęcia,z każdej nieobecności bądź spóźnienia trzeba mu się szczegółowo tłumaczyć,a gdy nie ma cię na kartkówce(nawet niezapowiedzianej)to wpisuje ci 0 które nawet po zaliczeniu jest liczone do średniej. Ponadto tworzy on własne czasy w języku angielskim i każe się ich uczyć. Potrafi dać do napisania 3 kartkówki w jedną godzinę lekcyjną ,choć sam nie spędza nawet sekundy na uczeniu nas,gdyż mamy to robić w domu,on ma tylko sprawdzić naszą wiedzę,lecz i tego nie potrafi. I nie chodzi o to by umieć,pozytywną ocenę dostaniesz tylko robiąc zgodnie z jego pseudo-wzorami. Każe również głosować na siebie w konkursach na nauczyciela roku.Niektórzy z pozostałych nauczycieli chyba nadal wierzą że komunizm nie upadł sądząc po ich metodach wychowawczych,nie wspominając o tym jak uczą. Jeszcze inni opierają swoje lekcje na nieustannym darciu się,bądź 45 minutowych monologach o ocenach,jak pewien historyk którego pasją jest ciągłe gadanie o strajku lub kielcach,bo chyba przedmiot którego rzekomo naucza nie jest czyś czym chciałby się zajmować(skoro ocenia za pismo a nie za wiedzę). Nie sposób ominąć agresywnego nauczyciela chwalącego się przeszłością w komunistycznym wojsku czy nauczycielki od wiedzy o kulturze i języka polskiego która potrafi się zwracać tylko po samym nazwisku pokazując swoją rzekomą wyższość,skalę oceniania ustalała od 3 w dół,a będąc wychowawczynią kradła cudze dzienniczki.Z matematyki można trafić zaś na pewną feministyczną aktywistkę wyzywającą wszystkich facetów na potęgę(Bogu dzięki że miałem z nią tylko zastępstwa).Chcesz zachować zdrowie psychiczne?Trzymaj się z daleka.
Zdjęcia
Opinie
-
Michał Malada ★☆☆☆☆
-
Gabriel Przystał ★☆☆☆☆
Od samego początku miałem złe przeczucia odnośnie wyboru tej placówki. Niestety nie miałem innego wyjścia ,bowiem jest to jedyna szkoła w Krakowie z kierunkiem technika transportu kolejowego. Pierwszy rok minął spokojnie i zdawałoby się że szkoła jest wręcz idealna. Oczywiście wszystko to było złudzeniem które powoli lecz nieubłaganie ustępowało pola brutalnej rzeczywistości. Bo trzeba wspomnieć o tym że TK jest szkołą w której modlisz się żeby przypadkiem nie trafić na TEGO nauczyciela. Nie myślcie sobie że dyrekcja będzie chętna wam pomóc. Jedna ze szkolnych matematyczek kryptonim "Feministka" po miesiącu oczekiwania na wyniki sprawdzianów ,zamiast je oddać wpisała całej klasie jedynki. Klasa oczywiście zgłosiła to dyrekcji (cały proceder jest niezgodny ze statutem którym nauczyciele uwielbiają straszyć niepokornych uczniów) jednak jedyne co osiągnęli to opieprz od swojej nauczycielki. Miłościwie Nam Panująca Dyrekcja nie wyciągnęła wobec niej żadnych konsekwencji. Z góry przestrzegam przed próbami załagodzenia nieporozumień z pracownikami szkoły (bo tacy ludzie na tytuł nauczyciela nie zsługują) samemu ,a już na pewno nie w cztery oczy. Padłszy ofiarą drobnego nieporozumienia próbowałem załagodzić sytuacje w prywatnej rozmowie. Oczywiście nie dość że nic to nie dało ,pracownik szkoły oskarżył mnie o groźby karalne. Nastęnie unikała wszelkich kontaktów ze strony rodziców (w tym osobistych podczas wywiadówek) mających na celu polubowne wyjaśnienie sprawy. Niestety najgorsze miało dopiero nadejść ,zmieniono nam bowiem nauczyciela angielskiego na pupilka Miłościwie Nam Panującej kryptonim "Zakościelny". Ucieleśnienie buty i pychy ,połączone z brakiem zdolności dydaktycznych. Człowiek potrafiący zadawać tonę zadań (oczywiście ocenia je tylko jeśli ich nie zrobiłeś lub zrobiłeś je źle) ,niejednokrotnie bez wcześniejszego wytłumaczenia bo "powinniście to już umieć". Najwięcej wycierpiał przez niego mój kolega dyslektyk ,bowiem Zakościelny nie chciał zaakceptować iż może on potrzebować np. więcej czasu na kartkówce. Mimo straszenia nas cały czas statutem sam Zakościelny notorycznie go łamał robiąc sprawdziany z niepowtórzonego materiału trwające mniej niż 45 minut (paragraf 59 jeśli mnie pamięć nie myli). Oczywiście wszyscy z wymienionych pracowników szkoły wiedzą o istnieniu nieprzychylnych opini i próbują je cenzurować. Sam Zakościelny mówi że za rozgłaszanie opinii grozi "30 lat więzienia" ,więc trzeba być ostrożnym. Gdyby nie porządni Nauczyciele jak Pan od Geografii potrafiący zarazić pasją do przedmiotu lub Pani od Niemieckiego zapewne nie miałbym żadnych pozytywnych wspomnień związanych z tą placówką. Warto też wyróżnić nauczycieli od przedmiotów zawodowych kolejowych (również angielskiego zawodowego) z którymi lekcje zawsze były dla mnie przyjemnością. Niestety ciężko jest znaleźć więcej pozytywów ,a niemiłych sytuacji o których słyszałem jest o wiele wiele więcej. Jeśli szanujesz swoje zdrowie psychiczne poważnie przemyśl sobie wybór tej placówki ;)
-
Marcin Kwieciński ★☆☆☆☆
Jedyny plus jaki widzę w tej szkole to niektórzy nauczyciele od przedmiotów zawodowych na kierunku elektronik, potrafili w naprawdę prosty i zrozumiały sposób wytłumaczyć dany temat. A nie tak jak inni że puszczali jakiś film z YouTuba i tak lekcja mijała, albo nudny i pusty monolog przez 3 lekce z rzędu, gdzie na końcu dowiedziałeś się ze to już powinieneś umieć skoro wybrałeś ten kierunek. Egzaminy zawodowe zdałem ale tylko dzięki tym dwóm nauczycielom o których pisałem powyżej i dzięki własnej ciekawości co do urządzeń elektrycznych. Większość urządzeń typu oscyloskop czy generator albo lutownica nie działa, a te działające są zamknięte na klucz i pokazuje się je jak są dni otwarte. Klasy logistyczne są wyżej od wszystkich, jeżdżą regularnie na wycieczki do wszystkiego co jest po drodze. Ja miałem jedna wycieczkę INTEGRACYJNĄ w 4 klasie, jeszcze trzeba było błagać żeby ona się odbyła. Wydaje mi się ze jest to dziwne ze na zajęcia w klasach logistycznych gdzie na lekcji stroisz słoiki i robisz sukienki z odpadów i myślisz tylko o jakiś bezsensowych przedstawieniach, to chyba jesteśmy w podstawówce a nie w technikum. Kolejną sprawą jest oczywiście wejście do szkoły które jest zaludnione od tak zwanych "Waperow" jak i zwykłych palaczy, ci pierwsi tylko rywalizują ze sobą który zrobi większa chmurę dymu i jaki to on nie jest alchemik jak wymiesza kilka smaków. Ogólnie ciężko się dostać do szkoły przez ten tłum bo przecież żaden nie zna kultury i się nie przesunie przez co trzeba iść po skarpie. Po takiej 20 min. przerwie to na chodziku jest kałuża, nic tylko jeszcze nasrać na środku i wizytówka szkoły jak się patrzy. Cytując klasyka " Patus opluł mi spodnie" W sumie mógłbym pisać w nieskończoność o takich sytuacjach. Oczywiście powyższa opinie nie dotyczy wszystkich nauczycieli ale znaczna większość.
-
Mazi Szrama ★☆☆☆☆
Jestem zarzenowany poziomem edukacji w tej szkole. Zrezygnowałem po drugim roku i to była najlepsza decyzja w moim życiu. Moim zdaniem w tej placówce należy od razu wprowadzić zmiany kadrowe zarówno wśród nauczycieli jak i dyrekcji. Fatalny poziom nauki języków obcych oraz przedmiotów ścisłych. Szkoła chwali się 100% zdawalnością matur tylko dlatego że panuje tam ścisła selekcja uczniów w pierwszych klasach i nie chodzi o poziom ich wiedzy a czysto prywatną opinię nauczycieli wobec nich. Jeśli sie nie podlizujesz nauczycielom to nie przetrwasz. Kuriozalna sytuacja jaką spotkałem w tej szkole była wtedy gdy wychowczyni klasy kazała uczniowi ściąć włosy (bo miał długie) i dopóki tego nie zrobił, tępiła go na każdej lekcji. Nie polecam tej szkoły. Współczuje uczniom którzy musza się męczyć przez te 4 lata. Ta szkoła nie pomaga wejść w dorosłość. Aby zdać do następnej klasy trzeba ciągle chodzić na korepetycje, gdyż ilość materiałów do przerobienia w bardzo krótkim czasie sprawia że uczniowe często nie nadążają z tematami. Odradzam zapis do tej szkoły osobom chcącym się tam udać. Dodam że maturę pisałem rok temu a komentarz pisze dlatego ze syn mojego kolegi poszedł do tej szkoły i również tego żałuje. Mam nadzieje że nie popełnicie tego błędu co ja i wielu innych którzy tam się udali i podzielają moje zdanie. Czytając komentarze tutaj widzę że nie jestem osamotniony.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Zespół Szkół Nr 1 im. św. Rafała Kalinowskiego: Technikum Komunikacyjne Nr 25?
Zespół Szkół Nr 1 im. św. Rafała Kalinowskiego: Technikum Komunikacyjne Nr 25 znajduje się przy Ułanów 3, Prądnik Czerwony, 31-450 Kraków, Małopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Zespół Szkół Nr 1 im. św. Rafała Kalinowskiego: Technikum Komunikacyjne Nr 25?
Można skontaktować się z Zespół Szkół Nr 1 im. św. Rafała Kalinowskiego: Technikum Komunikacyjne Nr 25 pod numerem +48 124 119 600
Jak można dotrzeć do Zespół Szkół Nr 1 im. św. Rafała Kalinowskiego: Technikum Komunikacyjne Nr 25?
Do Zespół Szkół Nr 1 im. św. Rafała Kalinowskiego: Technikum Komunikacyjne Nr 25 można dotrzeć, korzystając z poniższego linku