Ekspedienci tego sklepu to naprawdę anioły. Pani uratowała mój kluczyk do samochodu i sama wymieniła w nim baterie. Nie było to proste.
Zdjęcia
Opinie
-
Anna Gołębiowska ★★★★★
-
Wanda Aliu ★★★★★
Najlepszy sklep w okolicy. Dobrze zatowarowany i na życzenie klienta zamawiane artykuły. W żadnym sklepie nie spotkałam się z tak zaangażowanymi pracownikami w pomoc klientom. Miła i sympatyczna obsługa. Polecam bardzo.
-
Emil Hundert ★★★★★
Mega mily Pan w okularkach na kasie no i super ze macie kawke poza tym sklep w najwlasciwszym miejscu lokalizacja zacheca zeby odwiedzic
-
Denis Sivenkov ★☆☆☆☆
Agresywne i nieadekwatne zachowanie personelu. Przejawy szowinizmu/ksenofobii. Do nas z żoną przyjechali w odwiedziny do Warszawy na kilka dni znajomi z Francji: para z półtorarocznym dzieckiem. W sobotę 18/08/2024 około godziny 16:00 weszliśmy do tego sklepu, aby kupić coś dla dziecka i coś do picia. Czekając w kolejce do kasy na żonę, która wybierała produkty dla dziecka, mój przyjaciel otworzył butelkę kefiru, którą zamierzał kupić. Gdy nadeszła jego kolej, mój przyjaciel położył na ladzie tę otwartą butelkę wraz z innymi produktami, aby za nią zapłacić, ale sprzedawca stwierdził, że doszło do kradzieży. Warto osobno podkreślić słowa sprzedawcy, gdy zaproponował „jechać i postępować w ten sposób u nas na Ukrainie, jeśli dla nas to normalne”, chociaż nikt z nas nie jest obywatelem tego kraju. Widocznie sprzedawca odczuwa nienawiść do przedstawicieli tego odważnego kraju i uznał nas za Ukraińców. Znajomi nie rozumieją języka polskiego i posługują się jedynie angielskim, francuskim, białoruskim i rosyjskim, więc próbowałem pełnić rolę tłumacza i przeprosić. Przyznaliśmy się do formalnego naruszenia, ale jednocześnie starałem się wyjaśnić sprzedawcy, że znajomi są turystami z Francji, że są po raz pierwszy w Polsce i z pewnością nie zamierzali dokonać kradzieży. Niestety, sprzedawca agresywnie oświadczył, że wzywa policję, po czym wyrzucił moją żonę na ulicę, a nas czworo, w tym dziecko, zamknął w sklepie. Zachowanie sprzedawcy przez cały czas było bardzo dziwne. Był agresywny, zachowywał się nerwowo, ciągle uciekał na zaplecze i mówił, że „pokaże mojemu przyjacielowi, gdzie jego miejsce”, ponieważ w tym kraju kradzież jest karalna. Chciałbym również zaznaczyć groźby sprzedawcy, że „polska policja zabierze dziecko takim rodzicom”. To zarówno absurdalne, biorąc pod uwagę fakt francuskiego obywatelstwa, jak i smutne z powodu rażącej nieadekwatności. Widać jednak, że sprzedawca nie zrozumiał, że ma do czynienia z turystami, a nie Ukraińcami, których, moim zdaniem, szczerze nienawidzi. Trzeba jednak przyznać, że sprzedawca nie stracił całkowicie rozsądku. Widząc absurdalność sytuacji zarówno dla ochroniarza, jak i policji, po około 20 minutach od zamknięcia drzwi zaproponował mi, abym poszedł za żoną i opuścił sklep wraz z rodziną mojego przyjaciela. Odmówiłem, ponieważ byłem pewien, że bez tłumacza policji zostanie przedstawiona zupełnie inna wersja wydarzeń, i właśnie do tego dążył sprzedawca. Wynikiem całego tego cyrku (bo inaczej tego nie można nazwać), wywołanego przez niezrównoważoną osobę, były następujące: 1) Ponieważ policja przyjechała dopiero po około 1,5 godziny, straciliśmy 2 godziny życia. 2) Utrata 100 złotych, które mój przyjaciel zapłacił w formie mandatu. Nawet nie zwróciliśmy na to uwagi. 3) Zepsute wrażenie o Polsce dla turystów z Francji. Starałem się przekonać moich znajomych, że przez wszystkie lata w Polsce nie spotkałem się z podobnymi sytuacjami. Wręcz przeciwnie, Polska to świetny kraj z fantastycznymi ludźmi, gotowymi zrozumieć sytuację i pomóc. 4) Ochroniarz, który przyjechał na wezwanie, spędził z nami około półtorej godziny. Policja, która przyjechała na wezwanie, poświęciła na całą sprawę niecałe pół godziny. To śmieszne marnować czas tych służb na coś takiego. 5) Sklep był faktycznie zamknięty na dwie godziny. W tym czasie kilkadziesiąt osób nie mogło wejść do środka, aby coś kupić. To setki złotych. Najprawdopodobniej sprzedawca po prostu nie chciał pracować przez kilka godzin i wygodniej było mu później zrzucić zamknięcie na „kradzież stulecia”. Chciałbym również zaznaczyć, że takie zachowanie jest charakterystyczne dla osób będących pod wpływem narkotyków lub cierpiących z powodu ich braku. Nie twierdzę, że sprzedawca zażywał jakieś substancje. Po prostu stwierdzam fakt, że jego zachowanie przypominało takie właśnie zachowanie. Kiedy otwarcie i spokojnie wspomniałem o tym w sklepie, sprzedawca zagroził mi, że mnie za to pozwie... Po tym postanowiłem, że dalsza rozmowa z nim nie ma sensu. Radziłbym unikać tego miejsca!!!
-
HTTTP KARMELA ★★★★★
Robię tu zakupy od dawna i widać zmianę kierownictwa i personelu na duży PLUS! Sklep wygląda o wiele lepiej, pojawił się lepszy asortyment a mimo małej powierzchni jest sklep jest bardzo dobrze wyposażony. Obsługa przemiła i bardzo pomocna. Zdecydowanie o wiele lepiej robi się szybkie zakupy w miłej atmosferze!
-
Charlie ★★★★☆
sklepik bardzo mały, ale można znaleźć najważniejsze rzeczy, plus bo Pani sprzedająca pomocna i miła =))
-
darek uziak ★★★★★
Carrefour Express jest otwarty od dnia 21.10.22
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Carefour?
Carefour znajduje się przy Obrońców 20, 05-077 Warszawa, Polska
Jak można dotrzeć do Carefour?
Do Carefour można dotrzeć, korzystając z poniższego linku