Wraz z mężem bardzo polecamy dr Karola , który uratował naszą ukochaną psinkę . Gdyby nie doktor , to naszej Diany mogłoby już z Nami nie być ,wykonał pomyślną transfuzję krwi . Co jeszcze jest na plus? Doktor był cały czas pod telefonem , nie ważne o której napisaliśmy , zawsze dostaliśmy odpowiedź . Po prostu dziękujemy ❤️
Zdjęcia
Opinie
-
Patrycja Rupert ★★★★★
-
Natalia Stanach ★★★★★
Pan dr. Karol Mieczkowski po raz kolejny uratował moje zwierzęta dzięki ogromnemu zaangazowaniu , profesjonalizmowi, wiedzy i doświadczeniu. Szybko podjęta decyzja o cc i sprawnie przeprowadzona operacja . Jestem wdzięczna nie tylko za uratowanie zycia , ale także spokoj , wsparcie i empatię w każdej sytuacji i zawsze , ponieważ dr. Karol obejmuje opieka moja hodowle na codzien . Dziękuje z całego serca ponownie i tak również polecam klinikę oraz dr. Karola.
-
Kasia Hajduga ★★★★★
Przychodnia kameralna i takie preferuje. Jednak najważniejsze jest dla mnie podejście do zwierząt i profesjonalizm. Wszystko znajduje właśnie w tym miejscu. Mój pies jest po wielu przejściach i operacjach ratujących życie w przeszłości, więc gabinet weterynarii nie jest jego ulubionym miejscem. Jednak do tej Przychodni lubi przychodzić codziennie żeby się przywitać i obwąchać kąciki i to bez smaczków:). Przede wszystkim jestem Wdzięczna za pomoc w wykryciu i leczeniu przewlekłego zapalenia pęcherza które inni lekarze uznawali za „urodę” psa pomimo podwyższonych parametrów. Tutaj uzyskaliśmy fachową pomoc i Lucek wrócił do zdrowia. W konsekwencji czego przestał mieć problemy towarzyszące. Jestem Wdzięczna za każdą pomoc i za to że w każdym momencie mogę przyjść i jestem obsłużona z empatia.Dziekuje:))
-
Beata Pasek ★☆☆☆☆
Bardzo chcę przestrzec przed korzystaniem z "usług" gabinetu weterynaryjnego Best Friends przy ul. Przejazd. Robią dobre wrażenie, ale niestety to tylko pozory, na które się sama nacięłam, czego bardzo teraz żałuję. Tydzień temu mój pies, prawie 10-letni jamnik, miał tam zabieg, z doktorem Karolem umówiliśmy się, że podczas jednego znieczulenia będzie miał wyczyszczone zęby i usuniętą entropię, czyli zawiniętą powiekę, robi się to operacyjnie zakładając pod dolną powiekę dwa szwy. Jak przyszłam odebrać psa, okazało się, że została tylko zrobiona powieka, zębów nie udało się wyczyścić, ponieważ lekarz się zorientował, że jego maszyna do czyszczenia zębów jest zepsuta. Pies będzie wiec musiał być znieczulony jeszcze raz do zębów. Byłam niemile zaskoczona, bo jednak wydaje mi się, że przed znieczulaniem pacjenta do zabiegu lekarz powinien wiedzieć, czy ma działający sprzęt. Pies ma prawie 10 lat i źle znosi narkozę. Niestety to nie koniec tej historii. Dziś przyszłam na zdjęcie szwów. Weterynarz dosyć niefrasobliwie bez odpowiedniego przytrzymania bardzo ruchliwego psa wyciągnął jedną nitkę spod oka, ale przy drugiej już nie miał takiego szczęścia i z powrotem rozharatał mu ledwo zagojoną ranę, która zaczęła krwawić. Wciąż niefrasobliwie stwierdził, że trzeba znieczulić i znowu zszyć, tym razem jednak wpadł na pomysł, żeby założyć szew wewnętrzny, którego nie trzeba będzie zdejmować, "bo on jednak źle znosi wyciąganie". Nie wiem, czy jest ktoś, kto dobrze znosi wyciąganie na żywca nitek ze świeżo zagojonych ran na dolnej powiece, człowiek czy zwierzę. Zaproponowałam, żeby w takim razie wyczyścić od razu zęby, jak pies będzie znowu znieczulony. Po półtorej godziny przyszłam odebrać psa, pojękującego po drugiej w ciągu tygodnia narkozie, ze świeżo zszytą raną pod okiem, również drugą w ciągu tygodnia, co oznacza kolejny tydzień w plastikowym kloszu na głowie. Na koniec wisienka na torcie: za pierwszą "usługę", która miała polegać na wyczyszczeniu zębów i plastyce powieki, a skończyła się jedynie na operacji powieki zapłaciłam 580 zł, i weterynarz powiedział, że potraktuje mnie "ulgowo" przy kolejnym zabiegu, bo jednak nie zrobił tego, na co się umawialiśmy i pies musi znieść kolejną narkozę. Dzisiaj zapłaciłam 660 zł i lekarz powiedział, że nie policzył mnie za ponowne szycie powieki. Jak rozumiem, miałam być wdzięczna za tę wspaniałomyślność. Na moją uwagę, że pies ma połowę zębów, więc tak naprawdę lekarz wykonał połowę pracy, a policzył jak za czyszczenie pełnego uzębienia, usłyszałam, że "taki jest cennik" i miał dziś usunięty siekacz, co dodatkowo kosztuje, wciąż jednak nie wiadomo ile, bo cennika widocznego w gabinecie nie ma. Nadmieniam, że na wizycie ok dwóch tygodni temu usłyszałam, że oba zabiegi będą kosztowały 1000 zł. Finalnie zapłaciłam 580zł+660zł+80zł kontrola, czyli 1320 zł. Zamiast jednej narkozy, jednego szycia i jednego tygodnia w kloszu, pies miał dwie narkozy, dwa szycia w tym samym miejscu i dwa tygodnie w kloszu. Tak wygląda dziś po wizycie, która miała polegać tylko na zdjęciu szwów. Pozostaje mieć nadzieję, że mu się to dobrze wygoi, ale jak rozumiem gabinet "Best friends" nie bierze za to odpowiedzialności. Na moje stwierdzenie, że dwa razy pod rząd nie wykonali prawidłowo usługi, którą się zobowiązali wykonać - za pierwszym razem, nie wyczyścili zębów z powodu zepsutego sprzętu, narażając psa na kolejną narkozę; za drugim, próbując zdjąć szwy, rozharatali z powrotem świeżo zagojoną ranę, usłyszałam od doktora, że "taka jest medycyna". Właścicielka milczała, rozumiem, że tak najwygodniej. Pozostaje mi życzyć właścicielce gabinetu i doktorowi Karolowi, aby oni sami i ich rodziny spotkali się z taką samą jakością usług leczniczych, jaką oferują. Cóż, medycyna to loteria, mój pies miał pecha, grunt, że kasa w gabinecie Best friends się zgadza. PS. Dodam, że jest to pierwszy raz w życiu, jak zamieszczam jakąś opinię, ale poziom niefrasobliwości przy narażaniu zwierzaka na niepotrzebne cierpienie zwalił mnie z nóg.
-
Władysław Rezniczenko ★★★★★
Nasza podróż z Gosią trwa już od 9 miesięcy. Mam psa, którego zachowanie było naprawdę trudne. Była to walka z agresją i wieloma innymi problemami, które trudno było zrozumieć. Wtedy pojawiła się Gosia i przyniosła nadzieję. Gosia pomogła nam zrozumieć i rozwiązać wiele z tych problemów. Nadal współpracujemy, i zawsze, kiedy potrzebujemy pomocy, Gosia jest, by wesprzeć nas. Jej poświęcenie i oddanie są niesamowite. Gosia oferuje też wiele innych usług. Pomagała nam, wychodząc na spacery z naszym psem, kiedy nas nie było. Organizuje także spacery socjalizacyjne, które naprawdę poprawiły jakość życia naszego psiaka i relacji z innymi psami. Z całego serca i z ogromną wdzięcznością polecam Gosię. Pomogła nam zrozumieć naszego Mariusza. Jeśli macie problemy z psem, nie zwlekajcie i nie odkładajcie tego na później :)
-
Robert Kozłowski ★☆☆☆☆
Nikt nie odbierał telefonu. Nie polecam
-
Zenon Kałuża ★★★★★
Po moich doświadczeniach mogę stwierdzić, że Pani Doktor ma świetne podejście do kotów. Jest delikatna i na tyle ile się da nie stresuje zwierzaka. W swoich działaniach dąży do tego żeby pomóc i wyleczyć a nie wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy z czym zetknąłem się u innych wterynarzy.
-
Maciej Deptuła-Bujwid ★★★★★
Cudowna pani dr Małgorzata. Ceny za leczenie nie są wygórowane, podczas leczenia zwierząt porada na temat opieki bezpłatna. Pani doktor ma wspaniałe podejście do moich kotów, a wiadomo, że to są drapieżniki nieufne. Serdecznie polecam wizyty w lecznicy przy Baleya.
-
Angelika Opatowska ★★★★★
Pani weterynarz ma naprawdę wspaniałe podejście do zwierząt, nic nie robi na siłę, jest bardzo delikatna. Wszystkie dolegliwości sprawdza bardzo dokładnie i starannie przy czym nie stresuje zwierząt. Wraz z moim kotkiem polecamy ten gabinet weterynaryjny
-
Kamil Łapiński ★☆☆☆☆
Byłem ze znalezionym kotem sprawdzić czy nie ma chipa co jest bezpłatne. Przy okazji pani zaproponowała "zbadanie" (bardzo powierzchowne bo w dwóch miejscach odchyliła na sekundę sierść). Stwierdziła, że kotek jest zdrowy i zadbany. Zainkasowała za te niezbyt dokładne oględziny 60zł. Osobno wzięła za tabletkę na odrobaczenie i jeszcze chciała zainkasować 20 za książeczkę ale na szczęście nie miała. Poszedłem do weta z polecenia. Okazało się, że kot ma pchły. Pomijam to, że książeczkę dostałem w cenie wizyty. Oby chleb kupiony za te uczciwie zarobione pieniądze stanął w gardle takiej profesjonalistki! Nie polecam!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna Małgorzata Bambara?
Przychodnia Weterynaryjna Małgorzata Bambara znajduje się przy Stefana Baleya 3, Ochota, 02-132 Warszawa, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna Małgorzata Bambara?
Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna Małgorzata Bambara pod numerem +48 224 878 595
Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna Małgorzata Bambara?
Do Przychodnia Weterynaryjna Małgorzata Bambara można dotrzeć, korzystając z poniższego linku