Robienie w konia ludzi tutaj chyba mają we krwi… poprosiłem o mięso mielone, powiedziałem że chce 300 g a na wadze było 500.. pani powiedziała że „i tak zostanie w maszynie trochę mięsa” pani z ukrainy odkroiła kawałek zważyła go, przykleiła naklejkę z ceną na wagę. Po czym zaczęła mielić mięso, wcześniej odkroiła te takie „tłuszcze” pozostałe kawałki wrzuciła do maszynki, zmieliła i…. Zamiast zwarzyć to co było zmielone w woreczku, ona odkleiła naklejkę sprzed ucinana syfu oraz tego co „i tak zostanie w maszynie” i nakleiła na woreczek. Zapytałem grzecznie aby zwarzyła teraz to za co mam zapłacić. Ona na to „mogę ci wygrzebać z maszyny. Gratulacje Edit. Przestańcie się pogrążać. I proszę czytać ze zrozumieniem. Nie powiedziałem że było 300 g tylko że chciałem 300 g a to różnica. Pani nakroila 2 x więcej. To po 1, po drugie zwróciłem Też uwagę na to że babka ZWAŻYŁA MIĘSO PRZED MIELENIEM I POKROJENIEM GO STAŁEM OD TEGO 1 METR I WIDZIAŁEM, zwróciłem na to że mięso zważone powinno być PO ZMIELENIU I WŁOŻENIU GO DO WORKA. CZYLI ZAPŁACIĆ POWINIENEM ZA TO CO ZOSTAŁO MI PRZEKAZANE PO ODKROJENIU KAWAŁKÓW I PO TYM ŻE „i tak w maszynie zostanie mięso. CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM, tak trudno o to?? Mało tego jak zapytałem o to czy zawsze tak robicie, już po wszystkim gdy dostałem mniej mięsa w cenie więcej, z zaplecza pojawiła się pani obrończyni i powiedziała „przecież zawsze tu tak jest” nie chodzi o pieniądze bo to zapewni była niewielka różnica w cenie. Tylko o fakt że robicie tam ludzi w wała i jak widać, później idziecie w zaparte traktując ludzi jak nie powiem kogo. AMEN EDIT 2 : będę tutaj pisał do skutku. nie mylcie pojęć. chyba że mam zasięgnąć opinii rzecznika praw konsumenta. mielenie czy jest darmowe, czy nie. nie chodzi o mielenie tylko o cenę i to za co klient płaci. a płaci on za otrzymany towar. sprzedawca ma obowiązek zważyć towar po odcięciu wszystkich części, które nie nadają się do spożycia. a nie zważyć dajmy na to 1 kg mięsa, wybić naklejkę z ceną za 1 kg mięsa, przykleić ją na wagę, następnie odkroić z niego przykładowo 200 gram, co daje 800 gram, a później wziąć naklejkę z ceną za większą wagę. a przy kasie klient płaci za 1 kg mięsa, dostając 800!! to jest nic innego jak przerzucanie kosztów na klienta. mam tłumaczyć dalej, czy będziemy serio szli w zaparte i robili z ludzi… i serio, nie ciągnijmy już tego tematu. po prostu szanujcie czas i pieniądze swoich klientów, bo z nich żyjecie.
Zdjęcia
Opinie
-
Mariusz Chill ★☆☆☆☆
-
Andrzej P ★★★★★
Fajny sklep, personel miły, uśmiechnięty... nie ma co się czepiać jednostkowych sytuacji 1 osoby i przedmówczyni w komentarzach... Sklep zaopatrzony zawsze, pieczywo i nabiał zawsze jest to samego zamknięcia.. tak że po co stać w kolejkach do lidla czy biedry jak tutaj bez kolejek szybko, sprawnie i od ręki
-
Anna Mazurek ★★★★★
Lubię robić u Was zakupy, bo macie przestronne alejki i bardzo duży wybór różnego rodzaju AGD. Bardzo fajna „zakątek” ze zdrową żywnością. Wszystko co trzeba, coś na śniadanie, obiad, kolację i przekąski. Miła obsługa, szczególnie Pani Bogusia i Wiola.
-
Katarzyna Kowalczyk ★★☆☆☆
Sklep jakich wiele. Jego zaletą jest to że jest na końcu świata i przeważnie bywa mały ruch i jest jeszcze towar którego o tej porze już nie ma w siostrzanych sklepach. Nie jest to hipermarket ale osiedlowy sklep gdzie można dostać podstawowe produkty, tak że nie ma się co czepiać bo asortyment jest dość bogaty jak na sklep tego segmentu. Przeważnie jest gdzie zaparkować. Obsługa w wiekszosci jest bez zarzutu, panie uśmiechnięte, uprzejme i wszystko sprawnie idzie. Natomiast jest jedna wybitna osobistość na sklepie, która powoduje że mi się odechciewa tam przychodzić. Najstarsza pani z całej ekipy, z miną zmęczonej życiem emerytowanej imprezowiczki, która swoją prace wykonuje z entuzjazmem godnym niewolnika w kamieniołomach. Zapytałam grzecznie dzisiaj czy są woreczki na pieczywo( wcześniej się rozejrzałam i szukałam na własną rękę ,żeby nie było że i ja księżniczka jestem), na co pani gulgotem indyka coś pod nosem że są papierowe torby. Chciałam jej wyjaśnić że ja potrzebuję 6 bułek a do torby wchodzi max dwie, ale zdążyłam zapytać tylko czy tych jednorazówek nie....i nie dokończyłam bo pani odpaliła nitro i zatrzasnęła mi na twarzy drzwi od zaplecza. Nie żebym się czepiała, bo każdy może mieć gorszy dzien. Ale już od dłuższego czasu ta pani zachowuje się jak dementor i po konieczności skorzystania z jej pomocy( czasem stoi na wędlinach) mam uczucie jakbym już nigdy nie miała być szczeliwa. Skoro tak panią irytują klienci, i praca sprawia taki ból i przykrość to może pora iść już na emeryturę? Ja nie wymagam walenia czołem w posadzkę w ukłonie przed klientem, i szalonego entuzjazmu, ale przynajmniej potrenowałaby pani przed lustrem ukrycie pogardy dla wszystkich którzy ośmielają się wymagać od pani pracy...w godzinach pracy....życzę pani uśmiechu, bo nawet ciężkie życie jest z nim łatwiejsze do zniesienia. A sieci pokusa...może trzeba jakieś premie motywacyjne dla pracowników, nie wiem np złotówka do wypłaty za każda minutę utrzymana w miłej atmosferze? Albo bon za uśmiech.
-
Mila Ferenze ★★★★★
Szeroki asortyment, można się zaopatrzyć praktycznie we wszystko.
-
Pani X ★☆☆☆☆
Skrzydełka z kurczaka trzeciej świeżości. Wylądowały w koszu. Edit: kupione w sobotę.
-
Consalvo00 ★★★★★
Miła obsługa, szeroki wybór towarów
-
Kuba Brygidyn ★☆☆☆☆
Szyld się zmienił, natomiast marne podejście do klienta nadal zostało. Jak ktoś chce dostać przeterminowane produkty, spalone bułki lub spleśniały ser żółty to jest to idealne miejsce dla takiej osoby (z bólem serca wszystkie sytuacje już mi się tutaj przytrafiły).
-
Agnieszka Białas ★★★★★
minutę temu NOWY Niebywałe że dopiero po roku mieszkania na ul Danka odkryłam ten sklep. Byłam dziś pierwszy raz i jestem zaskoczona ofertą sklepu- na prawdę można dostać tu wszystko! Ceny przystępne no i wspieramy polskiego przedsiębiorcę zamiast zagraniczne koncerny :) polecam!
-
Ania Kucy ★★★★★
Nowe "oblicze" sklepu widać już przed wejściem do sklepu. Jest jasno! Spar był ciemny i ponury. Aktualnie sklep jest bardziej przestronny. Niewielki metraż, a półki są wypełnione różnościami - każdy znajdzie coś dla siebie. Obsługa bardzo miła.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Delikatesy Pokusa?
Delikatesy Pokusa znajduje się przy Przewóz 40A, Podgórze, 30-716 Kraków, Małopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Delikatesy Pokusa?
Można skontaktować się z Delikatesy Pokusa pod numerem +48 123 117 334
Jak można dotrzeć do Delikatesy Pokusa?
Do Delikatesy Pokusa można dotrzeć, korzystając z poniższego linku