Opinie

  1. Mila Stachowska ★☆☆☆☆

    To już nawet nie jest brak szacunku, to jest jawne robienie studentów w balona. Uniwersytet, publikuje regulamin stypendium za MINIONY rok akademicki w momencie rozpoczęcia KOLEJNEGO. To jest jakiś żart czy test cierpliwości? Studenci przez cały rok pracują, pilnują średniej, są aktywni, biorą udział we wszystkim co się da, bo „opłaca się starać”. A potem co? W dniu przyznania stypendium dowiadują się, że uczelnia magicznie obcięła kwoty o połowę. Bez zapowiedzi. Bez komunikatu. Bez wstydu. Z 1200 zł robi się 700 zł, i to jeszcze tylko dla najwyższej kategorii. Reszta? Radźcie sobie sami. Inflacja? Rosnące koszty życia? Czynsz? Jedzenie? Kogo to obchodzi, przecież „regulamin na to pozwala”. To jest dokładnie ten moment, w którym uczelnia pokazuje, że studenci są tylko numerami w tabelce, a nie ludźmi. Zero transparentności, zero odpowiedzialności, zero szacunku. Najpierw zachęcanie do rywalizacji o średnią, a potem zmiana zasad gry po fakcie. Klasyka. Jeśli tak ma wyglądać „wspieranie najlepszych studentów”, to może następnym razem po prostu napiszcie wprost: „Nie liczcie na nic. Pracujcie dla idei.”

  2. Franciszek Kaczmarek ★☆☆☆☆

    Niesamowite jest to, że za błąd po stronie uczelni jesteśmy stawiani w sytuacji, gdzie dosłownie budzimy się z ręką w nocniku, bo inaczej nie da się tego nazwać... Opowiem Wam pewną historię ku przestrodze, bo sam miałem nadzieję, że płatna uczelnia będzie miała pewien poziom, za który przecież płacę i przecież warto za swoją edukację i rzetelną wiedzę zapłacić. Niestety się myliłem. Zostały odwołane fakultety e-learningowe na semestr letni, co dotknęło sporej grupy studentów (aby zwizualizować liczbę przynajmniej 5 e-learningów, które miały kilkadziesiąt miejsc). Nie byłoby to tak tragiczne, gdyby nie to, że w momencie odwołania zajęć brakuje tej grupie wymaganych punktów ECTs, aby zaliczyć dany semestr. Logiczny wniosek, który nasuwa się w tej sytuacji to zapisanie się na inne zajęcia, prawda? Ale ktoś po stronie uczelni ewidentnie nie pomyślał, że na tym etapie, gdy reszta roku powybierała sobie zajęcia i zresztą grupa poszkodowanych studentów też ma inne zajęcia, będzie problem z kilku powodów: a) są kolizje w planie z innymi zajęciami b) zajęcia BEZ kolizji mają 0 wolnych miejsc lub c) zajęcia BEZ kolizji mają terminy w wakacje (ciekawe, bo nie wybierałem się na szkółkę letnią niczym ze wszystkich filmów amerykańskich z biednym uczniem, który musiał nadrobić oceny w wakacje, aby zdać do następnej klasy) No ale przecież "projakościowe" czynności zostały podjęte, bo wysłano skoroszyt z danymi, że są miejsca na niektórych fakultetach! Bosko. Taką tabelkę mogłem zrobić sobie sam, ale nie wyklucza ona sytuacji z punktu b) i punktu c). Dlaczego za błąd po stronie uczelni płacą studenci? Bo pominąłem super fragment historii, który zawiera równie fantastyczne rozwiązanie zaproponowane przez osobę z uczelni: nie będziecie mogli uzyskać wymagalnej liczby ECTs? No to przedłużcie tok studiów. Bardzo sprytna maszynka do wyciągania pieniędzy, nie prawdaż drogi czytelniku? Reasumując – poziom, za który byłem poświęcić (niemałe) pieniądze, niestety odbiega od rzeczywistości i wszelkie skragi są bezczelnie zbywane, bo przecież uczelnia pojęła się tych znakomitych "projakościowych" kroków! Szkoda, że tak majętna szkoła nie jest w stanie zaproponować realnej alternatywy dla poszkodowanych studentów, bo wątpię, że nie ma innych zajęć do zaproponowania lub dodania miejsc na niektórych fakultetach.

  3. Ola Kula ★☆☆☆☆

    Bardzo droga uczelnia, a poziom organizacji – szczególnie na ostatnim roku studiów – jest rażąco niewspółmierny do kosztów. Będąc na 3. roku studiów licencjackich (I semestr), otrzymaliśmy informację o zablokowaniu i anulowaniu e-learningowych fakultetów zaplanowanych na II semestr, na których zapisane były setki studentów. Problemy z tymi fakultetami były zgłaszane uczelni od kilku miesięcy, jednak nie zostały naprawione – zamiast tego zajęcia po prostu zablokowano. Uczelnia nie zaproponowała żadnych realnych rozwiązań ani alternatyw, takich jak uruchomienie dodatkowych e-learningów. Odpowiedzialność została w praktyce przerzucona na studentów, którym zakomunikowano, że brak realizacji fakultetów może skutkować koniecznością przedłużenia studiów i realizowania kolejnego roku – mimo że sytuacja nie wynika z ich winy. Dodatkowo obecnie nie ma nawet technicznej możliwości zapisania się na inne zajęcia, a jeśli zapisy zostaną uruchomione w późniejszym terminie, występują liczne kolizje godzinowe i braki miejsc. W efekcie wielu studentów realnie może nie być w stanie zaliczyć roku. Trudno uznać takie działanie za odpowiedzialne podejście uczelni do studentów, zwłaszcza na ostatnim etapie studiów.

  1. Antoni Zabielski ★☆☆☆☆

    Przez 2 lata byłem starostą roku. Znam tę uczelnię dobrze. Nie polecam nikomu. Pieniądze lepiej wydać na cokolwiek innego. Uczelnia skrajnie zdesorganizowana; w połowie roku akademickiego potrafią zlikwidować połowę fakultetów, na które zapisy odbyły się jeszcze w czasie wakacji. Jakość nauczania bywa marna. Mimo, że wielu prowadzących ma ogromną wiedzę, liczba godzin jest niedostateczna, by mogli ją rzetelnie przekazać. Wiedza merytoryczna często wymieszana jest z pseudonauką - treść zajęć nie jest skutecznie kontrolowana przez wydział; bardzo często na jezdnych zajęciach pojawia się teoria, którą na drugich określa się mianem nieaktualnej, czy błędnej. Wnioski stypendialne wciąż pozostają nierozpatrzone (piszę to 15 grudnia). Zasady przyznawania stypendium zmieniają się bez wyjaśnienia i znienacka. Egzaminy w sesji to seria testów "abc"; pełno w nich błędów językowych i merytorycznych. Nagminny brak profesjonalizmu ze strony uczelni nie jest w żaden sposób zaadresowany; okazjonalny nieprofesjonalizm ze strony niektórych prowadzących pozostaje zazwyczaj bez reakcji z góry. Władze uczelni są na bieżąco informowane o tych problemach, lecz świadomie je ignorują.

  2. Karyna Hanakova ★★★★★

    Studiowałam na Uniwersytecie SWPS w Warszawie zarówno na studiach licencjackich, jak i magisterskich na kierunku filologia angielska i mogę szczerze powiedzieć, że była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Uczelnia oferuje niezwykle solidną bazę teoretyczną i praktyczną, a program studiów jest przemyślany, aktualny i rzeczywiście przygotowuje do pracy z językiem na wysokim poziomie. Zajęcia, wykłady i seminaria były nie tylko interesujące, ale także bardzo rozwijające – dawały mi realną wiedzę i narzędzia, które do dziś wykorzystuję zawodowo. Dzięki SWPS zdobyłam ogromną ilość wartościowych kompetencji, a doświadczenia, które tam przeżyłam, pozostaną ze mną na zawsze. Poznałam również wspaniałych wykładowców – pełnych pasji, otwartych i zaangażowanych – którzy naprawdę potrafili inspirować i wspierać studentów. Ani przez moment nie żałowałam wyboru tej uczelni. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że SWPS to miejsce, które otwiera drzwi i daje solidne fundamenty do dalszego rozwoju. Zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka wysokiej jakości kształcenia w przyjaznym, nowoczesnym i inspirującym środowisku.

  3. Jacek Placek ★☆☆☆☆

    To, co tam się dzieje, to jakiś nieśmieszny żart. Prowadzący nie traktują tych studiów poważnie, a od uczniów się tego wymaga. Ludzie z ceramiki umawiają się na coś i nie są w stanie dotrzymać terminów, a pani Agata M. przechodzi samą siebie i staje obok. Nie potrafi przyjść na czas na zajęcia, nie tłumaczy zupełnie nic, a przy finalnym projekcie jest obrażona o to, że ktoś nie wyczytał z jej myśli jak ma wyglądać ten projekt.

  1. Piotr Niemiec (dojcze) ★★★★★

    Byłem na szkoleniu trzydniowym. Zaplecze szkoleniowe ok. Jest duża jadłodajnia samoobsługowa, ok 4,4 zł za 100 g. (18 zł za obiad z kompotem). Na terenie ciekawa instalacja inspirowana sytuacją na Polskiej granicy wschodniej.

  2. P. K. ★☆☆☆☆

    Po ostatnich wypowiedziach Pani dr Dziuban zmuszony jestem wystawić negatywną opinię - czego zwykle nie robię nawet w przypadku niezwykle bolesnych doświadczeń z urzędami państwowymi. Ta uczelnia promuje jednak osoby, które w swych wypowiedziach powielają informacje nieprawdziwe, sprzeczne z dostępną wiedzą naukową, a w przypadku uniwersytetu jest to, uważam, grzech kardynalny! Postawa uczelni po wywiadzie z dr Dziuban (jak i samo publikowanie tegoż) robi wiele złego dla sytuacji kobiet w Polsce.

  3. Beata Bandomir ★☆☆☆☆

    SWPS 2005 - kuźnia wiedzy psychologicznej, znakomita kadra profesorska, przyjemność studiowania, prestiż absolwenta, uczciwość i przejrzystość oferty. Uniwersytet SWPS od 2020- nazwiska profesorów widzisz przeważnie na okładkach książek, kierunki studiów od zarządzania przez prawo i wszystko czego rynek aktualnie potrzebuje. Student to pieniądz więc niech ich będzie jak najwięcej i to online. Najlepsze -punkty SONA, które potraktujemy jako przedmiot (absurd)- więc możesz nam za "niezaliczenie" zapłacić. Zbieraj,ale my ci tu utrudnimy i zapłacisz nam więcej, więcej, więcej. Zbierać miałeś do końca piątego roku- nie bój się, zmieniliśmy na ten temat zdanie! Zbierz je do końca 3go roku. Reasumując. Dramat. Nie polecam, nie pozdrawiam, nie oczekuję odpowiedzi.

  1. Kinga J. ★★☆☆☆

    Od 2ch lat niestety równia pochyła. :( Szkoda, bo uczelnia zapowiadała się naprawdę dobrze i byłam na maksa podekscytowana, że będę właśnie na niej studiować. - CSS; wieczne wprowadzanie studentów w błąd i utrudnianie wszelki koniecznych procedur. - przekładanie odpowiedzialności i decyzyjności z jednych na drugich; prośba od grupy o zajęcia zdalne -> nauczyciel dostaje odpowiedź, że niestety nie ma zgody uczelni na to; my dostajemy odpowiedź, że nie zależy to od nich tylko od nauczyciela. - czesne coraz wyższe, stypendia coraz niższe. - zupełnie wypięcie się na potrzeby, uwagi, podania studentów; przygotowane przez nas liczne argumenty zupełnie zbyte, gdy próbowaliśmy negocjować zmiany narzucone przez uczelnie, w kwestii braku możliwości powrotu do pytań podczas sesji. Pani podczas spotkania wręcz agresywna. - ZERO wyjścia naprzeciw naszym potrzebom; choroba, wypadek, uraz — radź sobie sam, żadnej elastyczności. Płacimy jakieś 12-13k rocznie, więc jeśli nie ze zwykłej przyzwoitości, empatii i szacunku do drugiego człowieka, to chociaż przez wgląd na to mogliby się postarać. - informowanie studentów od początku studiów, że 1500pkt SONA zebrać należy do końca toku studiów -> zmiana stanowiska na 3cim roku, nagle należy je zebrać do końca V semestru. - ale mówiliście inaczej, nie mamy możliwości ich teraz zebrać! - cóż, trudno, musicie. - A co jeśli nie zbierzemy? - płacicie warunek 900zł, za "przedmiot" bez ani jednej godziny dydaktycznej — koszt błędnej informacji ze strony uczelni poniesiemy oczywiście my. ale, co najśmieszniejsze i najważniejsze w związku z SONĄ to fakt, że równocześnie prowadzi nam się zajęcia, na których trąbi się o etyce, o zasadach psychometrycznych, o DOBROWOLNYM udziale w badaniach i zmusza się nas do podchodzenia do nich! Uczelnie zasłania się tym, że przy każdym badaniu jest informacje, że jest ono dobrowolne, ale jeśli nie podejdziemy do większości z nich, to nie zaliczymy tego "przedmiotu". Badań jest na tyle mało, a większość szykowała się na zbieranie punktów jeszcze przez 3 lata, że podchodzimy do każdego, jak leci. Badanie tylko dla rodziców? Nie ma problemu, wszyscy mamy dzieci! Tylko dla osób po 30stce, wszyscy mamy 30! - badacze równie dobrze mogliby sobie te wyniki wymyślić. - psychologia kliniczna — w literaturze obowiązkowej są dwa podręczniki; jeden 1800, drugi 1300 stron, z samego wykładu, do ćwiczeń dodatkowa literatura. „Tysiąc” nazwisk do zapamiętania do egzaminu, bo liczy się wykucie na pamięć i zapomnienie, a nie zrozumienie. Kto, kiedy wymyślił, którą teorię i własną definicję tego samego pojęcia — jedna od drugiej różni się przeważnie słowem ^^ - przeczytać i zrozumieć to jedno, ale jeśli ktoś to wykuje na pamięć, to będę pod ogromnym wrażeniem. Ewidentnie wykładowca, który nie potrafi sprawdzać wiedzy, szkoda, że jak zwykle to my za to zapłacimy. Wykłady też pozostawiały wiele do życzenia. Ćwiczenia z tego przedmiotu -ciągłe wprowadzanie w błąd i przekazywane nam sprzeczne informacje; inny czas podany przez każdego z prowadzących; informacja o 8 pytaniach otwartych — na egzaminie jedni mają 5 inni 6 lub 7. Na sprawdzenie czeka się miesiąc. Na koniec, będąc uczciwym, dodam, że jest kilku prowadzących i wykładowców, którzy wiedzą, co robią, co pokazuje, że się da. Centrum wsparcia i aktywności, faktycznie wspiera; niektóre fakultety są naprawdę wartościowe, inne to żart i nie wiem, kto mógł coś takiego w ogóle zatwierdzić. Nie zostawiam tej opinii w ramach złośliwości, a w nadziei na zmianę.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Uniwersytet SWPS?

Uniwersytet SWPS znajduje się przy Chodakowska 19/31, 03-815 Warszawa, Polska

Jaki jest numer telefonu do Uniwersytet SWPS?

Można skontaktować się z Uniwersytet SWPS pod numerem +48 225 179 600

Jak można dotrzeć do Uniwersytet SWPS?

Do Uniwersytet SWPS można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements