Sa wafelki torcikowe ! Jest wszystko.
Zdjęcia
Opinie
-
Tomasz Czerwiński ★★★★★
-
A K ★★★★★
Super zaopatrzony sklep otwarty w niedzielę. Troche w dziurze przez obozy mieszkaniowe w okolicy i ciężej do niego dotrzeć (trzeba naokoło).
-
Владислав Литвиненко ★★★☆☆
Mam odpowiedź na Państwa komentarz, którą dodałem na końcu ostatniego akapitu (!!!) Dzień dobry wszystkim czytającym, Na początek chciałbym wspomnieć o pozytywach – mam wrażenie, że po mojej wcześniejszej opinii doszło do pewnej rozmowy wewnętrznej, i że pojawił się jakiś odzew, co oceniam na plus. Wcora byłem w sklepie i przypadkiem usłyszałem, jak jedna z pracownic, która wcześniej nigdy się ze mną nie witała (choć, przyznam, tym razem jak mnie zobaczyła, jakby próbowała to zrobić – ale nie jestem do końca pewien), po zakończeniu mojego zakupu przy wyjściu ze sklepu zwróciła uwagę kasjerce, żeby mówiła ze mną po polsku. Dziewczyna sprzedawczyni mówiła jasno i kulturalnie. Nie wiem, kim dokładnie jest ta osoba – może administratorką albo odpowiedzialną za marketing – ale mówiła językiem, który rozumiem. Nie wiem też, czym zasłużyłem sobie w jej oczach na takie chłodne i nieprzyjemne podejście. Wróciłem do sklepu, żeby zapytać, o co chodziło. Ta sama kobieta zaczęła coś mi tłumaczyć po polsku – chociaż minutę wcześniej mówiła językiem dla mnie zrozumiałym. Nic nie zrozumiałem. Z całym szacunkiem do języka polskiego – mam barierę językową, jak każdy, kto nie zna dobrze danego języka. To naturalne. Niepokoi mnie, że osoba, która – o ile wiem – pochodzi z Ukrainy, celowo unikała porozumienia w języku, który oboje znamy. Jaki był tego cel? Mam przypuszczenie, że mogło to mieć charakter dyskryminacyjny – być może ze względu na narodowość. Zabronienie kasjerce rozmowy ze mną w języku, który rozumiemy oboje, wyglądało jak próba wykluczenia. A przecież jestem klientem. Jeśli ta osoba pełni funkcję administracyjną lub odpowiada za sprzedaż – to nie jest właściwa metoda działania. Brak komunikacji i bariera językowa nigdy nie zwiększają sprzedaży, jeżeli patrzymy na to z punktu widzenia biznesu. Kwestia moralna i wartościowa: – Czy w Państwa sklepie obowiązuje zakaz rozmawiania z klientami w innych językach, nawet jeśli to pomaga w komunikacji i nie przeszkadza w pracy? – Czy ograniczanie języka rozmowy pomiędzy klientem a sprzedawcą, w przypadku wzajemnego zrozumienia, uważa się za dopuszczalne? To, co się wydarzyło, nie wyglądało na troskę o zasady – ale raczej jak osobiste uprzedzenie, które sprawiło, że poczułem się niekomfortowo i potraktowany z góry. Podobne sytuacje mogą być odbierane jako forma dyskryminacji ze względu na język lub pochodzenie, co przeczy europejskim zasadom równości i wzajemnego szacunku. To poważna sprawa – i proponuję jej nie bagatelizować. Proszę o wyjaśnienie: – Czy rzeczywiście w Państwa sklepie zabronione jest używanie innych języków podczas obsługi klienta? – Czy uważają Państwo za właściwe ograniczanie języka komunikacji między klientem a pracownikiem, jeśli obie strony się rozumieją? Już daję 3 gwiazdki zamiast 2. (Godziny otwarcia i lokalizacja nadal na najwyższym poziomie — pozostało popracować nad personelem.) Życzę wszystkim miłego dnia i dobrego nastroju. Z poważaniem, Władysław kontynuacja Pełnicie Państwo godną misję, niestety zachowanie niektórych pracowników może nie odzwierciedlać tych starań i przez to może powstać błędne wrażenie o całym sklepie oraz ludziach z nim związanych. (Standardowe, tunelowe myślenie konsumenta bez głębszej analizy – ktoś był nieuprzejmy w sklepie – więc sklep jest zły, a ludzie w nim również.) Po pierwsze, pani dała do zrozumienia, że mówi tylko po polsku, niestety nie byłem w stanie wyrazić jasno swojej myśli. Po tej sytuacji nie miałem już chęci kontynuować rozmowy. Jeśli pracownik najemny nie rozumie od razu, że w cywilizowanym społeczeństwie należy zachowywać się kulturalnie (a wygląda na to, że nie rozumie lub nie chce tego zrozumieć), to nie widzę sensu, by drugi raz tracić energię i próbować tłumaczyć coś takiej osobie osobiście. Od tego jest kierownictwo, które powinno być świadome takich sytuacji. Sam zarządzam procesami i zawsze koryguję swoich pracowników, jeśli popełniają błędy. Proszę zwrócić uwagę, że nie jestem pierwszą osobą, która spotyka się z aroganckim zachowaniem w tym sklepie. Proszę o podjęcie odpowiednich działań
-
Владислав Литвиненко ★★☆☆☆
Po przeczytaniu tej opinii do końca zrozumiesz, na czym polega wyjątkowość właśnie tego sklepu. Robię tu zakupy od ponad dwóch lat. Przypadkowo trafiłem na opinie innych klientów — i muszę przyznać, że moje własne przemyślenia na temat personelu oraz podejścia do cudzoziemców niestety się potwierdziły. Tak, sklep ma całkiem szeroki wybór produktów — jak na punkt, który działa 7 dni w tygodniu i znajduje się blisko domu. Ale około 80% personelu cechuje albo zaskakująca wyniosłość, albo po prostu brak podstawowego wychowania. Wyjątkiem jest tu dziewczyna z Ukrainy, która, swoją drogą, mówi też po angielsku, oraz mężczyzna w średnim wieku w okularach — choć nie jestem pewien, czy jest częścią zespołu, raczej wygląda na kogoś z wyższej kadry. Chciałem kiedyś złożyć skargę, ale nie udało mi się dotrzeć do osoby decyzyjnej. A kiedy spotkałem tego wspomnianego pana, szczerze mówiąc, nie miałem już ochoty poruszać tej nieprzyjemnej kwestii. Czy ktoś może wytłumaczyć pracownikom, że z klientem wypada przynajmniej się przywitać? To podstawowa zasada kultury, którą stosują cywilizowani ludzie na całym świecie. Raz przy kasie miałem konflikt, bo kasjerka próbowała mi narzucić, jakim językiem mam z nią rozmawiać (i nie chodziło o język polski). Zwracam się do kierownictwa z prośbą o przeprowadzenie rozmowy z personelem, ponieważ jako lojalny, regularnie płacący klient chciałbym nie doświadczać negatywnych emocji podczas zwykłych zakupów. Dlaczego mam się tłumić, znosić nieprzyjazną atmosferę, jakby to nie był sklep, tylko jakieś miejsce bez zasad społecznych i bez kultury? Z powodu nieuprzejmości personelu coraz częściej unikam odwiedzania tego sklepu — po prostu dla własnego komfortu psychicznego. Zaskakujące jest też zachowanie starszej pani z obsługi. Tam, gdzie powinna być przykładem dla młodszych, pokazuje, że można nie mówić „dzień dobry” i rozmawiać z ludźmi w niegrzeczny sposób. Osobiście nie doświadczyłem jawnego chamstwa, ale wszystko zawsze było „na granicy”, a od znajomych słyszałem wiele podobnych historii. Na czym polega moje „przewinienie”? Na moim pochodzeniu? Fakt, że jestem z Ukrainy, nie sprawia, że komukolwiek w tym sklepie przeszkadzam. Nie wchodzę nikomu do domu i nie narzucam żadnych zasad. Jestem takim samym obywatelem świata jak inni — pracuję, zarabiam, wydaję pieniądze, z których opłacane są podatki. Te same podatki, z których potem wypłacane są świadczenia kobietom kasjerkom wychowującym dzieci czy emerytury dla starszych pracowników. Zasady są proste i uniwersalne w KAŻDYM biznesie: Miła i uprzejma obsługa = klienci chcą wracać. Nieuprzejma, ponura obsługa = klienci wolą pójść gdzie indziej. Atmosfera w sklepie jest niestety ciężka. Gdziekolwiek nie mieszkałem, zawsze miałem dobre, ciepłe relacje z sąsiadami i pracownikami lokalnych sklepów. Zdecydowanie polecam rozmowę z personelem — jeśli sklep ma długoterminowo zwiększać swoje zyski, zadowolony klient to klucz do sukcesu. Ta opinia nie powstała z emocji – nic złego nie wydarzyło się ani dziś, ani wczoraj. To po prostu rezultat wieloletnich doświadczeń. Dziękuję każdemu, kto przeczytał do końca. Życzę miłego dnia i dobrego nastroju!
-
Małgorzata Przybylska ★☆☆☆☆
Duży sklep w którym jest mały asortyment i słabej jakości towar. Brak dobrych jakościowo wędlin, brak mięsa z pieca, np kurczaków lub udek, boczków czy schabu. Brak steków paczkowanych, tak jak w innych sklepach tej sieci. Czy dobrej jakości wędliny, kiełbasy od małego producenta nie mogłyby się znaleźć w asortymencie choć raz w tygodniu? Napewno byłby duży zbyt. Wybór ryb...makrela wędzona! Cóż za wyselekcjonowa oferta! Ciasta - paczkowane, drogie i pełne chemii. Czy nie można miec asortymentu chociaz dwóch, trzech rodzajów ciasta, np serników, makowcy brownie itp, od małych dostawców bez chemikaliów? Pieczywo- kajzerki wypiekane na miejscu są często tak blade z wierzchu, że aż się nie chce na nie patrzeć:( I niby towar jest ale odczucie ..bylejakości i niestaranności widać od razu. A może w piecu górna grzałka nie działa? Obsługa...Panie, trudno zrozumieć takie zachowanie. Są nieprzyjemne, smutne, niemiłe. Trudno to zrozumieć bo nie pracują chyba za karę. Odnoszę wrażenie, że nie zdają sobie sprawy, że nikt za darmo stamtąd nie wychodzi. I tu można winić szefostwo za brak przygotowania i przeszkolenia personelu jak się pracuje w Polsce, jak się sprzedaje, jak traktuje klientów. Kolejna kwestia to migająca przez wieeeele tygodni żarówka, nie przeszkadza to nikomu? Oczy bolą....ale tylko klientów. Sklep duży. Asortyment mały i słaby, towary i produkty niskiej jakości, obsługa do przeszkolenia lub wymiany, żarówka też do wymiany Ten sklep ma też swoje plusy! Jest czynny 7 dni w tygodniu i aż do godziny 23ej. Ma spory asortyment wody i dla potrzebujących duży asortyment napojów z procentami. Za te plusy jedna gwiazdka. Chętnie zmienię na 5 lub chociaż 4
-
Максим Демченко ★★★★★
Polecam , bardzo dobry kebab
-
drama mystery horror ★★☆☆☆
Przed Carrefour był to całkiem dobrze wyposażony sklep, teraz jest nieciekawie: najgorzej z warzywami - jak są to zepsute lub niskiej jakości - ciężko coś wybrać. Często też po prostu brakuje - puste półki. Pieczywo - nieciekawe. Wędliny pakowane - brak czegokolwiek eko, tylko z konserwantami i barwnikami. Mięso "świeże" - na początku kupiłem i było zepsute, od tego czasu boję się kupować.
-
Mateusz Myśliwiec ★☆☆☆☆
W dniu dzisiejszym chciałem dokonać zakupów, niestety okazało się to niemożliwe... Z wyjaśnień ekspedientki wynikało, że zakupow w sklepie można dokonać jedynie z koszykiem, których nie ma przy wejściu. Pondto inni klienci bez koszyków jej nie przeszkadzali. Szczerze odradzam zakupy w tym miejscu.
-
Aleksander Towcik ★★☆☆☆
Do pewnego czasu był to mój ulubiony spożywczak w okolicy. Do dnia wczorajszego. Obsługa, była okej. Ceny też. Co do czystości - z tym bywa różnie. Natomiast to co mną wstrząsnęło to podejście do zwrotów butelek. Sklep oferuje multum różnych napojów niealkoholowych, które są sprzedawane w butelkach zwrotnych. Wczoraj zapragnąłem pozbyć się sporej partii butelek napoju oferowanego przez sklep. Pani "pseudo kierowniczka" wydarła się na mnie i w dość niewybrednych słowach starała się udowodnić że się mylę i sklep nie ma obowiązku przyjmować wszystkich butelek które sprzedają. Byłoby to okej, gdyby sklep informował że przyjmuje butelki konkretnego typu. Takiej informacji nie ma. Jest tylko Pani z działu mięsnego, która próbuje z wyższością udowadnić swoją rację.
-
Michał Kaszuba ★★★☆☆
Przemiła obsługa i świetna lokalizacja! Czemu tylko trzy gwiazdki? Ceny nawet jak na Warszawę są są horrendalnie wysokie. Poza tym jedna z zamrażarek na lody nie chłodzi. Lody stamtąd były papkowate i miały o wiele za wysoką temperaturę. Nie dało się ich jeść bez uprzedniego zamrożenia w domowej zamrażarce. Zwróciłem uwagę na ten problem, ale pani w sklepie widocznie uznała inaczej, bo powiedziała, że wszystko działa i tak ma być. Cóż, skoro tak, to zapraszam do pobliskiej Żabki, tam można zobaczyć jak wyglądają prawidłowo schłodzone lody. Trzy gwiazdki daję z wielkim żalem, bo obsługa jest naprawdę miła. Rzadko trafia się na tak uprzejme panie w sklepie. Moim zdaniem dałoby się zdobyć więcej gwiazdek, ale z wyżej opisanych powodów nie mogę ich dać...
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Carrefour Express?
Carrefour Express znajduje się przy aleja Wyścigowa 4, 02-681 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Carrefour Express?
Można skontaktować się z Carrefour Express pod numerem +48 505 130 105
Jak można dotrzeć do Carrefour Express?
Do Carrefour Express można dotrzeć, korzystając z poniższego linku