Pozycja obowiązkowa dla każdego rodzica z dzieckiem. Pierwszy raz odwiedziłem ten teatr w latach 80 z moim tatą. Wizyta w listopadzie 2025 z najmłodszym synem na śpiącej królewnie. Gorąco polecam.
Zdjęcia
Opinie
-
Piotr ★★★★★
-
Monika R. ★★☆☆☆
Współczesny teatr dla dzieci nie jest już tym, czym był kiedyś. Mam wrażenie, że twórcom brakuje chęci, by tworzyć piękne, realistyczne dekoracje (nie symbole) i stawiać na tradycyjną bajkowość skierowaną faktycznie do najmłodszych. Coraz częściej powstają spektakle przypominające alternatywne przedstawienia dla dorosłych. Widzimy inscenizacje, które próbują wspinać się na wyżyny reżyserskich ambicji, ale efekt końcowy bywa niestety dość żałosny.
-
Liliya K ★☆☆☆☆
Przedstawienie było dobre, ale samo doświadczenie teatralne okazało się fatalne. Mieliśmy trzy bilety, jednak nie było dla nas trzech miejsc. Na szczęście jedna z kobiet była na tyle uczciwa, żeby powiedzieć, że ma wejściówki, i dzięki temu ja z synem mogłam usiąść razem. Jego tata musiał siedzieć na dodatkowym krześle po drugiej stronie sali. Kupiliśmy bilety, żeby spędzić rodzinny wieczór razem, a dostaliśmy tylko stres. Było znacznie więcej osób niż miejsc. Wentylacja nie działała poprawnie i było bardzo mało powietrza, mimo że był listopad, a nie gorący dzień. Taki poziom organizacji to po prostu brak szacunku wobec aktorów i widzów. To była scena Liliput
-
Urszula Ługowska ★☆☆☆☆
Spektakl o Warszawskiej Syrence podsumuję w ten sposób: córka rozpłakała się na koniec - z rozczarowania. Przedstawienie jest złe. Zrobione nie wiadomo dla kogo ale na pewno nie dla dzieci. Aktorzy stawiają sobie za punkt honoru by przypadkiem się nie uśmiechnąć, i to tyle jeśli chodzi o ich grę. Poza tym krzyczą: "chłopak! chłopak! chłopak" i szamoczą się z bardzo srogimi minami z kawałkami drewna (to nie Pinkio!). Brakuje historii, postaci, dekoracji, oświetlenia, sceny, słowem: wszystkiego. Jest szarość, smutek i... NIE MA SYRENKI. Jeśli koncepcja była taka że ma nie być barier i przedstawienie grane jest "w piakownicy" to powinna być interakcja z widownią ale zamiast tego jest zimne lodowate spojrzenie na biedne dzieci które boją się pisnąć. Poniżej przeczytałam wypowiedź teatru, że spektakl cieszy się zainteresowaniem. TAK, zainteresowanie jest duże. Tylko że potem są łzy i niedowierzanie. I pytanie: "a gdzie Syrenka"? Koszt: 150 zł za dwoje rodziców z dzieckiem, w sali bardzo bardzo zimno a w foyer dla odmiany potwornie gorąco. Dzieci z rodzicami czekają na spektakl bez absolutnie żadnych rozrywek typu nawet kartki do rysowania, brak jakiegokolwiek barku, zabawek czegokolwiek, nie mogąc wejść na widownię do ostatniej chwili.
-
Adam Lubański ★★★★★
Klimatyczne miejsce, profesjonalna i przyjazna obsługa. Na przedstawieniach będą się dobrze bawić zarówno dzieci jak i dorośli. Zarówno gra aktorska jak i scenografia na wysokim poziomie!
-
Natalia Gaglewska ★☆☆☆☆
Po dwóch przedstawieniach w Guliwerze stwierdzam, że już tam z dzieckiem NIE wrócę. Obejrzeliśmy "Pączek i pompon" oraz "Sen na gapę". Mimo, że pierwsze przedstawienie jeszcze miejscami śmieszyło dzieci, to jest w nim sporo wątków nieakceptowalnych, np. zgubione dzieci przez większość spektaklu uciekają od policjanta, który ich wsadzi do więzienia (mimo że nic złego nie zrobiły). Sama ucieczka jest prezentowana jako coś zabawnego i na jej bazie toczą się wydarzenia. Jest to co najmniej szkodliwa baza opowieści, a dodatkowo nie zostało wytłumaczone dzieciom, co powinny robić, gdy rzeczywiście się zgubią. A poziom śmieszności oscyluje wokół wystawiania pupy przez bohatera przez okno jadącego pociągu. "Sen na gapę" to totalna abstrakcja. I nie wiem do kogo jest skierowany ten spektakl. Straszący początek spowodował krzyki na sali w stylu: "mamusiu chcę wyjść, bo się boję". Czy to jest przedstawienie dla dzieci? Było strasząco, nudno, bez sensu, bez przesłania. Ot, zmarnowane niedzielne popołudnie. Jest mi głupio przed znajomymi, że zaprosiłam także ich dzieci na to przedstawienie. I nawet klimatyczne wnętrze, miła atmosfera, starający się aktorzy i ciekawe kostiumy nie zmienią mojej opinii. Fabuły i dialogi słabe, żeby nie powiedzieć - denne.
-
Piotr Piskulak ★★★★☆
Teatr fajny ale dla dzieci do 10 Max 12 roku życia, później jest już mniej interesujące. Nie mniej teatr z tradycjami od wielu wielu lat.
-
Monika C. ★☆☆☆☆
Spektakl Pączek i Pompon bardzo niemile jako matkę mnie zaskoczył. Wyuzdany mężczyzna w obcisłych rajstopach i na obcasach symbolizujący (o zgrozo !) plac Zbawiciela to obrzydliwa propaganda dewiacji. To stopniowe oswajanie dzieci z tzw. nowoczesnością, pod którą kryją się wszelkiej maści nieprawości. Ręce precz od naszych dzieci. Ten teatr nigdy więcej :(
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Teatr Lalek Guliwer?
Teatr Lalek Guliwer znajduje się przy Różana 16, 02-548 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Teatr Lalek Guliwer?
Można skontaktować się z Teatr Lalek Guliwer pod numerem +48 228 451 676
Jak można dotrzeć do Teatr Lalek Guliwer?
Do Teatr Lalek Guliwer można dotrzeć, korzystając z poniższego linku