Opinie

  1. Antoniusz XQ ★★☆☆☆

    Niestety nie mieliśmy miłych doświadczeń, Kotek na pobieraniu krwi do testów musiał być 2 razy kłuty ze względu że Pani weterynarz niezbyt szło z igłą. Po wizycie dostaliśmy informację że popełniony został błąd (pomyłka z próbówkami) i kotek musi być kłuty drugi (no w sumie to razem 4 po za drugim razem też się nie udało od razu xD). Wiadomo każdemu się zdarza ale jednak ostatecznie dla kotka była to stresująca wizyta. Co więcej, Pani która nas przyjeła niezbyt była w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące kota, zaproponowała że informację dośle mailem, jeżeli Pani to czyta to wciąż czekamy ;)

  2. Weronika Borkowska ★★★★★

    Kilka miesięcy temu u naszego szczeniaka zaczęło dziać się coś niepokojącego. Zaczęła robić brzydkie kupy, coraz gorzej się czuła, a żaden weterynarz nie potrafił nam skutecznie pomóc. Wyszła giardia, później pojawiły się problemy z jedzeniem, bolesny brzuszek i brak przybierania na wadze. Nasza sunia naprawdę cierpiała, a kiedy odkryto jeszcze inne pasożyty, byliśmy załamani. Dopiero trafienie do pani doktor Hani okazało się punktem zwrotnym. Z całego serca mogę powiedzieć, że to właśnie ona uratowała nam szczeniaka. Jestem przekonana, że w innych rękach nie otrzymalibyśmy takiej pomocy i zaangażowania. Pani Hania ma niezwykłe podejście nie tylko do zwierząt, ale też do ich opiekunów – wszystko tłumaczy spokojnie, krok po kroku, rozwiewając każdą wątpliwość. Jest przy tym radosna, uśmiechnięta i ma wyjątkowy dar zjednywania sobie zwierząt. Nasza suczka jest bardzo strachliwa i zwykle na zastrzykach u innych weterynarzy płakała, a u pani Hani nawet nie zorientowała się, kiedy igła dotknęła skóry. Z całego serca mogę powiedzieć, że pani Hania to najlepszy weterynarz,na jakiego trafiliśmy i wspaniały człowiek.

  3. Ania Golonka ★★★★★

    Z całego serca polecam „Naszą Przychodnię”. To świetny, kobiecy zespół z ogromnym sercem do zwierząt. Do dr Hanny Bobki trafiliśmy przypadkiem w grudniu 2024, gdy pilnie potrzebowaliśmy pomocy dla naszej Miszki. Dzięki wsparciu Pani z recepcji, dla której wtedy byliśmy zupełnie obcymi ludźmi(!), udało się skorzystać z innej, odwołanej wizyty, na kilka dni przed Świętami. Efekty tego spotkania widzieliśmy już po 3 dniach, gdy nasz piesek, leczony bezskutecznie od kilku miesięcy w innej przychodni, zaczął czuć się lepiej. W Przychodni od wejścia panuje cudowna i szczera atmosfera zainteresowania zwierzakiem. W gabinecie dr Hanna Bobka jest profesjonalna, delikatna i skupiona na zwierzaku. Dokładnie i cierpliwie tłumaczy jak postępować ze zwierzakiem. Tam nie ma przypadków - wyłącznie zaplanowane działanie, podparte wynikami badań. Bardzo się cieszę, że trafiliśmy w takie ręce, bo weterynaria to oczywiście opieka nad zwierzakami, ale gdy idzie w parze także ze zrozumieniem właściciela, współpraca przebiega po partnersku. Bardzo dziękuję, że dzięki Wam moja Miszka czuje się lepiej i że możemy na Was liczyć.

  1. Paulina Fundakowska ★★★★★

    Do Pani Hani trafiliśmy z 16-letnim Marcelem, który miał podejrzenie nowotworu wątroby i niewydolność wieloorganową. Niestety kotka nie udało się uratować, ale Pani Hania „ukradła” dla nas jeszcze miesiąc, w którym kot poczuł się lepiej, a my mogliśmy się oswoić z myślą, że niedługo zabraknie naszego Przyjaciela. Przeprowadziła go też za tęczowy most, zrobiła to z ogromnym szacunkiem i wsparciem, dzięki czemu czuliśmy się bezpieczni i zaopiekowani. Wiemy, że nie mogliśmy mu już pomóc. Mimo tak trudnego przeżycia, zaangażowanie i spokój bijący od Pani Hani, bardzo nam pomógł w pogodzeniu się z tym faktem. Przenosimy naszą pozostałą trójkę do Naszej, wiemy, że będą zaopiekowane na 100%

  2. Katarzyna Śliwińska ★★★★★

    Trafialiśmy do dr Bobki po leki jako ostatnią deskę ratunku. Mimo ciągłego poszerzania wiedzy o psich potrzebach i komunikacji, stan Śliwki ciągle się pogarszał, a poziom lęku i depresji był bardzo zaawansowany. Jesteśmy nadal w procesie, mamy wzloty i upadki, ale dopiero teraz jakakolwiek praca z psem jest możliwa i żałujemy, że nie zdecydowaliśmy się na wdrożenie farmakoterapii wcześniej. Mamy milion rzeczy do przepracowania, ale jesteśmy dobrej myśli bo w trakcie leczenia dokonaliśmy już wielu przełomów. Zarówno typowo treningowych jak i w relacji pies - opiekun.

  3. Emilia Stec ★★★★★

    Pełen profesjonalizm, lekarz z pasji. Doskonałe podejście do zwierząt, dociekliwość, niepozostawianie pacjentów bez diagnozy, duża wiedza żywieniowa tak rzadko spotykana (niestety) u weterynarzy. Do tego bardzo miła atmosfera. Jedyny minus - ciężko się dodzwonić i uzyskać konsultacje telefoniczną (a która miala się odbyć). Dlatego polecam ze wszystkim się umawiać na wizytę i wtedy będzie szło sprawniej. Polecam!

  1. Katarzyna ★☆☆☆☆

    Bardzo nieprofesjonalnepodejście do klienta Pani Hanny podczas wizyty wet. Po pierwszej konsultacji brak kontaktu przez 2 miesiące, mimo e-maili i telefonów. Nie polecam.

  2. Konrad Kramer ★★★★★

    Pani Hanna jest niesamowita! Wulkan pozytywnej energii, ciepła i miła a przy tym pełen profesjonalizm w pracy i diagnozie. Niesamowite nastawienie do kochanych czworonogów a nasza suczka Choco cały czas machała ogonkiem. Pani Hanna od razu konkretna, świetnie poprowadziła wywiad i dopytywała o szczegóły. 11 lat doświadczenia zawodowego. W pełni polecam ♥️ Przy takich ludziach człowiek od razu mówi sobie w głowie "to jest ten człowiek".

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Hanna Bobka?

Hanna Bobka znajduje się przy Murarska 3b, Prądnik Biały, 31-311 Kraków, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Hanna Bobka?

Można skontaktować się z Hanna Bobka pod numerem +48 515 587 488

Jak można dotrzeć do Hanna Bobka?

Do Hanna Bobka można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements