27.12.2025 dziewczyna z gorączką spędziła około 10 godzin w kolejce, czekając na pomoc. Nie została przyjęta, nie otrzymała żadnej pomocy ani nawet zwolnienia lekarskiego. Totalna kpina z pacjenta. „Lekarz”, który tam dyżurował, przez cały dzień robił sobie przerwy, a kolejność przyjęć – jak sam stwierdził – ustalał według własnego widzimisię, a nie według stanu pacjentów czy kolejki. Zamiast leczyć ludzi, wyglądało to raczej jak siedzenie i marnowanie czasu. Brak organizacji, brak empatii, brak jakiejkolwiek odpowiedzialności. SOR powinien pomagać w nagłych przypadkach, a nie zmuszać chorych ludzi do wielogodzinnego czekania aż sami zrezygnują. Jeśli cenicie swoje zdrowie i czas – omijajcie to miejsce szerokim łukiem. Najgorsze doświadczenie z placówką medyczną, jakie kiedykolwiek widziałem.
Zdjęcia
Opinie
-
Eugeniusz Ruselewicz ★☆☆☆☆
-
Andrzej Mobile 1 ★☆☆☆☆
Tragedia, omijaj wielkim łukiem i nie wchodź. Jesteśmy na triażu już 5 godzin i przy skierowaniu na cito nie możemy się doczekać na przyjęcie do szpitala. PRL to mało powiedziane. Nikt z personelu nawet nie zapyta czy może podać szklankę wody… Znieczulica i obojętność. Po 16 godzinach spędzonych na przyjęciu na oddział , bez picia i jedzenia czy też możliwości skorzystania z toalety udało się dotrzeć na oddział. Powinno się tym zainteresować RPP czy ZUS, ale czy to coś zmieni???
-
Agnieszka ★☆☆☆☆
Nie dziękuję pogotowiu które wezwałam w sobotę. Przyjechali , stwierdzili że boli mnie głowa od ciśnienia, i mam początki migren i żebym poszła do lekarza.jedyne co to zmierzyli ciśnienie które było nie najwyższe i krew, nawet mnie nie dotknęli. Pomimo że skarżyłam się na ból głowy i szyi. Dziś leżę na neurologii z krwiakiem podpajęczynówkowym co grozi mi nadal udarem..... Kolejny raz doradzam omijać szerokim łukiem
-
Marcelina ★☆☆☆☆
Zostałam skierowana na SOR bo lekarz rodzinna oglądając RTG płuc stwierdziła że mam zapalenie.(choruje już dwa tygodnie i biorę antybiotyk) Pojechałam na SOR a pani z rejestracji wysłała mnie na nocną pomoc, gdzie tam czekałam półtorej godziny. Kiedy przyjął mnie lekarz, stwierdził że mogą być to początki zapalenia płuc nawet nie oglądając zdjęcia( bo nic mu to nie da) zobaczył tylko opis. Usłyszałam, że on nic więcej nie może zrobić i dostałam skierowanie na SOR. Na SORze pobrali mi krew I po długim oczekiwaniu dowiedziałam się, że żadnego stanu zapalnego nie ma, kto mnie tutaj skierował, jaki lekarz na podstawie zdjęcia płuc sugeruje, że jest zapalenie (mimo że w opisie było to napisane) Byłam mega osłabiona i nawet nie dostałam kroplówki, czegokolwiek… Spędziłam 5 h nie pomogli mi wcale ;/ Co to jest za szpital i rzekoma „pomoc” Po prostu absurd! Nie dziwię się czemu ludzie na Piasecznie mówią, że też umieralnia…
-
Enes Sahin ★☆☆☆☆
Odwiedziłem tę klinikę z moim 2-tygodniowym dzieckiem późnym wieczorem w sytuacji nagłej. Były tam trzy osoby z personelu — jedna wyglądała na lekarza — i kazano mi wrócić do szpitala, w którym odbył się poród, mimo że była już 23:00. Jedna z pracownic odezwała się do mojej żony w bardzo agresywny sposób, podchodząc bardzo blisko jej twarzy i komentując fakt, że jest Ukrainką, jakby było to coś negatywnego. Moja żona jest w rzeczywistości Polką. Później ta sama osoba zrobiła niestosowną uwagę na temat jej wagi i próbowała zatrzasnąć nam drzwi przed nosem. Na podstawie naszego doświadczenia nie polecam tego miejsca, zwłaszcza jeśli jesteś Ukrainką/Ukrainką lub Polką/Polakiem albo możesz być za taką osobę uznany.
-
Katarzyna J ★☆☆☆☆
Czy władze zwierzchnie zajmą się ta umieralnia. Mój dziadek 93 lata leżał bez poduszki i koudry. Mama dostała reprymendę że spytała i marnuje czas. Jedyne przychylne pacjentom Panie to zatrudnione Ukrainki. Szpital nie robi badań starszym osobom. Skoro lekarz stwierdził że to zapalenie płuc - to na to leczymy. Nie robi się innych badan. Lekarz jest zbyt zajęty . Może jakiś nadzór weźnie się za tą umieralnię. W szpitaluśw. Anny nie leczy się pacjentów. To jest przedsionek domu pogrzebowego.
-
Oksana Kuzina ★☆☆☆☆
Najgorsze miejsce, w jakim byłаm! To piekielna klinika z niekompetentnymi lekarzami! Niedoświadczone pielęgniarki, które pobierając krew wypełniają cały stół i twoje ubrania! Lekarze, którzy nie potrafią dobrać odpowiedniego leczenia i wykonują operacje nieprofesjonalnie. Urologia tutaj to horror! Po operacji prawie pożegnałam się z nerką! Mnie, moje życie i nerkę uratowali inni lekarze z innego kraju! Nie zostawię tego samego… Stanowczo nie polecam! Najgorszy z najgorszych. Nie jesteś dla nich interesujący jako osoba, interesują Cię tylko twoje pieniądze. Opublikuję korespondencję z lekarzem, który właśnie mnie odesłał...
-
Karolina Magiera ★★★★★
Spędziłam kilka dni na oddziale ginekologiczno-urologicznym, to był mój pierwszy raz w szpitalu w życiu i bardzo się obawiałam, a zupełnie nie było czego. Personel był bardzo kompetentny, życzliwy i pomocny. Czułam się zaopiekowana, było czysto i schludnie, jedzenie było dobre, miałam do dyspozycji podkłady i podpaski. Panie położne były cudowne i pomocne.
-
Ewelina Br ★☆☆☆☆
Właśnie zostałam odesłana z izby przyjęć, mimo skierowania na cito z powodu zapalenia wątroby i do pilnego usuniecia pęcherza żółciowego. Nie ma miejsc! Ciekawe czy szpital ponosi odpowiedzialność za pacjentów odesłanych, którym po drodze do innego szpitala się coś stanie. Pani mnie w Izbie zapytała czy umawiałam się nadziś z jakimś lekarzem?Jak można sie umawiać na coś na cito skoro skierowanie dostałam rano po usg brzucha ! Nie dość, że taki absurd to jeszcze do Izby się dodzwonić nie można żeby o cokolwiek zapytać.Jestem.bardzo rozczarowana!
-
ania ania ★★★★★
Chciałabym wyrazić wdzięczność całemu zespołowi medycznemu Oddziału chirurgii za trud i opiekę medyczną, za profesjonalizm i życzliwe podejście do pacjentów. Aleksander Brunets, bardzo Panu dziękuję, za profesjonalne podejście do pacjenta, empatię i zakończoną sukcesem operację, która daje mi możliwość powrotu do zdrowia. Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Szpital św. Anny w Piasecznie?
Szpital św. Anny w Piasecznie znajduje się przy Adama Mickiewicza 39, 05-500 Piaseczno, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Szpital św. Anny w Piasecznie?
Można skontaktować się z Szpital św. Anny w Piasecznie pod numerem +48 227 354 100
Jak można dotrzeć do Szpital św. Anny w Piasecznie?
Do Szpital św. Anny w Piasecznie można dotrzeć, korzystając z poniższego linku