Advertisements

Opinie

  1. klara 019 ★☆☆☆☆

    Jedna z pań weterynarz nie pyta o zdanie i nie informuje o kosztach badań, tylko je po prostu wykonuje. Mówi że trzeba i robi, bez żadnej konsultacji z właścicielem zwierzęcia. Na stronie też trudno się dowiedzieć o cenie wizyty. Poszłam z pakietem badań zrobionym w tym miesiącu i do każdego dało się znaleźć jakieś "ale", które sprawiało, że trzeba je ponowić. O kosztach dowiedziałam się dopiero podczas płacenia. Weterynarze powinni pytać przed zrobieniem badań, bo nie każdy ma wolne 700 złotych pod koniec miesiąca.

  2. Rafał Czader ★★★★★

    Polecam to miejsce, choć byłem tu z Mikusiem pierwszy i zapewne ostatni raz gdyż diagnoza okazała się nie podlegającą leczeniu, nie dano fałszywej nadziei i profesjonalnie opisano co mu dolega. Mnóstwo ludzi odwiedzających to miejsce z psami i kotami świadczy że pracują tam ludzie o dużym profesjonaliźmie i dużymi sercami

  3. Daria Kruk ★★★★★

    Doktor Jakub Migurski to prawdziwy anioł w lekarskim kitlu. Przez wiele lat walczył o życie mojego Gucia, dając z siebie wszystko – wiedzę, doświadczenie, ale przede wszystkim serce. Nigdy się nie poddał, nawet wtedy, gdy sytuacja wydawała się beznadziejna. Dzięki jego opiece mój pies mógł przeżyć wiele pięknych, szczęśliwych lat, pełnych zabawy i miłości. Patrząc wstecz, wiem, że miałam szczęście trafić na kogoś, kto traktuje zwierzęta jak rodzinę i potrafi walczyć o nie z niezwykłą determinacją. Pomógł mi przejść przez ostatnią najtrudniejszą drogę i podjąć najcięższą decyzję o odejściu Gucia …… w spokoju, ciszy … jakby czas się na chwilę zatrzymał … Jestem wdzięczna z całego serca.

  1. Marzena Lerch ★☆☆☆☆

    Zdecydowanie nie !!!!! Niepolecam !!!!! Jedna gwiazdka to zdecydowanie za duzo!! W sobotę ok 14 dzwoniłam prawie płacząc, nasz maluch dostal trzech ataków padaczki które trwały ponad 2minuty , Pani która odebrała telefon bez skrupułów odpowiedziała my juz zamykamy jedzcie sobie do Katowic. Droga z Żor do Gliwic to ok 20minut do Katowic 45minut To były najgorsze minuty życia Naszego pieska i Naszego. Tytusek cala droge miał atak za atakiem a zanim dojechaliśmy do Katowic Nasz chlopczyk zmarl na rękach mojego męża praktycznie przed drzwiami kliniki. Nie dożył roczku w piątek 28marca zamiast świętować jego urodzinki bedziemy płakać z powodu jego utraty. Pogratulować Pani która bezdusznie kazala jechac do Katowic. Będąc mieszkanka Gliwic przez 30lat nie słyszałam dobrej opinii na temat kliniki. I zdania nie zmienię. Umowiliamy się tam tylko dlatego, że zaufana i jedyna osoba która poleciła nam ta klinike to weterynarz z Pawlowic lekarz z powołania a nie dla pieniędzy. ANIcura dalej będzie postrzegana przezemnie jako umieralnia i zdania nie zmienię!!!!! Nie polecam i nikomu nie polecę!!!!! Edit.... Do dzis dnia nikt nie odpisal na wysłanego emaila,nie odpisal na ten wpis , dodam tylko ze sprawą nie zostanie zostawiona bez echa a ,,umieralnia " została zgłoszona do odpowiednich organów... Nijak sie ma zachowanie tej Pani do słów " zawsze bede mial na względzie dobro ludzi i zwierząt " mam nadzieje, ze ta Pani poniesie odpowiednie konsekwencje a ow " przychodnia " zostanie pod lupą odpowiednich władz!!!!!! Nasz skarb tryskał radością co widać na załączonych zdjęciach, które mogę dodać dopiero dziś.. choć serce pęka z dnia na dzień

  2. Paulina H ★★★★★

    Chciałam Wam podziękować. Naszego kota poznaliśmy, kiedy był bezdomnym, kilkuletnim już kotem, znaleziony mocno pogryziony, ale po kilkunastu operacjach, leczeniu, odżywianiu i uczuciu jakim Go obdarzyliśmy stał się pięknym i szczęśliwym kotem. A był kochany, był tak bardzo kochany. I wiemy, że On też nas kochał i uwielbiał swoich ludzi. Gardził innymi zwierzętami, ale my byliśmy Jego nr 1. I 5 lat temu trafił do Was z przepukliną przeponową. Po szybkiej operacji, dzięki Waszym profesjonalizmie, empatii, kompetencji i wiedzy zyskaliśmy 5 lat z przyjacielem. Teraz znowu do Was przyjechał bo było bardzo źle... nagłe zapalenie otrzewnej, pyothorax to dużo jak na starszego pana, którym już był. A żeby było bardziej absurdalnie - 2 tygodnie temu miał komplet rutynowych badań, zarówno krwi jak i RTG klatki piersiowej - wszystko było w normie.... Konsultowaliśmy też Jego przypadek z lekarzami w Krakowie, Warszawie, też świetnymi specjalistami jak Wy, ale czasem mimo, że wszyscy robiliśmy wszystko, żeby Mu pomóc nie udało się... A tak niezwłocznie Go przyjęliście, poświęciliście nam tyle czasu, szybko wykonaliście diagnostykę i TK i USG i badania. A On nie dał nam czasu i odszedł tak szybko, w niecałe 5 dni, nie reagując na leczenie i nawet nie doczekał wyników badań. Zwierzęta zawsze odchodzą za szybko, ile czasu ile byśmy z Nimi nie spedzili zawsze będzie za mało. Ale za to, że teraz udzieliliście mam wsparcia i wtedy daliście nam 5 pięknych lat z przyjacielem - z całego serca chcemy Wam za to podziękować. I Dr Jackowi, który 5 lat temu podjął się ryzykownej operacji i Dr Magdzie i Dr Karolinie i Dr Łukaszowi, którzy przyjęli Go teraz, kiedy był w krytycznym stanie. I całej reszcie lekarzy, techników, recepcjonistów dzięki, którym to miejsce jest tak wspaniałe. Jesteście profesjonalistami w swojej dziedzinie i niech nikt Wam nie wmówi, że jest inaczej. Dziękujemy. Bardzo Wam za to dziękujemy, Paulina, Krzysiek i Świerzbik.

  3. Sylwia Prochowska ★★★★★

    Serdeczne podziękowania dla Gliwickiej Przychodni Weterynaryjnej, a w szczególności Pani Doktor Karolinie Tomasz oraz Pani Doktor Małgorzacie Kapler za ogromne zaangażowanie i fachową pomoc przy leczeniu naszej kochanej Chanel. Od kilku lat korzystamy z opieki w Przychodni i nigdy nas lekarze nie zawiedli, zawsze udzielono nam pomocy. Tak było i tym razem. Trafiliśmy w sobotę do Przychodni z naszą 13-letnią sunią z napiętym i twardym brzuszkiem. Przyjął nas Pan Doktor Jakub Migurski. Diagnoza- konieczna operacja ratująca życie. Pan Doktor nie zostawił nas bez pomocy i dokładnie wytłumaczył, co należy zrobić. Skierował nas do kliniki, gdzie na tamtą chwilę mogli nam pomóc. Dziękujemy za to Panie Doktorze. Już po wszystkim dowiedzieliśmy się, że Pan Doktor w swoim wolnym czasie zadzwonił zapytać się, jak czuje się nasza psinka. Dziękujemy za troskę i serce. Właśnie tacy są lekarze w Gliwickiej Przychodni Weterynaryjnej. Zrobią wszystko, aby uratować nasze zwierzaki. Cudowna atmosfera, fachowe podejście, wsparcie- tego człowiek potrzebuje. Dzięki tak cudownym ludziom, nasza Chanel z dnia na dzień czuje się coraz lepiej, a także my, dzięki samym dobrym wiadomościom i wielkiemu wsparciu. Pani Doktor Tomasz dziękujemy za wyprowadzenie pieska z anemii i za cudowną opiekę. Pani Doktor Kapler dziękujemy za opiekę nad nereczką i ciągle dobre wiadomości. Raz jeszcze dziękujemy, jesteśmy pełni nadziei, że wszystko idzie ku dobremu, a także że nasze słoneczko będzie z nami jeszcze długo!

  1. Joanna ★★★★★

    Pragniemy gorąco podziękować dr. Cymbryłowiczowi za przywrócenie naszej chmurce możliwości normalnego funkcjonowania. Nasza psinka miała wypadek samochodowy, nie zagrażał on jej życiu ale pozostawiona w tym stanie nie mogłaby w ogóle poruszać tylnymi łapkami (dr. oczywiście poinformował nas, że pies może różnie znieść operację inie jest to operacja ratująca życie, ale zdecydowaliśmy się na nią). Operacja rozległa bo miednica całkowicie oderwana od kręgosłupa, pęknięta i do tego lewa nóżka wyrwana z biodra. Szczerze powiem, że nie spodziewałam się, że to jest do naprawy. Operacja udana, kolejne wizyty w miłej atmosferze, personel już dobrze znał naszą chmurkę. Generalnie 6 tyg po operacji (w tym 3 tyg rehabilitacji) nasza kochana chmurka pięknie porusza się na 4 łapkach. Jesteśmy wdzięczni, że doktor podjął się połączenia wszystkiego w całość. Polecamy profesjonalizm oraz wysoką jakość usług w tak skomplikowanych zabiegach ortopedycznych. Joanna P.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Gliwicka Przychodnia Weterynaryjna - Weterynarz na Śląsku?

Gliwicka Przychodnia Weterynaryjna - Weterynarz na Śląsku znajduje się przy Toszecka 19, 44-100 Gliwice, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Gliwicka Przychodnia Weterynaryjna - Weterynarz na Śląsku?

Można skontaktować się z Gliwicka Przychodnia Weterynaryjna - Weterynarz na Śląsku pod numerem +48 322 705 565

Jak można dotrzeć do Gliwicka Przychodnia Weterynaryjna - Weterynarz na Śląsku?

Do Gliwicka Przychodnia Weterynaryjna - Weterynarz na Śląsku można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements