Ten szpital to jakiś żart, nie zasługuje to ną nawet na jedną gwiazdkę. Pani ordynator raczej pomyliła zawód. Nie powinna być lekarzem. Ja tam trafiłam a pierwsze co usłyszałam od tej baby "Czy nie miałam kiedy się zabijać". I moje pytanie czy to jest normalne? Jeszcze chciała mi wmówić że jestem naćpana. No tragedia, nie polecam tego miejsca. Patologia, grzyby na suficie, bark prywatności w łazience. Zero pomocy i wsparcia. Ludzie popadają w gorsze stany przez ten szpital, on nie pomaga tylko pogarsza stan psychiczne. Powinno zostać zamknięte i te ludzie którzy tam pracują powini zostać zwolnieni. Jeszcze takiego czegoś to nie wiedziałam...Brak słów na to miejsce...
Zdjęcia
Opinie
-
Natalia Tomczyk ★☆☆☆☆
-
Beata 2561 ★★★★★
Trafiłam tam na odział dziecięcy równo 5 lat temu ( spędziłam tam grudzień 2020) i powiem tyle że pomimo niektórych sytułacji w których personel zachował się jak zachować się nie powinien i do dzisiaj uważam że niektóre sytuacje nie powinny się wydarzyć czy to ze strony personelu czy też pacjentów. To uważam że pobyt tam naprawdę mi pomógł a nawet uratował życie, bardzo ciepło wspominam część personelu, większość pacjentów ( choć biorę pod uwagę że byliśmy tylko bardzo chorymi dziećmi) oraz ogólnie pobyt. Do niektórych cudownych wspomień kocham wracać (jest ich za dużo ale chciała bym opowiedzieć choć kilka takich jak: wspólne tańczenie just dance czy gra w Minecraft na Xbox'ie, słuchanie muzyki z YT z prywatnego telefonu pana w sali artystycznej, jasełka, słodką szafkę czyli wielkie wspólne uczty gdzie wszyscy razem dzieliliśmy się słodyczami czy prezenty które dostaliśmy na mikołajki) i trochę mi szkoda że nie udało mi się utrzymać kontaktu z innymi. Jedynie co naprawdę źle wspominam to panią ordynator, nikt z pacjentów jej nie lubił była bardzo nie sympatyczna i miałam z nią kilka nieprzyjemnych sytuacji. pomimo tego wszystkiego powtóże jeszcze raz że pobyt tam mi pomógł, nie wiem jak jest teraz ale po tym jak z ciekawości wyszukałam ten szpital zdziwiłam się słabymi opiniami i chciałam się tym podzielić
-
Ireneusz Talkowski ★☆☆☆☆
Witam to miejsce to totalne porażka systemu.Tylko ludzie o ograniczonym umyśle pozwolą swojemu dziecku tam przebywać.Wiązanie,przyduszanie na oczach innych dzieci to codzienność.Pani prowadząca moją córkę o nazwisku B...k powinna leczyć zwierzęta w masarni,a nie dzieci.Tak proszę Pani B...k średnio rozgarnięty człowiek zorientował by się,że moja córka nie chce wracać do swojej matki tylko nie Pani.Musiała interweniować Policja,abym mógł odebrać płaczące dziecko Oczywiście to nie koniec Pani B...k i jej świta podróże do Sądów i prokuratury ma Pani zapewnione.Powinni was zamknąć i to miejsce zrównać z ziemią.Niech Pani przestanie wreszcie mijać się z prawdą i wmawiać mi co chwilę że cyt.chyba się nie zrozumieliśmy.Moja córka będzie pod moją opieką do czasu roztrzygnięcia przez Sąd i dobrze Pani powinna o tym wiedzieć gdyby była Pani dobrym lekarzem Ci uczący się ludzie pod Pani banderą,którzy rozmawiali ze mną tragedia...Proszę Państwa czytający to...Jeżeli kochacie swoje dzieci naprawdę to proszę się głęboko zastanowić,czy warto jest aby tacy ludzie opiekowali się waszymi dziećmi. Jestem w pełni świadomy co piszę i nie boję się o tym mówić! Żegnam na zawsze proszę czekać na wezwania!
-
qxril 22 ★★☆☆☆
Personel taki średni lecz mozna czasem trafic na dobre osoby mialam swietna panią psycholog i za to jestem wdzieczna i za ludzi ktorych tam poznałam ale nie polecam nie pomogli a pobyt tam niszczył mi zdrowie tak samo + personel czesto sie pytał co sie stało mimo ze nie odpowiadałam i to byla wyrazna odpowiedz ze nie chce o tym rozmawiac lecz i tak nalegali (byłam w gorsecie ortopedycznym) byłam tam we wrzesniu i watpie ze sie cos zmienilo
-
Robert Głowacki ★☆☆☆☆
Byłem wczoraj na ostrym dyżurze tj. 06.11.2025 z córką i niestety była to moja pierwsza wizyta w takim miejscu. Czekając z córką na diagnozę, między godziną 15.10-15.25 lekarz zakwalifikował jedna dziewczynę do oddziału. Dziewczyna około 14-15 lat drobna około 165cm może z 55kg zamknięta w sobie, siedziała prędzej 2 godziny na podłodze, tuląc maskotkę, zanim została zdiagnozowana, była z ojcem. Przyszedł jeden pielęgniarz około 185-190 cm około 100kg kawał faceta, chciał odebrać maskotkę ale dziewczyna obroniła się, więc wezwali posiłki, przyszli 2 podobnych i powaliło dziewczynę na glebę, ona broniąc się ugryzła jednego w rękę, więc on nie będąc hej dłużny, kolanem na jej prawa rękę kawałek nad nadgarstkiem dziewczyna krzyczała że boli itd było dużo wulgaryzmu, doszło kolejnych 2 i w 4 uniesli ja za każdą rękę i nogę a jak się zaczęła szarpać to jeden chwycił za pasek spodni i ciągnęli ja tak. Żałuję że takie coś widziałem nie tak to powinno wyglądać, ojciec dziewczyny zero wzruszenia. Chyba rzecznik praw pacjenta powinien przejrzeć monitoring i podjąć jakieś kroki wobec 2 pielęgniarzy bo oni mają pomagać a nie krzywdzić. Do teraz widzę nadal ten obraz. Szkoda dziewczyny. Dodam że córka wróciła ze mną do domu a gdyby diagnoza była inna zastanowiłbym się czy ja tam zostawić.
-
Alex “Chujowicz” Piekarczyk ★☆☆☆☆
Ogólnie pomocy za dobrej to nie dostaniesz na oddziale dziecięcym. Prawie cały personel nie powinien pracować z dziećmi. Więcej pomocy można było dostać od pacjentów niż opiekunów i lekarzy. Nie polecam, teraz boje się mówić o swoich problemach całkowicie.
-
Oliwia Chudzińska ★☆☆☆☆
Szpital jednym słowem masakryczny. Prosząc się o lekarza dostaniesz odpowiedz że to nie jest koncert życzeń. Dostać się po lekarza wieczorem graniczy z cudem to miejsce powinno być już dawno zamknięte. Dzieci tam są wyzywane przez personel. Grzyb w łazience to masakra oddział 0 to jakiś żart. Jedynie wychowawcy są fajni rozumieją i wgl. Jednym słowem to jakiś żart.
-
Fletpak ★☆☆☆☆
Nie polecam. Byłam tam 4 tygodnie temu. My dzieci walczymy o swoje prawa pacjentów. Personel popychał nas, grozili nam fizyczną karą. JAK MAMY SIĘ TAM LECZYĆ? Niech oni się leczą po pierwsze. Nie traktują nas porówno . Jedyne wsparcie od kogo dostałam to od dzieci. Które miały w sobie nadzieje albo i nie. Które miały agresje, anoreksję , depresje , problemy z samookaleczeniem się.ogarnijcie się. Naprawdę dzwoniłam 3 razy do opiekuna praw pacjenta. Wszystko wiedzà. Mam nadzieje że szpital zostanie zamknięty a dzieciaki takie jak ja bezpieczne.
-
albert Kowalski ★★★★★
Twarde, sztywne zasady. Dzieciom się nie spodoba. My jako rodzice jesteśmy zadowoleni, dostaliśmy fachową pomoc. Faktycznie kontakt z lekarzem czasami jest mocno ograniczony, ale jak to Nam powiedziano "psychiatria nie lubi pośpiechu". Jeśli kochasz swoje dziecko i chcesz mu pomóc to dobrze trafiłeś. Jeśli jest Ci obojętne (widzieliśmy tam takie przypadki)to już szkoda mi twojego dziecka. Lekarze zrobią co mogą, ale większą część pracy jest później po Twojej stronie. Totalnie nie zgadzam się z tymi ocenami 1*. Domyślam się że są to opinie młodzieży, która tam była.. Jak wspomniałem, dzieciom się nie spodoba..
-
Monika Modrzejewska ★☆☆☆☆
Najgorsze dno jakie istnieje. Moja siostra tam była i nie dawali jej leków mimo ze ma dwubiegunowa i depresje. Wyzywali ją od grubych. Zupełny brak szacunku. To miejsce powinno być zamknięte.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii Sp. z o.o.?
Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii Sp. z o.o. znajduje się przy 3 Maja 127, 05-420 Józefów, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii Sp. z o.o.?
Można skontaktować się z Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii Sp. z o.o. pod numerem +48 224 682 599
Jak można dotrzeć do Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii Sp. z o.o.?
Do Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii Sp. z o.o. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku