Była to nasza pierwsza wizyta,bardzo mili ludzie wizyta szczepień przeszła bez stresowo super podejście do zwierząt jak i do właścicieli na pewno zostaniemy
Zdjęcia
Opinie
-
Natalia Boczoń ★★★★★
-
Mikołaj Łodo ★★★★★
Lecznica na Wilczyckiej 14 to wyjątkowe miejsce, w którym można liczyć na to, że nasz pupil otrzyma kompleksową opiekę. Przemiła pani lekarz weterynarii Agata zajęła się moim psem, przy okazji higieny pazurków też go dokładnie obejrzała. Wiem, że będę wracał z moim psem tylko tam.
-
Monika ★☆☆☆☆
Jeśli chcecie zakupić preparaty przeciwko kleszczom, zaszczepić na obowiązkowe szczepienia to przychodnia może być. Natomiast jak coś poważniejszego, to zdecydowanie odradzam. Nasza kochana sunia odeszła 2 dni temu. Przychodziliśmy do tej przychodni od dawna na szczepienia i po preparaty. Nasza sunia rasy York była bardzo żywa, wesoła, oddana i jednocześnie bardzo grzeczna. W połowie czerwca miała zabieg usuwania zębów i czyszczenia jamy ustnej. Po dwóch tygodniach wizyta kontrolna i niby wszystko OK. Po 3 tygodniach zaczęła częściej kasłać (miała zapadającą się tchawicę jak większość Yorków w pewnym wieku). Myśleliśmy, że może to jeszcze podrażnienie po operacji i ją obserwowaliśmy. Niestety po około 4 tygodniach w nocy zaczęła ciężej oddychać, kasłać i rano miała fioletowy język. Od razu pojechaliśmy do przychodni. Lekarka ją obadała dała preparat na kaszel i uspokojenie i steryd, zaleciła przyjechać kolejnego dnia. Piesek przestał kasłać, ale zaczął czasami ziać, więc pojechaliśmy. Znów badanie, syrop i wizyta kolejnego dnia. Piesek zdecydowanie coraz bardziej ział, oddychał ciężko i szybko słychać było w oddechu trzaski, charchotanie. Zrobiłam nagrania i pokazałam lekarce na wizycie. Piesek znów dostał ten sam płyn (syrop) i steryd. Kolejnego było bez zmian. Po 3 dniach trafiłam na inna lekarkę. Pokazałam nagrania obadała pieska i stwierdziła, że coś słychać w oskrzelach i płucach i że da antybiotyk, zaleciła przyjechać po kolejną dawkę kolejnego dnia. Przez 4 dni przyjeżdżałam każda wizyta po ponad 100 zł. Piesek się męczył, a poprawy żadnej. Dopiero 5 dnia trafiłam na Panią doktor Barbara Magda Olucha. Tylko zobaczyła pieska i od razu powiedziała, to prawdopodobnie zapalenie płuc. Podłączyła respirator, żeby piesek mógł spokojniej oddychać, wkuła szybko w łapkę wenflon, podała lek dożylny. Gdy piesek zaczął trochę wolniej oddychać, to go zbadała i potwierdziła: słychać trzaski - zapalenie płuc. Powiedziała, że natychmiast musimy jechać do kliniki ze szpitalem, dała informacje o wszystkich podawanych lekach przez te 5 dni i pojechaliśmy. Sunia od razu trafiła do inkubatora z tlenem, USG i pobranie krwi. Lekarze i ona walczyli całe popołudnie, noc i niestety rano odeszła. Gdybym na pierwszej wizycie w tej przychodni usłyszała - my nic nie jesteśmy w stanie zrobić bez diagnostyki , nie wiemy co jej jest proszę jechać do szpitala, to bym to zrobiła i może nasza sunia by żyła. Ale takie słowa nie padły na pierwszej wizycie, dopiero 5 dnia. Niestety zmarnowaliśmy aż 5 dni, piesek nie jadł, mało pił i ciężko oddychał. Trafiliśmy do szpitala zbyt późno. Teraz żałuję, że w tej przychodni zdecydowałam się usunąć jej zęby - może to było przyczyną. A najbardziej boli mnie to, że na pierwszej wizycie nie odesłano nas do szpitala. Naszej kochanej suni już nie ma, ale może tym wpisem uratuję, któregoś z Waszych czworonożnych przyjaciół.
-
Aleksandra Watkowska ★☆☆☆☆
Ostatni raz skorzystałam z tej Przychodni. Zaszłam po drodze na obcięcie pazurków. Zapłaciłam 50 zł! (szok) na 2 min przycinania, z czego sama wykonałam połowę pracy, przytrzymując psa. Cena za taką usługę w innych miejscach oscyluje w granicach 20-30 zł. Nie wspomnę, że pazury nie zostały w żaden sposób, wygładzone, wyszlifowane. Na pewno ostatnia nasza wizyta w tym gabinecie. Odradzam, naciąganie na kasę.
-
Herman Hermaszewski ★★★★★
Super załoga, bardzo pomocne i zaangażowane w leczenie i prowadzenie swoich podopiecznych !
-
Greguś ★★★★★
Jestem pod wrażeniem .Pani doktor wyprowadziła mego psa na prostą,chociaż byłem u kilku weterynarzy to od miesiący nie było pomysłu jak mu pomóc. Ceny akceptowalne.
-
Jakub ★★★★★
Jestem stałym pacjentem przychodzi a w zasadzie to mój Urwis. Zawsze miło, profesjonalne i schludnie. Polecam p. Agatę od kilku miesięcy nas prowadzi, cenimy ją za mega podejście, bardzo trafnie i rzeczowo dobrała karmę i leki dla "wrażliwego " psiaka, dziękujemy ❤️ Przychodnia weterynaryjna godna polecenia, po każdej wizycie mam pewność że zostaliśmy profesjonalne obsłużeni.
-
Quan Le ★☆☆☆☆
Nieprofesjonalna obsluga, 3 wizyty i niczego sie nie dowiedzielismy tylko „gdybanie” jedna Pani mowi co innego niz druga. Dalismy probke moczu do badania i nikt nie powiedzial ze tego moczu powinno byc wiecej i ze jest niewystarczajaco, dowiedzielismy sie dopiero tego dnia gdy mialy byc wyniki ze musimy robic je ponownie i placic ponownie. Telefonicznie niczego nie da sie dowiedziec, nawet zapytac o mniemane wyniki poniewaz telefon nie dziala wiec trzeba sie fatygowac i jezdzic mimo ze wciaz zero informacji.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Przychodnia weterynaryjna?
Przychodnia weterynaryjna znajduje się przy Wilczycka 14, 02-488 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Przychodnia weterynaryjna?
Można skontaktować się z Przychodnia weterynaryjna pod numerem +48 228 637 126
Jak można dotrzeć do Przychodnia weterynaryjna?
Do Przychodnia weterynaryjna można dotrzeć, korzystając z poniższego linku