Opinie

  1. Andrzej Staszewski ★★★★★

    WinDog zmienił lokalizację i od roku pracuje w ZDROWET lecznica weterynaryjna. Można zatem zadbać o pielęgnację psa jak również o profilaktykę i terapię.

  2. Joanna Kossut ★☆☆☆☆

    Chociaż minęło już trochę czasu odkąd mój pies zagościł w tym salonie, postanowiłam w końcu wystawić opinie, ponieważ widzę, jak tamta wizyta wpłynęła na mojego psa i na mnie również. Kiedy przyszłyśmy do salonu, mojej suczce prawie od razu został założony kaganiec i została wsadzona do wanny, tyłem do mnie, a mi kazano wyjść. Nie dano mi się pożegnać z psem, uspokoić go czy w ogóle dac mu się zaznajomić z otoczeniem (nic więc dziwnego, że później spanikował). Po jakiejś godzinie dostalam telefon od właścicielki, że nigdy w życiu nie miała tak niewychowanego psa, że został rozwalony kran i albo dopłacam stówę i kończą mi robić psa, albo przyjeżdżam po niego i zabieram go takiego, jaki jest. Oczywiście będąc w totalnym szoku i nie wiedząc co sie dzieje (mój pies nigdy wcześniej nie zachowywał się ani agresywnie ani nerwowo przy myciu) zgodziłam się na dopłatę, bo nie chciałam aby wyszedł w trakcie mokry (na zewnatrz było wtedy chłodno) i oczywiście przeprosiłam, chociaż szczegółów nie znałam. Kiedy przyjechałam, nasluchalam się oczywiście, jak to mam niewychowanego psa, że przez niego musieli odwołać resztę klientów, ach i jeszcze dostałam komentarz, że mój pies jest SPASIONY. :) Po pierwsze - tak rzekomo doświadczona osoba, chyba powinna zdawać sobie sprawę, że psy różnie reagują? Takie jest ryzyko pracy, że jeden będzie grzeczny, a drugi nie. Najwidoczniej to, jak pies został potraktowany na początku wpłynęło na to, jak zachowywał się później - PO PROSTU WPADŁ W PANIKĘ. Przypominam, że psy nie rozwalają sprzętu bo tak im się chce. Mój pies nigdy wcześniej nie panikował podczas mycia. Od tamtej wizyty u Państwa boi się wody z kranu. Ponadto kiedy wróciłyśmy do domu, Misha miała malutka ranę na głowie - nie wiem czy w wyniku uderzenia o sprzęt, czy co tam się działo. Wtedy pokryłam wszystkie szkody i przeprosiłam, ale teraz żałuję. Tamta wizyta odbiła się mocno na moim psie i na mnie również i siedzi aż do dziś. To była pierwsza wizyta mojego psa u groomera (wczesniej kąpałam ją ja) i niestety pozostawiła po sobie trwały, negatywny ślad.

  3. Urszula Kubik ★★★★★

    Gorąco polecam salon WinDog! Karolina ma super podejście do psów, nawet tych lękowych i z problemami (takiego mam :)) Pies zawsze po wyjściu z salonu wygląda pięknie, a człowiek dostanie jakąś dobrą radę i wskazówkę co do pielęgnacji bądź ćwiczeń w domu. :)

  1. Agnieszka Andrzejczak ★☆☆☆☆

    Mój pies po 1 wizycie u tej Pani miał silne stany lękowe ( również nie jadł i nie pił), a lekarz zdiagnozował objawy traumy. Był leczony psychotropami oraz lekami uspokajającymi kilka miesięcy. Niestety takich historii o tym salonie i agresywnej właścicielce ( Karolina) która potrafi przeklinać na psy albo je zepchnąć ze stołu, można znaleźć więcej np na fb.

  2. Klaudia Grześkowiak ★★★★★

    Polecamy z całego serca! Karolina ma super podejście do zwierzaków, a przede wszystkim ma dziewczyna wiedzę na temat tego czym się zajmuje, jesteśmy stałymi klientami i psiak zawsze wygląda rewelacyjnie. Trafiliśmy z polecenia hodowcy z Gdańska (Białe Bursztynki FCI) i to był strzał w 10!. Nasz hawańczyk trafił pod skrzydła Karoliny od 6-go miesiąca - najpierw wizyta adaptacyjna, zapoznanie szczeniaka ze sprzętem groomerskim, analiza włosia i planowanie strzyżenia na kolejne miesiące i lata, tak aby szata i włosy psa wyglądał jak najlepiej. Kolejne etapy - podcięcia i strzyżenia - super, my i pies zadowolony :)

  3. Paweł Kasperek ★★☆☆☆

    Niestety nie mogę się wypowiedzieć pozytywnie po ostatniej wizycie. Na początku byłem bardzo zadowolony z usługi - pies był ładnie wytrymowany i nie było problemów, pani zawsze odpowiadała na wszelkie pytania i dawała dobre porady. Za trzecim (i ostatnim) razem jak zostawiałem w tym salonie swojego psa, właścicielka miała na miejscu również swojego psa (w klatce), który bardzo szczekał i ewidentnie zestresował mojego pupila. Jak go odbierałem to właścicielka miała tupet się poskarżyć, że mój pies był na tyle nieznośny, że musiała mu założyć kaganiec (w którym go zastałem), aby dokończyć trymowanie. Proponuję właścicielce założyć ten kaganiec swojemu psu albo po prostu zostawiać swoje pupile w domu, bo nie każdy sobie życzy, żeby jego podopieczny był obszczekiwany przy wejściu do salonu i dodatkowo stresował się podczas zabiegu, który ewidentnie nie należy do najprzyjemniejszych. Mało tego, samo trymowanie było tym razem zrobione niezbale - kępki sierści pozostawiane tu i ówdzie, a cena usługi rośnie z wizyty na wizytę. Nie zostawiam 1 gwiazdki tylko dlatego, że na początku było dobrze i być może była to jednorazowa sytuacja, ale dla mnie to wystarczy, żeby szukać innego salonu. Pozdrawiam i życzę powodzenia w poprawie jakości usług.

  1. Anna Pyzińska ★★★★★

    Trafiliśmy do WinDog z polecenia, korzystaliśmy dotychczas z innego salonu groomerskiego. Jesteśmy po pierwszej wizycie, bardzo zadowoleni. Kolejna wizyta umówiona! Pani Karolina to groomer z podejściem do zwierzaka, co ważne zabieg odbywa się bezstresowo. Przede wszystkim ma ogromne doświadczenie i wiedzę, którą się dzieli :) jeszcze raz dziękuję i polecam!

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres WinDog - Salon Pielęgnacji Psów?

WinDog - Salon Pielęgnacji Psów znajduje się przy Borowej Góry 3, 01-354 Warszawa, Polska

Jaki jest numer telefonu do WinDog - Salon Pielęgnacji Psów?

Można skontaktować się z WinDog - Salon Pielęgnacji Psów pod numerem +48 534 143 331

Jak można dotrzeć do WinDog - Salon Pielęgnacji Psów?

Do WinDog - Salon Pielęgnacji Psów można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements