Miejsce w ciekawym budynku z klimatem. Parking pod restauracją to głównie miejsca prywatne. Auto zostawić można w okolicznych uliczkach. Nawet krótki czas oczekiwania na dania. Zamówionymi porcjami można było się najeść. Schabowego trochę ciężko się koiło, udziec jagnięcy - dobry. Miła obsługa.
Zdjęcia
Opinie
-
Ewelina Ewelina ★★★★☆
-
Elżbieta Wiercińska ★★★★★
Polecam, pyszne jedzenie, bardzo miło spędziliśmy czas w gronie rodzinnym. Pani menadżer bardzo miła , przygotowano duży stół ładnie przygotowany.
-
Marek Piotr Wójcicki ★☆☆☆☆
Szczerze odradzam. Dla kilku powodów, o których poniżej. Byliśmy tu w ciepłą wrześniową niedzielę i usiedliśmy na zewnatrz. Zamówiliśmy 2 chłodniki, burgera, kurczaka spicy curry i karafkę wody. Po pól godzinie czekania poszedłem zapytać kelnera co z naszymi chłodnikami. Usłyszałem "Z jakimi chlodnikami.?” Okazało sie, że zapomniał, choć zamówienie po zapisaniu przez pana powtórzyliśmy sobie zanim odszedł od stolika ( przeprosił - trzeba przyznać). PO 10 minutach podano chłodniki. Zwróciłem go do kuchni po pierwszej łyżcze. Była to rozcieńczona woda, leko gazowana, bez smaku, z kolorem chłodnika z buraków. Różne jadłem chlodniki w Polsce - ten był najgroszy. Po 15 minutach doczekaliśmy się na drugie dania. Burger na 3 plus. Kurczak nawet nie leżał koło curry (robimy takiego w domu). Ten tu był bez smaku ( ostrości ani śladu) i bez wyrazu. Tak serio obroniły się tylko smaczne frytki z sosem czosnkowo-majonezowym towarzyszące burgerowi. W burgerze były pomidory najgorszego gatunku - blade, ledwo czerwonawe i twarde - a przecież w połowie września sa najsmaczniejsze w sezonie! Wielkie roczarowanie. A! Karfka wody (smakowała jak nasza w domu kranowa i filtrowna) kosztowała 18 PLN. Prawie tyle co zgrzewka mineralnej. Kogoś chyba z tą ceną poniosło. Strasznie to było przykre doświadczenie po miłym spacerze kładką wzdłuż Pisi Gągoliny. Mieliśmy apetyt na coś pysznego i znalezliśmy Szpularnię na google maps. Miała niezłe opinie. Nie wiem skąd? Narzekanie słyszeliśmy także z innych stolików. Głownie na czas oczekiwania na jedzenie, a potem na rachunek. Czy trafiliśmy na wyjątkowo zły dzien? Może. Ale poziom trzeba trzymać zawsze. A gdy personelu jest za mało - ograniczyć liczbę stolików. Szkoda bo miejsce ma potencjał i jest estetyczne. Chłodniki zdjęto nam z rachunku. Dlatego daję 1 gwiazdkę. Bo dałbym zero ( tu niestety niemożliwe).
-
Lukasz Dawid ★☆☆☆☆
Nie ma co owijać w bawełnę: po długim oczekiwaniu i zapomnieniu części zamówienia przez mocno zagubionego kelnera, dostałem różową wodę udającą chłodnik, a potem kurczaka spicy curry, który nie był ani spicy, ani koło curry nie leżał. Miejsce wiele obiecuje, ale nie dajcie się zwieść. Szkoda czasu, żołądka i portfela. Dodam jeszcze, że dzbanek zwykłej niegazowanej wody kosztował 18 zł. Dobrze, że nie policzyli jeszcze za wodę dla psa.
-
Małgorzata Wardziak ★★★☆☆
Drugi raz byłam w tym miejscu. Ogólnie klimat ciekawy, spokojnie na sali o ile głośno-gadający goście się nie trafią. Zamówiłam przystawkę krewetki z grzankami oraz sałatkę cezar z krewetkami. Przystawka była dobra, trochę zwiędnietą rukolę dostałam jako ozdobę dania, grzanki niestety były bardzo tłuste. Rozumiem, że są smażone na smalcu, ale przesadzone. Drugie danie było rozczarowaniem. Sałatka cezar niczym nie przypominała Cezara mimo, iż była z krewetkami. Kilka małych krewetek, starty ser, sałata, suszone pomidory, podobne grzanki lekko spalone i mnóstwo majonezu-na tyle, że nie poczułam za bardzo smaku krewetki. W sumie miałam wrażenie, że jem smalec z majonezem. Coś tu poszło nie tak. Cena 48 zł za kilka małych krewetek, łyżki majonezu i kilka liści sałaty to jednak zbyt wiele. Za to obsługa miła, kulturalna. Zastanawiam się jeszcze tylko dlaczego osoby przygotowujące jedzenie, co jest widoczne są bez fartucha i okryc głowy. Co innego przygotowywać kawę przy ekspresie a co innego operować na "kuchni".
-
Mikołaj Leszczyński ★★★★★
Po przeprowadzce do Żyrardowa przyszedł czas na zapoznanie z miejscową gastronomią. Na pierwszy "strzał" - właśnie Szpularnia. Jak wyszło? Otóż... Chapeau bas! Właścicielowi, managerom, kucharzom i obsłudze należą się gratulacje. Miejsce jest kapitalne! Począwszy od lokalizacji, wystroju, klimatu przez kompozycje karty, oferowane dania po sam ich smak oraz to jak można poczuć się w tej restauracji. Wszystko współgra ze sobą, a oferowane dania powinny zadowolić nawet wymagających smakoszy. Po pierwszej wizycie jesteśmy zauroczeni miejscem. Mamy przeczucie, że wypowiedziane na koniec, do obsługi "do widzenia" nie było tylko gestem uprzejmości, a zwiastować będzie nasze kolejne wizyty!
-
Abigail ★★★★★
Szpularnię odkryliśmy przypadkiem podczas rodzinnej wycieczki i na pewno wrócimy. Obsługiwał nas bardzo entuzjastyczny młody kelner, cierpliwie odpowiadał na nasze pytania dotyczące menu. Jakość potraw bardzo pozytywnie nas zaskoczyła - były świetnie przygotowane i dobrze doprawione. Zamówiliśmy: dynię z serem labneh (i była to bez dwóch zdań najlepiej przyrządzona dynia, jaką kiedykolwiek jadłam), dwa dania dnia - pulpety z pieczonymi ziemniaczkami, pierś z kurczaka z purée i sałatkę z gruszką i serem pleśniowym. Mięsa były mięciutkie, pierś z kurczaka rozpadała się pod widelcem, nie była sucha w środku, za to lekko opieczona z wierzchu - cudo. Moją mamę zachwyciła sałatka ze względu na nietypowe dodatki jak marynowana czerwona cebula i prażone nerkowce, które pokryte były korzennymi przyprawami i w smaku przypominały piernik. Ceny były bardzo przystępne w stosunku do jakości: danie dnia kosztowało 29 zł, pozostałe dania średnio ok. 40 zł. W Warszawie za tak dobrze przyrządzony posiłek zapłacilibyśmy dużo więcej. Restauracja ma toalety przystosowane do osób niepełnosprawnych, znajdują się po przeciwnej stronie od stolików, co sprawia, że żadne ewentualne dźwięki i zapachy stamtąd nie przeszkadzają podczas posiłku. Wystrój jest bardzo przyjemny, w loftowym stylu; ciekawym dodatkiem są tablice z dozą historii fabryki, która kiedyś znajdowała się w budynku. Miejsce poleciłabym na rodzinny obiad w większym gronie - jest duży wybór dań, zarówno dla osób lubiących eksperymentować, jak i tych preferujących tradycyjne smaki. Obsługa jest miła i szybka - nasze dania zjawiły się na tyle szybko, że nie spoglądaliśmy z niecierpliwością na zegarki, więc nie wiem, ile dokładnie minęło czasu.
-
bikus ★★★★★
Na miejsce przyszedłem wraz z tatą zachęcony dobrymi ocenami oraz ładnym wystrojem. Miejsce rzeczywiście jest bardzo ładne i zachęc dow wejścia. Obsługa jest bardzo miła I nie wiem skąd biorą się opinie o tym iż kelnerzy są niefajni. Generalnie Jedzenie jest bardzo smaczne. Świeże i dobrze doprawione. Myślę, że można powiedzieć o tym miejscu jako jedna z najlepszych restauracji w Żyrardowie. Ogólnie to serdecznie polecam każdej miejscówkę.
-
Anna Sz ★★★★★
Pyszne zaskoczenie. Smaczna kuchnia, miła obsługa , sympatyczny wystrój. Pomimo niedzielnego tłoku zostalismy obsluzeni szybo i sprawnie. Bardzo polecam.
-
Mariusz M ★★★★★
Szybki posiłek przejazdem, ale miłe zaskoczenie. Dobra kelnerka, smaczna kuchnia. Rozsądne ceny. Ciekawy wystrój. Wszystko jak należy. Także na spotkanie biznesowe. Menu szparagowe było poprawne. Do zupy krem ze szparagów mogła by być dodawana pita albo podpłomyki.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Restauracja Szpularnia?
Restauracja Szpularnia znajduje się przy Nowy Świat 8, 96-300 Żyrardów, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Restauracja Szpularnia?
Można skontaktować się z Restauracja Szpularnia pod numerem +48 502 600 398
Jak można dotrzeć do Restauracja Szpularnia?
Do Restauracja Szpularnia można dotrzeć, korzystając z poniższego linku