02.10.2025 ok godziny 13:45. Żona zamówiła online bieliznę. Przyszła w rozerwanych opakowaniach, przez co chcieliśmy zgłosić reklamację. Pracownica (jak sama powiedziała zastępca kierownika sklepu) odmówiła przyjęcia zgłoszenia, bo rozerwane pudełko to nie uszkodzony produkt. Jednocześnie poinformowała nas, że nie może przyjąć zwrotu bo towar nie jest pełnowartościowy. Serdecznie nie polecam.
Zdjęcia
Opinie
-
Kamil Adasiewicz ★☆☆☆☆
-
Basia Skates ★☆☆☆☆
Dzisiaj (09.09.2025) o godzinie około 12, zostałam okropnie chamsko potraktowana przez obsługę sklepu. Już od wejścia jedyna Pani, która stała przy kasie zrobiła okropne wrażenie. Pani z zerowym wyczuciem taktu i kultury osobistej chodziła za mną i patrzyła mi cały czas na ręce, wyglądała z zza rogu lub bezceremonialnie nagle stawała przy mnie patrząc na każdy mój ruch. Kiedy zdecydowałam się na przymierzenie paru ubrań i udałam do przymierzalni Pani oczywiście pobiegła za mną, krzycząc ile mam rzeczy. Samo pytanie mnie nie dziwi, wiem jakie są procedury i rozumiem, że zdarzają się różne sytuacje. Wolałabym jednak aby obsługa nie biegała za mną i na mnie nie podnosiła głosu. Niestety to nie koniec, Pani wskazała mi pierwszą z przymierzalni aby się do niej udała, jednak ze względu na bliskość dużego lustra i ogólny komfort wolałam skorzystać z przymierzalni na końcu korytarza (która była raptem dwie przymierzalnie dalej). Pani jednak znowu podnosząc głos powiedziała, abym skorzystała z tej przez nią wskazanej. Po zapytaniu o powód dlaczego przy małej pustej przymierzalni nie mogę samodzielnie wybrać dogodnego dla mnie miejsca, dostałam odpowiedź, iż "wtedy Pani ma większą kontrolę nad tym co się dzieje". Znowu ton, którym Pani to powiedziała oraz cała insynuacja, że mogłabym coś ukraść sprawiały, że odechciało mi się kontynuować wizytę w tym sklepie. Na koniec podziękowałam jeszcze Pani za zaufanie na co Pani bezczelnie opowiedziała "proszę" udając, że nie rozumie o co mi chodzi. Nigdy w życiu nie zostałam w taki sposób nigdzie potraktowana, rozumiem, że kradzieże się zdarzają, a obsługa ma obowiązek dbać o porządek w sklepie, jednak taki brak szacunku nie jest przeze mnie akceptowalny. Bardzo mi przykro ponieważ sam sklep lubię, jednak do tego konkretnego w Galerii Młociny szybko nie wrócę, ponieważ zostanie posądzanym o złodziejstwo nie należy do najmilszych doświadczeń.
-
Wiktoria S. ★☆☆☆☆
Proszę uważać na dział z przecenami. W piątek odwiedziłam sklep Oysho z zamiarem zakupu spodni, które na metce miały cenę 79 zł. Przy kasie okazało się, że system pokazuje 99 zł. Zwróciłam uwagę pracownicy, która zamiast wyjaśnić sytuację, próbowała oderwać metkę z przeceną i poinformowała mnie, że kierowniczki aktualnie nie ma. Zgodziłam się poczekać i wrócić za pół godziny. Przy okazji zauważyłam, że pracownica była skrajnie zestresowana – trzęsły jej się ręce, wyglądała na zagubioną. Po powrocie inna pani, zwracająca się do mnie dość agresywnym tonem, poinformowała mnie, że mam przyjść jutro, kiedy będzie kierowniczka. Biorąc pod uwagę, że nie mam czasu latać po sklepach i nie jest moim problemem, że na zmianie nie ma żadnej osoby decyzyjnej, zdecydowałam się mimo wszystko kupić spodnie w cenie 99zl. Jednak poprosiłam o zachowanie metki z ceną 79 zł – niestety pani ją zakleiła. Zignorowano moją prośbę, a cała sytuacja stanowi jawne złamanie prawa konsumenckiego.
-
Dorota Łomicka ★☆☆☆☆
Nie spotkałam dawno gorszej obsługi. Wystraszona dziewczyna odesłała mnie z kwitkiem, ona nie zdejmie klipsa, kierowniczki nie ma (klips został mi z innego salonu oysho). Po wymianie maili ze sklepem online dostalam zapewnienie, że mogę przyjść i załatwić sprawę. Przyszłam. Kolejna wystraszona dziewczyna, ojej, no zawołam kierowniczkę. Ani be ani me ani przepraszamy, łaskawie zrobiła co musiała. Obrażona. Coś niewiarygodnego
-
Valentyna Szulga ★☆☆☆☆
Dziś byłam w tym sklepie i jestem bardzo rozczarowana. Na wieszaku wisiały rzeczy przecenione – wzięłam jedną z nich, na metce było wyraźnie napisane 79 zł. Przy kasie okazało się jednak, że cena wynosi 179 zł. Zapytałam, dlaczego taka różnica – usłyszałam, że „drukarka źle działała” i „jedynki nie było widać”. To kłamstwo – jedynki w ogóle nie było na metce. Gdyby zrobić zdjęcie tej ceny, można łatwo udowodnić, że celowo wprowadzają klientów w błąd. Poprosiłam, aby skasowali mi tylko jedną spinkę do włosów i chciałam wyjść, ale nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Pracownicy zaczęli zajmować się innymi rzeczami, a mnie po prostu zignorowali. Obsługa na fatalnym poziomie. Nie wrócę więcej do tego sklepu i nikomu go nie polecam. Oszukują ludzi i nie szanują klienta. Jedna wielka porażka.
-
Sara Scencelek ★☆☆☆☆
Kierowniczka na zmianie bardzo nieuprzejma, ton pretensjonalny. Nie zamierzam więcej odwiedzać tego sklepu.
-
Aleksandra Korpa ★☆☆☆☆
Miesiąc temu dokonałam zakupu przez sklep internetowy z odbiorem w salonie OYSHO w Galerii Młociny. Wydano mi zamówienie, niestety sukienka była „z klipsem”. Po powrocie do kasy zgłosiłam to jak i poprosiłam o wymianę sukienki gdyż materiał miał skazę. Bardzo niemiła Pani najpierw zażądała dowodu, że jest to sukienka z zamówienia internetowego. Następnie odmówiła wymiany na artykuł bez skazy. Nie chcąc się kłócić dokonałam zwrotu sukienki z zamówienia internetowego i dokonałam zakupu kolejnej. Od tamtego czasu mija miesiąc. Zwrot został zaakceptowany i przetworzony jednak dalej nie otrzymałam pieniędzy. Wielokrotnie dzwoniłam na infolinię, gdzie usłyszałam już różne wersje dlaczego nie otrzymałam pieniędzy ze zwrotu (poczynając od tego, że sukienka nie dotarła na magazyn więc nie zlecili zwrotu, kończąc na tym, że zwrot został wykonany a to, że do mnie nie dotarł to najprawdopodobniej wina banku). Zarówno telefonicznie jak i w komunikacji mailowej wielokrotnie prosiłam o przesłanie dowodu zlecenia zwrotu środków. Kilkukrotnie informowano mnie, że powinnam kontaktować się z bankiem (lub nawet przelewy24 mimo, że nie płaciłam za ich pośrednictwem) a jako dowód ma mi posłużyć faktura korygująca, którą otrzymałam. Po wielu wyjaśnieniach, że faktura korygująca nie jest dowodem zlecenia zwrotu środków otrzymałam maila - z dowodem w załączniku. Niestety żaden plik do maila nie został załączony. Jestem głęboko rozczarowana zachowaniem OYSHO (oraz INDITEX) za karygodne podejście do klienta. Dalej oczekuję na zwrot środków.
-
Sezen Sezen ★☆☆☆☆
Bardzo słaba i nie miła obsługa.
-
Barbara Kozłowska ★★★★★
Kupiłam na wyprzedaży spodnie do piżamy. Mam już z poprzednich wyprzedaży dwie inne pary. Dobrze się je nosi.
-
M Mega ★★★★★
Bardzo sympatyczny sklep. Miła obsługa, bez narzucania się z pomocą. Fajna jakość ubrań ( ba - po praniu zakupione ubranie nie zmieniło fasonu ani koloru). Fasony mi odpowiadają. Duży plus za spodnie z wystarczająco dłuuugimi nogawkami i sukienki o fajnym kobiecym kroju. Wizyta zaowocowała udanymi zakupami. :)
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Oysho?
Oysho znajduje się przy Zgrupowania AK "Kampinos" 15, 01-943 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Oysho?
Można skontaktować się z Oysho pod numerem +48 228 128 567
Jak można dotrzeć do Oysho?
Do Oysho można dotrzeć, korzystając z poniższego linku