Opinie

  1. Kazimierzze,z8 Michalikx ★☆☆☆☆

    NIE POLECAM!!!!Fasolka po bretońsku zaprawiona podłej jakości keczupem.Gulasz brak słów,ręce opadają.Sos zaklepany mąką która nie była dobrze rozmieszana (grudki)Prawdopodobnie z soboty.Za obiad fasolka plus gulasz z ziemniakami i buraczki 60zł.Kolega wziął dla siebie mielonego ziemniaki i buraczki oraz żurek.Ta sama historia.Mielony ociekał tłuszczem.Koszt 58zł.Generalnie za połowę tej kwoty można zjeść porządny obiad w innym miejscu i naprawdę smacznie.Przed odwiedzeniem tego przybytku,przeczytałem opinie nt.tego lokalu.Pomyślałem:ludzie się czepiają.Ale jednak nie.Potwierdziło się że przed wejściem dwie panie palą papierosy.Na parapecie stoi obskurna puszka na niedopałki.Lepiej zjeść hot-doga kub zapiekankę na pobliskiej stacji Orlen.

  2. Artur Szczypek ★★★★★

    Jak chcesz zjeść normalne jedzenie to tu…. Klimat Warszawy w pobliżu Czerniakowa…. Blichtru nie najdziesz ale miejsce z historią - tak

  3. Waclaw Speed ★☆☆☆☆

    Kiedyś dało się zjeść pierogi, choć robiła je podpita kobieta, teraz facet wyciąga pierogi z zamrażarki i odgrzewa tylko w mikrofali. W efekcie dostajecie kapeć niedogotowany. Gdyby włożył je na minutę do wody to byłyby dobre, a tak powstał gniot. Ostatni raz tam byłem. Miejsce raczej dla lokalnych pijaczków, ale oni tam jedzenia raczej nie biorą.

  1. Zbyszko Cegla ★☆☆☆☆

    Dałbym pół gwiazdki, gdyby było można. 1. Panie palą papierochy u wejścia i witają nas słowami: poczekacie 2 minuty? Czekaliśmy dłużej. Na samo przyjęcie zamówienia. A można było przyjąć, dać do kuchni, i spokojnie wypalić jeszcze ze 3 papierochy. 2. Kompletny bałagan i błędy w zestawianiu dań: mimo, iż pojemniki do wynosów są dwukomorowe - to cynadry i kasza gryczana zostały wymieszane i zapakowane do jednej komory. 3. Tak samo zapakowano wątróbkę: wymieszana z kaszą gryczaną i wsadzona w jedną komorę. 4. Mimo, że wątróbka miała być solo. 5. A zamiast kaszy gryczanej - do wątróbki powinna iść kapusta kiszona. 6. Pierogi róskie (to nie błąd - tak je nazwano) przesuszone, niezbyt im pomogło ponowne gotowanie w domu. 7. Pierogi były zalane okrasą ze skwarkami mimo zastrzeżenia, że chcemy bez skwarek. Na to z kolei - pomogło ponowne gotowanie w domu. 6. Dania kompletnie bez smaku. Co do cynaderek - to one kształtem i konsystencją bardziej przypominały wątróbkę bez smaku, która w smaku bardziej przypominała wygotowaną pieluchę tetrową. 7. Konkluzja: nigdy więcej. Nie to, że nie polecam. Bo sam należę do grupy tych ludzi, którzy na wieść o wejściu do kin najgorszego filmu świata - pobiegną zobaczyć tę szmirę. Wchodzicie na własne ryzyko. A szkoda, bo na cynaderki szykowałem się od bardzo dawna.

  2. tinaa .bæ ★☆☆☆☆

    Najgorsze jedzenie jakie jadłam, strasznie drogie i obrzydliwe, po tej wątróbce tylko nabawiliśmy się bólu brzucha

  3. wik bon 2909 ★★★★☆

    Pomidorowa z makaronem bardzo dobra, tak samo jak rosół, kotlety mielone z mizerią tez bardzo dobre, jednak ziemniaki smakowały jakby były z dnia wcześniej

  1. Łukasz ★★★★☆

    Smaczne barowe jedzenie. Szybko podane. Miła obsługa. Bez fajerwerków ale dania są w porządku i cenowo też przystępne.

  2. Diego Tan ★★☆☆☆

    Dobre podroby, chociaż podane niezbyt ładnie . Płuca wieprzowe w żurku jak dobra kiełbasa, żołądki drobiowe wyglądały strasznie, choć w smaku naprawdę niezłe i delikatne. Najsmaczniejszy ozór wołowy, wręcz rewelacyjny. Pani z obsługi bardzo miła i dość pijana (nie mogła przeczytać ile co kosztuje), najmocniej w lokalu przeszkadzają stali bywalcy w postaci lokalnych lumpów klnących w niebogłosy, kłócących się z telewizorem i wykrzykujących antysemityczne hasła weń. Ceny niestety już nie rewelacyjne, bo ok. 30zł za danie, 10+ za piwo. Polecam miłośnikom podrobów którym niestraszne towarzystwo nieco agresywnych meneli. Nikomu innemu zupełnie nie.

  3. Magdalena Gołębiewska ★★☆☆☆

    Byliśmy na rodzinnym obiedzie. Przede wszystkim odstrasza zapach, brud oraz klimat speluny sprzed 30 lat. Zajrzałam do kuchni i przyznam, ze ten widok odebrał mi chęć na posiłek.. brak rękawiczek, czepków ochronnych. Wszędzie kurz. Przy barze siedzą smutni panowie i piją piwo. Smak jedzenia - zamówiliśmy tatar, zimne nóżki, które tak naprawdę to zylc, żurek, flaki, żołądki drobiowe, pierogi (zamiast ruskich dostaliśmy mięsne), placek po węgierski i bitkę wieprzowa. Jedzenie poprawne, klasyczne, takie jak u babci (dużo mąki w sosie). Dla amatorów dawnej kuchni polecam, ja niestety nie wybiorę się tam więcej ze względu na dość ubogie doświadczenia estetyczne i zapachowe..

  1. Małgorzata Kakareko ★★★★★

    Przytulne i przyjemnie miejsce :) obsługa jest bardzo miła, jedzenie smaczne. Jak u cioci na obiedzie ;)

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Mistrz i Małgorzatka. Bar?

Mistrz i Małgorzatka. Bar znajduje się przy Czerniakowska 149, 00-453 Warszawa, Polska

Jaki jest numer telefonu do Mistrz i Małgorzatka. Bar?

Można skontaktować się z Mistrz i Małgorzatka. Bar pod numerem +48 228 401 624

Jak można dotrzeć do Mistrz i Małgorzatka. Bar?

Do Mistrz i Małgorzatka. Bar można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements