Nie wiem, czy nam się uda, z naszą znajdką, Kotką Taniuszką... ale wiem jedno. Ona się tutaj czuje jak w drugim domu. Nie wiem, czy jest lepsza rekomendacja dla lecznicy, niż taka, że wybrała ją kotka, która spędza tu po 9 godzin dziennie. Wierzę, że jak się uda, to właśnie tu. A jak nie... to Tania zasługuje na to, żeby to było tu, gdzie czuje się bezpiecznie.
Zdjęcia
Opinie
-
Agnieszka Szachnowska ★★★★★
-
Aleksandra Adamczyk ★★☆☆☆
Niestety nie jesteśmy zadowoleni z obsługi. Umierającemu psu Pani doktor kazała chodzić od pokoju do pokoju(w dwóch nic nie miał robione, czekaliśmy)gdzie ledwo wstawał, miał zrobione USG przez Panią doktor, po czym Pani doktor stwierdziła że w sumie to tam coś jest ale ona nie wie co więc albo możemy znaleźć radiologa w Warszawie(był późny wieczór, piątek) żeby to sprawdzić albo ona może psa uśpić. USG z którego niczego się nie dowiedzieliśmy zostało jeszcze policzone więcej jako cito. Tak więc nic w sumie nie zyskaliśmy w tej przychodni poza stratą czasu i 400zł za nic
-
Olga Olga ★☆☆☆☆
EDIT: Nie mogę odpowiedzieć na Państwa komentarz, więc edytuję opis. Zgadzam się, że Państwo muszą wszystko zrobić aby uratować zwierzę, ale są Państwo lekarzami weterynarii i wiedzą kiedy jest cień szansy na ratunek zwierzęcia, a kiedy nie, więc lekarze musieli widzieć, że jednak zmieniony antybiotyk nie działa i nic z tego nie będzie...USG było jak najbardziej wskazane, ponieważ to na USG wyszło, że piesek ma płyny w płucach. Przyjechałam do kliniki z pieskiem, ponieważ uznałam, że mają Państwo cały potrzebny sprzęt, żeby móc uratować zwierzę. Gdy trzeba było zrobić USG na już bo pies nie jadł, nie pił, nie załatwiał się i był osowiały, a wyniki krwi były bardzo słabe, to nie było takiej możliwości. Lekarze wszystko odwlekali w czasie, nie zareagowali odpowiednio szybko przez co piesek odszedł. Pojawiliśmy się u Państwa w niedzielę, USG zostało zrobione dopiero we wtorek, a w środę nad ranem piesem odszedł. Był młody, miał dopiero 4 lata. Wiem, że na pewno by sobie poradził i wyszedł z tego. Zostawiłam pieska na szpitalu, przed godziną 23 dostałam telefon, że piesek może nie dożyć rana, że zmieniają antybiotyk i zobaczymy. Prosiłam o telefon, gdyby jednak antybiotyk nie zadziałał, to odbiorę pieska, żeby odszedł w swoim domu lub go uśpimy aby się nie męczył. Nikt do mnie nie zadzwonił. Zadzwoniłam po godzinie 7 łudząc się, że leki działają bo nikt nie dzwoni i się rozczarowałam. Piesek odszedł między 5, a 6 rano. Odbierając go, popatrzyłam na niego i zapytałam się czy on się udusił? Mina Pani doktor mówiła wszystko, ale w odpowiedzi dostałam: "istnieje takie prawdopodobieńtwo". Sytuacja miała miejsce już jakiś czas temu ale dopiero teraz postanowiłam dodać opinię.
-
Katarzyna Szlaska-Murawińska ★★★★★
Pierwsze spotkanie z kliniką było sytuacją nagłą. Świetne doświadczenie, profesjonalna i bardzo miła pomoc. Drugie i trzecie spotkanie - USG & echo serca - ponownie profesjonalnie, ponownie miło. Państwo naprawdę lubicie swoich pacjentów :) Uśmiechnięty 40sto kg owczarek zawsze wymiziany :) tak zwyczajnie miło i sympatycznie i naturalnie :) Duży parking, świetna duża poczekalnia (większość zwierzaków dzięki temu reaguje na siebie milion razy lepiej, a w stresie to istotne). Dziękuję! :)
-
Andzela Andzela ★★★★★
Korzystam z usług od 8 lat, najpierw na Kościuszki, później również tutaj. Uważam, że jest to najlepsza klinika w okolicy. Najlepsza kadra. Szefostwo odpowiedzialne. Mają dobry system komunikacji pomiędzy pracownikami. Weterynarze stąd poratowali nas nie raz. Zajmują się swoimi pacjentami bardzo skrupulatnie. Jeszcze dwa miesiąc temu myślałam, że Cleo umiera a teraz jest w świetnej formie, wczoraj biegała po plaży jakby nadal miała trzy lata a ma jedenaście. Bardzo dziękuję w szczególności panu Piotrowi Maciągowi i Michałowi Filichowi.
-
Edyta Agnieszka ★★★★★
Nowoczesna klinika.. Wszystko na najwyższym poziomie...Piękna recepcja.. poczekalnia .. Woda do picia dla piesów i uwaga dla ludzi też ( uważam że ważniejsza dla piesów...koty z kontenera nie wyjdą się napić) A psy jak najbardziej. Wszystko super...Pani w recepcji przemiła bardzo kompetentna i do starszych właścicieli cierpliwość i do ojca z trzema małymi chłopcami też...l między tym wszystkim przyjechał Labo Vet i dostawa jakaś inna..A dzielna dziewczyna wszystkich ogarniała i mówiła że już za chwilę będzie szybciej bo drugi lekarz kończy robić operację... I tak było... Pan doktor komepetentny miły i wspaniale... Ale.... Chciałabym żeby ta Lecznica prosperowała...baaardzo bym chciała. Po pierwsze duuuża premia dla Pani w recepcji... A najważniejsze jest to że jak tak klinika wygląda z zewnątrz taki wielki świat a potem dwie godziny w kolejce mimo że jest klilka gabinetów... Wniosek taki... Kochani zatrudnijcie więcej lekarzy bo ja i inni ludzie pojadą gdzieś danej żeby nie czekać dwie godziny w kolejce.. Życzę Wam wszstkiego najlepszego i rozwoju lecznicy... Ale więcej nie będę stać z moją kotką dwie godziny w kolejce... Ona wyła ze strachu ja stałam przez dwie godziny pod ścianą bo nie było gdzie usiąść... Życzę Klinice pod Bateriami wszystkiego naj... Moja rada... Ja w tyłu lecznicach... Więcej lekarzy... Trzy gabinety...a tylko w jednym Pani doktor przyjmuje... Następnym razem pojadę dalej ale nie będę czekać półtorej godziny . A tak się ucieszyłam jak zobaczyłam Klinikę.. I klinika jest tylko lekarzy nie ma...
-
Edwin Frączkiewicz ★★★★★
Przestronnie, czysto, miły personel. Od ręki zrobiono usg narządów wewnętrznych, pobrano mocz do badań, a wynik był już po kilku godzinach na mejlu.
-
Patrycja Kasperek ★☆☆☆☆
Szukałam pomocy dla swojej suni ponieważ gorączkowała, mimo licznych usg i badań nikt nie wiedział co jej jest, tylko podejrzenia. Przez 3 dni leczono ją zachowawczo, ceny wizyt łącznie to 1500 zł, także czuje się okradziona. W końcu zabrałam wyniki, znalazłam innego weterynarza i okazało się że pies jest do operacji na cito. Jeszcze 48h i pies by nie żył. Miała krwiomacicze.
-
Elwira Konarska ★☆☆☆☆
W dniu 07.03.2023 roku około godziny 17 byliśmy na wizycie w państwa placówce przy ulicy Pod Bakteriami 7A z psem. Pies był u Państwa wielokrotnie na wizytach więc nie miał zakładanej nowej karty. Chcieliśmy pobrać krew psu, który był po leczeniu (zatrucie nieokreśloną substancją/czynnikiem). Leczenie psa jest zakończone, ale musieliśmy wykonać jeszcze badania według zaleceń nie Państwa weterynarzy, bo całe leczenie odbyło się w Gdyni. Wizyta odbyła się z Panią, która sprawdziła dokumenty, leki, które brał pies, zaleciła badanie kału oraz pobrała krew. Na wizycie krótko opowiedzieliśmy co się działo z psem. Wizyta miała kosztować nas 185 zł ponieważ jest to " nowy przypadek", którego ta Pani nie rozpoznała i nie leczy/leczyła. Za nowy przypadek jest płatne 100 zł- tak twierdzi recepcja. Pierwszy raz spotykam się w Państwa placówce z taką ceną i określeniami. Pani mówiła że wizyta kosztuje100 zł , następnie 89 zł .Nie byłoby może w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że leczyliśmy psa na inne przypadłości u Państwa od roku i trafialiśmy na doskonałą opiekę i adekwatne ceny. Pies podczas tej wizyt nie miał zbadanej temperatury, nie miał również odsłuchanego serca. Było wykonane samo badanie krwi (profil wątrobowy). Na koniec odmówiliśmy wyników krwi, nie zgadzając się z cena usługi, więc Pani kazała nam zapłacić końcowo 148 zł.
-
Monika Jakubowska ★★★★☆
Lecznicę znam z punktu koło urzędu. Zawsze uważałam, że to jedna z lepszych klinik. Byłam bardzo szczęśliwa, że otworzyli tutaj swój drugi punkt. Minusem kliniki są wysokie ceny wizyt. Już za samo wejście do gabinetu ze zwierzakiem płaci się za wizytę (w poprzedniej klinice (też 24h) do której chodziłam gdy lekarz tylko obejrzał zwierzaka i nic nie zrobił nie płaciło się nic). Miejsce jest ładne i czyste. Jest waga do zważenia zwierzaka. Obsługa jest tutaj miła i przyjazna. Co do kompetencji to ciężko mi powiedzieć. Na razie byłam dwa razy z psami. Raz z uchem, które zostało wyleczone i raz zatruciem pokarmowym z którym lekarz nie bardzo sobie poradził. Zrobiono psu bardzo dokładne badania krwi za 350zł, z których kompletnie nic nie wyszło i kazano psa obserwować. Pies sam zrobił sobie głodówkę, a następnego dnia drugi pies dostał tych samych objawów (wymioty itp). Z drugim już nie poszłam, pewnie się zaraził od pierwszego. Psy odchorowały swoje i wyzdrowiały same. Na pewno przyjdę tu jeszcze nie raz ze względu na lokalizację, ale ceny mogły by być niższe. Edit. Byłam trzeci raz z zerwanym pazurem. Panie w ekspresowym tempie poradziły sobie z usunięciem w znieczuleniu miejscowym. Cena zabiegu 115 zł.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Lecznica Weterynaryjna Pod Bateriami?
Lecznica Weterynaryjna Pod Bateriami znajduje się przy Pod Bateriami 7A, 05-500 Piaseczno, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Lecznica Weterynaryjna Pod Bateriami?
Można skontaktować się z Lecznica Weterynaryjna Pod Bateriami pod numerem +48 518 554 518
Jak można dotrzeć do Lecznica Weterynaryjna Pod Bateriami?
Do Lecznica Weterynaryjna Pod Bateriami można dotrzeć, korzystając z poniższego linku