Opinie

  1. Piotr Mlynski ★☆☆☆☆

    Muszę z bólem i po raz pierwszy w życiu stwierdzić, że moja wizyta w Fort Bistro w ramach Restaurant Weeka była najgorszym doświadczeniem kulinarnym, jakie kiedykolwiek miałem. Dziwi mnie to tym bardziej, że wcześniej czytałem mnóstwo bardzo pozytywnych komentarzy na temat tego miejsca. Owszem, Fort Bistro jest faktycznie ładne, a obsługa była niezwykle miła i pomocna, ale serwowane dania były po prostu niejadalne. Zanim zacząłem narzekać, zostałem poinformowany, że tego dnia nie było szefa kuchni. To nie moja rola, by usprawiedliwiać niedobre jedzenie, ale wspólnymi cechami wszystkich dań był kompletny brak smaku, zero doprawienia i widoczny brak wiedzy kulinarnej na talerzu. Smakowało to jak jedzenie ze szkolnej stołówki, bez grama soli czy innych przypraw. Przystawki Zaczęliśmy od przystawek. Krem z pieczonych ziemniaków (z podgrzybkami i sianem z pora) wyglądał jak brunatny budyń, miał bardzo gęstą konsystencję i smakował jak mocno zblendowane, niedoprawione ziemniaki – była to po prostu przygęsta papka. Nie dałem rady tego zjeść i odstawiłem talerz. Para siedząca obok nas postąpiła podobnie. Drugą przystawką był wegetariański pasztet grzybowo-orzechowy. Jak można zepsuć pasztet? Okazało się, że ten był niedoprawiony, zimny (wyjęty prosto z lodówki?), wysuszony, twardy i popękany. Towarzyszyła mu zimna pajda chleba jako grzanka, a rukola i inne zielone dodatki były zwiędnięte (widać na zdjęciach). Jedynym smakiem, jaki czuliśmy, był dominujący w 100% kozi ser. Moja żona również nie zjadła tego dania. Dania główne Dania główne kontynuowały tę fatalną passę. Moja karkówka sous vide z sosem z aronii i blinami ziemniaczano-serowymi była pozbawiona smaków. Chutney z czerwonej cebuli i pestek słonecznika wyglądał na nieświeżą, bezkształtną masę, nie pachniał i smakował 0/10 (czyli nie smakował w ogóle). Karkówka wyglądała i smakowała jak ze stołówki przedszkolnej, zupełnie bez przypraw. Bliny były glutowate i smakowały jak odgrzewane placki ziemniaczane, bez chrupiącej powłoki. Nie rozumiem też, dlaczego karkówka leżała na blinach, a plama sosu pod nimi kompletnie je rozmiękczała. Ja także nie zjadłem swojego dania. Żona zamówiła mini cepeliny z grzybami i soczewicą. Choć wyglądały obiecująco, zostały dosłownie utopione w morzu oliwy, która miała trudny do określenia, intensywny smak. Oliwa wsiąkła w cepelinki, tak że nie było czuć smaku grzybów ani dyni. Danie było okrutnie tłuste, wręcz przypominało zupę. Roszponka zwiędła, a chipsy z marchewki były twardymi sucharami. Żona nie zjadła. Deser Po drugim daniu z trudem przekonałem żonę, byśmy powiedzieli kelnerce, że nic nam nie smakowało podbijając nasze stanowisko dowodami. Wtedy właśnie dowiedzieliśmy się o nieobecności szefa kuchni. Pani zaproponowała nam kawę do deseru w ramach zadośćuczynienia. Pomyśleliśmy, że deser musi być smaczny. Było to ciasto cygaretowe z kremem kasztanowym i gruszką. Zamiast cienkiego, kruchego ciasteczka, dostaliśmy okrągłe ciastko, składające się z warstw: twardy, obgryziony na obrzeżach biszkopt, chemiczny brązowy krem, kolejny twardy biszkopt i gruszka pokrojona na kawałeczki, która przypominała ogórka kiszonego. Krem był niejadalny, biszkopty twarde i nieapetyczne. Nie zjedliśmy nawet deseru. Reasumując, wszystkie dania nie smakowały mi kompletnie. Nie zjedliśmy więcej niż 1/3 każdego z nich, próbując wzajemnie po trochu. Składniki były nieświeże, kompletnie niedoprawione, zalane oliwą, a deser chemiczny i nieestetyczny. Wizualnie była to absolutna amatorka. Najgorsze jest to, że wyszliśmy z restauracji nienajedzeni, a w trakcie powrotu samochodem oboje zaczęliśmy odczuwać dolegliwości żołądkowe – uczucie nabrzmiałego brzucha, moja wątroba też to odczuła. Przykro mi to pisać, ale to wszystko prawda. Nie wrócę do Fort Bistro, mimo że większość opinii jest dobra, i nie polecę go nikomu. Nawet para dwa stoliki obok miała podobne wrażenia, ale nie zgłosiła tego obsłudze, a szkoda. PS. Wszystko, co opisałem widać na zdjęciach.

  2. Paulina Maciaszek ★★★★★

    Klimatyczne miejsce z pysznym jedzeniem. Odwiedziliśmy to miejsce w ramach Restaurant Week. Na szczególną pochwałę zasługuje Pan Kelner, który obsługiwał nas 11.11. po południu. Miał pod opieką kilka stolików, gdzie wszyscy przyszli w tym samym czasie, więc i wydawanie posiłków byłow jednym momencie. Uwijał się jak mógł, co bardzo doceniamy. Na pewno zajrzymy w przyszłości.

  3. Marcin Szczur ★★★★★

    Świetne miejsce na śniadanie! Pyszne jedzenie, świeże składniki. Bardzo klimatyczne wnętrze z fajnym wystrojem i miłą obsługą. Polecam bo to dobre miejsce na szybkie śniadanko w gronie przyjaciół.

  1. Marta Kubiak ★★★★★

    Miejsce, które TRZEBA odwiedzić! Oryginalne, lekkie, przepyszne dania, których prezentacja na talerzu zachwyca (Kaczka to absolutna miłość od pierwszego kęsa!). Zdecydowanie czuć świeżość i wysoką jakość produktów. No przygotujcie się na prawdziwą ucztę dla zmysłów! Dodatkowo bardzo klimatyczne loftowe wnętrza, które wypełnia ciepła i rodzinna atmosfera. POLECAM! :) Właścicielki Pani Marta i Aldona przesympatyczne.

  2. pawel jas ★★★★★

    Jedni lubią Śródmieście, gdzie muszą krzyczeć by się usłyszeć, inni wolą spokój i bonus w postaci wiosennej zieleni i zapachu bzu. Tak jak jest tutaj, w Forcie 8. A w nim miejsce gdzie śniadania, obiady/lunch i kolacje są naprawdę bardzo smaczne. Do tego fajne koktajle i wina. Wszystko zawsze świeże. Idealna miejscówka na ciepłe wieczory w ogródku albo wewnątrz. Nie wiem jakim cudem tutaj nie ma tłumów. Zwłaszcza o tej porze roku. Dla mnie rewelacja.

  3. Aleksandra Fura ★★★★★

    Przepyszne jedzenie! Zwłaszcza szparagi i krewetki przypadły nam do gustu. Bardzo miła obsługa ❤️

  1. Eli M ★★★★★

    Pyszna kawa i śniadanko, codziennie inne specjalne lunche, każde danie główne przepyszne! Lokal o super atmosferze i przemiła obsługa. Zdecydowanie warto przyjść, szczególnie, że od kilku dni jest też dostępne winko.

  2. Tom ★★★★★

    Pozytywne opinie od znajomych zadecydowały, że postanowiłem zabrać rodzinę aby osobiście przetestować to miejsce. Po konsultacji z przemiłą panią kelnerką, zamówiliśmy kilka pozycji z karty. Dałem się namówić na zupę rybną, chociaż wielkim fanem tego danie nie jestem. Powiem szczerze - REWELACJA! Udana kompozycja smakowa sprawiła, że kubki smakowe zostały mocno pobudzone! Pozostałe dania też bardzo smaczne, porcje bardzo duże (część sznycla musiałem zabrać na wynos ) Miejsce zdecydowanie dodane do ulubionych restauracji na mapie Warszawy. Polecam wszystkim miłośnikom smacznej domowej kuchni ale w nowoczesnym wydaniu! :)

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Fort Bistro?

Fort Bistro znajduje się przy Fort Służew 1B, Ursynów, 02-787 Warszawa, Mazowieckie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Fort Bistro?

Można skontaktować się z Fort Bistro pod numerem +48 666 899 939

Jak można dotrzeć do Fort Bistro?

Do Fort Bistro można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements