Bardzo duże rozczarowanie. Komentując z perspektywy absolwentki SWP - spora część wykładowców to naprawdę dobrzy i inspirujący ludzie (pani Justyna, Wiktoria, Bogusia, pan Wiesław), sam kierunek projektowania wnętrz bardzo mi się spodobał i widzę siebie w tego typu zawodzie. Jednak to wszystkie pozytywne rzeczy jakie mogę powiedzieć o tej szkole. Szkoła w swoim programie oferuje naukę języka angielskiego branżowego - na pierwszym roku faktycznie był, jednak w wakacje po pierwszym roku został zwolniony, a następnego nauczyciela od j. angielskiego NIE ZATRUDNILI, wiec mimo że w programie jest to angielskiego w drugim roku nie było (na początku został wpisany w plan zajęć a pózniej usunięty). Wszystkie programy musieliśmy płacić sobie na własną rękę (wiele osób załatwiało np. Corel od osób z innych uczelni NIE związanych z architekturą i projektowaniem), do paru z nich po jakimś czasie dostaliśmy zniżkę (jak napisała starsza osoba w innej opinii - tylko dlatego że studenci się o nia upomnieli), co jest absurdalne w zestawieniu z kosztami za naukę w tym miejscu. Opłata za miesiąc nauki bez żadnego wyjaśnienia wzrosła w trakcie (co ciekawe tylko dla niektórych kierunków) trwania nauki. Nie dajcie się zwieźć dużym kosztom, niema to żadnego odzwierciedlenia w warunkach jakie są w tej placówce - papier toaletowy najgorszej jakości, jeśli w ogóle; rozpadający się budynek; brak ogrzewania w zimie; szkoła nie jest również w żaden sposób nadzorowana dlatego też notorycznie znikają z korytarza elementy nadzym prac wystawowych. Ponadto szkoła reklamuje się jako posiadająca pracownie komputerowe. Miałoby to sens gdyby oznaczałoby to, że można korzystać z tych sprzętów. Jednak na zajęciach z Autocada wykładowczyni wymaga przynoszenia swoich własnych laptopów - te zajęcia odbywały się obok pustych sal komputerowych i korzystaliśmy z własnych sprzętów. Powodowało to problem w momencie kiedy niektórzy nie posiadali laptopów, tak jak ja - specjalnie na studia zakupiłam komputer stacjonarny, a na moje pytanie co mam zrobić w takiej sytuacji usłyszałam, że chyba musze zacząć szukać kogoś kto pożyczy mi laptop. Generalnie zajęcia z Autocada były nieporozumieniem. Pani która prowadziła te zajęcia bez skrupułów chwaliła się, że to ona wpadła na pomysł żeby wprowadzić Autocad do tej szkoły i “jeszcze go do końca nie umie, ale będziemy się go uczyć razem” - dzięki czemu sama uczyłam ją jak skalować elementy, ponieważ ona przez 20 minut zajęć nie potrafiła tego zrobić mówiąc pod nosem że “zaraz to wykombinuje”. I tak cały rok. Poza tym cały system jest ekstremalnie przestarzały - jest 2024/2025, a używają tam tylko Corel, SketchUp (u pani Wiktorii - Enscape) i ledwo co Autocad, To jest dosłownie wszystko. Były jeszcze zajęcia z panią która tłumaczyła cały rok jak używać szablonów z Canvy, ale też ją zwolnili i już nie zastąpili. Jak już się zda wszystkie przedmioty żeby podejść do prezentowania dyplomu trzeba zapłacić 700 zł, co się przekłada tak naprawdę tylko i wyłącznie na wydrukowanie dyplomu, wartego tyle nic. Sama nie raz poprawiałam wiele osób z innych kierunków zaczynających tą szkołę i ekscytujących się pierwszymi etapami nauki tu (bo zdecydowanie początki są najlepsze, później jest coraz gorzej), że to NIE jest uczelnia wyższa po której zdobywa się np. tytuł licencjacki. Z jakiegoś powodu wiele osób jest przekonanych, że skończy tą szkołę z licencjatem, nie jest tak. Nawet nie oferuje statusu studenta, a status słuchacza, co w niektórych prawnych sytuacjach robi różnicę. Jest napewno spore grono utalentowanych osób, które dobrze poradzą sobie w zawodzie dzięki swojej pewności siebie, wytrwałości i przede wszystkim potraktowaniu tej szkoły jako dodatkowy kurs na zapchanie grafiku. Bo tylko tak to można nazwać, a moim zdaniem tego typu kursy na zapchanie grafiku nie są warte 14 880 zł (500 zł za niezwrotne wstępne, łącznie 900 zł za PŁATNY okres wakacji, 12780 zł za 12 miesięcy nauki oraz 700 zł za otrzymanie i podejście do dyplomu). A to wszystko to i tak jest góra lodowa problemów związanych z ta szkołą.
Zdjęcia
Opinie
-
Aniela Morawiec-Jamborska ★☆☆☆☆
-
Karolina Blu ★★★★★
Uczelnia ma bogatą ofertę dla osób zainteresowanych kreatywnymi zawodami (fotografia, moda, aktorstwo, projektowanie wnętrz). Uczyłam się na kierunku projektowania wnętrz i jestem bardzo zadowolona. Poziom kształcenia na prawdę wysoki, grupy niewielkie dzięki czemu jest super kontakt z każdym z wykładowców. Wiedza przekazywana jest w wielu niezbędnych obszarach: budownictwo (techniczne aspekty architektoniczne i materiałowe), programy (dotyczące technicznych kwestii jak autoCad, projektowych Sketchup oraz graficznych), materiałoznawstwo, rysunek odręczny oraz historia wnętrz i architektury. Wszystkie umiejętności niezbędne w późniejszej pracy projektanta. Według mnie szkoła bardzo dobrze przygotowuje do przyszłej pracy czy to w biurze projektowym czy do prowadzenia własnej działalności. Nauczyciele mają ogromy zasób wiedzy i wkładają mnóstwo serca w wykładane przedmioty, więc jeśli ktoś jest zainteresowany pracą projektanta wnętrz na pewno skończy ją z ogromnym zasobem wiedzy i przygotowaniem do zawodu!
-
Gosia Kozłowska ★★★★☆
Opinia dotyczy kursów. Uczelnia uczciwa, jednak kontakt mailowy leży. Wykonałam z milion telefonów, aby uzyskać informacje, o które pytałam w mailach, ale nie dostawałam żadnej odpowiedzi. Jednak kontakt telefoniczny bardzo dobry. Niestety nagła zmiana daty kursu uniemożliwiła mi wzięcie udziału w nim, ale dostałam zwrot środków.
-
Ewa Trubiłowicz ★★★★★
Krakowskie Szkoły Artystyczne to dla mnie przede wszystkim wspaniała atmosfera i niezwykle kompetentna kadra, która potrafi zarazić pasją. Dzięki dobrze wyposażonym pracowniom oraz różnorodnym kierunkom KSA daje możliwość kompleksowego rozwoju umiejętności artystycznych. Polecam!
-
Ola Piwowarczyk ★☆☆☆☆
Nie polecam kursu z fotografii analogowej. Pan prowadzący czytał wszystko z zeszytu i nie potrafił zaangażować całej grupy. Dodatkowo zepsuł mi kliszę którą kupiłam na zajęcia z wywoływania filmu, która nie kosztuje 5 zł. Powodem tego było wymieszanie przez niego złych substancji i wymazał mi wszystkie moje zdjęcia rozpuszczalnikiem... Tłumaczył to tym "że studenci nie uprzątnęli po sobie sali". A co mnie to obchodzi??? Place tyle za kurs i pan nie uprzątnął sali przed wejściem grupy na warsztaty i dodatkowo zniszczył kilku osobom kliszę bo mają tam syf? Dramat. Nie polecam. Zero profesjonalizmu. Dodam że to kolejna moja taka opinia, bo poprzednią usunięto.
-
Asia M. ★☆☆☆☆
Niestety ale nie mogę polecić. Kiedyś może szkoła była dobra, ale teraz masakra. Zamiast spotkań z znanymi projektantami i ludźmi pracującymi w zawodzie przychodzą "influencerzy" z instagrama lub byli uczniowie szkoły by coś tam o sobie opowiedzieć. Wszelkie materiały trzeba samemu sobie zapewnić. Byłam też na fotografii i wielokrotnie brakowało sprzętu, mimo próśb szkoła nie zapewniła telewizora w klasie w której mieliśmy się uczyć i pokazywać swoje zdjęcia (wykładowczyni musiała udostępniać swojego laptopa). Wywoływacz do lamp trzeba samemu sobie kupić (co z tego że ogólnie ci nie potrzebny, szkoła nie zapewnia więc nie ma wyjścia). Ani jednego aparatu do nauki, wszyscy muszą mieć własne. Brak stopek w statywach, brak żarówek modelujących w lampach, niektóre sprzęty zamykane w szafach i udostępniane tylko na specjalną prośbę. Są dwie przestrzenie studyjne i pokój w którym ani nie ma porządnego tła, ani nie ma nawet żaluzji w oknach żeby móc uzyskać światło tylko takie jakie się chce z lamp (oto była zabawa w zasłanianie okien kawałkami kartonu i cotygodniową zamianę kto robi na jakiej sali bo nikt nie chciał tego studio-nie studio (bardziej magazyn/przebieralnia)). Na zamoyskiego brak też jakiejkolwiek szatni lub chociażby wieszaków żeby zostawić kurtki w zimie. Albo ze wszystkim chodzisz cały dzień albo ewentualnie w sekretariacie ci pozwolą zostawić na podłodze. Zapomnij że zagotujesz sobie wodę na herbatę czy cokolwiek takiego, nie ma ogólnie nic (mimo petycji wielu klas/roczników/uczniów) Ogólnie: coraz wyższe ceny za coraz niższą jakość nauki a do tego skąpstwo dyrekcji co do zapewnienia koniecznych do nauki materiałów. Po prostu nie warto.
-
Asia Brygoła ★★★★★
Polecam biżuterię i rysunek tylko dlatego chodzę do tej szkoły
-
Alexandra Pułanik-Tora ★★☆☆☆
Jeśli masz nieograniczone środki pieniężne i zacięcie artystyczne to owszem można dużo wynieść z niektórych zajęć. Ja najwięcej nauczyłam się na malarstwie a nie na pięciu czy sześciu projektowaniach odzieży. Doceniam równie poczucie humoru Pana od jubilerstwa. Jeśli nie umiesz szyć na maszynie to przyszykuj się na szukanie dobrej krawcowej. Jeśli chcesz by Twoje projekty były wyżej oceniane to kup sobie tablet graficzny i pakiet Adobe. Przecież to tylko około 70$ miesięcznie. Trzeba też pamiętać o regularnym płaceniu czesnego. W zasadzie to cały czas wydajesz pieniądze, a możliwość/wizja pracy u boku znanych projektantów zdąża się rzadko (nigdy). Znam tylko jedną osobę, która nie uzyskała dyplomu ,a pracuje w Vistuli.
-
Małgorzata ★★★★★
Świetna szkoła, większość zajęć jest praktycznych, sporo kierunków do wyboru, każdy znajdzie coś dla siebie. Na większość kierunków nie trzeba mieć doświadczenia, wykładowcy nauczą od zara, są bardzo pomocni, a ich wiedza jest ogromna.
-
Pies Kot ★☆☆☆☆
Jestem rozczarowana. Po pół roku chodzenia do niej zrezygnowałam, bo miałam trudności z opanowaniem materiału. Jeżeli chodzi o początkujących którzy nie znają się na fotografii, a chcą się czego kolwiek nauczyć to nie polecam!!! Większość wykładowców nie potrafią porządnie wytłumaczyć co i jak. Pracuje tam bardzo złośliwy, nie miły pan Łukasz B., który uczy struktury wizualne, kompozycja. Nie dał mi zaliczenia, bo nie byłam na kilku lekcjach (byłam chora) i miałam źle zrobione zadanie na zaliczenie, nie interesowało go usprawiedliwienia lub przed zaliczeniem na lekcjach potrzebowałam pomocy to słyszałam złośliwe komentarze. Jedyny dobry wykładowca to jest pan Jerzy P., który uczy zajęć z technik fotografii i martwej natury bardzo wymagający, ale dobrze tłumaczy. Przeniosłam się do innej szkoły fotografii w krakowie i tam bardzo dobrze prowadzili zajęcia, byłam zadowolona i dużo więcej się tam nauczyłam.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Krakowskie Szkoły Artystyczne?
Krakowskie Szkoły Artystyczne znajduje się przy Jana Zamoyskiego 52, Podgórze, 30-523 Kraków, Małopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Krakowskie Szkoły Artystyczne?
Można skontaktować się z Krakowskie Szkoły Artystyczne pod numerem +48 122 662 111
Jak można dotrzeć do Krakowskie Szkoły Artystyczne?
Do Krakowskie Szkoły Artystyczne można dotrzeć, korzystając z poniższego linku