Opinie

  1. Jolanta Lewandowska ★★★★★

    W przychodni Bari leczyłam wszystkie swoje kotki i pieski. Zawsze spotykałam się z profesjonalnym i ludzkim podejściem, a kiedy nadchodził czas na skrócenie ich cuerpienia

  2. Natalia K ★☆☆☆☆

    Niestety ale zmieniam ocenę na 1 gwiazdkę. Przychodziłam z kotką do przychodni, gdzie miała szereg badań. Za każdym razem słyszałam, że dziwne zachowania i reakcje ( według mnie z bólu) to niby psychika kota. Zmieniłam przychodnię i okazało się, że kot ma przepuklinę do usunięcia po źle zrobionej sterylce, guza nie złośliwego tłuszczaka oraz problemy z nerkami. Najgorzej że na zdjęciach rtg, usg z przychodni robionych w Bari już to wszystko było widać. Nikt z lekarzy mnie nie poinformował, pomoc była tylko w formie przeciwbólowych zastrzyków. Finalnie kot miał dwie operacje. Nie polecam

  3. Monika D. ★☆☆☆☆

    Z przykrością muszę wystawić złą ocenę. Bywałam mniej i bardziej zadowolona, ale teraz wiem, że dawno trzeba było szukać innej przychodni. O ile nie mam w sumie większych zastrzeżeń do przychodni, jej szefa P. Olbromskiego jak i drugiego, starszego weterynarza i nowej pani weterynarz, to nie zamierzam już ryzykować styczności z dr Wodnicki. Ani kombinować, żeby na niego nie trafić. Człowiek o dziwnym sposobe bycia, humorzasty, trudny w kontakcie, przemądrzały, nie umiejący przyznać się do błędu, (jak no. niepotrzebna seria kroplówek u mojej kotki, kot udręczony, a pan z uśmieszkiem przekonany, że nic się nie stało przecież) Wczoraj zaryzykowałam i przyszłam na pobierane krwi, prosta sprawa, co się może stać? I wszystko nawet przebiegło sprawnie. Starsza kotka, prawie 20 lat. Wieczorem okazuje się że wygolony fragment skóry zakrwawiony, a łapka z której była pobierana krew opuchnięta tak, że była trzy razy szersza. Jako że kot ziajał i piszczał przy najmniejszej próbie dotykania łapki, spakowałam kota pojechałam do pierwszej z brzegu przychodni czynnej wieczorem prawie płacząc. I tam czekając na wizytę dotknęłam przypadkiem obolałej łapki okazało się ... ze pan doktor nie zdjął gumki/stazy, staza była bardzo wysoko, a kot ma dość długą sierść, więc nie zauważyłam wcześniej. Zdjęcie załączam. Dziś łapka już wygląda dobrze, ale kocina zestresowana, ja też nadal ledwo żyję. Tak więc co za dużo to niezdrowo, kota już tam nie zaniosę. Pewnie bym machnęła ręką w kwestii opinii, ale szkoda mi potencjalnych pacjentów P. Wodnickiego. P.S. Laurka wystawiona lekarzowi przez szefa tej przychodni w odpowiedzi na moja opinie,tylko utwierdza mnie w przekonaniu, zeby tam nie przychodzic. Niech pan sobie zalozy staze i dobrze ja zacisnie na wiele godzin, to moze z grubsza bedzie Pan wiedzial jak czul sie kot. O mozliwych powiklaniach nie wspominajac. Swietni fachowcy takich prostackich bledow nie robia. Czasem warto sie zastanowic, czy chcac wybrnac nie zabrnie sie dalej.

  1. Kazuko_89 ★★★★☆

    Jest okej, klimat troche straszny, ale doktorzy sa super

  2. Edyta K. ★★★★★

    Nasza Misia czuła się tam doskonale zaopiekowana, a my wysłuchani i zrozumiani. Pan Dr. Grzegorz ma wspaniałe podejście do pacjentów i wielką wiedzę, robi wszystko żeby pomóc zwierzakowi.

  3. Konrad Grzybowski ★★★★★

    Jestem bardzo zadowolony. Przemiła atmosfera już od samego wejścia. Fachową i skuteczna pomoc. Polecam

  1. Anka Es ★☆☆☆☆

    Dr Toporkiewicz jest w tej przychodni wielkim nieporozumieniem i radzę omijać tego Pana szerokim łukiem. Po 5-letniej, ciezkiej walce z mięskiem poiniekcyjnym u naszego kota, dwóch operacjach i chemioterapii szanowny pan doktor usilnie próbował podać zastrzyk w okolicę miedzyloaptkową u naszej kocicy. Na mój sprzeciw zareagował śmiechem i słowami "przecież mięsaka można wyciąć". Podejście co najmniej nieprofesjonalne, a do tego trzęsące się ręce jak u paralityka nie zapowiadały niczego dobrego. Nigdy więcej tu nie wrócimy, chociaż dr Olbromski wydaje się dość sensownym lekarzem. Dla niego jedna gwiazdka.

  2. Dorota Wołoszyn ★★★★★

    Mimo trafnej diagnozy i podjętego leczenia niestety nie udało się postawić na cztery łapy mojej podopiecznej. Bardzo dziękuję Panu Grzegorzowi i Mirosławowi za serce, empatię i zaangażowanie. Polecam przychodnię Bari, ceny do przyjęcia, bez zbędnych kosztów i co najważniejsze chęć niesienia pomocy, a to bezcenne. Taka malutka zostaje w pamięci.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna BARI?

Przychodnia Weterynaryjna BARI znajduje się przy Świetlików 3, Bemowo, 01-389 Warszawa, Mazowieckie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna BARI?

Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna BARI pod numerem +48 226 651 500

Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna BARI?

Do Przychodnia Weterynaryjna BARI można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements