Zamówiłem kołacza z orzechami i nutellą. Kołacz z jednej strony nie dopieczony, a z drugiej chrupiący, orzeszki przyczepione też tylko z jednej strony. Kołacz suchy, ratowała go jedynie nutella.
Opinie
-
Bartosz Głowacki ★★☆☆☆
-
Maciej Kowalski ★★★★☆
Pamięć smaku jest ułomna, zawsze szuka całości tam, gdzie materia stawia opór. Ten kołacz – byt przedziwny, rozpięty między sferą domowego ciepła a surowością kamienia – objawił mi się jako kulinarny hermafrodyta. Jego skóra, niepokojąco twarda, przypominała zewnętrzną powłokę chleba, który zbyt długo przebywał w ciemnej materii pieca. To nie była miękkość drożdżowego snu, lecz chrupiący pancerz, skorupa mająca stanowić fundament dla tego, co na zewnątrz. A jednak, w tym mikrokosmosie wydarzyła się asymetria, która nie daje mi spokoju: Półkula Obfitości: Jedna strona powierzchni, hojnie obdarowana orzechami, pulsowała gęstą, ziemistą energią. Orzechy trwały tam w uścisku ze skórką, jakby były częścią wspólnego przeznaczenia, trwale wtopione w jej chropowatą tkankę. Półkula Braku: Druga strona pozostała naga, obojętna. Orzechy nie zdołały się do niej przykleić, jak myśli, które nie znajdują oparcia w rzeczywistości. To była przestrzeń negatywna – świadectwo jakiegoś przeoczenia, kosmicznej pomyłki piekarza-demiurga, który nie przygotował gruntu pod ich obecność. W tym braku symetrii tkwiła jakaś smutna prawda o świecie: że rzadko co bywa dopełnione do końca. Spożywanie tego kołacza było zatem doświadczeniem „takim sobie” – nie dlatego, że był zły, ale dlatego, że przypominał o niedoskonałości stworzenia, o powierzchniach zbyt twardych i gładkich, by mogło do nich przylgnąć jakiekolwiek dobro.
-
Kacper Kramek ★☆☆☆☆
Miejsce dno zamówiliśmy piwo grzane oraz frytki. Piwo dostaliśmy po chwili a na frytki musieliśmy czekać 40 minut po dodatkowym upomnieniu. W trakcie jedziemy pani podeszła do nas i bezpośrednio powiedziała ze mam stąd wychodzić bo zamykają bez żadnego argumentowania czym to jest spowodowane. Obsługa wykłócała się z nami ze nic nie potrafimy i „życia nie znamy”. Ostrzegam osoby, które planują przyjść do tego miejsca ze nie warto męczyć się z obsługa tego lokalu bo jest to zbędne.
-
Emilia Wałach ★☆☆☆☆
zamówiliśmy piwo grzane i frytki, piwo dostaliśmy po 10 minutach a frytki po 40 podczas gdy inne osoby zamawiające po nas dostawały frytki po 5-10 minutach. dostaliśmy jedzenie dopiero po upomnieniu, po czym od razu obsługa zaczęła nas wyganiać "bo zamykamy" i nie przyjmowała wytłumaczenia, że wyjdziemy po zjedzeniu, ponieważ dopiero co otrzymaliśmy jedzenie i nie zdążyliśmy jezszcze zjeść frytek. po rozmowie z panią na obsłudze i powiedzeniu, że ta sytuacja jest dla nas szokująca ze względu na nasze wieloletnie doświadczenie w pracy jako obsługa klienta oraz kelner/kelnerka dostaliśmy odpowiedź "czy wy nie macie co robić w piątek wieczór?" "w takim wypadku pracujecie za mało". absolutnie odradzam ten lokal
-
seicentoclub.7 ELE ★☆☆☆☆
Nie polecam! Nie miła obsługa a na 4 gofry czekaliśmy ponad 45min, a za tą cenę spodziewałem się nie co więcej.
-
Marta ★★☆☆☆
Nie polecam. Na 4 gofry czekaliśmy ponad 30 min. Obsługa fatalna, po przemieknieciu kartonika Pani nawet nie podała nowego gdy poprosiliśmy. Gofry nie warte 20zl, myślałam że spora kolejna oznacza dobre jedzenie, niestety zawiodłam się i nikomu nie polecam tych gofrow. Na pewno nie stawiają na jakość jedzenia.
-
Agnieszka Łosińska ★☆☆☆☆
Długi czas oczekiwania, obsługa fatalna, nie dbają o klienta. Zamówienia zostają ominięte, gdy upomniałam się o swoje zamówienie Pani łaskawie mi go zrobiła. Paragony nie zostają wydane klientowi.
-
Leon Mijland ★★★★☆
Mały stojak na gofry. wafel był dobry, wybrałem polewę. ale za dodatkową cenę dodatków nie dostaniesz wiele więcej
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Gofry babelkowe?
Gofry babelkowe znajduje się przy Krakowskie Przedmieście 29, 00-071 Warszawa, Polska
Jak można dotrzeć do Gofry babelkowe?
Do Gofry babelkowe można dotrzeć, korzystając z poniższego linku