Nie polecam. Przychodnia nastawiona tylko na zysk. Bez zapisania się na wizytę nie chcą sprzedać nawet ciastek na biegunkę dla psa (skończyły się w domu, trzeba poczekać na zamówione przez internet). Nawet właściciele zwierząt mieszający po sąsiedzku jeżdżą do innych przychodni, tą omijają z daleka i to nie bez przyczyny. W mojej ocenie tam nie zajdzie się pomocy i empatii dla zwierząt, ponieważ prawnicy liczą tylko na zostawione tam pieniądze. Kiedyś opieka w tej przychodni była dobra. Zepsuła się pod wpływem chęci wyłącznie zysków, wyciągania pieniędzy za niepotrzebne wizyty.
Zdjęcia
Opinie
-
Malgorzata Makowska ★☆☆☆☆
-
Mariola Kruszyńska ★☆☆☆☆
Kot po zabiegu wyrywania zębów musiał zostać natychmiast przewieziony do innej kliniki. Okazało się, że zabieg został przeprowadzony źle i leki również są zle dobrane. Nie polecam
-
Karol ★☆☆☆☆
Za Malwina Kruszyńska. Ze względu na to, że klinika zablokowała możliwość w dodawania opini na Google pragnę przestrzec ludzi tutaj. Chodzi o klinike dla zwierząt " Szarak" na Poczty Gdańskiej 16. Zapisano moja kotkę na zabieg usunięcia wszystkich zębów na 10.45. Powiadomieni o tym, że kot jest po przejściach i sie boi wszystkiego postanowili trzymać ją zamkniętą i glodna w klatce do godziny 17tej bo stwierdzili, źe mieli inne kotki które miaty pierwszeństwo. Zabronili mi dzwonić i pytać o zwierzę mimo że zabieg kosztował 2 tys. Dziś musialam jechać do innej kliniki ponieważ kot sie przewraca, nie je. Lekarz stwierdził, ze praca została wykonana jak przez osobę na pierwszym roku studiów. Źle założone szwy, zęby wyrywane raczej na szybko Z uszkodzeniem podniebienia. Źle dobrane leki pooperacyine do wagi kota. Tak naprawde nie mialy prawa działać. Dziś mam znów kota , który boi sie wyjść spod łóżka, a Panie jedyne co miaty do powiedzenia to że muszę od razu zapłacić. Jeżeli zależy wam na waszych zwierzakach to omijajcie to miejsce szerokim łukiem. Oczywiście właścicielka nie zechciała ze mna porozmawiać tylko schowała sie na zapleczu. Zaproponowano mi darmowa wizytę co tak naprawde bylo przyznaniem sie do winy. Bez mojej zgody obcięto kotu paznokcie, gdzie zaznaczyłam ze robie to sama bo sie strasznie tego boi i zabieg wykonałam przed operacja. A tak bezczelnej osoby jak Pani z recepcji jeszcze nie widziałam.
-
Malwina K. ★☆☆☆☆
Potrzebowałam czasu zeby dojść do siebie i to napisać. Nie mam bzika na punkcie zwierzat i do posiadania własnego kota mozna powiedzieć ze bylam zmuszona, ale nie pozwolę robic krzywdy. Z Lucja przyszłam do kliniki jakieś dwa miesiące temu. Usłyszałam, ze musimy usunac wszystkie zęby. Ostrzegałam, że kot bardzo dużo przeszedł, źe jest dzika i toleruje tylko mnie. 3 x zmieniano godzine zabiegu. Przyniosłam kota o godz 10.45 na rękach bo panicznie boi sie transporterów i klatek bo w tym ja wywozili i zostawiali. Zabroniono mi dzwonić i pytać. Po godzinie 17tej juz nie wytrzymałam. Pani na recepcji stwierdziła że nic nie wie żeby w ogole jakaś Łucja u nich przebywała. Później stwierdziła, źe dalej ma zabieg. Nie wytrzymałam i przyszłam osobiście. Pani z recepcji bezczelna i z aroganckim uśmiechem patrzyla na mnie jak na g*wno. Ewidentnie jej przeszkadzało, ze w ogole musi pracować. Okazalalo sie, że tyle to trwało bo były inne kotki pierwsze w kolejności, a Łucja byla trzymana głodna i zamknięta w klatce. Ostatnio cos takiego widzialam na nfz. 3 lata pracowalam nad tym żeby w ogole móc ją dotknąć zeby przestała sie bać spac, nie bała sie każdego dźwięku, a dzis znow mam kota który nie wychodzi spod łóżka. Prycha na mnie i nie chce jesc. Dla Pan to normalne, że czekala na swoją kolej, ale ja mogłam ją przynieść o 17 i by wszystko bylo ok. Znieczulica, brak zapoznania sie z pacjentem i nastawienie tylko na zarabianie pieniędzy. Zabieg za 2 tys a mi zabroniono dzwonić i pytać o zwierzę. Jeżeli kot dostanie autoagresji jak moja poprzednia kotka to spotkamy sie w sądzie. Jeżeli zależy Ci na twoim zwierzaku to omijaj to miejsce. Mogłam sie zorientować juz gdy widzialam, że Panie wiekowo są bardziej starzystkami niz lekarzami. Zapisałam kota na wyrwanie zębów a bez mojej zgody obcięto jej paznokcie co dodatkowo naraziło ją na stres, a paznokcie obcinałam jej przed zabiegiem więc nie wiem po co to zrobili. Pani po operacji stwierdziła, źe moze nie powinno to tak wyglądać i to zmienia ale mojemu kotu juz nie pomogą. Kot mial dzis czuć sie dobrze, a przewraca sie i nie moze jesc. Poprosiłam o fakturę i dokładny opis co bylo robione przed zapłata i oczywiście nie dostałam kazano mi zapłacić natychmiast.
-
Agnieszka G ★★★★★
Jesteśmy wdzięczni całemu zespołowi Przychodni za profesjonalną opiekę i serce okazane naszemu psu podczas leczenia. Sztos bardzo cieszył się na każdą wizytę, dosłownie ciągnąc do drzwi przychodni! Choć dalsze leczenie prowadzimy obecnie w innym miejscu to z chęcią wracamy na badania kontrolne. Dziękujemy za wszystko!
-
Magdalena Kamińska ★★★★★
Nasz Leoś przez kilka był stałym pacjentem Szaraka. Kotek z wieloma chorobami, dzięki zaangażowaniu i opiece Doktor Kasi i Doktor Agnieszki w pełni cieszył się życiem. Nigdy nie zostaliśmy bez pomocy. Tu widać serce dla zwierząt. Dziękujemy.
-
Babadook Zgroza ★☆☆☆☆
Przykra sprawa, może na królikach i szynszylach się tam znają, ale z psami nie polecam tam chodzić. Powstrzymywałem się od opinii przez rok, ale po wczorajszej diagnozie u innych specjalistów miarka się przebrała. Rok temu mój pies miał echo serca w tej przychodni, podczas którego nie wykryto nowotworu serca. Guz ten musiał mieć mój pies od 3 lat minimum. Niestety teraz jest za późno i musi pies z tym żyć. Profesor, który miał u nie go dzisiaj przeprowadzić zabieg usunięcia przepukliny po wczorajszej konsultacji i obejrzeniu wyników badania odmówił jej wykonania w obecnej chwili. Przez tego guza. Pies musi czekać na następne badanie w czerwcu by sprawdzić czy guz jest aktywny czy nie i w jakim tempie rośnie. Po tym badaniu zapadnie ostateczna decyzja. W zeszłym roku pies miał operację. Po operacji dostał opuchlizny. Pani dr. Mogiła chciała go faszerować jakimiś zastrzykami i antybiotykami. Na to chirurg, który go operował stwierdził, że może to doprowadzić do zgonu psa i kazał przykładać okłady z sody. Na co Pani się obraziła i powiedziała, że nie będzie więcej mojego psa prowadziła. Posłuchałem chirurga i wszystko pięknie zeszło. Odradzam stanowczo leczenie tam psów. DO ODP p.A.M.: Informuję panią, że nie jest mi przykro z powodu choroby psa, bo przeżył piękne lata swojego życia u naszego boku i jeszcze pożyje, bo teraz jest w rękach u wykwalifikowanych specjalistów, ale jest mi przykro, że państwa przychodnia zbagatelizowała podawane przez nas objawy, że pies mdleje i dostaje drgawek, okazało się, że to przez ten guz. Pani sama zaleciła kroplówki po zgłoszeniu tych objawów. Echo serca zostało źle wykonane i nadal podtrzymuje to zdanie...
-
Agnieszka Sobótka ★★★★★
Dr Agnieszka jest mistrzynią świata w opiece nad świnkami morskimi. Od lat leczy moje stado i wyleczyła nawet przypadki "beznadziejne". Z psem też dobrze idzie. Polecam zwłaszcza miłośnikom gryzoni!
-
Julian Urbanczyk ★★★★★
Wow. Profesjonalizm na najwyższym poziomie. Szkoda, ze tak późno odkryłem ta klinika. Tu priorytetem jest zwierzę, nie zarobek, co (wbrew pozorom) nie jest norma u innych vetów Edit: kolejna wizyta (paskudne rozcięcie palucha u kota), kolejne pozytywne doświadczenie. Mialem kontakt z 3 lekarzami, każda byla 100% przygotowana kontynuując leczenie poprzedniego lekarza z tej kliniki, merytorycznie wszystko ma sens i dobro zwierzęcia jest głównym celem. A do tego ogromna empatia dla pacjenta i wyrozumiałość dla klienta. To jest pewniak za rozsądną, rynkową cenę, choć za taką obsługę zapłaciłbym wiecej bez zastanawiania. Keksik pozdrawia!
-
Iwo sia ★★★★★
Fantastyczne podejście. po pierwsze: Zanim trafilam do Szaraka, dzwoniłam do kilku innych warszawskich przychodni specjalistycznych, w których przyjmują małych pacjentów (gryzonie). Wszędzie kazano przyjechać aby zobaczyć co zwierzakowi może dolegać, jedynie tu zatroszczono się o jego komfort i póki nie było aż tak niepokojacych objawów, oszczędzono mu stresu i wystarczyła rozmowa telefoniczna, zamiast stresującej wizyty. po drugie: Zwierzaki nie są leczone za wszelką cenę, kiedy przychodzi moment, że choroba wygrywa, a zwierzak cierpi, właścieciel malego pacjenta nie jest krytykowany za podjęcie trudnej decyzji o uśpieniu celem skrócenia cierpień. Dostaje wsparcie, a sam proces uśpienia zwierzaczka jest wyjątkowy. Lekarka wszystko dokładnie najpierw tłumaczy jak będzie on przebiegał, pozwala być przy zwierzęciu, daje czas na pożegnanie. Zostawiono nas z naszym pupilem sam na sam w gabinecie, zamknięto na klucz, żeby nikt nam nie przeszkadzał i dostaliśmy tyle czasu na pożegnanie ile go potrzebowaliśmy. Ogromna empatia ze strony lekarki. Dziękujemy za to, że pozwoliła odejść z godnością naszemu Grubciowi i za uszanowanie naszych emocji.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna "Szarak" Agnieszka Mogiła?
Przychodnia Weterynaryjna "Szarak" Agnieszka Mogiła znajduje się przy Poczty Gdańskiej 16, 02-495 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna "Szarak" Agnieszka Mogiła?
Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna "Szarak" Agnieszka Mogiła pod numerem +48 226 623 106
Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna "Szarak" Agnieszka Mogiła?
Do Przychodnia Weterynaryjna "Szarak" Agnieszka Mogiła można dotrzeć, korzystając z poniższego linku
Dobra Klima Sp z o.o.