Z tymi kuponami to pić na wodę. Jednego dnia kupilam za 490zl.dostalam kupon na 50zl.16 grudnia poszłam aby zrealizować kupon.Kupilam towar za 190 zł.niestety kupon nie mogła zrealizować. Poniewaz muszę kupić za 200zl.towar dopiero zrealizuje kupon na 50zl.Pic na wodę.Ceny inne na półkach i przy kasie są inne.Teraz jak towar jest w regałach to .nie ma bałaganu.Zeby kupon zrealizować to muszę jechać jeszcze raz kupic towar za 200 dopiero zrealizują mi.Niestety nie stać mnie żeby co drugi dzień wydać 200 bo to żeby jakiś kupon wykorzystac.trzeba kupon wyrzucić.
Zdjęcia
Opinie
-
Danuta Chodowska ★★★☆☆
-
Paweł Kisielnicki ★★★☆☆
Zwykle nie korzystam z dużych marketów, nie lubię tej przestrzeni, w której często wybór jest niewiele, tak naprawdę, większy niż w dyskontach. Jednak byłem dość pozytywnie zaskoczony. Jest sporo więcej, owszem może nie codziennych produktów ale.. Udało mi się kupić polar, ( cienki, taki jakiego nigdzie nie ma, rozmiar 3xl), także likier triple sec w dobrej cenie i przyprawę/wódkę - angosturę- w najlepszej cenie jaką widziałem. Słowem warto czasem ns mniej stsndartowe a dość pilne zakupy ;)
-
adikacz1337 ★☆☆☆☆
Personel sklepu nie chce sprzedać osobie 18-letniej, energetyka na podstawie prawa je łamie, według artykułu o energetykach przytoczonego: Art. 12m. 2, można sprzedać osobie 18-letniej energetyka, na dowolny dokument który potwierdza wiek danej osoby, w tym zalicza się m.in. legitymacja szkolna/studencka, paszport, prawo jazdy, dowód osobisty i karta pobytu/polaka. (jeszcze pani przy kasach samo obsługowych wiem, że masz 18 lat, ale nie sprzeda, ocenia mnie że mi lepiej na zdrowiu wyjdzie co ja to obchodzi będę żył po swojemu a nie że coś mi personel powie.
-
Kamila Zaw ★★★☆☆
Daje 3/5 bo asortyment szeroki i ciekawy, ciekawa jest też oferta odzieżowa ale dramatem jest obsługa po pierwsze na wędlinach ekspedientki sobie, klienci sobie. Zero zainteresowania klientem, pracują jak za karę. No i minus to ilość otwartych kas z kasjerem, rozumiem że jest np 12 w środku tygodnia ale tylko w kasy to grube nieporozumienie, kolejka ogromna, nikt nie reaguje źeby otworzyć chociaz jeszcze jedną. Kolejna ogromna kolejka do ks samoobsługowych, tam jeden pan z personelu pomagający na kilkanaście kas, biegał jak w ukropie bo każdy potrzebował pomocy. I na tym etapie ma się ochote rzucić koszykiem i wyjść bez niczego co pewnie nie jeden juz zrobił. Poprawcie to bo macie tu problem. Rozumiem że cięciami budżetowe ale nie kosztem klienta.
-
Maciej “012” ★★★★★
Pamiętam Auchan... albo raczej Géant, potem Real... zanim te sieci zaczęły grać w "kto kogo kupi”. Powiem wam sporo się tu pozmieniało. I nie mówię tylko o tym, że moje włosy posiwiały od szukania keczupu w dziale z pasztetami. Weźmy na przykład sosy indyjskie. W Biedronce? Dwa smaki, w jednym kartoniku. Jakby mi ktoś mówił: "Albo to albo nic, cwaniaczku!". A tutaj? Ponad 10 smaków na trzech półkach! Czujesz to? To jest wolność wyboru! To jest demokracja smaku! Ja to nazywam "sosowym szwedzkim stołem". Jeśli masz problem z podejmowaniem decyzji, to nie przyjeżdżaj, bo wyjdziesz stąd z siwymi włosami i pustym portfelem, ale za to z pełnym wózkiem sosów! Hala jest tak wielka, że jak wchodzę to czuję się jak Bilbo Baggins w Ereborze. Mają rozmach skurczybyki! Czasem myślę, że jakbym zaczął biec od wejścia do końca, to bym pobił rekord olimpijski. Kasy samoobsługowe są spoko, nawet kilka gotówkowych dla takich dinozaurów co to jeszcze lubią szelest banknotów. No i nabiał! Pamiętacie te stare otwarte lodówki, z których zimno wiało po nerkach, a jogurty i tak były letnie? Otóż moi drodzy to już przeszłość! Teraz mają wypasione rzędy szklanych chłodni. Czujesz to? To jest postęp! To jest technologia w służbie serka wiejskiego! Ale żeby nie było tak słodko, jak ten serek... Czasem zdarza im się mały zgrzyt w Matrixie: produkt na półce nie zgadza się z ceną elektroniczną, a ja wtedy mam ochotę wygłosić przemówienie o globalnym spisku cenowym. Obniżyłbym za to ocenę, ale... Ostatnio etykieta na kurczaku pokazywała inną cenę niż ta na kasie. Już miałem w oczach ten moment, kiedy będę musiał stoczyć bój z kasjerką o te dwa złote, a ona powie "Panu się chyba w głowie poprzewracało!". Ale! Pani skierowała mnie do Działu Obsługi Klienta… I tu następuje zwrot akcji! Nie ma się co wkurzać, w takim molochu pomyłki się zdarzają. Ale ta starsza Pani w obsłudze klienta... Nie dość, że oddała mi pieniądze, to jeszcze uprzejmie mnie przeprosiła! Przeprosiny! W dzisiejszych czasach? To jak jednorożec w Biedronce! Za to proszę państwa podwyższam ocenę do pięciu gwiazdek. Więc polecam każdemu! Przyjedźcie, przejedźcie się wózkiem po tych szerokich alejkach, pomarudźcie przed półką, wybierając najdziwniejsze smaki. Tego moi drodzy nie macie w dyskoncie. Tam to jest tylko prosta ścieżka do kasy, a tutaj... Tutaj macie przygodę! Może zagramy w chowanego w dziale z garnkami?
-
Mr X ★★☆☆☆
Ciągle przepełniony i ciągle robią reorganizacje stoisk, co przyprawia mnie osobiście o szewską pasję. Kiedyś pełen promocji i z najatrakcyjniejszymi cenami,l i kuponami, dziś to już w zasadzie nieosiągalne. Przy kasach automatcznych żeby wyjść trzeba zabrać ze sobą paragon i przeskanować przy bramce - inaczej nie wyjdziesz. Jeden z największych absurdów jakie widziałem w sklepach z kasami samoobsługowymi. No i nie wycofali się od ruskich jak inne sklepy więc dodatkowo gwiazdka w dół.
-
Bartosz Trzmielewski ★★★★☆
Market duży - aż za duży, raczej dobrze zaopatrzony ale mega czasochłonne są tam zakupy. Do tego ile razy bym nie poszedł mimo że kas otwartych jest dużo to kolejki są masakryczne. Nie lubię tam jeździć ale fakt jak już pojadę wychodzę może i zmęczony ale względnie zadowolony. Na plus na pewno różnorodność asortymentu i konkurencyjne ceny.
-
Tomasz Majewski ★★★☆☆
Kiedyś wspaniałe miejsce. Na wolnym z ochoty tu przyjeżdżałem robić zakupy. Po ostatnich zmianach panuje tu chaos. Narobiono kas samoobsługowych co nigdy nie zaplacil m tam, bo podwójne nabijajace albo niedziałające skanery doprowadzają do wewnętrznej paniki. Kiedyś 10/10, obecnie mieszane uczucia
-
Beata Lapczyk ★☆☆☆☆
Ceny na półkach nie zgadzają się z cenami w kasie. Trzeba bardzo uważać, bo różnice są spore. Np. dezodorant za12.48, przy kasie cena wzrasta do 16.99. Nb to drożej niż w sąsiednim sklepie z kosmetykami. Obsługa komentuje: Jak pani nie chce może pani nie brać. Tak też zrobiłam.
-
Tomasz Samolewicz ★★★☆☆
Przydałoby się odświeżenie, większość sklepów ok ale na zewnątrz to trzeci świat czyli masakra. W środku ten sam poziom trzyma BOK Auchan. Trzy osoby, ale tylko jedna obsługuje. Numerkomat i monitory wyświetlacze to tylko ozdoba bo choć działają personel z nich nie korzysta. W kolejce zagubieni klienci nie wiedzą co robić. Strata czasu i nerwów.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Auchan Warszawa, Jubilerska?
Auchan Warszawa, Jubilerska znajduje się przy Jubilerska 1/3, 04-190 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Auchan Warszawa, Jubilerska?
Można skontaktować się z Auchan Warszawa, Jubilerska pod numerem +48 224 440 222
Jak można dotrzeć do Auchan Warszawa, Jubilerska?
Do Auchan Warszawa, Jubilerska można dotrzeć, korzystając z poniższego linku