Prawie nigdy nie wrzucam opinii na Googlea ale tym razer jestem tak zadowolona z uslog Ferti Medica ze postanowilam sie tym podzielic. Super zespol, profesjonalna obsluga i atmosphere zaufania.
Zdjęcia
Opinie
-
Sylwia Atkinson ★★★★★
-
Ewa Jaro ★☆☆☆☆
Moje wrażenia też nie są pozytywne w kwestii jaką jest skuteczność leczenia. Spotykaliśmy się z 2 najważniejszymi lekarzami w klinice. Brak indywidualnego podejścia i wnikliwości. Szablonowe podejście do invitro (każdemu to samo). Po wielu niepowodzeniach lekarz powinien być bardziej zainteresowany znalezieniem powodu niż mówienie że często przyczyny niepłodności są nieznane bez wyczerpania wszyskich dostępnych badań diagnostycznych. Największą stratą jakiej doświadczyliśmy to strata komórek pozyskanych podczas punkcji, które nie zostały zapłodnione - wytłumaczeniem była słaba partia nasienia od partnera. Ok ale dlaczego nie zamrożono komórek? Bezmyślność i szablonowość to główne wady jakie wystąpiły. Natomiast nie zgodzę się z przedmówczynią w kwestii pracy pielęgniarek, recepcji czy położnych. Są to osoby bardzo miłe i pomocne. Nie oczekujemy też od lekarza wysokich umiejętności psychologicznych bo to nie jego rola. Niestety ja zawiodłam się na metodach leczenia. Macie jeszcze sporo do poprawy.
-
Martha Colour ★☆☆☆☆
Wybrałam tę klinikę do leczenia in-vitro przez sugestię mojej terapeutki, ze względu na podobno empatyczne lub dobre podejście dr Anny Jabłonki-Cieślik i tak, pomimo tego, że na każda wizytę było mało czasu, to były sytuacje, że umiała ze mną porozmawiać, jednak czy widzę jakieś głębsze przygotowanie psychologiczne, nie wydaje mi się. Informowałam lekarzy na początku, że mam zaburzenia lękowe, adhd i myśli depresyjne. To w ogóle nie było brane pod uwagę, czy też w ogóle nie przekazane pozostałym lekarzom, a może w ogóle nie czytają dokładnie dokumentacji, nie wiem. Całe doświadczenie wspominam bardzo źle, nie chciałam pisać od razu, żeby zachować obiektywizm i dystans, do procedury podeszłam w czerwcu 2025. 1. panie w recepcji pochmurne i skupione na płatnościach, ludzie przychodzą na transfer, zero uśmiechy, jakiejś ludzkiej reakcji. 2. Inni lekarze chodzą po korytarzach, ani dzień dobry ani uśmiechu, nic. 3. Gdy dostałam się do innej lekarki na monitoring cyklu - człowiek mumia - no tak, tyle pęcherzyków - no to Pani pesel. (Dr n.med. Katarzyna Szlendak-Sauer) 4. Pobranie komórek no to był dramat, pielęgniarka grzebała mi w żyle z pretensjami, że za mało piłam, miałam być na czczo i napić się mało, naburmuszona, wkurzona niemiła. Na tej sali leżą 3 lub 4 panie, nikt mi o tym wcześniej nie powiedział, sądziłam , że jest tam intymność, pokój zabiegowy jest tuż obok, pielęgniarki się śmieją, gadają, wywalone, że ktoś leży po narkozie, czy denerwuje się przed, jakby w ogóle nie miało to znaczenia. Klimat PRL-u pełną gębą. Leżę już na tym fotelu rozkraczona, przez okno do drugiego pokoju wystaje embriolog (mgr Adam Abramik) ani dzień dobry, to i to będziemy robić, tylko z pielęgniarkami gada, mnie tam nie ma. Miałam jedno jajeczko, dzwonił do lekarki przy mnie, czy od razu druga stymulacja, ja nie wiem, czy ludziom, którzy pracują w tym zawodzie nie przychodzi w ogóle do głowy, jaki to jest stres? Skąd wziąć pieniądze? Jak to kolejny raz przeżyć? 6. O nieudanym zapłodnieniu dowiedziałam się z smsa, embriolog do mnie nie zadzwonił, suchą wiadomość, ani przykro nam ani nic. Ogólnie jestem już stara 42 lata, także nie ma się co nastawiać, takie podejście. 7. Po wszystkim rozmawiałam z dr Jabłonką, proponowałam, że może powinnam wrócić na leki, które brałam wcześniej na insulinooporność, no tak, warto. Żadnej innej propozycji nie ma. Jak się drugi raz nie uda, to komórka dawczyni. Jestem teraz pod opieką immunologa w Łodzi, terapeutki , wróciłam do leków psychotropowych, to doświadczenie mnie rozwaliło, zbieram siły oraz spróbuję kolejny raz w Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkam. 8. Parking to jest kolejny żart i dramat, po prostu dla pacjentów go nie ma, wydzwania się na numer pana od szlabanu pod blokiem, jak jest miejsce, to wpuszcza, jak nie to płać sobie człowieku za parking przed wjazdem. Zostawiliśmy tam około 30 000 złotych, może obecnie in vitro to już po prostu biznes, a empatia, podejście to już są towary dodatkowe i luksusowe, chociaż tyle się teraz mówi o podejściu kompleksowym, wsparciu psychologicznym itp, fajnie wyglądają filmiki założycielki klinki na YouTubie, ale to miejsce ma po prostu zarabiać i to się czuje, nie jest to ani topowa klinika, jak się dowiedziałam na forach później, ani jakieś wyjątkowe pod innym względem miejsce, więcej bym tej klinki nie wybrała i do leczenia niepłodności odradzam. Pewnie można uznać, że skoro mi się nie udało, to jestem rozgoryczona, ale mój mąż był na wizytach, studiuje psychologię, też jest w terapii, miał podobne zdanie, nie wyobrażam sobie jak w ogóle możliwe jest w takiej atmosferze i w takim spięciu i odczłowieczeniu, którego tam doświadczyłam, zajście w ciąże. Może lekarze są zmęczeni, wypaleni, mają już dosyć emocji pacjenta, może to już szablon i powtarzalny skrypt, dla pacjenta to jednak tak nie wygląda i nie wiele sytuacji, które opisałam w ogóle nie powinno mieć podczas procedury miejsca. Może jakieś szkolenia psychologiczne dla personelu byłyby dobrym pomysłem. Marta Malarska-Walczak
-
Sandra Kpodonou ★★★★★
Świetna klinika, bardzo rzetelna obsługa , czułam się zaopiekowana i kompleksowo obsłużona. Bardzo miła atmosfera !
-
Magdalena Gosk ★★★★★
W Fertimedica miałam przyjemność chodzić na wizyty do Pani dr Anny Jabłonki Cieślik i Pana dr Wojciecha Dziadeckiego zawsze dostawałam pełną informację o wykonywanych badaniach zaleceniach etc. Pełen profesjonalizm! Podczas ciąży chodziłam również do Pana Dr Roberta Makowskiego na badania prenatalne, USG połówkowe- Pan Doktor i jego badania oraz zdjęcia z USG np. Podczas wizyt w szpitalu są zawsze brane pod uwagę jako dokładne i ważne, znany profesjonalista przez wszystkich lekarzy których spotkałam w trakcie ciąży. Panu dr Dziadeckiemu dziękuję szczególnie z całego serca, bo obok mnie leży moja piękna wyczekana córeczka. Opieka jaką Pan Doktor obdarował nas podczas starań o dziecko, to ciąży i już na samym finiszu sprawy związane ze szpitalem porodem, zainteresowaniem zycze tego każdej parze starającej się o dziecko! Będę wdzięczna cale swoje życie, i polecam Fertimedica z całego serca! Dziękuję!
-
Maja ★★★★★
Cudowny personel. Nikt nie namawia od razu na inseminacje i invitro :) lekarze bardzo zaangażowani.
-
anita bubel ★☆☆☆☆
Byłam pod ich opieką około 2 lat, cała masa badań zrobiona, ale zabrakło tego najbardziej podstawowego AMH, czego musiałam się dowiedzieć sama. Jak można było 'zapomnieć' o takim badanie. Wizyty bardzo pobieżne. Szkoda, że w tak intymnym miejscu człowiek nie jest dobrze zaopiekowany. Nie polecam.
-
Marta Marciniak ★★★☆☆
Lekarze bardzo profesjonalni, ale recepcja: dramat. Wizyta ginekologiczna kosztuje 220zl, a za kazdym razem jest problem z daniem za darmo maseczki przez obsluge. Paczka maseczek (100 sztuk w paczce) kosztuje 5zl na allegro. Lekka zenada takze radze wlascicielom kliniki troche przemyslec wydatki - nowe storczyki w klinice kosztuja o wiele wiecej ;)
-
Karol Paciorek ★☆☆☆☆
Nie polecam. Od pierwszej wizyty słyszałam inseminacja i in vitro. Bez jakiejkolwiek diagnozy ani szukania przyczyny braku ciąży. Badało mnie 2 lekarzy, wykonane zostały 2 inseminacje i nikt nie zauważył, endometriozy oraz dużego polipa, które inny lekarz zdiagnozował przy pierwszej wizycie! Szkoda że już zdążyli naciągnąć mnie na koszty oraz stres. A jak czytam tu jeszcze opinie, że pacjentka nie została przyjęta bo nie miała ze sobą dowodu to widzę że ta klinika to jeden wielki żart.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres FertiMedica Centrum Płodności Sp. z o.o.?
FertiMedica Centrum Płodności Sp. z o.o. znajduje się przy Jana Pawła Woronicza 31, Mokotów, 02-640 Warszawa, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do FertiMedica Centrum Płodności Sp. z o.o.?
Można skontaktować się z FertiMedica Centrum Płodności Sp. z o.o. pod numerem +48 223 797 987
Jak można dotrzeć do FertiMedica Centrum Płodności Sp. z o.o.?
Do FertiMedica Centrum Płodności Sp. z o.o. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku