Mokotowskie centrum pomocy psychologicznej 4 raz pod rząd odwoływali właśnie moją wizytę u psychologa. To się w palę nie mieści!!!! Miesiąc temu wyszłam z psychiatryka!!! A oni tak traktują pacjentów!!! I tylko SMS wyślą bez zadzwonienia i podania przyczyny. Wstyd!
Zdjęcia
Opinie
-
natalia ostr ★☆☆☆☆
-
wiktoria bartnik ★☆☆☆☆
Moja opinia dotyczy oddzialu psychiatrycznego dla mlodziezy. NIE POLECAM tego szpitala! Moje doświadczenia są bardzo negatywne. Personel traktuje pacjentów jak w zoo, bez szacunku i empatii. Przyjęcia są robione głównie dla pieniędzy od państwa, a potem nie oferuje się żadnej realnej pomocy psychologicznej. Pacjentów często wypisują bez powodu, żeby zrobić miejsce na kolejnych, co świadczy o chciwości i braku odpowiedzialności. Mój lekarz nie napisał mojego wypisu, tylko zespół lekarzy, z którym nigdy nie rozmawialam. Na mój temat i moją rodzinę pisali fałszywe i obraźliwe rzeczy, a sprawę skierowali do sądu, mimo że nie miałam z rodzina żadnych konfliktów i nic zlego nie mowilam na ten temat. mozna powiedziec ze nieoficjalnie mnie wywalili ze szpitala. dostalam informacje ze wychodze za tydzien lub dwa. dzien pozniej sie dowiaduje ze wychodze za dwie godziny, wlasnie po sytuacji gdzie dyskutowalam z personelem na spolecznosci na tematu regulaminu. Mój lekarz prowadzący nie zgadzał się z tym, co bylo napisane w moim wypisie,ale musiał podpisać dokumenty pod presją ordynatora, który głównie myśli tylko o pieniądzach. Personel często bije i wyzywa pacjentów. Czasami nie można nawet dostać psychologa. personel nawet nie zna regulaminu: probowali mi wciskac nie istniejace zasady, kiedy im powiedzialam ze czegos takiego nie ma w regulaminie to sie ze mna klocili gdzie potem widzialam ze w dyzurce kazdy czyta regulamin i prawa pacjenta. To skandal. Ogólnie szpital to miejsce, gdzie pacjenci są traktowani jak przedmioty, a nie ludzie. Zdecydowanie odradzam. jakbym mogla dac 0 gwiazdek to bym dala. okropni ludzie tam pracuja.
-
Julia ★★☆☆☆
Moja opinia dotyczy Centrum Zdrowia Psychicznego. Niestety, obsługa w recepcji pozostawia bardzo wiele do życzenia. Panie są niemiłe, nieempatyczne i sprawiają wrażenie zupełnie nieprzystosowanych do pracy z pacjentami, a tym bardziej z osobami w kryzysie emocjonalnym. Szczególnie pani w kocich okularach zachowuje się w sposób nieprzyjemny i podnosi głos na pacjentów. Dodzwonienie się do Centrum graniczy z cudem – z ogólnego numeru telefonu praktycznie nigdy nikt nie odbiera, a jeśli już uda się uzyskać „wewnętrzny” numer, to dopiero wtedy można się z kimś połączyć. W dodatku na miejscu w recepcji często nikogo nie ma po pół godziny, a pacjenci siedzą i czekają, nie wiedząc, co się dzieje. Nie podoba mi się też to, że pacjenci muszą mówić swoje dane i osobiste sprawy przy otwartych drzwiach recepcji, więc wszyscy na korytarzu wszystko słyszą. To narusza poczucie prywatności i komfortu, nie wspominając już o zasadach RODO, które takie placówki powinny przestrzegać. Na koniec – wizyty są odwoływane zaledwie dwie godziny przed planowanym terminem, często jedynie przez SMS-a, bez żadnej propozycji innego specjalisty ani realnej pomocy. A kolejny termin wyznaczany jest dopiero za ponad miesiąc, co w przypadku pacjentów psychiatrycznych jest po prostu niedopuszczalne. Dwie gwizdki za dobrych psychologów.
-
Julix507 ★★☆☆☆
Byłam 2 tyg na oddziale F5 i powiem wam że to jest jedna wielka komedia. Raz że nie pozwalają mieć przy sobie bluzy czy spodni z sznurkiem ale zapalniczka już jest cacy. Rozmowa z psychologiem praktycznie nie istnieje, jeżeli chcesz to musisz sam się o to prosić, z lekarzem niewiele lepiej. Weekendy to dramat, nie ma ani psychologów i może 1 lekarz dyżurny który pojawia się na chwilę po czym wychodzi. Sporym plusem są mili sanitariusze i niektóre pielęgniarki którzy podchodzą do pacjenta jak do człowieka a nie jak do chorego wariata. Idzie z nimi pogadać, pożartować. Po za tym wyjątkowo łatwo z stamtąd uciec jakby ktoś był wyjątkowo zdesperowany. Wystarczy tylko pozwolenie na wyjście poza oddzial z kimś z rodziny. W trakcie mojego pobytu mieliśmy mała epidemie grypy na odziale, lekarze zaczęli podawać leki dopiero gdy część osób już zdążyła wyzdrowieć chociaż i to było posrane bo jednego dnia dali np 5 tabletek a innego razu 3 nie mówiąc nawet co jest czym
-
Jarek ★☆☆☆☆
Oddział F5 to jakiś ponury żart, a nie szpital. Kontakt z lekarzem praktycznie nie istnieje. Krótka rozmowa po przyjęciu (jutro dokończymy, co oczywiście nie ma miejsca) I następna dopiero przy wypisie. Raz podczas 1,5 tygodnia pobytu miałem 4 lekarzy prowadzących. Rozmawiałem tylko z jednym (chyba jakieś naciąganie punktów, bo lekarze to sami praktykanci). Kontakt z ordynatorem to tylko iluzja - obchód raz w tygodniu (o ile raczy przyjść), max 30 sekund rozmowy. Ale najczęściej przerywa ją taki młody fifarafa lekarz, który zawsze musi się wtrącić (nie raczył się nigdy przedstawić). Diagnoza zmieniona (z prawidłowej na błędną) przez lekarza, który nigdy na oczy mnie nie widział. Leczenie dobierane losowo (dostawałem za każdym razem lek, który ewidentnie pogarszał mój stan). Zajęcia dodatkowe - praktycznie zero. Kontakt z psychologiem - nie ma czegoś takiego. Ogólnie za każdym razem byłem wypuszczany w gorszym stanie, niż przy przyjęciu. Jedyne jasne punkty to kadra sanitariuszy (sprawa subiektywna, ale wspominam raczej dobrze) I posiłki (tu akurat nie wiem czego ludzie się czepiają). Cały ten oddział to jeden wielki przekręt, żeby studenci nabijali sobie punkty. Absolutne zero profesjonalizmu. Unikajcie!
-
Grzegorz Browarski ★★★★☆
Placówka medyczna świadcząca usługi najwyższej jakości. Podejście do pacjenta w tym miejscu też jest na ponadprzeciętnym poziomie (chociaż zdarzają się pojedyncze mankamenty). Na osobną pochwałę zasługuje tutejszy bufet, gdzie za rozsądne pieniądze można całkiem smacznie zjeść.
-
Martinio ★★☆☆☆
Jak potrzebujesz pomocy to lepiej jej tutaj nie szukaj bo nie znajdziesz. Pewna opiekunka potrafiła się przyczepić o dosłownie byle co, nawet o najmniejsze rzeczy i do tego była chamska, powinni ją zwolnić. Jedzenie a bardziej catering był niesmaczny, nawet kilka osób się zatruło tutejszym jedzeniem. Trochę słabo, że przerobiono izolatkę na pokój psychologów. Sama w sobie toaleta była naprawdę kiepsko zrobiona, jak brało się prysznic to była powódź. Ta rzekoma pani profesor to nawet nie była profesor a jakiś starzysta po roku studiów. Chciałbym pozdrowić panią psychiatrę i lekarza prowadzącego oraz pięlęgniarza wysokiego i dobrze zbudowanego.
-
Ela Bauc ★★★★★
Na początku wydaje się bardzo dziwnie. Jednak później w miarę upływu czasu
-
Ta Dziewczyna ★☆☆☆☆
poczekalnia w izbie przyjec jest nie zadbana, dziury w scianach, brud. Jezeli chodzi o lazienke jest w masakrycznym stanie, brud brak papieru, zero prywatnosci nie ma zamkow do drzwi. Czekanie na lekarza jest najgorsza czescia przygody w tym szpitalu, pare godzin a bylam 3 w kolejce. Obsluga niezbyt mila. Nie polecam
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Instytut Psychiatrii i Neurologii?
Instytut Psychiatrii i Neurologii znajduje się przy Jana III Sobieskiego 9, 02-957 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Instytut Psychiatrii i Neurologii?
Można skontaktować się z Instytut Psychiatrii i Neurologii pod numerem +48 224 582 800
Jak można dotrzeć do Instytut Psychiatrii i Neurologii?
Do Instytut Psychiatrii i Neurologii można dotrzeć, korzystając z poniższego linku