Niestety nie polecam tego miejsca. Przychodnia w moim odczuciu nastawiona na naciąganie ( bezpodstawne zlecanie badań USG, echo serca). Pochopna diagnoza ( cukrzyca!) oparta na wynikach badania krwi, która zlecona i pobrana była podczas przyjmowania antybiotyku i sterydu ( zleconych z powodu zmian skórnych ). Wyniki fałszywie dodatnie! Działania szły w kierunku sterylizacji i ustawiania cukrzycy u Figi. Całe szczęście skonsultowałam się w dwóch innych źródłach. Bardzo wielu właścicieli psów z okolicy nie poleca tego miejsca. Podpisuję się teraz pod tym i ja.
Zdjęcia
Opinie
-
Dorota Polak ★☆☆☆☆
-
Dominika ★★★★★
Byłam już parę razy w Przychodni, u kilku różnych lekarzy, za każdym razem jestem zadowolona :) Pracownicy cierpliwie odpowiadają na pytania, tłumaczą dokładnie, są zaangażowani, kontaktowi. Moja kotka jest wyjątkowo ciężkim przypadkiem do obsługi, a mimo to pracownicy potrafią sobie z nią poradzić, zawsze jest dodatkowa para rąk do pomocy i wsparcia :) Polecam, mam wrażenie, że każda pracująca tam osoba charakteryzuje się empatią i po prostu chcą pomóc zwierzakom.
-
R S ★★★★★
Z naszym buldożkiem trafiliśmy do kliniki ponad rok temu z nowotworem. Cała kadra zawsze wykazywała sie ogromnym zrozumieniem i współczuciem, proces leczenia zawsze był dokładnie wyjaśniany. Oczywiście lekarze nie sa cudotworcami i nie mają wpływu na naturę i dziś musielismy pożegnać naszą psinkę, ale wiemy, że m.in właśnie dzięki tej klinice zyskaliśmy dodatkowy rok z naszą Lisią. Pozdrawiamy i dziękujemy za wszystko
-
Pola Sieczkowska ★★★★★
nie mam odwagi przyjść i podziękować osobiście, dlatego zostawię małą notatkę po sobie i po nas. dziękuję całym sercem każdej osobie, każdej jednej, która dziś bez najmniejszych trudności przyjęła nas w nagłym przypadku. ciepło i troska z jaką Doktor nas dziś przyjął była niesamowita. dla mnie również uspokajająca, mimo narastającego stresu. dziękuję, że zrobiliście co mogliście. dziękuję, że chcieliście. dziękuję, że moja pociecha mogła być dookoła empatycznych ludzi, żeby chociaż na koniec czuć, że nie każdy człowiek zawodzi. jeśli dobrze zrozumiałam, jeden z panów został dłużej w pracy dla nas. dziękuję. dziękuję w imieniu swoim, naszych bliskich, a przede wszystkim Astona. Astona, którego już nic nie boli.
-
Dominika Boks ★★★★★
1,5 roku temu u mojej kochanej psiny pojawiły się powiekszone wezly chlonne. Lekarz weterynarii z innej przychodni faszerowal Roki sterydami... W pewnym momencie wybraliśmy się do innego weterynarza I dostaliśmy skierowanie na onkologie. Wylądowałam z Roki u doktor Stanisławiak. Doktor Stanisławiak podeszła bardzo szczerze od pierwszej wizyty. Postawiła nam diagnozę dla Roki. Chloniak. Postawiliśmy na chemioterapię . Roki była ze mną od niemalże swoich pierwszych dni życia. Znałam jej matkę, która urodziła 6 szczeniaków. Wszystkie z nich były do oddania. Natomiast gdy podeszłam do boksu podbiegła do mnie ona. Roki. Roki, którą podała mi łapkę jak miała 2 miesięce. Była to miłość od pierwszego spojrzenia, więc ratowanie jej życia i poprawa jego komfortu była dla mnie oczywista Rok kiedy doktor Stanisławiak 2 krotnie ratowała Roki przed śmiercią. Rok kiedy obsługa stawała na najwyższym poziomie, żeby ratować Roki i pozwolić jej jak najdłużej zostać z nami w dobrej kondycji. Bez bólu, cierpienia. Rok kiedy do Roki przywiązał się cały personel. Roki przez wiele miesięcy wchodziła tam jak do siebie. Kładła się pod biurkiem doktor Stanisławiak w gabinecie i czekała na diagnozę. Mój ostatni spacer z Roki odbyłam do przychodni 27.08 w środę. Czułam gdzieś w srodku, ze to już koniec naszej przygody.Ogromne podziekowania chciałabym złożyć Pani Małgosi, która gdy tylko nas zobaczyła otoczyła olbrzymią opieką. Widać było ogromne przywiązanie i chęć troski żeby tylko Roki poczuła się lepiej. Gdy wylądowaliśmy u doktor Stanisławiak i Roki przyjęła ostatnią chemię usłyszeliśmy, że wyczerpaliśmy wszystkie możliwości. Roki nie chciała wyjść z przychodni. Dziś już wiem, że w tym dniu chciała pożegnać cały personel. My również żegnamy. Dziękujęmy również Panu Eliasowi z recepcji za ogrom ciepła i Znajdowanie dla nas najlepszych terminów. I największe podziękowanie dla doktor Stanisławiak, która walczyła o Roki do końca. Zawód onkologii jest bardzo trudny. Niesie wiele wyzwań i wiele trudu. Dziękujęmy za każdą wizytę Dla nas Roki wygrała tą walkę mimo tego, że dziś jest po drugiej stronie tęczowego mostu. Nie odpuściła dopóki nie wyczerpaliśmy wszystkich możliwości. Była wojowniczką. Byłam wczoraj u Państwa i zostawiłam leki na dary dla innych zwierząt. Mam nadzieję, że ktoś je dobrze wykorzysta. Jeszcze raz serdeczne podziękowania dla całego personelu.
-
Joanna Chatizow ★★★★★
Serdecznie polecam Pana doktora Jarosława Balcerzaka. Spokojny, rzeczowy, kompetentny, bardzo dokładnie zbadał psa, zrobił biopsję (w cenie wizyty), wytłumaczył procedury i przedstawił dalsze kroki terapii. Czuliśmy się zaopiekowani i z pełnym zaufaniem przyjęliśmy przekazane informacje. Bardzo dziękujemy!
-
Joanna Żabierek ★★★★★
Jesteśmy po pierwszej wizycie z kotem. Na razie nie mam zastrzeżeń. Fachowa pomoc i koszt wizyty też nienajgorszy. Oby tylko kotek szybko wyzdrowiał.
-
Lena Kruk-Pielesiak ★★★★★
Zarówno ja jak i moje dwie kudłate dziewczyny jesteśmy bardzo zadowolone z usług kliniki. Moja suczka owczarka niemieckiego miała usuwanego guza sutka, a suczka pekińczyka wszystkie zęby. Ponieważ obie są paniami w dojrzałym wieku (12 i 14 lat) wymagały szczególnego podejścia i takie otrzymały. Bardzo profesjonalni lekarze, bardzo profesjonalne techniczki (nie wiem czy jest takie slowo) weterynaryjne. Polecam
-
Black maD ★★★★★
Świetna przychodnia, lekarze z powołania! Bardzo wnikliwy wywiad, dociekanie, spora ilość badań. Widać, że lekarze bardzo szanują i kochają swoich pacjentów. Nasza kotka nawet polubiła wizyty i sama wchodzi do transportera.
-
Małgorzata Kozłowska ★★★★★
Bardzo polecam skorzystanie z pomocy dla naszych Pupilków w tej Przychodni. Pełni empatii i gotowi pomoc na każdej płaszczyźnie lekarze i pracownicy recepcji. Oddani i pełni empatii.Zwlaszcza Pani doktor Emilia....Potrzebowaliśmy konsultacji i uzyskaliśmy tak obszerne wyjaśnienia...Nie spotkaliśmy się jeszcze z takim podejściem. Warto było pokonać odległość ponad 50 km dla tej konsultacji.Pani doktor wspierała się opiniami nawet innych lekarzy ....Tego naprawdę się nie spotyka.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna Kochanowskiego?
Przychodnia Weterynaryjna Kochanowskiego znajduje się przy Jana Kochanowskiego 23, Bielany, 01-864 Warszawa, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna Kochanowskiego?
Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna Kochanowskiego pod numerem +48 604 711 716
Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna Kochanowskiego?
Do Przychodnia Weterynaryjna Kochanowskiego można dotrzeć, korzystając z poniższego linku
Dobra Klima Sp z o.o.