Nie wiem czy ceny za wizytę są duże czy małe ale wiem że wiedza lekarzy jest bardzo dobra pomogli mojej suni choć fachowcy z kliniki twierdzili że jest nie do wyleczenia wyleczyli mój portfel a nie sunię .Tu prócz fachowej pomocy i odpowiednich lekarstw pozdrowili mi sunię polecam
Zdjęcia
Opinie
-
krzysztof ranachowski ★★★★★
-
Lay Lah ★★★★★
Profesjonalna i skuteczna opieka. Finansowo o wiele taniej niż w drogich klinikach. Lekarze z duszą a nie dolarami w oczach. Uratowali moją 14-letnią suczkę, która potrzebowała operacji na cito i to w weekend. Z całego serca polecam.
-
Maciej Partyka ★★★★★
Profesjonalny i sympatyczny weterynarz. Można od ręki załatwić szczepienia psa.
-
Sylwia Kiełb ★★★★★
Anima ul. Podleśna - polecam tylko dr. Krzysztofa Pawłowskiego, świetny weterynarz u którego leczymy staruszka labradora Otta, zawsze trafna diagnoza bez udziwnień jak u innych weterynarzy z tej przychodni niestety. Polecam,
-
Magdalena Socha ★☆☆☆☆
Dopiero kiedy zmieniliśmy lecznicę widzimy jak bardzo niekompetentni weterynarze tam przyjmują. Każdy zabieg mój pies przeżywał w męczarniach drąc się. Panie pytające się mnie co mają robić, leczenie nieadekwatne i ceny z kosmosu. Do tego doświadczenie z przeszłości- nigdy nie wyleczony poprzedni pies, na alergie skórne. Wydałam fortunę na leki, zabiegi, nigdy jego stan się nie polepszył finalnie zmarł. Wybrałam lecznicę ze względu na odległość od domu. Nigdy tam nie wrócimy.
-
Aga Bombka ★☆☆☆☆
UWAGA! Psa umierającego na nowotwór nerki przez trzy miesiące leczyli suplementami diety na wątrobę!!!!!!!! W lipcu zgłosiłam się do Lecznicy Anima z psem - wymiotował, miał biegunki, zanikał mu apetyt, był osowiały i obolały. Psu nie zrobiono żadnych badań, dostał kilka zastrzyków z antybiotykiem, polecono podawanie mu suplementu diety na wątrobę. Biegunki i wymioty ustały, jego stan jednak prócz tego nie poprawiał się. We wrześniu pies był już w stanie bardzo złym (do poprzednich objawów doszedł krwiomocz, apatia, silne bóle, pies nic nie jadł, pił bardzo dużo wody, a w związku z tym także dużo sikał). Ponownie nie został w ogóle przebadany, dostał znów ten sam antybiotyk. Sama w internecie zaczęłam szukać, co może mu być - objawy w stu procentach wskazywały na nerki (np. niewydolność), kiedy mówiłam o tym lekarzom, byłam ignorowana, wciąż powtarzano mi, że to wątroba, ewentualnie trzustka. Sama poprosiłam o przebadanie moczu oraz badanie USG. Wykazały one silne zapalenie pęcherza oraz zmiany na prawej nerce (trzykrotnie większa od lewej, ze zmianami nowotworowymi, najprawdopodobniej nie działała od jakieś czasu). Od razu zabrałam psa do innego lekarza - specjalisty nefrologa. Przeprowadzono szereg badań, po dwóch dniach poddano go operacji usunięcia nerki. Od nowego lekarza usłyszałam, że gdyby nie moja interwencja i pomoc specjalistów w innej klinice, pies by nie żył! Gdy mąż po fakcie zgłosił się do kliniki ze skargą i wnioskiem o zwrot kosztów leczenia (nie badania moczu i USG, o które sama prosiłam, ale leczenia antybiotykiem oraz kosztów samych wizyt) usłyszał, że nikt mu w tym nie pomoże, bo nie jest "decyzyjną osobą". To sformułowanie zresztą jak mantrę powtarzał każdy pracownik lecznicy Anima, z którym próbowaliśmy o sprawie rozmawiać. Przy drugiej wizycie męża, lecznicę zamknięto mu przed nosem na klucz, żeby przypadkiem inni klienci nie usłyszeli, co ma do powiedzenia. Czekaliśmy, jak nam polecono na kontakt telefoniczny, nikt jednak przez tydzień nie raczył do nas zadzwonić. Przy trzeciej wizycie męża wreszcie zrobiła mu zaszczyt "osoba decyzyjna" - dr Ratajska. Niekompetencję, brak profesjonalizmu lekarzy (przy naszym psie było trzech różnych) i doprowadzenie psa do stanu praktycznie agonalnego, tłumaczyła na różne sposoby, na koniec jednak przyznała, że lekarze "wciąż się uczą, a badań nie zlecają ze względu na poszanowanie kosztów i portfela klienta". Dziękujemy pani doktor za tę troskę, operacja i odratowywanie psa kosztowało nas już grubo ponad 4 tysiące złotych. Gdybyśmy natomiast chcieli, żeby naszym zwierzęciem zajmowali się ludzie, którzy dopiero uczą się fachu, zgłosilibyśmy się z tym do jakiegoś studenta. Na koniec lecznica przyznała się do błędu oddając nam pieniądze za wszystkie niepotrzebne wydatki na leczenie oraz bezsensowne wizyty, z których dla psa nie wynikało nic, poza przedłużaniem jego cierpienia. Bo najgorsze w tym wszystkim nie jest to, że potraktowano nas jak problematycznych intruzów, że nas olewano i udawano, że żadnego problemu nie ma - najgorsze jest to, że nasz pies przez trzy miesiące NAPRAWDĘ CIERPIAŁ i można było temu zapobiec. Słyszałam, że lekarze w tej klinice świetnie opiekują się gryzoniami, być może tak jest. Jeśli jednak macie psa lub kota i zależy wam na życiu oraz zdrowiu waszego ukochanego pupila, poszukajcie innego miejsca, w którym można zwierzę leczyć. Tym bardziej, że w okolicy ich nie brakuje.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Anima s.c. Lecznica dla zwierząt?
Anima s.c. Lecznica dla zwierząt znajduje się przy Podleśna 57, Bielany, 01-673 Warszawa, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Anima s.c. Lecznica dla zwierząt?
Można skontaktować się z Anima s.c. Lecznica dla zwierząt pod numerem +48 228 322 728
Jak można dotrzeć do Anima s.c. Lecznica dla zwierząt?
Do Anima s.c. Lecznica dla zwierząt można dotrzeć, korzystając z poniższego linku