Advertisements

Opinie

  1. Marcel Kasprzak ★☆☆☆☆

    Skończyłem na Wydziale Samochodów i Maszyn Roboczych PW studia inżynierskie (Mechanika i Budowa Maszyn) i niestety zdecydowanie odradzam, szczególnie jeśli ktoś liczy na realne przygotowanie do pracy w zawodzie. Piszę to jako osoba, która nie olewała studiów, wszystko robiła na bieżąco i obroniła się w terminie. Mimo to oceniam cały proces bardzo krytycznie. Wydział działa momentami jak za „króla Ćwieczka” mnóstwo systemowych problemów, od przestarzałych sylabusów, przez organizację zajęć, po podejście dużej części kadry. Żeby było uczciwie: są tam pojedyncze dobre osoby, naprawdę zaangażowani wykładowcy i prowadzący, którzy ratują wizerunek wydziału. Tyle że to wyjątki, a nie standard. Jeśli ktoś chce się naprawdę nauczyć czegoś przydatnego szczególnie praktyki, narzędzi używanych w branży czy umiejętności konstrukcyjnych to niestety można się mocno minąć z oczekiwaniami. Pracuję dziś jako konstruktor-mechatronik i z całych studiów realnie wykorzystuję… 2, może 3 zagadnienia. Reszta to teoria, która albo jest przestarzała, albo nigdy nie znajdzie zastosowania w pracy. Nie polecam. Orjentacyjnie dodam, że studia skończyłem 2025 I kwartał

  2. Bartosz Ch ★★☆☆☆

    Nie byłem żadnym prymusem, trochę ściągałem, trochę się nauczyłem, trochę pracy trochę szczęścia. Ukończyłem 3.5 roku bez repet, 2x poprawiałem we wrześniu. Daję jedną gwiazdkę na plus bo można się nauczyć życia i pilnowania swojego interesu. Zasadniczo jednak studia na simr w kontekście wiedzy użytecznej na rynku pracy są stratą czasu młodego człowieka. Pozdrawiam serdecznie, absolwent luty 2015

  3. xkarol3110 ★★★☆☆

    Skończyłem inz i po kilku latach z zawodzie wracam, żeby napisać dla potomnych. Szkoła niemal w pruskim stylu. Niestety tkwiącą jeszcze w poprzednim wieku. Oczywiście nie jest tak, że można zrównać za z błotem. Oceniłbym, że z 30% sylabusa przydatna, reszta jedynie do dręczenia studentów. Nie mówię o przedmiotach, a o treści. Dodatkowo brakowało mi jednej rzeczy. Mało kto chciał zainteresować zagadnieniem, a raczej zapewnić dochód z poprawek. Podobno pierwszy rok jest najgorszy, ale mam wrażenie, że jest odwrotnie. Jedynie studenci się adaptują do tego. Jak kończyłem studia, to była zmiana pokoleniowa kadry, i mam nadzieję że idzie ku lepszemu

  1. Jakub Wojciechowski ★☆☆☆☆

    Niestety negatywy mocno przykrywają pozytywy. Większość zajęć jest bezsensowna, tłumaczona w sposób niepotrzebnie skomplikowany lub nie mająca przełożenia na rzeczywistość. Laboratorium często realizowane w stylu "jak już coś mamy w tym instytucie to to pokażmy". Sprzęt na oko lata 80/90. Główna wiedza jaką się wynosi dotyczy robienia wykresów w excelu, bo to jest temat przewodni każdego sprawozdania, czasem nawet nie potrzeba żadnych aktywności praktycznych, żeby je wykonać. Dostajesz kartkę z danymi i masz, licz. Mimo wszystko największym problemem są prowadzący, często starsi z brakiem jakiegokolwiek szacunku dla studentów, a czasem nawet dla najbliższych współpracowników. Tu nie ma relacji współpracy, tutaj pan profesor się męczy od 20 lat, to ty też musisz. Czasem nawet się nie kryją z tym jak nas traktują i kilka tego typu sytuacji wylądowało u prodziekana, niestety sprawy zazwyczaj są zamiatane pod dywan. Dla rzetelności powiem, że na szczęście jest kilku prowadzących, dla których warto chodzić na zajęcia i którzy wprowadzają trochę uśmiechu, lecz niestety jest to za mało, żeby mieć jakąkolwiek dłuższą motywację i poczucie sensu spędzania czasu na tym wydziale. NIGDY nie powtórzyłbym wyboru tych studiów oraz nie znam żadnej osoby, która ma o tym wydziale pozytywną opinie. Dodam, że nie piszę tego z perspektywy losowego chłopa, który olewał 2 lata i teraz wylewa żale w internecie, a z perspektywy studenta rozpoczynającego 3 rok studiów, stypendysty rektora za wyniki w nauce (jedynego na 1. roku studiów stacjonarnych na kierunku mechatroniki), który zawsze podchodził rzetelnie do swoich obowiązków studenckich i który otrzymał podczas rozpoczęcia pierwszego roku dyplom wraz z kilkoma innymi osobami, jako studenci przyjęci z najwyższą liczbą punktów do rekrutacji. Jeśli doczytałeś do końca obiecaj mi jedno, że nigdy nie przyjdziesz na wydział Samochodów i Maszyn Roboczych

  2. Piotr ★★★★★

    Kończyłem inż i magistra. Raz kiblowałem. Wydział trudny. Studencie, najcięższy jest pierwszy i drugi rok, jak będziesz brał repetę to musisz naprawdę solidnie zacząć się uczyć inaczej zmarnujesz kilka lat życia. Trzeba chodzić na wszystkie wykłady i wszystkie egzaminy nawet jak jesteś nie przygotowany. Rób projekt pkm na bieżąco. Ucz się dużo i systematycznie, efekty są zawsze powolne. Nie wchodź w spory z dziekanatem. Ja z nimi dobrze żyłem i nie szukałem konfliktu. Czego brakuje na wydziale to programowania z prawdziwego zdarzenia (na szczęście tego można nauczyć się we własnym zakresie ) oraz wstępu do tribologii ( np. Książka Hebdy ). Takie moje uwagi, źle nie wspominam.

  3. Gustaw Pluta ★★★★★

    Najlepsza uczelnia w kraju to właśnie wydział SiMR. Polecam każdemu, kto ma jakieś marzenia!

  1. Jakub Brzozowski ★☆☆☆☆

    Technicznie najlepsi? Wydział zatrzymał się na Gutenbergu. Nie istnieją książki, nie istnieje internet. Siedzenie i rycie na pamięć wzorów i definicji typu "czym jest modelowanie geometeyczne". Najważniejsze na egzaminach to wykuć formułkę na temat czegoś czego nigdy nie użyłeś i nie użyjesz. Wydział kompletnie nie uczy jak i gdzie można wiedzę wykorzystać. 3,5roku, a związanego ze specjalizacją, a praktycznego materiału były 2h. (4-5 w planie, ale trzeba było się podzielić na grupy, bo nie starczyło sprzętu). Większość zajęć nieprzemyślana, na zasadzie, aa mamy taki przedmiot to niech go zaliczają. Co z tego, że nie ma nic wspólnego z ich kierunkiem. Student jest problemem. Student to niższa forma życia. Student nie chce niczego się nauczyć. Student nie rozumie co się do niego mówi. Takie jest podejście większości prowadzących. Idąc na studia chciałem robić karierę naukową. Doktorat, może więcej. Po roku na wydziale SiMR, byłem już pewny, że chcę jak najszybciej z niego uciec. Pozostał mi żal i niechęć do dalszego zgłębiania tematu. Porażka, nie polecam nikomu. Łatwo się krytykuje? Chcecie prostych i łatwych rozwiązań? Proszę bardzo. Kierunek mechatronika pojazdów. Zamiast marnować czas na projekt PKM1 PKM2, lab mechaniki płynów, elektrotechnikę (która do tej specki się praktycznie nie przydaje w obecnej formie) i kilka innych przedmiotów: zwiększyć ilość przedmiotów związanych z solidworks, dodać laboratorium na którym nawet na używanych sterownikach vaga, które można na złomach na kilogramy kupić nauczymy się modyfikować programy, zmieniać ustawienia itp. Laboratorium na którym oczujnikujemy silnik, poznamy różnicę pomiędzy czujnikami, sprawdzimy wpływ modyfikacji na jego pracę. Stanowisko do diagnozowania silników z najczęstszymi usterkami. Wypadanie zapłonów, uszkodzenia czujników, zbyt uboga/bogata dawka. Wszystko pokazane na przebiegach prądowych, napięciowych i prostej hamowni. Sytuację ratuje 4-5 osób, którym jestem wdzięczny za prowadzone przez nich zajęcia. Pozwolę sobię wymienić te osoby z nazwiska, gdyż pomimo małej ilości zajęć, przekazali więcej przydatnej wiedzy niż cała reszta prowadzących. P. Miś, A. Połaniecki, K. Szost, K. Szczurowski, R. Nowak. Wyżej wymienieni nie tylko są w stanie zaktualizować wiedzę ze swoich przedmiotów, ale w przystępny sposób ją przekazać. Cechuje ich wybitne podejście do studenta. Tylko na ich zajęciach nie czułem się jak problem, a jak przyszły inżynier. Stawiane przez nich pytania i formułowane zadania pozwoliły mi na rozwinięcie umiejętności i poszerzenie wiedzy. Jeśli to czytacie - dziękuję.

  2. Jakub Prus ★☆☆☆☆

    Szkoda czasu, drugi raz bym tu nie poszedł. Większość przedmiotów to "podstawy ....", i jak sam się nie weźmiesz za zgłębianie wiedzy to g.... wiesz. Przykłady? PLC lub technika napędowa (serwa, falowniki)

  3. quirky5555 ★★★☆☆

    Przeczytałem większość komentarzy. Kurcze, skończyłem tę uczelnię 40 lat temu (prawie) i nic się nie zmieniło !! Oprócz nazwisk, oczywiście. Ale te same podejście do studenta i do nauczania.

  1. Marco Frigatti ★☆☆☆☆

    Fantastyczny wydział oferujący szeroka gamę kierunków technicznych, na których zdobędziesz wiedzę. Wiedze, z której korzystać będziesz na co dzień w pracy w Twoim zawodowym, dorosłym życiu jako absolwent. Nauczane są tu zaawansowane technologicznie przedmioty (takie jak na przykład Podstawy Automatyki i Teoria Maszyn, how cool is that?), a zajęcia prowadzone przez wykwalifikowaną kadrę która jest stale na bieżąco z nowinkami technicznymi oraz ściśle współpracuje z firmami ze świata motoryzacji.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej?

Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej znajduje się przy Ludwika Narbutta 84, Mokotów, 02-524 Warszawa, Mazowieckie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej?

Można skontaktować się z Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej pod numerem +48 222 348 430

Jak można dotrzeć do Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej?

Do Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements