Advertisements

Opinie

  1. Moni Ro ★★★★★

    Dziś byłam w odwiedzinach na oddziale 1AB, odział jak nowy, po remoncie, personel fantastyczny, przyjazny, życzliwy i pomocny❤️, znajomy w dobrej kondycji. Podziw i szacunek. Przed znalezieniem budynku, dzwoniłam na 1D żeby zapytać gdzie jest 1AB, wyszedł bardzo miły Pan z personelu i wskazał dokładne miejsce, miłe zaskoczenie.

  2. Kontakt Pomocprawna ★☆☆☆☆

    Ten tzw."przyjazny szpital" nie ma nic z tym wspólnego. Szczególnie oddział 6 to jedna wielka porażka. Począwszy od osób zarządzającymi tym oddziałem. Wymyślają zasady, których potem sami nie przestrzegają. O cokolwiek poprosi pacjent to jest jedna wielka łaska i trudno znaleźć osobę, która od tego jest. Nie wypełniają swoich obowiązków. Przeciągają i utrudniają sprawy. Prawa pacjenta traktują jak zarazę, którą trzeba od razu zniszczyć lekami. Żadnego psychologicznego podejścia. Zastraszanie pacjentów to wszystko co potrafi personel. Pacjent niejednokrotnie jest w gorszym stanie po pewnym czasie pobytu w szpitalu niż, wtedy kiedy przybył po pomoc. Jedna wielka gehenna.

  3. Bartosz Rokowski ★☆☆☆☆

    Tragedia imitacja leczenia marnowanie czasu pacjenta i funduszy NFZ Oddał 2fk wszyscy do jednego worka nieważne czy depresja schizofremia mieszanka lekarze którzy są na spisie oddziału bardzo dziwne po wpisaniu w wyszukiwarce nie którzy nawet na Facebooku nie istnieją .Szkoda że jest tylko imię i nazwisko a PWZ nie ma.Ja podczas mojego trzy tygodniowego pobytu moja Panią doktor widziałem cztery razy i za każdym razem prosiłem o leki które przyjmuje na stałe niestety mimo obietnic nie dostałem.Tylko jedeaPani doktor dyżurna którą pracowała z02 na 03 11 2025 zrobiła dla mnie więcej niż prowadzący w czasie mojego pobytu to jest lekarz szkoda że nie udało mi się dowiedzieć jak się nazywa .Tak że nikomu nie polecam tego oddziału mam nadzieję że na innych oddziałach jest inaczej

  1. Teresa Kępka ★☆☆☆☆

    Piszę jako matka dorosłego syna chorującego na schizofrenię.To , co dzieje się w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach, jest skandalem i poważnym zagrożeniem dla życia pacjentów.czekalam cztery godziny na rozmowę z lekarzem, ponieważ jak powiedział personel na wszystkie oddziały jest tylko jeden lekarz.Jeden lekarz ma odpowiadać za setki chorych.Pacjenci z ciężkimi zaburzeniami pozostają praktycznie bez opieki lekarskiej.Rodziny nie mają kontaktu z lekarzem,a pielęgniarki są zostawiane same z trudnymi przypadkami.Lekarze rezydenci już wcześniej zgłaszali te problemy,ale nic się nie zmieniło.To zaniedbanie które naraża ludzi na cierpienie i tragedię.Szpital , który powinien być miejscem leczenia i bezpieczeństwa, stał się miejscem bezradności i chaosu.Pacjenci psychiatrycznie to nie liczby w statystyce ,to ludzie, którzy cierpią i mają prawo do leczenia,a nie zaniedbania

  2. Viola Kowalewska (Viola) ★★★★★

    Pierwsze budynki zostały wzniesione w latach 1888–1891. Powstały wówczas pawilony dla pacjentów i zaplecze administracyjno-gospodarcze. W początkowym okresie szpital był budowany w stylu eklektycznym, m.in.: neogotyckim (kaplica katolicka), ormiańskim (cerkiew) i charakterystycznym dla drugiej połowy XIX wieku stylu architektury klinkierowej (pawilony pacjentów) W 1924 nieopodal szpitala powstał cmentarz. Dzisiaj szpital tworkowski należy do największych tego typu placówek w całym kraju. Placówka zajmuje obszar 54 hektarów w Pruszkowie oraz 14 hektarów w Komorowie. Zabudowa szpitala (część tworkowska) i park (część tworkowska i komorowska) są chronione jako zabytki.

  3. Marek ★☆☆☆☆

    Omijajcie tę umieralnię, w której personel zachowuje się w sposób na tyle skandaliczny (wręcz karygodny), że to się normalnie w głowie nie mieści. Pielęgniarki traktujące wszystkich pacjentów jak wariatów, krzykaczki, z byle powodu grożą izolatkami i pasami, podają prawie wszystkim olanzapinę i lorafen, po której wielu pacjentów jest nieprzytomnych, chodzą zaniedbani i dostają przez to także zespołu jelita drażliwego. Psycholodzy zostawiają samopas pacjentów po próbach samobójczych i w ciężkich depresjach, a na prośbę o poradę w tej sprawie zanotowują w karcie "pacjent roszczeniowy, domagający się specjalnego traktowania". Żałosne! Nawet lekarze nieraz bywają tak bezczelni, że straszą domem opieki, jeśli leczenie się nie powiedzie. Ogółem komunikacja z pacjentem i poziom empatii i zaangażowania personelu na poziomie DNO!!!

  1. Alicja Natalia ★☆☆☆☆

    Wyjdziesz bardziej chory niż przyszedłeś. Depresję leczą Haloperidolem i prawie każdy ma te same pigułki- na schizofrenie. Pielęgniarka z czarnymi włosami, małe usta, szczupła wręcz sucha w okularach - ZMIEŃ PROFESJĘ BO NA PIELĘGNIARKĘ SIĘ NIE NADAJESZ! Pozdrawiam Panią Ordynator niezmienną od lat i miłe Panie pielęgniarki (te starsze, dziękuję tylko Wam!)

  2. Kacper Bocskai ★☆☆☆☆

    Terapia to porazka bylem i chcialem ukonczyc ale niestety zostalem wyrzucony za pomowienia(rzekomo mialem kontakty intymne). Najgorsze jest to ze nie zostaly mi przedstawione zadne dowody a osoba ktora podobno tak powiedziala jest anonimowa... Pani kierownik zyje w swoim swiecie nie pozwolila mi nawet powiedziec slowa w swojej obronie

  3. Oliwia Gliniewska ★☆☆☆☆

    Najgorsze miejsce jakie istnieje. Nie ma co liczyć na empatię ze strony personelu dwie może trzy pielęgniarki to dobre kobiety które pociesza i porozmawiają. Jedyny promyczek na oddziale to kilka pielęgniarek i panie salowe. Jedzenie tragiczne to że zimne to pół biedy ale surowe kotlety sojowe lub makaron i mięso stare zjedzenie takiego posiłku to rewolucja żołądkowa.Nie polecam tego miejsca

  1. Magda Marzejewska ★☆☆☆☆

    Moje odczucia co do pobytu w tym w tym miejscu są złe. Szpital jako placówka to istna pomyłka. Posiłki Śniadanie Mikro kostka masła dwie kromki liście brudne sałaty Obiad Porcje hmmm szału nie ma przede wszystkim zimne Kolacja mikro listek sałaty plasterek wędliny i kosteczka masła. Personel medyczny Panie psychiatry wtrącają się w wypowiedzi mylą fakty podczas rozmów na cały personel pielęgniarski na oddziale tylko jedna Pani jest kobietą aniołem. Reszta to oschłe nie miłe kobiety z pretensją o wszystko zero empatii żądające pytania w stylu boli cię głowa czy masz depresję ? Może byś się zdecydowała co ci w końcu jest..Nie można wyrażać swojej opinii od nośnie szpitala ponieważ od razu mówią że to ujma na chonorze szpitala. Nie ma tutaj żadnych zajęć nie są po prostu prowadzone nie ma żadnych książek czy gier aby oderwać myśli od tego przytłaczającego miejsca. . Jeśli samemu sobie nie zorganizujesz czasu to będzie ciężko przetrwać. Polecam omijać szerokim łukiem to miejce.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpital Tworkowski?

Szpital Tworkowski znajduje się przy Partyzantów 2, 05-802 Pruszków, Mazowieckie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpital Tworkowski?

Można skontaktować się z Szpital Tworkowski pod numerem +48 227 391 400

Jak można dotrzeć do Szpital Tworkowski?

Do Szpital Tworkowski można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements