Po zakończeniu "współpracy" z tą uczelnią i mogę stwierdzić, że opinie krzyczące "antystudencka" są jak najbardziej prawdziwe. Dopiero po przeniesieniu się na inny uniwersytet widzę, jak powinna wyglądać kolaboracja uczelnia-student. Jak można dopuścić do tego, aby osoby pracujące na tak "bogatym i prestiżowym" uniwersytecie reprezentowały poziom sfrusrowanych nauczycieli z PRL? Totalny brak zrozumienia potrzeb studentów to nie jedyna wada tego przybytku. Wykładowcy/prowadzący traktują studentów jak bydło, które można zaganiać gdzie tylko się chce. Sylabusy są niezrozumiałe a zasady zaliczeń zostały skonstruowane tak, aby nie zdać i płacić za powtarzanie przedmiotu. Krótko mówiąc: Umed Łódź wymaga od studentów poziomu Harvardu czy Oxfordu a w zamian oferuje edukację na poziomie speluniarskiej, wiejskiej podstawówki. Kolejnym problemem jest przyjmowanie kosmicznej ilości studentów (do tego stopnia, że nie mieściliśmy się w największej auli), tylko po to, aby poźniej wyrzucić połowę z nich z byle powodu. Słaba organizacja i brak kontaktu z dziekanatem/rektorem to kolejna wada. Poprawy wymaga też wyposażenie laboratoriów. Kto to widział, aby studenci nie mieli wystarczająco sprzetu i miejsca do wykonania ćwiczeń?! Podsumowując, ze studiowania tutaj płynie zdecydowanie więcej problemów niż korzyści. Jeśli nie chcecie codziennie się denerwować, stracić pasji i chęci do życia, dorobić się nerwicy lub innych zaburzeń to wybierzcie cokolwiek innego. Tak, wiem, że napisałam rozprawkę, ale liczę, że uratuję kogoś przed wyborem kiepskiej uczelni.
Zdjęcia
Opinie
-
4ivilo ★☆☆☆☆
-
Disai KH ★☆☆☆☆
Uczelnia otwarcie pozwala na promowanie w swoich progach zwolennika teorii spiskowych, mizogina i antyszczepionkowca cejrowskiego . ŻENADA
-
Martyna Ludwiczak-Majewska ★☆☆☆☆
Dziekanat elektroradiologii? Dno, brak kultury. Skutecznie zniechęca do studiowania tam! Szkoda, bo uczelnia zapowiadała się fajnie, ale jeśli więcej takich osób pracuje na uczelni… to nie polecam. Kto rekrutuje te kobiety do pracy?
-
Weronika Tomiak ★★★★★
Bardzo się cieszę, że od tylu lat mam przyjemność bycia pod opieką administracyjną związaną ze studiowaniem ze strony Pani Justyny Brzuskiewicz - profesjonalna, życzliwa, wykwalifikowana i otwarta na różnorodne perspektywy osoba, która chce pomóc i doradzić w każdej sytuacji. Panie w Dziekanacie Wydziału Lekarskiego UM w Łodzi burzą stereotypowy wizerunek „pań siedzących w dziekanacie”. Ich dni pracy bywają naprawdę hard-corowe, a osoby studiujące (mnie włączając) nie odejmują im pracy i nierzadko potrzebują indywidualnego podejścia, dlatego tym bardziej jestem pod wrażeniem szybkich odpowiedzi na prośby w długofalowej perspektywie. Jestem ogromnie wdzięczna za okazane ludzkie podejście i zrozumienie, a także pomoc w odnalezieniu się i koordynacji funkcjonowania w zhierarchizowanej strukturze największej uczelni medycznej w kraju. Do zobaczenia w Dziekanacie! ✨
-
Lee Loo ★☆☆☆☆
Sorry, ale to jest chyba najbardziej anty-studencka uczelnia jaką świat widział. Sale na wydziale farmaceutycznym wyglądają jak szpital sprzed 50 lat. Sprzęt w laboratoriach jest stary, niekompletny i czesto nie nadający sie do pracy, ponadto na zajęciach z chemii organicznej często brakuje miejsc pod dygestoriami przez co studenci pracują w takim ścisku, że nie da się nawet ruszyć. O prowadzących nawet szkoda się wypowiadać, zdecydowana większość zrobi wszystko, żeby uwalić wielu studentów na kolokiwach czy egzaminach. Już pominę kwestię ciągłego straszenia "punktami" i nie dopuszczeniem do zaliczenia, bo prowadzący skupiają sie bardziej na straszeniu niż na przekazywaniu wiedzy(to nie jest przedszkole czy podstawówka, ludzie uczą się dla siebie) Plan zajęć jest ustalony tak, jakby ustalał go jakiś losowy generator. Zajęcia odbywają się na całym terenie Łodzi a przerwy między zajęciami są zdecydowanie za krótkie, przez co nie można dojechać na czas (łódzkie MPK też zawala robotę w tym przypadku). Na dietetyce czy pielęgniarstwie wcale nie jest lepiej. Uczelnia dba tylko o studentów medycyny i stomatologii. Jedyna pozytywna cecha tej uczelni to szybki i prosty system rekrutacji, ale nie jest to wystarczający powód do rozpoczęcia studiów na tej pożal się Boże uczelni. Studiowanie tam to strzalanie sobie w kolano.
-
Bart ★☆☆☆☆
Uczelnia zdecydowanie antystudencka. Sylabusy skonstruowane w sposób, by było jak najtrudniej zdać. Uniwersytet przyjmuje ogromną liczbę studentów, by później wyrzucić połowę. Zachowania antystudenckie na każdym kroku, brak wyrozumiałości uniwersytetu, straszenie studentów. Na tym uniwersytecie nie ma studiowania - to jest walka o przetrwanie. Jedynym pozytywem są nowoczesne sale i dość sprawnie działający dziekanat. Poza tym zdecydowanie odradzam!
-
Aaaa Bbbb ★☆☆☆☆
Kiedyś fajna uczelnia, teraz zdecydowanie odradzam aplikację tutaj! Zdecydowanie nie pro-studencki stosunek do uczniów, brak współpracy ze studentami, swoim zachowaniem w stosunku do studentów skutecznie zniechęcają do dalszej nauki na tej uczelni.
-
K ★★☆☆☆
Nie polecam uczelni, dzięki tej uczelni pasja jaką się ma przed studiami szybko może minąć. W porównaniu do UŁ wielka przepaść jeżeli chodzi o podejście do studentów (na umedzie liczą się tylko lekarski i stoma), wyposażenie sal, plan zajęć (każde zajęcia w innych miejscach, trzeba jeździć po całej Łodzi), dziekanat (ciężko coś załatwić w dziekanacie). To tak w skrócie, myślałam, że na każdej uczelni tak jest ale gdy poszłam na magisterkę na UŁ dopiero zauważyłam jak powinna wyglądać uczelnia i jak student powinien być traktowany niezależnie od studiowanego kierunku. Na kierunku dietetyka przez 3 lata nie było okazji ułożyć diety w specjalnym programie do tego przeznaczonym, bo zwyczajnie uczelnia takich nie posiada. Dietetyka z dietetyką nie ma za wiele wspólnego, oczywiście można się nauczyć podstaw medycyny z każdej dziedziny, co jest bardzo ciekawe ale samej dietetyki jest bardzo mało, brakuje również specjalistów, którzy tą wiedzę mogliby przekazać. Większość zajęć polega na zrobieniu prezentacji gdzie wiedzę mamy czerpać z własnych źródeł, co za tym idzie uczyliśmy się z internetu, co nie jest rzetelną wiedzą. Oczywiście są i super wykładowcy, których będę bardzo dobrze wspominać. Należy na pewno do nich pani dr Trafalska, bardzo wymagająca przez co umie zmotywować do nauki, widać, że robi to z pasją, bardzo dobrze uczy i z chęcią wybrałabym się do pani dr Trafalskiej na kurs. Niestety nie wszyscy są tacy empatyczni, nie mogę takich dobrych słów powiedzieć o prof. Brzezińskiej-Błaszczyk. Nie dopuściła mnie do egzaminu, bo nie byłam na dwóch zajęciach ( w tym jedna usprawiedliwiona - zwolnienie lekarskie) a dopuszczalne była jedna nieobecność. Mojemu koledze za to pozwoliła na dodatkowy termin egzaminu - czwarty. Próbowałam porozmawiać z prof. Błaszczyk ale nawet nie mogła mi poświęcić 5 minut na rozmowę, szła a ja musiałam za nią biec i mówić. Tak właśnie się traktuje tutaj studentów, zero szacunku. Wytłumaczyłam pani prof Błaszczyk, że nie było mnie, bo bliska mi osoba z rodziny walczy o życie, jest w bardzo ciężkim stanie i byłam w szpitalu. Pani to nie wzruszyło zupełnie, ponadto podważyła to co mówię i sugerowała, że kłamię. Na co odpowiedziałam dosłownie ze szklankami w oczach, że mogę jej przynieść zaświadczenie ze szpitala na co oznajmiła chłodno, że nie potrzebuje i że ją to nie interesuje, bo na zajęciach powinnam być, bo studia są ważniejsze. Po prostu byłam w szoku, nikt nigdy nie potraktował mnie jak szanowna pani prof. Błaszczyk, zero empatii, szacunku do swojego rozmówcy. Rozumiem, że muszą być jakieś zasady ale pewne rzeczy dzieją się niezależnie od nas, był to poważny powód ale dla pani prof niewystarczający. Wykładowca powinien podejść do tego po ludzku i uszanować to. Jedyny plus całej sytuacji, że pani prof Błaszczyk utwierdziła mnie w przekonaniu, że to nie jest uczelnia na której chcę studiować kolejne dwa lata. Niestety niesmak pozostał i z tego względu będę bardzo źle wspominać UMED.
-
Olga Witos ★★★★★
Studiuje tutaj i jestem bardzo zadowolony. Z jakości nauki oraz z podejścia do studenta. Panie w dziekanacie milsze niż mogło by się wydwać. Centrum Kliniczno Dydaktyczne robi robotę. Inni studenci pomagają, najważniejsze rzeczy albo są wyremontowane, w trakcie remontu albo będą niedługo remontowane. Polecam!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Uniwersytet Medyczny w Łodzi?
Uniwersytet Medyczny w Łodzi znajduje się przy aleja Tadeusza Kościuszki 4, Śródmieście, 90-419 Łódź, Łódzkie, Polska
Jak można dotrzeć do Uniwersytet Medyczny w Łodzi?
Do Uniwersytet Medyczny w Łodzi można dotrzeć, korzystając z poniższego linku