Advertisements

Opinie

  1. Katarzyna Skrzypinska ★★★★★

    Trafiłam do kliniki z polecenia i na konsultację z innej kliniki chyba tak miało być gdyby nie Pan doktor Pawel Słowiński nie miałabym moich dwóch członków rodziny Kokusi i Kirusi okazało się że obie mają ropomacicze i od razu trafili na stół . Ciężko było bo w drugiej dobie koce siadły nerki ale Pan doktor konkretny rzeczowy nie owija w bawełnę nie robi nadzieji ale walczy Polecam wszystkim to miejsce szczerze miejsce jest pełne miłości to ludzie którzy mają cierpliwość i rozumieją nasze uczucia gdy walczymy z całych sił o zwierzę mogłam liczyć na kontakt od Pana doktora osobiście dzwonił i informował co z psami Bardzo dziękuję wszystkim pracownikom za pomoc wsparcie zainteresowanie i miłość do zwierząt polecam to miejsce i co najważniejsze nie czułam żeby mnie ktoś na coś naciągał:)))

  2. Barbara ★★★★★

    Wspaniałe miejsce z ludźmi naprawdę oddanymi zwierzakom. Mój ukochany pies trafił w środku nocy w ciężkim stanie, natychmiast zostały wykonane wszystkie badania i w niecałe pół godziny rozpoczęła się operacja ratująca życie. Cały zespół wykonał cudowną pracę aby pomóc mojej ukochanej Effy zarówno w trakcie zabiegu jak i w kolejnych dniach. Jestem ogromnie wdzięczna, że są takie miejsca gdzie każdy pies może czuć się tym najważniejszym. Dziękuję!

  3. Natalya Urikh ★★★★★

    Mój kot Simba trafił do kliniki w bardzo ciężkim stanie — z rozległą raną i problemami z oddychaniem. Dzięki szybkiej reakcji, profesjonalnej opiece i empatii całego zespołu udało się go uratować. Dziś, po dwóch miesiącach leczenia, Simba jest zdrowy i pełen życia. Szczególne podziękowania kieruję do lek. wet. Aleksandry Dudek, a także do wszystkich lekarzy, techników i pań pielęgniarek, którzy z ogromnym zaangażowaniem opiekowali się nim każdego dnia. Dziękuję!

  1. Grzegorz Tylek ★★★★★

    Nie chcę oceniać doświadczeń innych osób, które z jakiegoś powodu były tutaj negatywne. W naszym przypadku nic z tych "negatywów" nie miało miejsca. Trafiliśmy tu z kotem (Rysia), z zatkanym przewodem pokarmowym. Kot musiał być operowany. Od samego początku byliśmy zaopiekowani, informowani o sytuacji, kosztach. Lekarz kontaktował się z nami po etapie gastroskopii (12 w nocy), przed operacją, ponownie informując o wszystkim szczegółowo i po operacji (koło 2, 3 w nocy). Dziękujemy Panu Szymonowi za to profesjonalne podejście i starania, żeby kot przetrwał ewentualne powikłania. Etap hospitalizacji również wiązał się z regularnym informowaniem o stanie kota (2 razy dziennie). Dostawaliśmy szczegółowe instrukcje dot. opieki nad zwierzęciem w domu. Na dalszym etapie rekonwalescencji mieliśmy najczęstszy kontakt z Panią Aleksandrą Dudek i chyba z Panią Marysią (przepraszam, nie pamiętam dokładnie, to było wiele dni powrotów). Za każdym razem byliśmy traktowani ze zrozumieniem, empatycznie, za co dziękujemy. Dziękujemy też osobom, które nas przyjęły pierwszego dnia. Również czuliśmy, że cała sytuacja jest pod kontrolą. Pewnie nie ma przypadku w tym, że lecznice całodobowe mają tak mieszane opinie. To totalny miks emocji, cierpienia, zmęczenia, pretensji i wielu innych czynników. Domyślam się, że praca w takich miejscach jest ogromnie obciążająca i pewnie momentami niewdzięczna (lub nawet niebezpieczna), a doświadczenia pacjentów mogą okazać się skrajnie różne. Jednak są to niezbędne placówki, a praca tych osób bardzo ważna. Dziękujemy.

  2. Mateusz Różański ★☆☆☆☆

    Skorzystałem z dyżuru całodobowego aby pomóc psu który zjadł trującą dla niego rzecz. Po tym jak weterynarz poplotkowała sobie na recepcji z (prawdopodobnie) poprzednim klientem stwierdziła że nikt nie ma u nich czasu, odesłała mnie do drugiej otwarto całodobowo kliniki, a po krótkiej wymianie zdań powiedziała "co ja Panu poradzę". Pani chyba nie zrozumiała powagi sytuacji, podanie preparatu wywołującego wymioty w drugiej klinice trwało może z 30 sekund i naprawdę wystarczyło tylko tyle, ale dla tutejszych pracowników to chyba za dużo. Nie wiem czy to przez brak kompetencji czy lenistwo, bo naprawdę nasza rozmowa trwała dłużej

  3. Daria Woszek ★★★★★

    Znam lecznicę od kilku lat. Regularnie leczę tam swoje koty. Obsługa zawsze sympatyczna i fachowa. Chciałabym bardzo podziękować młodemu lekarzowi, który wczoraj przyjął nas późno w nocy. Mimo, że tym razem kotu nic (na szczęście) nie dolegało, zwierzak został przebadany, zrobiono mu szczegółowe USG i dostał zastrzyk. Lekarz z wielką empatią nas potraktował, kot - senior ma co jakiś czas problemy z jelitami i każda zmiana jego zachowań wywołuje wielkie emocje. Pozdrawiamy serdecznie

  1. Malgorzata Goj ★★★★★

    Chciałabym podziękować całemu zespołowi a w szczególności pani Doktor Aleksandrze Firek za przeprowadzenie kilka dni temu operacji Dimka. Zabieg trwał kilka godzin, pacjent jest seniorem obciążonym kardiologicznie i tylko dzięki opiece, wiedzy i zaangażowaniu pani Doktor teraz czuje się dobrze. Korzystając z okazji chciałabym również podziękować pani Doktor Julii za trafny dobór leków/diagnozę kilka miesięcy temu i wyleczenie infekcji u Dimka jak również panu Doktorowi Szymonowi za wyleczenie urazu oka u Pipi. Za każdym razem (w dzień lub w nocy) zespól otoczył opieką Dimka i Pipi. Dziekuje i polecam!

  2. Anna Franczyk ★★★★★

    Uratowano tam życie dwóm moim psom w ramach dyżuru. W zasadzie to powinno wystarczyć jako rekomendacja, bo co może być ważniejsze dla właściciela. Ale dodam, że za każdym razem lekarze podeszli do sprawy z ogromnym zaangażowaniem, udzielono mi wszystkich informacji, nie zbywano (a emocje czasem biorą górę w takich sytuacjach), na bieżąco informowano telefonicznie o stanie zwierzęcia. Jeden z moich psów jest tam nadal leczony przez specjalistę i w zasadzie mam tylko jedno zastrzeżenie, utrudniony bezpośredni kontakt z lekarzem , maile z pytaniami lądują bez odpowiedzi, trudno o połączenie telefoniczne z lekarzem, kiedy chce sie uzyskać jakąś niewymagają wizyty, drobną informację (albo dopytać jakie badania zrobić przed wizytą). Niemniej jednak podtrzymuję 5-gwiazdkową opinię, bo w tym miejscu ocalono moich dwóch psich przyjaciół i jestem za to ogromnie wdzięczna.

  3. Aleksandra Zięba ★★★★★

    Przez 8 lat chodzę do Luxvet24 z moim problematycznym yorkiem i tylko dzięki doskonałej i profesjonalnej opiece mój piesek funkcjonuje i mogę się nim cieszyć. Tak oddanego i sympatycznego lekarza jak pan Paweł Słowiński nigdy nie spotkałam. Jest to doskonała lecznica z całą załogą na 5 z plusem, którą wszystkim polecam. Bardzo dziękuję za pomoc w trudnych chwilach dla Fadika.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Lecznica Weterynaryjna Luxvet24?

Lecznica Weterynaryjna Luxvet24 znajduje się przy Młodej Polski 12, Bronowice, 30-131 Kraków, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Lecznica Weterynaryjna Luxvet24?

Można skontaktować się z Lecznica Weterynaryjna Luxvet24 pod numerem +48 122 651 390

Jak można dotrzeć do Lecznica Weterynaryjna Luxvet24?

Do Lecznica Weterynaryjna Luxvet24 można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements